środa, 28 sierpnia 2013


Kilka lat temu czytałam książkę która wstrząsnęła mnie do reszty
,,Spalona żywcem"Souad
Czasami spotykamy na swojej drodze takie książki od których trudno jest się oderwać,mimo że czytam do późna w nocy,gdy czytałam tą książkę to czas dla mnie się nie liczył płynęłam za każdą odwracaną kartką.A co najważniejsze nie żałuje że ją przeczytałam.


„Spalona żywcem” to opowieść o okrutnym świecie muzułmańskim, gdzie akceptowane są „zbrodnie honorowe” i nikt nie jest w stanie się temu przeciwstawić. To opowieść o wielkiej sile życiowej, jaką ma w sobie autorka, jej dzieci i mąż. To także opowieść o miłości. O miłości w kraju muzułmańskim, która jest tam uczuciem rzadko spotykanym i miłości w kraju europejskim. Ta pierwsza, niszczycielska, doprowadziła do podpalenia autorki, druga daje jej siłę, oparcie i chęć do życia. Ale przede wszystkim to książka o wielkim cierpieniu, która wzbudza w czytelniku szacunek i niesamowity podziw dla jej autorki. Niewiele osób byłoby w stanie znieść to, czego doświadczyła w życiu Souad.
Relacja Souad to wstrząsająca opowieść o tym, co tak naprawdę dzieje się za murami niejednego palestyńskiego domu. Jest to nie tylko historia autorki, ale wszystkich kobiet żyjących w świecie prawa mężczyzn, a raczej w świecie bezprawia, w którym płeć piękna znaczy mniej niż zwierzęta.

W ojczyźnie Souad, a także w wielu innych krajach kobieta jest jedynie niewolnicą, tanią siłą roboczą. Usługuje swojemu „panu” bez słowa protestu. Dzieje się tak dlatego, że te żyjące w wiecznym strachu służące nie zdają sobie sprawę, że można żyć inaczej – to jest ich codzienność, to jest dla nich normalne. Nie mogą porozmawiać z obcym mężczyzną, nie mogą na niego spojrzeć. Ba! Nie mogą przebywać w towarzystwie mężczyzn, ponieważ okrzyknięte zostaną chamutra (dziwką) i padnie ostateczny wyrok – zbrodnia honorowa; karę za nią Souad przeżyła cudem.
Jest ona siedemnastoletnią dziewczyną mieszkającą w Cisjordanii, która zakochuje się z nieszczerą wzajemnością. Jest muzułmanką, a ponieważ przedmałżeńska miłość jest zakazana w jej wierze, zostaje ona skazana na śmierć przez swojego ojca. Wyroku dokonuje jej szwagier, jednak Souad udaje się przeżyć i dzięki Jacqouline, kobiety pracującej dla szwajcarskiej fundacji, opiekującej się kobietami pokrzywdzonymi przez własne rodziny, ucieka ona z kraju i zamieszkuje w Europie.

Tytuł „Spalona żywcem” jest świetnym odzwierciedleniem kluczowego momentu książki. Bowiem szwagier Souad, w celu zabójstwa, oblewa dziewczynę benzyną i rzuca w nią zapaloną zapałkę. Autorka bardzo skrupulatnie opisuje każdą palącą się powoli część jej ciała, dzięki czemu, przenosi na czytelników choć trochę uczuć, jakie dotykały ją w tamtej chwili.

Książka jest bardzo oryginalna pod względem stylu. Jest to debiut autorki i czytając go, łatwo się tego domyślić. Nie mam tutaj jednak na myśli pisarskich błędów wynikających z braku doświadczenia, ale nieśmiałą, choć szczerze opowiedzianą historię.
Souad nie ujawnia się. Dlatego właśnie cała powieść owiana jest intrygującą tajemnicą. Genialnie wyodrębnione uczucia bohaterki ukazują ją w świetle małej, bezbronnej dziewczynki.
Książka przedstawiła mi nieznany świat kobiet, które nie posiadają żadnych praw, nie liczą się dla nikogo, są niczym. Główną bohaterka Souad,jako dojrzała kobieta wspomina dawne życie w Cisjordani. W rodzinnym domu zawsze musiała być posłuszna, usługiwać swojemu ojcu, paść owce i sprzątać, i choć wypełniała swoje obowiązki dostawała ostre lanie. Jej całe dzieciństwo przebiegało pod presją tradycji. Była tylko kobietą, dlatego nie miała do niczego prawa. Ojciec wciąż jej powtarzał, że jest mniej warta niż owce, które posiadał, ponieważ za ich wełnę i mleko można było dostać pieniądze, a ona była tylko dziewczyną. Jeżeli kobieta urodziła chłopca, to było to wielkie wydarzenie dla całej rodziny i wszyscy się z tego cieszyli, lecz jeżeli urodziła zbyt wiele dziewczynek nie dając potomka płci męskiej, była to jej wina. Kobiety rodzą tam często nawet po 14 dzieci i jest tam to normalne, jak też normalne było to, że gdy rodziło się zbyt wiele dziewczynek, matka zaraz po urodzeniu musiała je zabić.

W czasie podróży autokarem siedziała mi w głowie pewna książka którą dawno temu czytałam
,,Spalona żywcem"Souad


„Spalona żywcem” to opowiesć o okrutnym świecie muzułmańskim, gdzie akceptowane są „zbrodnie honorowe” i nikt nie jest w stanie się temu przeciwstawić. To opowieść o wielkiej sile życiowej, jaką ma w sobie autorka, jej dzieci i mąż. To także opowieść o miłości. O miłości w kraju muzułmańskim, która jest tam uczuciem rzadko spotykanym i miłości w kraju europejskim. Ta pierwsza, niszczycielska, doprowadziła do podpalenia autorki, druga daje jej siłę, oparcie i chęć do życia. Ale przede wszystkim to książka o wielkim cierpieniu, która wzbudza w czytelniku szacunek i niesamowity podziw dla jej autorki. Niewiele osób byłoby w stanie znieść to, czego doświadczyła w życiu Souad.
Relacja Souad to wstrząsająca opowieść o tym, co tak naprawdę dzieje się za murami niejednego palestyńskiego domu. Jest to nie tylko historia autorki, ale wszystkich kobiet żyjących w świecie prawa mężczyzn, a raczej w świecie bezprawia, w którym płeć piękna znaczy mniej niż zwierzęta.

W ojczyźnie Souad, a także w wielu innych krajach kobieta jest jedynie niewolnicą, tanią siłą roboczą. Usługuje swojemu „panu” bez słowa protestu. Dzieje się tak dlatego, że te żyjące w wiecznym strachu służące nie zdają sobie sprawę, że można żyć inaczej – to jest ich codzienność, to jest dla nich normalne. Nie mogą porozmawiać z obcym mężczyzną, nie mogą na niego spojrzeć. Ba! Nie mogą przebywać w towarzystwie mężczyzn, ponieważ okrzyknięte zostaną chamutra (dziwką) i padnie ostateczny wyrok – zbrodnia honorowa; karę za nią Souad przeżyła cudem.
Jest ona siedemnastoletnią dziewczyną mieszkającą w Cisjordanii, która zakochuje się z nieszczerą wzajemnością. Jest muzułmanką, a ponieważ przedmałżeńska miłość jest zakazana w jej wierze, zostaje ona skazana na śmierć przez swojego ojca. Wyroku dokonuje jej szwagier, jednak Souad udaje się przeżyć i dzięki Jacqouline, kobiety pracującej dla szwajcarskiej fundacji, opiekującej się kobietami pokrzywdzonymi przez własne rodziny, ucieka ona z kraju i zamieszkuje w Europie.

Tytuł „Spalona żywcem” jest świetnym odzwierciedleniem kluczowego momentu książki. Bowiem szwagier Souad, w celu zabójstwa, oblewa dziewczynę benzyną i rzuca w nią zapaloną zapałkę. Autorka bardzo skrupulatnie opisuje każdą palącą się powoli część jej ciała, dzięki czemu, przenosi na czytelników choć trochę uczuć, jakie dotykały ją w tamtej chwili.

Książka jest bardzo oryginalna pod względem stylu. Jest to debiut autorki i czytając go, łatwo się tego domyślić. Nie mam tutaj jednak na myśli pisarskich błędów wynikających z braku doświadczenia, ale nieśmiałą, choć szczerze opowiedzianą historię.
Souad nie ujawnia się. Dlatego właśnie cała powieść owiana jest intrygującą tajemnicą. Genialnie wyodrębnione uczucia bohaterki ukazują ją w świetle małej, bezbronnej dziewczynki.
Książka przedstawiła mi nieznany świat kobiet, które nie posiadają żadnych praw, nie liczą się dla nikogo, są niczym. Główną bohaterka Souad,jako dojrzała kobieta wspomina dawne życie w Cisjordani. W rodzinnym domu zawsze musiała być posłuszna, usługiwać swojemu ojcu, paść owce i sprzątać, i choć wypełniała swoje obowiązki dostawała ostre lanie. Jej całe dzieciństwo przebiegało pod presją tradycji. Była tylko kobietą, dlatego nie miała do niczego prawa. Ojciec wciąż jej powtarzał, że jest mniej warta niż owce, które posiadał, ponieważ za ich wełnę i mleko można było dostać pieniądze, a ona była tylko dziewczyną. Jeżeli kobieta urodziła chłopca, to było to wielkie wydarzenie dla całej rodziny i wszyscy się z tego cieszyli, lecz jeżeli urodziła zbyt wiele dziewczynek nie dając potomka płci męskiej, była to jej wina. Kobiety rodzą tam często nawet po 14 dzieci i jest tam to normalne, jak też normalne było to, że gdy rodziło się zbyt wiele dziewczynek, matka zaraz po urodzeniu musiała je zabić.

Wypad do Kołobrzegu

Cześć ostatnio jakoś jestem w rozjazdach i nawet nie mam czasu porządnie poczytać książki,ale za kilka dni to się zmieni znowu wraca wrzesień wracam do środowiskowego domu samopomocy wracamy po dwóch miesiącach do pracy z czego bardzo się cieszę i nie mogę się doczekać.
Wczoraj byłam na wycieczce z projektu w Kołobrzegu i Zieleniewie,dużo zwiedziłam byłam tam z siostra i było bardzo fajnie
Piękny widok z latarni morskiej jak wcześniej wspomniałam uwielbiam przebywać nad morzem i zwiedzać różne zabytki wczoraj udało mi się wejść na latarnie morską z czego jestem bardzo zadowolona.

Latarnia w Kołobrzegu została umiejscowiona w centrum miasta Kołobrzeg, na dawnym forcie, co umożliwiło postawienie wysokiej wieży z czerwonej cegły. Latarnię można zwiedzać, a wielkim i zarazem niespotykanym urozmaiceniem wspinaczki na latarnię są metalowe schody. Miłą niespodzianką jest usytuowana w pobliżu armata, przypominająca historię wieży, oraz tablice upamiętniające rybaków, którzy zginęli na morzu.



Piękne przeżycie jest wejscie na latarnie chodz dla mnie to był nie lada wyczyn bo strasznie się bałam ale dałam radę i jestem zadowolona.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Ale także wybraliśmy się w sobotę na kilka godzin nad morze do Mielna i tam też kilka ciekawych atrakcji widziałam pokaże wam kilka zdjęć!!A póżniej trochę wam poopowiadam
 ,,foka na plaży''Prześliczna
 ,,baranek"śliczny
Ale co w tym wszystkim było najlepsze był kiermasz książek wszystkie książki były -70%tańsze miałam taką ochotę sobie coś kupić ale byłam z bardzo marudną ciocią która pędziła jak szalona i nie było jak tam wejść żałuje strasznie bo może taka okazja się nie trafić.Ale byłam wściekła!!



Udany weekend!

Cześć!!
Przez weekend nie pisałam bo byłam w Koszalinie tak jak wam pisałam,choć w tym mieście jestem często  ponieważ mam tam rodzinę ale zawsze co nowego zwiedzę na przykład teraz widziałam piękną fontannę oto ona,porobiłam trochę zdjęć teraz wam pokaże.
Śliczne widoki Fontanna zmienia kolory i w nocy wygląda prześlicznie,działa od godziny 10 do 23 natomiast od godziny 18 do 23 jest podświetlana.Ta fontanna znajduje się w Parku Książąt Pomorskich w Koszalinie naprawdę piękny widok i zachęcam do obejrzenia.

piątek, 23 sierpnia 2013

Coś pięknego:)Hymn o miłości (1 List Św. Pawła do Koryntian, 13,1-13)

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się miedzią dźwięczącą
lub cymbałem brzmiącym.
Gdybym posiadał dar przemawiania z natchnienia Bożego
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadł wszelką wiedzę,
i wiarę miał taką, żebym mógł góry przenosić,
a miłości bym nie miał,
niczym jestem.
Gdybym cały swój majątek rozdał na żywienie ubogich
i własne ciało wydał na spalenie,
a miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość jest cierpliwa,
uprzejma jest.
Miłość nie zazdrości, nie przechwala się,
nie unosi się pychą,
nie zachowuje się nietaktownie,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego,
nie cieszy się z nieprawości, lecz raduje się z triumfu prawdy.
Miłość wszystko znosi,
każdemu wierzy,
każdemu ufa,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
chociaż dar przemawiania z natchnienia Bożego zaniknie,
chociaż dar modlenia się w obcych językach przeminie,
chociaż wiedzy zabraknie.
Niedoskonała jest nasza wiedza,
niedoskonałe nasze przemawianie z natchnienia Bożego.
Gdy przyjdzie życie doskonałe,
niedoskonałe zniknie.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
myślałem jak dziecko,
rozumowałem jak dziecko.
Gdy stałem się dojrzałym człowiekiem,
pozbyłem się cech dziecinnych.
Teraz widzimy niejasno jak w zwierciadle,
potem zobaczymy bezpośrednio – twarzą w twarz.
Teraz poznaję częściowo,
potem poznam [całkowicie],
tak jak sam jestem poznany.
Teraz ważne są trzy rzeczy:
wiara,
nadzieja,
miłość.
A z nich największa jest miłość.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Cytaty ze Zmierzchu

Ale żeby nie było to znalazłam cytaty z ulubionej Sagii Zmierzchu oto i one!!
Pierwszy z najpierwszych
'Nigdy nie zastanawiałam się jak umrę ,ale umrzeć za kogoś - kogo się kocha , wydaje się dobrą śmiercią ''

"Byłam absolutnie pewna kilku rzeczy. Po pierwsze, Edward pochodził z rodziny wampirów. Po drugie dręczyło go pragnienie – na ile był je w stanie pohamować, tego nie wiedziałam – pragnienie, by posmakować mojej krwi. Po trzecie wreszcie, byłam w tym wampirze bezwarunkowo i nieodwołalnie zakochana."

Ulubiony i chyba najbardziej zapamiętany!!
-No i lew zakochał się w jagnięciu,
-ale głupie jagnię
-chory na głowę lew masochista :)))

Cytat Jacoba z przed świtem
"Byłem jak narkoman, któremu kończyły się zapasy. Dzień, w którym miałem zacząć przymusowy odwyk zbliżał się nieubłaganie, i im więcej miałem strzelić sobie dziełek, tym bardziej miałem później cierpieć."

Cytaty który po części złamał mi serce to:"Będzie tak, jakbyśmy nigdy się nie poznali". W "New Moon" ten cytat wielokrotnie się powtarzał. Jest dobijający :(
 "wieczność bez ciebie nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Nie chcę spędzić z dala od Ciebie ani jednego dnia"

 "-dla mnie 'małżeństwo' i 'wieczność' niekoniecznie idą z sobą w parze. Poza tym jakby nie było, żyjemy w moich czasach i to do nich powinniśmy się dostosować.To co powiedziała Bella mnie urzekło.

Piękne wyznanie miłości do Belli:'Kocham Cię, słyszysz, kocham Cię, zawsze Cię kochałem i zawsze będę Cię kochać'
Kolejne wyznanie miłości Edwarda do Belli:"Moje własne serce jest równie ciche. I tak jak to, należy do ciebie..."brzmi jak oświadczyny!
I to tyle cytatów które mnie urzekły w zmierzchu!!


Cytat z intruza które mnie zainteresował

A żeby nie było samej tandety podam wam cytaty z książki ,,Intruz"
"- Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki, jaką jest miłość. Na ile jest sprawą ciała, a na ile umysłu? Ile w niej przypadku, a ile przeznaczenia? Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwe trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam. Miłość po prostu jest albo jej nie ma. Mój żywiciel kochał żywiciela Curta i ta miłość przetrwała nawet wtedy, gdy umysły zmieniły właścicieli."
Znalazłam tylko jeden ale warty uwagi


kolejna fantastyczna książka

Serię Zmierzchu opisałam dawno temu ale jest jeszcze jedna fantastyczna książka Stephenie Meyer
Przyszłość. Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć.

Książkę tą poznałam na rehabilitacji czytała ją moja koleżanka i zwróciłam na nią uwagę przeczytałam recenzję i po raz kolejny się zakochałam w książce pani Meyre fantastyczna książka,zdobycie ukochanego mężczyzny to nie lada wyzwanie ale obie kobiety nie umieją bez niego żyć!!Fantastyczna i dająca do myślenia powieść polecam.

Dzieci w amoku narkotykowym

Przeglądając mojego bloga dzisiaj doszłam do wniosku że nie ma na nim jednej książki a mianowicie
,,My dzieci z dworca ZOO"Christine F.
Są książki, które budzą mieszane uczucia. Nie ze względu na ich wartość, ale zawartość. Do takich należy książka „My, dzieci z Dworca ZOO”. Jest to dokument – zapis wyznań nieletniej narkomanki. Bolesne świadectwo. Autentyczność sprawia, iż inna historia o narkomanii – film „Requiem dla snu” – wypada przy tym blado.

Christiane F. wpadła w nałóg pod koniec lat 70. 13-letnia dziewczynka żyjąca w Berlinie szukała alternatywy dla otaczającej ją szarej rzeczywistości. Napięta i toksyczna atmosfera w domu, do tego coraz bardziej jałowe i bezwzględne otoczenie wielkomiejskiego blokowiska. Uciekać od tego próbowało wielu młodych ludzi. Jednak z jednego koszmaru wpadali w drugi, jeszcze gorszy.

Christiane odbyła podręcznikową drogę – od miękkich narkotyków po twarde. Skończyła na heroinie. I heroina prawie skończyła z nią. Uzależnienie psychiczne, a później fizyczne, zmuszało ją do szukania nowych źródeł finansowania kosztownego nałogu. Zwykłe kombinowanie i wyłudzanie szybko przestało starczać. Pozostała prostytucja. Na berlińskim Dworcu ZOO dziewczynka łapała swoich pierwszych klientów.

„My, dzieci z dworca ZOO” to historia fizycznego, moralnego i psychicznego upadku. Matnia nałogu to świat braku nadziei, w którym wciąż podtrzymywane złudzenia o lepszym życiu tylko potęgują przytłaczający całokształt. Bohaterka wielokrotnie próbuje od tego uciec. Niestety nie ma gdzie. Poza nałogiem jest świat, na którego reguły nie potrafi się zgodzić – pogoń za karierą, kołtuństwo, konformizm, hipokryzja.

Lektura ta dała mi wiele do myślenia. Nie były to myśli przyjemne. Książka bardzo mnie wciągnęła – nie dość, że jest autentyczna, to jako zapis wypowiedzi daje możliwość zetknięcia się z żywym, nieprzewidywalnym językiem. Jednak przyjemność czytelnika była tu przemieszana z gorzką refleksją i żalem wobec bohaterki. To, co ją spotkało, było tak beznadziejne i, niestety, głupie, iż do końca nie potrafiłem się z tym pogodzić.

Sprawy nie zmienia zakończenie. Co prawda daje ono nadzieję, pokazuje Christiane na nowej ścieżce życia, odmienioną. Jednak jest to pocieszenie pełne goryczy i czającej się w tle rezygnacji.


Ta książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie czytałam ją jako dziecko i do dzisiaj ją pamiętam zawsze gdy sobie o niej przypomnę mam przed oczami ten dworzec,dziewczyny które oddają się za narkotyki, wbijają sobie w żyłę i to jest ich świat!!Świat narkomanów którzy nie widzą nic prócz narkotyków oni poprostu nie umieją bez nich żyć!

środa, 21 sierpnia 2013

Podróże

Jednym z moich najskrytszych marzeń jest podróż do Londynu!!I zobaczenie pałacu Buckingham Palace a to się zaczęło kiedy przeczytałam bibliografię ElżbietyII zachwyciłam mnie całkowicie!
Brytyjska monarchini, Elżbieta II, tak skutecznie chroni swoją prywatność, że dla wszystkich spoza najbliższego kręgu pozostaje zagadką. Nawet jej poddani nie wiedzą, jaka jest naprawdę. Publicznie ogranicza się do zdawkowych, optymistycznych wypowiedzi i pełnych rezerwy uśmiechów. W prywatnych kontaktach okazuje się wesołą osobą, obdarzoną dużym poczuciem humoru i talentem parodystycznym, niekiedy złośliwą. Dzięki książce "Prawdziwa królowa. Elżbieta II jakiej nie znamy" ujrzymy tę fascynującą i tajemniczą kobietę bez maski, którą zakłada na co dzień. Autorem publikacji jest Andrew Marr, czołowy brytyjski dziennikarz i komentator polityczny.

Elżbieta II wstąpiła na tron mając zaledwie dwadzieścia pięć lat. Już sześć dekad stoi na czele brytyjskiego państwa. Zna wybitnych światowych przywódców, wie wszystko o konfliktach i sympatiach wielkich mocarstw. Przez Pałac Buckingham przetoczyło się dużo burz. Królowa widziała, jak jej syn i następca, książę Karol, prowadzi pozamałżeński romans. Przeżyła śmierć księżnej Diany, niechęć obywateli i rodziny, bunt wnuków. Jednak nigdy nie zaniedbała oficjalnych obowiązków. Nawet wtedy, gdy rodzinne sekrety Windsorów trafiły do mediów, huczało od plotek, mnożyły się domysły. Nigdy też nie powiedziała publicznie ani słowa o swoich kłopotach. Czytając książkę "Prawdziwa królowa", przekonamy się, że cena, jaką musiała zapłacić za ten pozorny spokój, była ogromna.
Uwielbiam tą kobietę pod każdym względem jej postawa i sposób bycia mnie zachwyciły i mogę szczerze powiedzieć to jest przykład  PRAWDZIWEJ KRÓLOWEJ.

Wypad nad morze

Hej coś mi się nie chce spać jest już godzina 23.10 a ja nabrałam ochoty na pisanie,no więc trochę wam poopowiadam. W najbliższych dniach wybieram się do Kołobrzegu na wycieczkę z fajną grupką osób oczywiście jak wrócę to opowiem i może mi się uda porobić kilka fotek to oczywiście dodam.To będzie mój drugi wypad nad morze w tym roku wcześniej byłam w Mrzeżynie na jeden dzień było fantastycznie uwielbiam morze i nadmorski klimat,ogólnie lubię zwiedzać i poznawać nowe miejsca a w Mrzeżynie byłam pierwszy raz.
Bez Shoppingu się nie odbyło ale niestety nie miałam czasu zajść do księgarni a wogóle to była sobota więc księgarnia była zamknięta co bardzo żałuje,może w Kołobrzegu uda mi się zapolować na jakąś księgarnię albo mały sklepiczek z książkami.Ale w Mrzeżynie kupiłam sobie śliczny zegarek z wieżą Eiffela co też uwielbiam ogólnie to podróżowanie to moja drugą miłość po książkach oczywiście staram się gdzie kolwiek jestem zajść do księgarni lub kupić jakąś książkę czasami to się udaje zobaczymy jak będzie teraz ale jestem pełna nadziei.

Troszkę o mnie:)

Ostatnio na wielu blogach zauważyłam że autorzy dużo mówią o sobie i to jest naprawdę ciekawa sprawa powiedzieć kilka słów o sobie,a więc ja też podzielę się z wami i opowiem wam o sobie ;
-jestem niepełnosprawna cieszę się każdą chwilą i lubię poznawać nowych ludzi
-lubię wyzwania i stawiać sobie coraz to większe trudności do pokonania
-jak już wiecie uwielbiam książki kocham ich zapach uwielbiam przechadzać się po regałach biblioteki i szukać takich jakie skradną mi serce.Gdy czytam książkę czuje się w takim odległym świecie i mam ochotę żeby ten świat istniał cały czas,ale niestety rzeczywistość też istnieje.Często w czasie czytania wracam do okładki i napawam się jej widokiem.
-Uwielbiam swoje książki układać i przekładać z miejsca na miejsce u mnie w domu książki mają wyjątkowe miejsce w pokoju.
-Lubię czytać książki które widzę że są zadbane nie zniszczone,ponieważ nie lubię jak książka jest zniszczona to mnie odrazu odpycha
-Nie tylko czytam ale,także pisze książkę to mi daję pewności siebie i chce żeby ktoś kiedyś tak jak ja podziwiał mój talent i moją pasję,
-mam trójkę rodzeństwa młodszego siostra ma 19,brat jeden 13 a drógi 6 uwielbiam ich ponad wszystko choć czasami jak to w życiu się tego nie okazuje
-kocham ponad wszystko moich rodziców którzy mimo mojej choroby kochają mnie bardzo mocno i zawsze im za to będę dziękować oni są dla mnie najważniejsi
-Wierzę że w końcu spotkam miłość swojego życia i nie będę sama.
-moim marzeniem jest wydanie książki i założenie fundacji dla niepełnosprawnych
-Często korzystam z biblioteki raz w miesiącu muszę się tam pojawić to jest taka norma bez której nie umiem funkcjonować
-Nie przepadam za pożyczaniem książek. Wyjątek robię tylko dla rodziny i wybranych przyjaciół. :)
-U mnie w rodzinnym domu tylko ja czytam i wprost mam bzika na tym punkcie
- Bardzo łatwo i szybko się złoszczę i czasami wybucham płaczem ale długo nie umiem się gniewać
 - Bywam bardzo uparta i jeszcze bardziej niecierpliwa,nienawidzę czekać długo jak ma coś się wydarzyć w moim życiu
-Chodzę do ośrodka dla osób niepełnosprawnych tam się nauczyłam wyszywać krzyżykowo i poznałam dużo ludzi którzy też czytają książki,a także zyskałam nowe doświadczenia
-Chciałabym kiedyś podróżować pojechać do Londynu i Paryża a także do Afryki.
-Czytam książki różnego rodzaju uwielbiam czytać książki o jakiś chorobach jakiś przeżyciach innych ludzi to mnie dowartościowuje.
-Uwielbiam kawę i dobre filmy a także lubię pisać SMS-y
-Kocham słodycze:)
-nie znoszę jeżeli ludzie mnie nie akceptują
-A co najważniejsze jestem szczęśliwa i mam nadzieje że uda mi się wydać książkę
To tyle napisałam szczerze!!


Trochę z innej bajki:)

Pamiętacie Szekspira? Kto nie pamięta,niedawno czytałam książkę która była dosadnie podobna do
,,Romea i Julii'' Najgłośniejszy romans jaki poznał świat.A teraz wam pokaże coś podobnego
Anne Forthier,,Julia"
Młoda Amerykanka Julia dowiaduje się, że jest krewną innej, średniowiecznej, Julii, pierwowzoru bohaterki Szekspira. W Sienie czeka też na nią dziwny spadek, pozostawiony przez zmarłą matkę. Podczas pobytu we Włoszech Julia pozna rodzinną tajemnicę i prawdziwe losy swej imienniczki, uniknie śmiertelnego niebezpieczeństwa i zakocha się…


Czy ma coś wspólnego z Julią Szekspira?tak jest jej krewną gdy, się o tym dowiaduje jak się zmieni jej życie czy dowie się jakieś tajemnicy zobaczcie sami przeczytajcie!!


wtorek, 20 sierpnia 2013

Hejka dzisiaj dam ciekawe zadanie zadam ciekawe pytania na temat książek !!
1.Wasza ulubiona książka z dzieciństwa?
2.Niedawno przeczytana książka to..?
3.Czy pamiętacie swoją pierwszą przeczytaną książkę jak tak to jaka to była?
4.Ulubiona pisarka/pisarz?
5.W jaki miejscu najbardziej lubisz czytać książki?
6.Jakie typy książek czytasz najbardziej?
7.Skąd bierzesz książki?Z bibliotek czy kupujesz?
8.jaka książka wywarła na tobie największe wrażenie i dlaczego?
9.ulubiony bohater książkowy?
To na razie tyle może kiedyś wpadnę na inne pytania zachęcam do odpowiadania.

sobota, 17 sierpnia 2013

Miłość w czasie wojny:)

Teraz pokaże wam książkę z wojną w tle ale,bardzo interesującą i przyciągnęła mnie po jednej linijce!!oto ona!!
Pam Jenoff,,Dziewczyna komendanta"
1 września 1939 roku świat młodej żydówki Emmy Bau legł w gruzach. Jej nowo poślubiony mąż, Jakub, działacz ruchu oporu, musi się ukrywać. Rodzina trafia do getta. W wyniku splotu niezwykłych wydarzeń Emma nie dzieli tragicznego losu swoich rodaków, tylko z nowymi dokumentami - jako Polka Anna Lipowska - rozpoczyna nowe życie w okupowanym Krakowie. Pragnie w ukryciu przeczekać wojenną zawieruchę, lecz nie jest jej to dane. Pewnego dnia zostaje przedstawiona komendantowi Georgowi Richwalderowi. Wkrótce ten wysokiej rangi hitlerowski oficer postanawia zatrudnić ją w charakterze swojej asystentki w biurze na Wawelu. Nakłoniona do współpracy przez ludzi podziemia, Emma staje przed poważnym dylematem. By ratować siebie i innych, musi zbrukać wszystko, co dla niej święte. Początkowo wbrew sobie i logice przyjmuje propozycję Richwaldera. Młoda, nieśmiała i niedoświadczona dziewczyna rozpoczyna śmiertelnie niebezpieczną grę o najwyższą stawkę.

Zarówno pierwsza jak i druga część pochłonęły mnie do reszty oto ta druga
Pam Jenoff ,,Żona dyplomaty"
Jak to się stało, że przeżyłam, gdy tylu innych zginęło? Dlaczego właśnie ja? Europa 1945 rok. Cudem ocalała po koszmarze nazistowskiego obozu Marta Nederman powoli wraca do zdrowia i równowagi psychicznej. Poznaje amerykańskiego żołnierza Paula, którego miłość przywraca jej wiarę w sens życia. Marta znów zaczyna marzyć i snuć plany na przyszłość, zachodzi w ciążę. Niestety tragiczna śmierć Paula niszczy nadzieje na szczęście. Zrozpaczona Marta odnajduje wreszcie ukojenie w małżeństwie z brytyjskim dyplomatą Simonem, z którym udaje jej się stworzyć wspaniały, ciepły dom. Jednak los jeszcze raz okrutnie z niej zadrwi i wystawi ją na ciężką próbę. Marta pragnie pomóc brytyjskiemu wywiadowi w zdemaskowaniu komunistycznego szpiega, ale to oznacza powrót do znienawidzonej i okrutnej przeszłości... 

Miłość w czasie wojny musi przetrwać okrutne i smutne chwile bez względu na wszystko na każdym kroku czai się śmierć i można stracić ukochaną osobę ni zawsze tak jest ale przeważnie taki los jest zgotowany żołnierzom którzy poświęcają swoje życie wojsku.A miłość hmm,miłość musi albo czekać i wierzyć że kiedyś wojna się skończy albo odejść w zapomnienie!! 

Autor niesamowitych horrorów:)

Okropnie się czuje wszystko mnie boli i jestem zaćmiona po dzisiejszych zakupach i pójściu do fryziera jestem wycieńczona przechodziłam dzisiaj obok księgarnii i oczywiście przystanęłam by,popatrzeć czy są jakieś nowości oczywiście były!Ale nie o tym dzisiaj będę pisać powiem wam dzisiaj o twórczości pana Kinga !!Gdyż nigdy nie sięgałam po jego książki z prostej przyczyny miałam jakiś hamulec co do jego tworczości ale to się zmieniło gdy przeczytałam jedną z jego książek zaczarował mnie swojimi książkami a więc oto i on!!
Amerykański pisarz, autor głównie literatury grozy. W przeszłości wydawał książki pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Jego książki rozeszły się w nakładzie przekraczającym 350 milionów egzemplarzy, co czyni go jednym z najbardziej poczytnych pisarzy na świecie.

Jest autorem horrorów, które przeszły do klasyki gatunku, jak np. Lśnienie, Miasteczko Salem, Podpalaczka. Nie ogranicza się jednak do jednego gatunku, czego przykładem są: Cztery pory roku, Zielona mila, Oczy Smoka, Bastion oraz 7-tomowy cykl powieści fantasy Mroczna Wieża.

W 2003 został odznaczony prestiżową nagrodą DCAL (Medal za wybitny wkład w literaturę amerykańską) przez National Book Foundation.

Stephen King ma córkę i dwóch synów, również pisarzy: Owena Kinga oraz Joe Hilla

Zachęcam do czytania jego książek choć to horrory mają w sobie urok przyciągania czytelników.

piątek, 16 sierpnia 2013

Cytaty najlepsze jakie znalazłam


Przed chwilką znalazłam bardzo ciekawy cytaty:

 "Bardzo wiele książek należy przeczytać po to, aby sobie uświadomić, jak mało się wie."

Sądzę że,ten cytat się sprawdza ponieważ nie wiadomo ile by się wiedziało o życiu i tak wszystkiego najwięcej można się dowiedzieć z książek.\


Książki sprawiają, że opisywane w nich historie i wyrażone opinie stają się twoimi i po skończonej lekturze nie jesteś już tym samym człowiekiem, jakim byłeś, kiedy ją zaczynałeś. Bardzo inteligentni ludzie napisali niektóre z tych stron; i jeśli potrafisz czytać z pokorą, cierpliwością i chęcią uczenia się, nigdy się nie zawiedziesz. Nawet to, czego się nie rozumie, utkwi ci w jakimś zakamarku głowy i czeka, żeby kiedyś w przyszłości nabrać sensu i zmienić się w rzeczy piękne i pożyteczne."


Z tym cytatem też się zgodzę ponieważ każda książka dostarcza nam jakich kolwiek nowych informacji,z każdą nowo przeczytaną książką wiesz coraz więcej i rozwijasz swoją wiedzę ucząc się nowych rzeczy poznajesz świat za pomocą książki bez wychodzenia z domu poznajesz życie innych ludzi,ba ty czytasz emocje ludzi którzy są autorami danej książki oni ją stworzyli a ty jako czytelnik możesz ją ocenić i tą ocenę zostawić tylko i wyłącznie dla siebie.


"Telewizja to tylko zastępcza rozrywka dla mózgu, kto nie czyta, ten właściwie nie potrzebuje już głowy, nie mówiąc oczywiście o wyobraźni i fantazji"


No i z tym się zgodzę najbardziej co z tego że,ktoś ogląda telewizję jak tylko książka dostarcza ci najważniejszych informacji ze świata w którym żyje i poznajesz poglądy innych ludzi i to jest najważniejsze.




"Kochajcie książki. One ułatwią Wam życie, po przyjacielsku pomogą zorientować się w pstrej i burzliwej gmatwaninie myśli, uczuć i zdarzeń. One nauczą Was szanować człowieka i samych siebie, one uskrzydlą rozum i serce uczuciem miłości dla świata, dla człowieka."

Książki nie zastąpią ci przyjaciół to fakt ale,pokażą ci ja ich dobrze dobierać i nie tracić do nich zaufania ,pokażą ci jak powinno się szanować drugiego człowieka i być dobrym dla świata i ludzi.Książka jest najwierniejszym przyjacielem człowieka.A oto dokładny przykład że jest najwierniejszym przyjacielem człowieka.


"Książko, najwierniejszy towarzyszu w podróży życia, milczący w nieszczęściu, gadatliwy w radości, mówiący tylko wtedy, gdy się słuchać pragnie - jesteś jednym z najcenniejszych darów, jakie nam zesłali bogowie na nasz smutny padół."


Książka jest naszą towarzyszką w każdej sytuacji życiowej ,towarzyszy nam i na wakacjach i w pociągu nawet nieraz w pracy.Po poprostu książka jest naszym towarzyszem całe życie a kto czyta ten żyje podwójnie!!!


 "Ani tytuł, ani nazwisko autora nigdy nawet nie obiły mi się o uszy, ale nic tam. Decyzja została podjęta. Przez jedną i drugą stronę. Najostrożniej jak mogłem wziąłem książkę do ręki i przekartkowałem ją, wprowadzając w trzepot jej strony. Opuściwszy swą klatkę, wreszcie wolna rozbłysła fajerwerkiem złotego pyłu. W pełni zadowolony z wyboru ruszyłem labiryntem w drogę powrotną, ściskając książkę pod pachą i nie kryjąc radości. Byłem święcie przekonany, że ta książka czekała na mnie już od dawna, bardzo możliwe, że czekała na mnie zanim w ogóle przyszedłem na świat...


A to w tym wszystkim jest najfajniejsze biorąc książkę nie wiemy nic ani o autorze ani o tym czy jest ciekawa czy nie idziemy na żywioł i przeważnie jest tak że nie żałujemy swojej decyzji.

Ale także książke może czytać każdy ponieważ

"Czytanie rozwija rozum młodzieży,

odmładza charakter starca,

uszlachetnia w chwilach pomyślności,

daje pomoc i pocieszenie w przeciwnościach".


O tym że warto czytać!!


"Książki to jedyne miejsce, gdzie istnieje współczucie, pociecha, szczęście... i miłość. Książki kochają każdego, kto je otwiera, dając mu poczucie bezpieczeństwa i przyjaźń, niczego w zamian nie żądając. Książki nigdy nie odchodzą, nawet wtedy, gdy się je źle traktuje (...)Słowa są nieśmiertelne... chyba, że ktoś je spali."




Następny uroczy cytat

"Każda książka - powiedział jej kiedyś - powinna zaczynać się od wyklejki. Najlepiej w ciemnym kolorze: ciemnoczerwonym, granatowym, to zależy, jaka jest okładka. Kiedy otwierasz książkę, wkraczasz jakby do teatru: najpierw jest kurtyna, odsuwasz ją i przedstawienie się zaczyna."


"Książka uczy cię zastanawiać się nad życiem i jego sprawami, prowadzi cię jakby za rękę przez wądolce i mielizny, żebyś nie błądził, ścieżki twoje prostuje, przede wszystkim uczy cię radości życia."

przemyslenia

 Jest połowa sierpnia i większość młodych ludzi nawet nie myśli o siedzeniu i czytaniu książek,ale nie ja!
Ja książki czytam cały czas teraz czytam książkę dalej ,,sto lat samotności"tak jak wcześniej podawałam i za każdą kartką książka mnie fascynuje jeszcze bardziej zastanawiam się jaki i czy wogóle jest film oparty na tej powieści jak znajdę to wam go opisze i powiem o wrażeniach.

Tajemnice i zapisany dziennik:)

Każdy z nas ma jakieś tajemnice jedni skrywają je w sercu drudzy piszą pamiętniki o tym żeby mieć wspomnienia.
Kilka lat temu czytałam pewną książkę
Barry,,Tajny dziennik"
Historia kobiety, której naiwność, pogoda ducha i fascynująca uroda skazały ją na życie w zamkniętych murach placówki psychiatrycznej. Licząca sobie około stu lat Roseanne Clear – tajemnicza staruszka, która trafiła do szpitala w młodym wieku i nigdy nie opuściła jego murów. Odizolowana od społeczeństwa kobieta pisze tajny dziennik, w którym opowiada o dramatycznym dzieciństwie i młodości w ogarniętej wojną domową Irlandii, o niewyjaśnionej śmierci ojca oraz małżeństwie z ukochanym mężczyzną, które stało się przyczyną jej tragedii.
Trwają przygotowania do przeniesienia pacjentów zrujnowanego szpitala dla obłąkanych. Są to w większości ludzie wiekowi, przebywający tam od wielu lat. Dr Grene, psychiatra nadzorujący całą operację, próbuje rozstrzygnąć, którym z podopiecznych można zwrócić wolność, a którzy powinni spędzić resztę życia w zakładzie. Jedna z pacjentek, Roseanne McNulty, budzi w nim szczególną ciekawość. Lekarz, pragnąc ustalić, jak, kiedy i dlaczego trafiła w mury szpitala, zaczyna zadawać pytania i gromadzić stare dokumenty. Przy tym musi zmierzyć się z osobistą tragedią, która zbliża go nieco do pacjentów.

Tymczasem niemal stuletnia Roseanne spisuje historię swojego życia na kartkach chowanych pod deskami podłogi. Jej relacja przeplata się z relacją doktora Grene'a. Powoli poznajemy losy sędziwej pacjentki, jednocześnie odkrywając zaskakujące rozbieżności między jej opowieścią a tym, co zachowało się w dokumentach i zeznaniach sprzed lat.

Książka wstrząsnełam mnie do reszty gdy sobie pomyślałam że,są na świece ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o swojim życiu  ta kobieta opisuje dziennik aby ludzie przeczytali o jej losie i o tym co przeszła czy dobrze zrobiła wrzucając swoje życie na kartki?odpowiedzcie sobie sami!

środa, 14 sierpnia 2013

książka na podstawie filmu !Oh młodzieńcze lata

Pamiętam kilka lat temu leciał film Beverly Hills 90210 uwielbiałam go a kilka lat temu jako nastolatka znalazłam książki a dzisiaj sobie o nich przypomniałam,uwielbiałam czytać o życiu tych młodych ludzi po koleji wam podam te książki
O tym jak popularnym serialem było "Beverly Hills 90210" świadczy chociażby ilość książek, jakie powstały na jego podstawie. W latach 1994-1996 powstały, a następnie zostały wydane polskie wersje tych książek. Aktualnie wiele z nich można kupić w internecieod byłych właścicieli.

Pokaże wam wszystkie części oto one

Kiedy rodzina Walshów przeprowadza się z Minneapolis, bliźniaki Brandon i Brenda desperacko potrzebują kursu "jak być fajnym", żeby przeżyć wśród społecznie posegregowanych uczniów West Beverly Hills High, gdzie wszyscy żyją szybko.
Pierwsza część zapoznaje nas z życiem bliżniaków i ich stosunkach w nowej szkole i nowym miejscu czy się odnajdą?


No secrets / Bez tajemnic (1992)

Dzieciaki z Minnesoty - Brandon i Brenda Walsh odkrywają świat miłości i złamanych serc w swojej nowej szkole w Beverly Hills. Zaczynają się pierwsze wypady na miasto, poznają przyjaciół, muszą przekonać swoich rodziców do nowych znajomych. Brenda stara się poznać tajemniczego Dylana.
Which Way to the Beach? Szalone lato (1992)
 Zaczyna się surfowanie, a kończy się szkoła. Brenda po rozstaniu z Dylanem, zapisuje się na zajęcia aktorskie, żeby zapanować nad swoimi emocjami. Natomiast Brandon zmaga się ze swoją nową pracą w Beach Clubie, chcąc zarobić na samochód. Słońce, woda i mnóstwo wolnego czasu - oto wakacje w Beverly Hills.
Fantasies / Co by było, gdyby (1992)
Dla uczniów West Bev wakacje powoli się kończą. Przyjaciele decydują się na wyjawienie swoich tajemnic. Bawią się w "Co by było, gdyby" i opowiadają, jak wyobrażają sobie życie po opuszczeniu szkoły. Brenda zastanawia się czy jest częścią marzeń w przyszłości Dylana, a Donna i Kelly chcą oderwać się od swojej przeszłości.

 Walshowie starają się jak najlepiej spędzić święta Bożego Narodzenia, jednak nie jest to dla nich łatwe, ponieważ nie są przyzwyczajeni do świętowania podczas gdy panuje upał, a drzewa nie są pokryte śniegiem. Podczas tych świąt na bohaterów czeka wiele wyzwań - Dylan musi podjąć decyzję o wybaczeniu ojcu, Steve pragnie poznać swoją przeszłość, Donna zastanawia się nad wyznaniem miłości Davidowi. To z pewnością nie będą nudne święta.

'Tis the Season / Wesołych świąt! (1992)
 Walshowie starają się jak najlepiej spędzić święta Bożego Narodzenia, jednak nie jest to dla nich łatwe, ponieważ nie są przyzwyczajeni do świętowania podczas gdy panuje upał, a drzewa nie są pokryte śniegiem. Podczas tych świąt na bohaterów czeka wiele wyzwań - Dylan musi podjąć decyzję o wybaczeniu ojcu, Steve pragnie poznać swoją przeszłość, Donna zastanawia się nad wyznaniem miłości Davidowi. To z pewnością nie będą nudne święta.
W Beverly Hills jak zwykłe pięknie i słonecznie, dlatego też Brenda i Dylan wybierają się surfować do Baji, o czym nie wie tata tej pierwszej. Donna chce zobaczyć nowy zespół, liczy że uda jej się bliżej poznać chłopaków z zespołu. Trwają przygotowania do ślubu mamy Kelly i taty Davida. Pytanie tylko, czy ich plan wypali?
More Than Words / Więcej niż słowa (1993)
Paczka przyjaciół wybiera się na wakacje, bowiem wkrótce rozpocznie się ostatni rok szkoły. Jednak ponownie problemy ich nie ominą. Brenda namawiana jest przez rodziców do zerwania z Dylanem, Kelly źle się czuje myśląc o narodzinach swojej siostry, które niebawem mają nadejść, Brandon pracuje w klubie plażowym i liczy, że znajdzie wreszcie swoją drugą połówkę. Niektórych czeka wycieczka do Paryża.
Summer Love / Wakacyjna miłość (1993)
Trwa lato przed ostatnim rokiem szkoły. Podczas gdy Brenda i Donna szykują się do swojej wycieczki do Paryża, Brandon opiekuje się obcą osobą, Andrea angażuje się politycznie, natomiast David podąża za marzeniem o zostaniu artystą. Jak bohaterowie spędzą te ostatnie chwile wolności?
Senior Year / Życie nie pieści (1993)
Oto nastał ostatni rok szkoły. Jednak uczniowie z West Bev nie myślą tylko o nauce. Kelly rozważa zerwanie z Dylanem, żeby ratować swoją przyjaźń z Brendą. Brandon ciężko pracuje spełniając się jako dziennikarz, natomiast Andrea znajduje się w niezręcznej sytuacji z nowym członkiem grona pedagogicznego.
Graduation Day / Żegnaj, West Beverly (1994)
Zbliża się bal z okazji ukończenia szkoły w West Bev. Brandon nie ma partnerki, wreszcie zbiera się w sobie, żeby zaprosić Andreę. Brenda ledwo wytrzymuje oglądanie tańczących Dylana i Kelly, natomiast Donna zostaje przyłapana na piciu alkoholu. Jak zakończy się jej historia ze szkołą? David musi się zebrać w sobie, aby godnie zakończyć ostatni rok.
College Bound / Start w nieznane (1994)
Bohaterów czekają zmiany, bowiem niedługo zacznie się pierwszy rok studiów. Wakacje na plaży w Malibu prezentują nam jak bohaterowie radzą sobie z przyjęciem/odrzuceniem przez uczelnie. Są imprezy, nowe romanse, przeprowadzki z dala od domu, separacja i wizje na przyszłość.
The Blind Date / Randka w ciemno
Steve stara się dostać do uczelnianego bractwa, Brandon tkwi w romansie z żoną profesora, natomiast niepozorna Andrea być może jako pierwsza z paczki zostanie matką i założy własną rodzinę.
Steve popada w tarapaty, zostaje niesłusznie oskarżony i wytłumaczenie się nie będzie łatwe. Brandon nie może mu pomóc, ponieważ sam jest w nieciekawej sytuacji. Andrea zachodzi w ciążę, a Kelly wciąż ma rozterki miłosne. David zrywa z Donną.

Uwielbiałam tą serię nic jej nie przebije zarówno książki jak i film były fantastyczne napewno kiedyś wrócę do tej serii a może kupię sobie całą w empiku zobaczymy bo to jedyna z jednych serii z moich młodych lat które dobrze wspominam i uwielbiam wszystkie części.

o mojej twórczosci:)

Pisze bloga od kilku miesięcy a jeszcze nic wam nie powiedziałam że,ja sama pisze książkę no tak nie wiem co z niej będzie ale piszę.
Opowiada o dziewczynie która pochodzi z małego miasteczka i po kilku latach przenosi się na studia do Poznania tam kończy studia i wydaje książkę ,zakłada fundacje dla niepełnosprawnych i spełnia się w pracy z niepełnosprawnymi...
Ta książka jest w pewnym sensie moim pragnieniem życia takim jak ma ta dziewczyna czy wydam ją?
Czas pokaże marzę o tym chociaż nigdy jeszcze nie spełniły się moje marzenia chciałabym bardzo żeby spełnić chociaż te jedne jedyne marzenie,tak jak powiedziałam na początku mojego bloga dążę do spełnienia marzeń i w głębi serca mam wiarę że się wszystko uda.
Pisząc książkę odkrywam w sobie siłę i energię która,gdzieś w głębi serca była ukryta i daje mi niesamowitą radość zobaczymy czy się spełnią moje marzenia czas pokaże wierzę w siebie jak mało kto a ponoć marzenia się spełniają.:)

wtorek, 13 sierpnia 2013

Trochę innej kultury

Kolejna książka którą wam przestawię to jest książka o kulturze Chin,pożyczyła mi ją kiedyś kuzynka ale nie  miałam pojęcia że może być tak ciekawa ,więc jej przeczytanie odkładałam cały czas na póżniej aż w końcu odważyłam się ją przeczytać i oniemiałam.
Lisa See ,,Kwiat śniegu i sekretny wachlarz"
Na tle fascynującej kultury chińskiej, w której kobieta zajmuje poślednie miejsce, nawet jeszcze na początku XX wieku, rozgrywa się historia przyjaźni dwóch dziewczynek. Ich dorastanie, poplątane, gorzkie losy przejmująco opisane przez autorkę, uświadamiają nam, że niezależnie od różnic kulturowych w naszym życiu jest miejsce na podobne wartości. A spośród nich najważniejsze to miłość i przyjaźń.
Fantastyczna książka pokazująca jak są traktowane kobiety w Chinach jakie mają prawa i co im wolno,szczerze to nie chciałabym być jedną z tych kobiet żyjącą w tamtym świecie i w tamtej kulturze,nie mając żadnych praw i nie zabierając głosu w żadnych sytuacjach poprostu kobiety są tam tylko do rodzenia dzieci.

Horrory oczywiście Kinga

Hej dzisiaj wam poopowiadam o książkach z typu horrory lub jakies kryminały bo też takie czytam,szczerze to ja nie czytam tylko książek przygodowych ale,po za nimi wszystko co mi wpadnie w moje rączki to biorę i czytam.
Kiedyś wpadła mi książka pana Kinga nie chciałam sie w niej zbytnio zagłębiać ale spróbowałam i nie żałuje oto ona.
Stephan King ,,Czarna bezgwiezdna noc"
 Jest to zbiór 4 opowiadań mistrza grozy Stephena Kinga, które ujawniają jedną wspólną tajemnicę - ciemną stronę każdego z nas. "Wierzę w to, że w każdym człowieku jest drugi człowiek, obcy..." napisał Wilfred Leland James bohater pierwszego mrocznego opowiadania, zatytułowanego '1922'. Kiedy jego żona Arlette proponuje sprzedanie domu i przeprowadzkę, spirala morderstw i szaleństwa zaczyna się nakręcać. Tess, bohaterka kolejnego opowiadania dostrzega obcego w sobie samej, gdy zgwałcona i porzucona na śmierć, zaczyna obmyślać zemstę na swoim oprawcy. Humorystyczne, choć najbardziej nieprzyjemne opowiadanie ukazuje Harry'ego Streetera, który zawiera pakt z diabłem i tym samym ratuje się od raka. Ostatnie 'Dobre małżeństwo' definitywnie się kończy, gdy Darcy Anderson odkrywa obcego wewnątrz swojego męża, kiedy on wyjeżdża w kolejną podróż służbową. Podobnie jak opowiadania zebrane w tomach 'Cztery pory roku' oraz 'Czwarta po północy', 'Czarna bezgwiezdna noc' dowodzi, że Stephen King to mistrz długich opowieści.


Pierwsze opowiadanie o studni bardzo mi utkwiło w pamięci jak lubicie takie historyjki to zapraszam do przeczytania tej książki.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

sto lat samotności- magiczny świat


Witam!!
Dzisiaj w sumie nic ciekawego się nie działo obecnie czytam ,
,,Sto lat samotności"García Márquez Gabriel
Autor książki przenosi nas do fikcyjnego Macondo –kolumbijskiego miasteczka ukrytego gdzieś daleko od dróg, pośród gór i mokradeł. Na początku powieści miasto dopiero zaczyna swoje istnienie. Całkiem niedawno zostało założone przez grupę dzielnych ludzi, którzy przeprawili się ze swoim dobytkiem przez niebezpieczny teren w poszukiwaniu lepszego miejsca bytowania. Wśród nich jest rodzina Buendia, której długie i zawiłe losy są głównym tematem powieści. Będziemy je śledzić przez przeszło sto lat.



W „Stu latach samotności” nie ma żadnych barier, żadnych ograniczeń wyobraźni. Fantazja autora jest niczym nieskrępowana, mimo że wydawałoby się, iż opisuje tylko historię pewnej rodziny. A jest to książka wprost przesiąknięta realizmem magicznym, który gładko wplata się w historię,jest jej nieodłącznym elementem, nieodzowną cechą Macondo. Marquez z taką wprawą łączy rzeczywistość z magią, że staje się ona czymś naturalnym, czymś co nie tylko nadaje powieści specyficznego i niesamowitego klimatu, ale jest także elementem, bez którego, zdawałoby się, Macondo jako takie nie może właściwie istnieć. Plaga niezwykłej choroby bezsenności? Uniesienie się jednej z bohaterek do nieba na prześcieradle? Nieustający przez kilka lat deszcz? Czemu nie? Miasteczko jest zależne od nadprzyrodzonych wydarzeń, to one nierzadko ustalają bieg wypadków, niejednokrotnie mają wpływ na całe Macondo. Jakby tego było mało, autor zestawia z magią nie tylko zwykłe codzienne sprawy, ale też wydarzenia historyczne.



Losy rodziny Buendia są wybitnie niesamowite i pokrętne, choć jak kilka razy stwierdza Urszula, wszystko kręci się w kółko.Miłość, namiętność, szaleństwo, samotność, rezygnacja, śmierć powtarzają się w swego rodzaju cyklu. A jednak zawsze te uczucia i emocje powracają w innej postaci, na pierwszy plan wybijają się inni bohaterowie. Ale przecież wszystko ma swój początek i koniec. Jednak przez łącznie siedem pokoleń wydarzy się wiele, tak wiele, że może to spowodować niemały mętlik w głowie czytelnika.Mimo to myślę, że dokładnie śledząc powieść, można nawet poradzić sobie z ciągle powtarzającymi się imionami.



„Sto lat samotności” to także gorzka opowieść ożyciu, które często potrafi spłatać człowiekowi figla, obejść się z nim okrutnie i przewrotnie. I o samotności, która dotyka bohaterów powieści na różne sposoby, gdyż członkowie rodziny Buendia są wprost skazani na cierpienia z tego powodu. Nie tylko przez odgrodzenie od świata czy zamknięcie się w swoim świecie. To też samotność mimo przebywania wśród ludzi, w rodzinie. Często z powodu nieumiejętności wyrażania swoich uczuć lub strachu przed miłością.



Pełno tu wszelakich odniesień, szczególnie biblijnych. Chociażby wcześniej wspomniane „wniebowzięcie”, czy trwające wiele lat deszcze, które z łatwością można skojarzyć z potopem biblijnym. Macondo obserwujemy od powstania i założenia przez rozkwit do niechybnego upadku i końca. Od stworzenia do apokalipsy.


„Sto lat samotności” wciąga w swój świat i naprawdę trudno się z niego wydostać. Ta historia rzuca niezwykły urok i długo pozostajemy pod wrażeniem jej piękna i opowiedzianych w niej fascynujących wydarzeń. Jedyna w swoim rodzaju.


Książkę czytam od niedawna i jest wyśmienita polecam jak skończę to się wypowiem na jej temat.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Ciekawa Bibliografia pierwszej damy :)

W sumie chciałabym wam coś opowiedzieć o bibliografiach które już mam przeczytane,uwielbiam czytać o ludziach którzy mają coś ciekawego do powiedzenia i coś przeżyli pierwsza i ciekawa bibliografia to opowieść pierwszej damy pani Danuty Wałęsy
PANI PREZYDENTOWA PRZERYWA MILCZENIE

Bardzo osobista, szczera opowieść o życiu, miłości, rodzinie i politycznych przemianach. Z wspomnień wyłania się portret odważnej i mądrej kobiety, która pragnęła miłości i rodzinnego szczęścia, a znalazła się w centrum rewolucyjnych wydarzeń, które przetaczały się przez Polskę i jej małą kuchnię na gdańskim blokowisku. Często ponad siły zmęczona, pod nieobecność męża, który tworzył ruch Solidarności, Danuta była podporą rodziny. Śmiała, otwarta na ludzi, teraz, kiedy spełniła się jako matka i żona, znalazła czas dla siebie i dała światu opowieść o wielkiej historii i własnej rodzinie.

Oto fragment książki
Ta książka zaskoczy, podważy stereotypy, a wszystkim pozwoli spojrzeć na wielką historię z innej, kobiecej perspektywy. Odsłoni drugie dno uznanych za oczywiste faktów.
W odważnej i przejmującej autobiografii autorka opowiada o sobie, swojej rodzinie i burzliwej historii Polski ostatnich dekad. Kiedy Lech Wałęsa stawał się ikoną Solidarności, Danuta była bohaterką dnia codziennego. Pragnęła miłości i rodzinnego szczęścia, a los wrzucił ją w wir rewolucyjnych wydarzeń, które przetaczały się przez Polskę i jej małą kuchnię na gdańskim blokowisku. On siedział w obozie internowania, ona, w piątym miesiącu ciąży, zdobywała świniaka, żeby dzieci na Boże Narodzenie nie były głodne.
Świat poznał jej klasę, kiedy w zastępstwie męża odbierała nagrodę Nobla. Jako prezydentowa, potrafiła znaleźć się w każdej sytuacji, nigdy nie wysuwała się na pierwszy plan i bardzo strzegła swojej prywatności.
Teraz, jako dojrzała kobieta, opowiada światu swoją wersję wydarzeń. Mówi, jak - zawsze naturalna i silna - zarówno o chwilach wspaniałych, jak i o cenie, która przyszło za nie zapłacić.

W pomieszczeniach, w których "zamieszkaliśmy" z małymi dziećmi, ciągle trwał remont. Pukanie, stukanie, wiercenie, tumany pyłu. Dzieci biegały jeszcze w piżamach, a już do mieszkania waliły tłumy. Od bladego świtu do późnego wieczora w naszym mieszkaniu kłębiły się tłumy związkowców, doradców, polityków, dziennikarzy i ludzi nawiedzonych. Jeden z panów chwalił się później, że zjadł smaczną jajecznicę w domu u Wałęsów o siódmej rano. Rzeczywiście, ludzie siadali do stołu i musiałam ich obsługiwać. Totalny magiel zamiast normalnego domu. Trudno opisać słowami to, co się wówczas we wrześniu działo! A przecież oprócz tej ekipy remontowej i gości miałam jeszcze kilkutygodniową Anię oraz piątkę pozostałych dzieci.
Coraz trudniej przychodziło mi to wszystko znosić. Początkowa niemoc przeradzała się w bunt. Te n sprzeciw narastał we mnie, aż pękłam. Po prostu już nie byłam w stanie wytrzymać psychicznie tego ciężaru. Ta moja słabość wylała się, choć jestem opanowanym człowiekiem. Któregoś "pięknego" ranka nie wytrzymałam i przy tych wszystkich ludziach zaczęłam krzyczeć, a nawet wrzeszczeć. Zrobiłam mężowi wielką awanturę! I dobrze! Mąż wstał i bez słowa wyszedł. Wraz z nim wyszli pozostali.
Po kilku godzinach wrócił, tak jakby przetrawiwszy to, co wykrzyczałam, i powiedział: "Skoro sobie życzysz, wywieszamy na drzwiach kartkę: "Tyfus. Nie ma wstępu dla obcych".
Po miesiącu życia w takim kołchozie nastał spokój. Byliśmy już tylko m y, dzieci i ekipa remontowa. Koniec z wizytami! Interesanci szli do biura w związku!
Gdybym wtedy, na przełomie września i października 1980 roku, się nie zbuntowała, mąż pewnie nie zauważyłby, że jestem wykończona. Nie wiem, czy mentalność męska sprowadza się do takiego zaślepienia swoimi sprawami, że nie dostrzega się drugiej osoby? Dlatego jeśli mówię o tym, że nie byłam zauważana jako kobieta, jako partnerka, to mam na myśli na przykład opisaną przeze mnie sytuację. A także inne. Zresztą ja przez całe życie byłam przeznaczona przez los do wykonywania zadań, rzeczy trudnych i niewygodnych.

Wspaniała opowieść prawdziwej Pierwszej Damy polecam każdemu kto interesuje sie bibliografiami osób tak znanych jak pani Danuta,pokazuje w książce wszystkie sceny z jej życia nie ukrywa że prowadziła kiedyś życie zwykłej żony zwykłego robotnika jakim był Lech Wałęsa i o zwykłych zadaniach dnia codziennego przy takiej gromadce dzieci było co robić,Z kruchej kobiety stała się silną i bardzo dystyngowaną panią prezydentową podziwiam ją za całe jej życie!

Uuuuwielbiam to!!

Cześć dzisiaj chciałabym wam powiedzieć w jakich sytuacjach i w jakich miejscach uwielbiam czytać książki przede wszystkich uwielbiam czytać wieczorami w kuchni czy ciepłej herbatce lub przy szklance mleka zimnego.Najbardziej przy czytaniu cenie sobie ciszę i spokój wtedy największą mam ochotę na porządne zrelaksowanie się i uspokojenie swoich myśli  i rozmyśleń na temat treści książki.Zawsze żyje treścią książki i przenoszę się w jej świat jakbym była główną bohaterką danej książki.
Jak jestem np.na plaży i leże na leżaku książka w tej chwili jest niezbędna uwielbiam czytać gdzie kolwiek jestem,zdarza mi się nawet kilka linijek przeczytać w czasie pichcenia obiadu ale to sporadycznie rzadko mi się to zdarza ale są różne przypadki.
Najbardziej nie lubię czytać w samochodzie bo w tedy mnie głowa boli i nie mogę się skupić ale to tylko ta jedna sytuacja gdzie nie mogę czytać książek tak to nic i nic nie morze mi zaburzyć czytania to największa przyjemność jaką mogę sobie podarować.. Czytanie to chwile które są dla mnie i tylko dla mnie bez względu gdzie jestem i w jakiej sytuacji sie znajduje zawsze znajdę czas na chwile z książką ,najlepsze co świat wymyślił to czytanie.

piątek, 9 sierpnia 2013

Wpad do bibioteki-zapas na wrzesień

Hejka dopiero południe a ja już byłam w bibliotece i jestem zaopatrzona w książki na kolejne dwa miesiące!!


We wrześniu po 10 nie będzie mnie 3 tygodnie bo jadę na rehabilitację do Stargardu Szczecińskiego ale, jak zwykle zabieram ze sobą fantastyczne książki które dzisiaj znalazłam,obławiałam się na kilkadziesiąt dni i na pewno nudzić się nie będę!!

No dobrze mogę wam w skrócie powiedzieć jakie znalazłam:
-2 książki Katarzyny Grocholi ,,Huston mamy problem" i ,,Kryształowy anioł"na te książki trochę czasu polowałam i je w końcu mam
-Nicholasa Sparksa ,,list w butelce"film był fantastyczny zobaczymy jak książka
-Dorothy Koomson,,Zaopiekuj się mną"
-Roosamunde Plicher,Kwietniowy śnieg"ponoć fantastyczna,zobaczymy!
-Ignacy Nowakowski ,,Chciałem być księdzem"

Nom to tyle z dzisiejszego wypadu do biblioteki jeszcze mi kilka zostalo z poprzedniej wyprawy od dzisiaj czytam Gabriel Garcia ,,Sto lat samotności"ale,opowiem wam o niej w następnym poście bo,dopiero się rozkręca wiec jeszcze nie wiem czy mi przypadnie do gustu ale,zobaczymy!!!

Stwierdzam że dzisiejszy połów był bardzo udany i jestem zadowolona, każda książka co innego w nosi w moje życie i opowiadają inne historię co te we mnie pozostawią,będę was informować na bieżąco.




czwartek, 8 sierpnia 2013

Fajne cytaty

 Hejka dzisiaj w końcu mogę odetchnąć i poczytać porządnie książkę  goście na jeden dzień mnie opuścili może dokończę nudną ,,Tektonikę uczuć" książka nie zrobiła wielkiego wrażenia na mnie w końcu nie wszystko co fajne, można czytać tak zdarza się że,człowiek czyta głupoty ale, no cóż są różne pasuje i każdy czyta to co lubi nie kiedy trzeba poczytać coś co nie jest aż tak interesowne.I poszerza swoje zainteresowania!!!No właśnie przecież każdy z nas ma inne zainteresowanie jedni lubią to drudzy tamto ja od zawsze jak się spostrzegliśći uwielbiam książki i zawsze tak było!!!



,,Czytanie książki jest, przynajmniej dla mnie, jak podróż po świecie drugiego człowieka. Jeżeli książka jest dobra, czytelnik czuje się w niej jak u siebie, a jednocześnie intryguje go, co mu się tam przydarzy, co znajdzie za następnym zakrętem."

Chińskie przysłowie mówi że,  "Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni."Czy to prawda no chyba tak jest takim ogrodem który,pozwala się zagłębiać.

"Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera"

Żadne dzieło człowieka nie przeżyje książki"

"Ludzie mówią, że życie to jest to, ale ja wolę sobie poczytać"

środa, 7 sierpnia 2013

rozmyslenia

 Hejka !!! od kilku dni nic ciekawego się nie dzieje ale,zastanawiam się czy nie wsiąść się za czytanie książki północ-południe,jeszcze oczywiście nie byłam w bibliotece ale dzisiaj dużo pozytywnych opinii na ten temat słyszałam może warto się skusić,no zobaczymy.Plany można robić oh na moich stronach takich jak lubimy czytać czy na kanapie jest dużo pozaznaczanych przeze mnie książek które planuje przeczytać w przyszłości!!

wtorek, 6 sierpnia 2013

Wakacje,wakacje wpełni:)

Książka która przeniosła mnie w klimat wakacyjny choć czytałam ją zimą,a ponoć jak się czyta w zimowe wieczory o wakacjach to poprawia się samopoczucie i ja tak robie jest to książka

Jane Green,,Domek na plaży"
Zamieszkała na wyspie Nantucket 65-letnia Nan Powell, wdowa od wielu lat, z powodu trudnej sytuacji finansowej zmuszona jest przerobić własny dom na hotelik z pokojami na wynajem. Z chwilą otwarcia domek na plaży zaczyna tętnić życiem jak przed laty, gdy po raz pierwszy przyjechała tam Nan, mająca wyjść za Everetta, który następnie jako jej mąż – zadłużony po uszy – zniknął w falach oceanu.

Do Nantucket zjeżdżają się goście: Michael, złotnik, kawaler nawiązujący romans z Jordaną, właścicicielką salonu, w którym pracuje; Bee z D anielem, który po latach małżeństwa dochodzi do wniosku, że jednak jest gejem, tylko nie wie, jak to wyznać żonie; Daff z Richardem, który ma romans z koleżanką z pracy. Każde z nich znajduje się na rozdrożu i musi podjąć ważną decyzję przesądzającą o przyszłości.



Książka może mnie nie zachwyciała tak bardzo ale chociaż się przeniosłam w skórę tej kobiety,która dowiaduje że że jej mąż jest gejem ciekawe jakie to uczucie?nie?
Po tylu latach małżeństwa szok,rozczarowanie a także stracone lata z niewłaściwym mężczyzną!!



Strefa uczuć

Hej!! dawno nie pisałam bo nie miałam za bardzo weny nawet moja książka stoi w miejscu,no ale przecież nie odrazu Rzym zbudowali,prawda?chandra złapała mnie jak nie wiem co ostatnio nawet mało czytałam może przez te upały okropnie gorąco do 30 stopni dochodzi,masakra .

A w ogóle jestem w trakcie czytania książki
,,Tektonika uczuć"Eric-Emmanuel Schmitt

Richard i Diane są w sobie szaleńczo zakochani i wkrótce zamierzają się pobrać. Chociaż... może nie tak szaleńczo, jak się wydaje. A z tym ślubem to też nic pewnego...

Tak naprawdę, to myślą o rozstaniu. Czego oni właściwie chcą?
Błyskotliwy dramat Schmitta, pełen ciągłego napięcia między dwojgiem bohaterów, to laboratoryjna analiza mechanizmów manipulacji. Wśród intryg i podchodów, aluzji i podtekstów Schmitt kolejny raz pokazuje, że najsilniejszych uczuć nie można od siebie odróżnić i wszyscy nosimy maski. Bo miłość to nieustająca gra.


Z miłością jest różnie i każdy ją inaczej odbiera znalazłam kilka dni temu w gazecie pewny tekst

Miłość niejedno ma imię, a rozmaitość jej typów spowodowana jest m.in. tym, że każdy z nas reprezentuje inny zestaw cech osobowościowych, tzw. typ miłosny. Jesteś introwertycznym Filozofem Idealistą czy ekstrawertycznym Nauczycielem? Bardziej pasowałby do ciebie uczuciowy Wrażliwy Artysta czy myślący Administrator?
Autor - na podstawie teorii Junga i testu osobowości Briggs-Myers - stworzył przełomowy system 16 typów miłosnych, który ułatwia znalezienie życiowego partnera. Z książki tej dowiesz się m.in.:
- jaki typ miłosny sam reprezentujesz i z kim możesz stworzyć satysfakcjonujący związek;
- jak dokonać trafnego wyboru partnera;
- gdzie możesz spotkać przedstawiciela twojego idealnego typu miłosnego.
Ten poradnik to prawdziwa randkowa rewolucja, która zainspiruje singli szukających swojej drugiej połowy.
"Dr A. Avila oferuje unikatowe podejście do określania i szukania odpowiedniego partnera. To zabawny, łatwy do zastosowania system pozwalający zawęzić krąg poszukiwań i znaleźć miłość swojego życia" - John Gray, autor Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus.

Ale ani mężczyzna bez kobiety ani kobieta bez mężczyzny nie potrafi żyć!!!:)

czwartek, 1 sierpnia 2013

Mały chłopczyk zmagający się z chorobą i jego osobista dusza towarzystwa

hej dzisiaj nie mam za bardzo czasu żeby dużo pisać ale powiem wam że,mam okropnego lenia planuje dzisiaj skończyć czytać książkę którą ostatnio wam pokazywałam ale,nie wiem czy mi sie uda.

Ale znalazłam coś na poprawienie humoru chcecie mieć przyjaciela na niby zastanawialiście sie jak to jest żyć w osamotnieniu kilka miesięcy temu czytałam książke,zastanawialiście się coo czuje chore dziecko leżące w szpitalu
,,Oskar i pani Róża'' Éric-Emmanuel Schmitt
Oskar i pani Róża to wydarzenie literackie na miarę Małego księcia.

Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji...

Oskar i pani Róża to jedna z najpiękniejszych i najsłynniejszych powieści Erica-Emmanuela Schmitta, znakomitego francuskiego pisarza, wyróżnionego w 2010 roku Le Prix Goncourt de la Nouvelle.

Książkę uzupełnia niezwykły prezent. Zawiera ona niezwykle osobistą przedmowę w formie listu napisaną specjalnie do polskich czytelników. Autor zdradza w nim, co skłoniło go do opowiedzenia niezwykłej historii Oskara i jak zmieniła ona jego życie.

Fantastyczna książka pokazuje jak dzieci chore radzą sobie z chorobą ,muszą być silini i muszą walczyć o Życie.

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...