sobota, 31 maja 2014

Poruszająca historia dwóch matek walczących o ocalenie jednego dziecka

Dziecko jest prawdziwym darem od Boga. Dzieci nie da się nie kochać. Ja osobiście nie wyobrażam sobie co bym zrobiła gdybym swoje dziecko straciła, pękło by mi serce. I z całą pewnością oddałabym wszystko aby znowu móc je przytulić i mieć obok. ,,Złodziejka mojej córki'' to niesamowicie wciągająca książka, od której nie da się oderwać. Świetnie ukazuje do czego zdolna jest kobieta w obliczu tragedii jaka spotyka jej dziecko.
Diana ma pięcioletnią córeczkę Alissę, którą kocha nad życie. Ma rodzinę, i wszystko czego potrzebuje. Jej życie rozpada się na drobne kawałki kiedy mała Alissa ginie w tragicznym wypadku. Diana nie jest w stanie wybaczyć Robercie przez, którą jej mała córeczka nie żyje. Nie chce nawet spróbować poukładać sobie życia na nowo, nic dla niej niema sensu, jej małżeństwo się rozpada, jej matka umiera. Kobieta niema już nadziei na normalne i szczęśliwe życie. Minęło sześć lat od tragicznego zdarzenia, Diana postanawia coś zmienić. Podejmuje charytatywną współpracę z grupką adwokatów, których zadaniem jest pomóc dzieciom z rodzin, nad którymi opiekę sprawuje państwo. W tym właśnie czasie dowiaduje się, że morderczyni jej córeczki znowu jest w więzieniu i mała została porzucona. Postanawia podjąć radykalne kroki, chce zataić całą przeszłość i adoptować córeczkę zabójczyni. Postanawia zatrzeć za sobą wszystkie ślady i uciec z dziewczynką aby Roberta już nigdy jej nie odzyskała i nie zobaczyła. Wszystko poszło zgodnie z planem, jednak kobieta po dziesięciu latach wychodzi na wolność i chce zrobić wszystko aby naprawić przeszłość. Chcę odnaleźć córkę i jej wszystko wynagrodzić. Roberta doznaje prawdziwego szoku gdy dowiaduje się, ze kobietą, która adoptowała dziewczynkę jest Diana. Roberta nie wie co ma myśleć, czy adopcja dziewczynki oparta jest jedynie na zemście za wszystkie wyrządzone jej krzywdy? Jaka jest prawda? Czy Diana chce jedynie się odegrać kosztem bezbronnego dziecka? Czy naprawdę chce dać dziewczynce miłość, której już nie może dać swojej córce? Jak poukładają się losy całej trójki? Cóż zakończenie jest zaskakujące.
Książka skłania do wielu przemyśleń, jest w niej wiele smutku, łez ale także jest nadzieja, wiara i walka o lepsze jutro.

Kiedy zaczęłam czytać książkę wiedziałam że,to kolejna książka która mną wstrząśnie i przez którą nie będę mogła spać po nocach.Swoje przemyślenia pisze na świeżo bo zaledwie kilka minut temu skończyłam czytać książkę. Te 512 stron połknęłam migiem i bardzo ciężko mi było ją odłożyć gdy,doszłam do ostatniego zdania.Jestem wstrząśnięta,mam wrażenie że,autorka specjalnie napisała tak dramatyczną powieść abyśmy my zwykli ludzie zrozumieli cierpienie i walkę o życie innych.
Książkę gorąco polecam,naprawdę warto przeczytać i dać się ponieść tym niezapomnianych emocji.

Podsumowanie Maja

Hej w tym miesiącu niestety znowu mam kiepski wynik z czytaniem książek,a to dlatego że,teraz u mnie dużo się dzieje w życiu osobistym i niestety nie mam jak czytać z biblioteki przeczytałam tylko jedną książkę.

1.,,Alibi na szczęście"Anna Fice-Ogonowska
Ale przeczytałam książkę z domowej półki ,,Pożyczone życie"Larmie Dunaway,nie ciekawa ale przeczytałam.
Natomiast mam nadzieje że,czerwiec będzie bardziej owocny w czytanie książek.


piątek, 30 maja 2014

Najnowsze opowiadanie


,,Detektyw Mleczysław”


W Jogurtolandii Dość znanym mieście,w którym kocie życie było piękne,mieszkał detektyw pan Mleczysław ze swoją piękną żoną Markizą.Mleczysław uwielbiał swoją pracę gdyż,pasjonowało go szpiegowanie,odnajdywanie,pomaganie zaginionym kotom.Wszyscy mieszkańcy miasteczka mieli do niego wielkie zaufanie gdyż wszystko potrafił sprytnie załatwić.Nigdy nie odmówił pomocy innym,zawsze z uśmiechem potrafił wysłuchać i doradzić w problemach innych,a pomaganie bliskim przyjaciołom było dla niego największym wyzwaniem.J tak pewnego dnia bardzo dobrej sąsiadce z bloku zagubił jej się na targu synek Kajtuś,który oddalił się od domu i nie posłuchał ostrzeżeń mamy,by pilnować się mamy gdy jest z nim na zakupach.A Kajtus był tak ciekawym świata kotkiem że,postanowił poszukać jakieś ciekawej zabawy dla siebie .Kiedy mama kotka zrobiła wszystkie zakupy,zauważyła że, w umówionym miejscu gdzie miał czekać na nią synek niestety go nie było.Wołanie i szukanie nie dało rezultatów i zasmucona kobieta nie wiedziała gdzie, i kto może pomóc znaleźć jej synka.I tak pomyślą o dobrze znanym każdemu Detektywie Mleczysłwie,wiedziała że,on może jej pomóc i zwróciła się do niego o pomoc.
Gdy kotka powiadomiła o tym detektywa Mleczysława on, nie czekał długo i wyruszył na  poszukiwanie Kajtusia. Nie było łatwe to zadanie,gdyż nikt z mieszkańców go nie widział i nie wiedzieli gdzie go szukać.Ale on obiecał kotce że,się nie podda i zrobi wszystko by znaleźć malca i przyprowadzić go do mamy. Detektyw szukał kotka wszędzie,dniem i nocą,w deszczu i upale ale,nigdzie go nie znalazł.Zajęło mu to kilka dni tak jakby Kajtuś zapadł się pod ziemię i nagle, przechodząc przez zarośla koło strumienia,usłyszał cichutkie popłakiwanie małego kotka.Podszedł szybko do miejsca z którego dochodziły głosy i zobaczył,przestraszonego Kajtusia który,ugrzęzł łapką w norce dla królika i nie mógł wyjść.Dzielny Mleczysław wyciągnął wystraszonego maluszka i zaniósł do domu,gdzie czekała na niego zaniepokojona mama.Gdy zobaczyła synka nie mogła się powstrzymać z radości i ze szczęścia ucałowała dzielnego Mleczysława.
Wszyscy mieszkańcy Jogurtolandii byli,dumni z dzielnego czynu Mleczysława i ogłosili go najlepszym i najdzielniejszym ze wszystkich detektywów w Jogurtolandii. A dzięki temu wyczynowi Mleczysław znalazł sobie dużo wiernych przyjaciół i razem z żoną mogli polegać na ich dobroci.Od tamtej pory w ich mieście wszystkie sprawy jakie trzeba było załatwić to załatwiał to oczywiście dzielny Detektyw Mleczysław,dla którego nie było rzeczy nie do załatwienia. 
Mleczysław ze swoją piękną żoną Markizą.Mleczysław uwielbiał swoją pracę gdyż,pasjonowało go szpiegowanie,odnajdywanie,pomaganie zaginionym kotom.Wszyscy mieszkańcy miasteczka mieli do niego wielkie zaufanie gdyż wszystko potrafił sprytnie załatwić.Nigdy nie odmówił pomocy innym,zawsze z uśmiechem potrafił wysłuchać i doradzić w problemach innych,a pomaganie bliskim przyjaciołom było dla niego największym wyzwaniem.J tak pewnego dnia bardzo dobrej sąsiadce z bloku zagubił jej się na targu synek Kajtuś,który oddalił się od domu i nie posłuchał ostrzeżeń mamy,by pilnować się mamy gdy jest z nim na zakupach.A Kajtus był tak ciekawym świata kotkiem że,postanowił poszukać jakieś ciekawej zabawy dla siebie .Kiedy mama kotka zrobiła wszystkie zakupy,zauważyła że, w umówionym miejscu gdzie miał czekać na nią synek niestety go nie było.Wołanie i szukanie nie dało rezultatów i zasmucona kobieta nie wiedziała gdzie, i kto może pomóc znaleźć jej synka.I tak pomyślą o dobrze znanym każdemu Detektywie Mleczysłwie,wiedziała że,on może jej pomóc i zwróciła się do niego o pomoc.
Gdy kotka powiadomiła o tym detektywa Mleczysława on, nie czekał długo i wyruszył na  poszukiwanie Kajtusia.Nie było łatwe to zadanie,gdyż nikt z mieszkańców go nie widział i nie wiedzieli gdzie go szukać.Ale on obiecał kotce że,się nie podda i zrobi wszystko by znaleźć malca i przyprowadzić go do mamy.Detektyw szukał kotka wszędzie,dniem i nocą,w deszczu i upale ale,nigdzie go nie znalazł.Zajęło mu to kilka dni tak jakby Kajtuś zapadł się pod ziemię i nagle, przechodząc przez zarośla koło strumienia,usłyszał cichutkie popłakiwanie małego kotka.Podszedł szybko do miejsca z którego dochodziły głosy i zobaczył,przestraszonego Kajtusia który,ugrzęzł łapką w norce dla królika i nie mógł wyjść.Dzielny Mleczysław wyciągnął wystraszonego maluszka i zaniósł do domu,gdzie czekała na niego zaniepokojona mama.Gdy zobaczyła synka nie mogła się powstrzymać z radości i ze szczęścia ucałowała dzielnego Mleczysława. Wszyscy mieszkańcy Jogurtolandii byli,dumni z dzielnego czynu Mleczysława i ogłosili go najlepszym i najdzielniejszym ze wszystkich detektywów w Jogurtolandii. A dzięki temu wyczynowi Mleczysław znalazł sobie dużo wiernych przyjaciół i razem z żoną mogli polegać na ich dobroci.Od tamtej pory w ich mieście wszystkie sprawy jakie trzeba było załatwić to załatwiał to oczywiście dzielny Detektyw Mleczysław,dla którego nie było rzeczy nie do załatwienia.

Dzisiaj powstało moje najnowsze opowiadanie a to wszystko dla,mojej kochanej siostrzyczki ciotecznej Nikoli mam nadzieje  że,jej się spodoba i wygra dzięki mnie konkurs a wam jak się podoba opowiadanie!!

środa, 28 maja 2014

Po długiej przerwie powrót z przytupem

Cześć!!
Dawno mnie z wami nie było a to z powodu naprawy mojego laptopa:)
Ale na szczęście już jestem z wami i mogę się podzielić dobrymi nowinami !!
Ze złamanym i roztargnionym sercem 17 maja skończyłam piękną powieść oto jej prezentacja!!

Powieść obyczajowa "Alibi na szczęście" Anny Ficer-Ogonowskiej to porywająca opowieść o miłości, przed którą nie da się uciec.

Życie Hani zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Straciła wszystko. Przestała marzyć i planować cokolwiek. Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, boi się zaangażować w związek. Na szczęście to on walczy o ich miłość, a pomaga mu w tym jej energiczna i dowcipna przyjaciółka Dominika. Swój udział ma też pani Irenka, która jest prawdziwą skarbnicą ciepła i mądrości życiowych. To właśnie w jej domu nad morzem, gdzie na parapecie dojrzewają pomidory, a w kuchni unosi się cudowny zapach świeżo upieczonej szarlotki i soku malinowego, Hania znajduje spokój, odzyskuje wiarę w miłość i daje sobie wreszcie szansę do bycia szczęśliwą.

Pełna nadziei opowieść o szukaniu własnej drogi do szczęścia, o tym, że szansa na nowe życie jest zawsze i tylko od nas zależy, czy zechcemy ją wykorzystać. Dlatego warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, co jest dla nas w życiu najważniejsze. 

Na tę książkę czekałam długo ale się opłacało. Życie głównej bohaterki pochłonęło mnie do reszty i przeżywałam każdą stronę tej powieści. Uwielbiam tego typu książki które są pisane seriami a na kolejne dwie części nie mogę się doczekać.Jest to powieść dla takich romantyczek jak ja,które szukają w książkach czegoś niezwykłego bo przecież,książki przeważnie obyczajowe potrafią poruszyć i zmysły i serce ..

piątek, 16 maja 2014

Afrykańskie klimaty

Uwielbiam afrykę i wszystko co się z nią wiąże dlatego na moim blogu nie może zabraknąć choćby części tego pięknego kraju także dzisiaj będzie afrykańska muzyka z repertuaru Shakiry!!!


"Waka Waka (This Time for Africa)" – piosenka kolumbijska  oczywiście dobrze mi znanej i wam pewnie też Shakiry,nagrana wspólnie z południowoafrykańskim zespołem Freshlyground, będąca oficjalną piosenką Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2010 - łącznie z hiszpańskojęzyczną  wersją zatytułowaną "Waka Waka (Esto es África)". Przypuszcza się, że Shakira wzorowała się na piosence "El negro no puede" grupy muzycznej Las Chicas del Can z Dominikany (podobieństwo obu utworów jest uderzające). W związku z powyższym - obywatel Dominikany Wilfredo Vargas - dostrzegając znamiona plagiatu, złożył pozew cywilny, domagając się od Shakiry 11 mln USD odszkodowania[1].
11 maja 2010 została udostępniona w Internecie (digital download). Uzyskała przychylne opinie większości krytyków, jak również stała się międzynarodowym przebojem. W plebiscycie "Przebój Roku 2010" w radiu RMF FM piosenka zajęła 1. miejsce.

Dzięki tej piosence jeszcze bardziej pokochałam Afrykę,jej klimat jest przecudowny!!



Cudowny prezent od cudownej osoby

Hej!
Jak wasze nastroje weekendowe?
U mnie w zasadzie weekend zaczął się już wczoraj,gdyż ze względu na wyjazd mojej siostry na uczelnie jej koleżanka zaprosiła nas na swoje urodziny a że moje imieniny się także zbliżają więc wszystko połączyłyśmy i wyszła całkiem niezła babska impreza  .
Ja oczywiście niespodziewanie od Gosi dostałam książkę,z której bardzo się ucieszyłam!!!


Jestem prze szczęśliwa i bardzo,bardzo dziękuje za tak miły prezent.
A czytać ją zamierzam w wakacje!!
Także mój stosik domowych książek się powiększył o jedną książkę jestem prze szczęśliwa.

Niektórzy ludzie wiedzą jak mnie uszczęśliwić i to wcale nie takie trudne wystarczy mi podarować książkę!!!
DZIĘKUJE!!:)

czwartek, 15 maja 2014

Książka czytana z zapartym tchem

Znalazłam właśnie książkę o której zapomniałam wam napisać a przecież tyle wniosła w moje życie.Przeczytajcie!!
Australia, lata 1960 Harriet zrywa z nudnym narzeczonym i wyprowadza się od rodziców do domu w podejrzanej dzielnicy Sydney. Poznaje tam ekscentryków różnej maści, od których uczy się miłości, tolerancji, gotowania i... magii. Szczególną więź nawiązuje z małą, autystyczną dziewczynką Flo, która nagle zostaje sama na świecie.
Powieść obyczajowa autorki ,,Ptaków ciernistych krzewów",dziennik dwudziestolatki,zaczynające dorosłe życie,niezwykły związek bohaterki z autystyczną dziewczynką.



Harriet wyprowadza się od rodziców. Dorosłe życie zaczyna w pokoju wynajętym w Sydney. Właścicielką domu jest dziwna wróżbiarka z... czteroletnią córeczką. Dziewczynka lgnie do Harriet jak do matki. 





Książka bardzo ale to bardzo mnie wzruszyła,choć czytałam ją bardzo dawno temu.
Pamiętam że,jak tylko zobaczyłam okładkę książki od razu odleciałam!
A miałam wielkie szczęście że,moja kuzynka sobie ją kupiła i mogłam od niej pożyczyć.
Według mnie niesamowita - utrzymuje napięcie i kończy się w sposób, którego nie da się przewidzieć wcześniej.
Wzruszyła mnie dogłębnie,ciepła i przyjemna książka dla osób lubiących popłakać sobie przy czytaniu.
Uwielbiam tę książkę.

Majowe przemyślenia

Cześć wszystkim!!
Już mamy połowę miesiąca a ja dalej czytam jedną książkę,no niestety natłok zajęć mnie ogranicza i nie mam czasu za dużo czytać.
Już niedługo będę miała swój debiut z piosenką filipinki ,,do widzenia profesorze" wytrwale się jej uczę i mam nadzieję ze,mi się uda.

Maj to mój ulubiony miesiąc w roku pewnie dlatego co roku w tym miesiącu czytam mniej książek a więcej przebywam na powietrzu szukając inspiracji.
Teraz więcej się skupiam na pisaniu wierszy ostatnio powstały kilka moich wierszy które niedawno dodałam ale także napisałam wiersz dla mamy ale to dodam 26 maja:)




Uwielbiam zapach i dotyk majowych konwalii one mi przypominają o tym że,teraz jest czas dla mnie dla moich pasji i życia.
Czas który zawsze co roku pozytywnie wykorzystuje i dodaje mi energii do działania i spełnienia marzeń !!

poniedziałek, 12 maja 2014

Moje wiersze

Cześć!
Oprócz że,czytam i wyszywam krzyżykami od czasu do czasu pisze moją książkę a także wiersze!
Dzisiaj przedostałam się do moich zawieruszonych w piwnicy wierszy i znalazłam wiersz mojego autorstwa posłuchajcie!!

Nadchodzi noc,wszystko staje się szare!
Latarnie oświetlają ulice,na których są ślady ludzkich kroków.
I ten wiatr,lekki jak potok naszych słów,które wymieniamy przy każdym naszym spotkaniu!
Lecz wiatr je zabiera tak jak noc zabiera mi ciebie.
Lecz przychodzi świt wiatr odchodzi a ja odzyskuje swoje diametralne szczęście,które jest tobą.

Nad potokiem siedzi chłopak i gra na gitarze.
Nuci tak już od kilku godzin,by wyrazić to co czuje,gdyż śpiewa o swojej nieszczęśliwej miłości do jasnowłosej piękności.
Odeszła ma piękna sam nie wiem gdzie,zostawiła krótki list,a w nim nie było powiedziane nic.
Ona ma teraz serce z innym związane a ja w swoim same igły bolesne nosze.
I tak okropna pustka niszczy mnie a usta krzyczą KOCHAM CIĘ.

Dawno nie pisałam wierszy ale chyba wrócę do tego hobby co o tym myślicie?
Proszę powiedzcie szczerze!!

niedziela, 11 maja 2014

Muzycznie

Cześć!
Wczoraj odbył się w Kopenhadze konkurs Eurowizji uwielbiam tego typu programy a przeważnie że,występował mój ulubiony zespół Donatan i Cleo zaśpiewali idealnie niestety zajęli 14 miejsce.
Największe wydarzenie na które z niecierpliwością czekałam:)

Eurowizję 204 wygrała Conchita Wurst, czyli kobieta z brodą. Polska zajęła 14. miejsce w konkursie Eurowizji. Na drugim miejscu Holandia.Cudownie śpiewała kobieta z brodą i w skryciu myślałam o tym że wygra.!!




Eurowizja 2014: tak wygląda kolejność występów w sobotnim finale konkursu:
1. Ukraina
2. Białoruś
3. Azerbejdżan
4. Islandia
5. Norwegia
6. Rumunia
7. Armenia
8. Czarnogóra
9. POLSKA
10. Grecja
11. Austria
12. Niemcy
13. Szwecja
14. Francja
15. Rosja
16. Włochy
17. Słowenia
18. Finlandia
19. Hiszpania
20. Szwajcaria
21. Węgry
22. Malta
23. Dania
24. Holandia
25. San Marino
26. Wielka Brytania
Gratulacje dla wygranych i mam nadzieję że,trzymaliście kciuki za Polskę!
A kto oglądał z was Eurowizję oprócz mnie?
A teraz uciekam czytać miłego popołudnia kochani!!


środa, 7 maja 2014

Podróże z Wojciechem Cerjowskim

"Podróżnik WC" to książka jedyna w swoim rodzaju. Dlaczego? 

Czyta się ją jednym tchem i można odnieść wrażenie, że za naszymi plecami stoi sam Wojciech Cejrowski i opowiada nam swoje przezabawne, ale i niebezpieczne historie. "Podróżnik WC" jest napisany z humorem, pasją i precyzją, charakterystycznymi dla znanego nam już dziś z mediów wszelakich jej Autora. 

"Pasja" jest tu słowem-kluczem, zdecydowanie. Cejrowski nie chce, byśmy czytając tę książkę zasiedli wygodnie w fotelach i paśli brzuchy miską chipsów. Cejrowski typowe polskie kanapowe ziemniaki zachęca, by wstały z foteli i stawiły czoło przygodzie. Pokazuje, że samotna podróż nie jest tak straszna, jak mogłoby się wydawać; przeciwnie: może być o wiele bardziej pouczająca, zachwycająca, pożyteczna, a przy odrobinie rozwagi - bezpieczna! 
Dzięki tej książce Indianie zamieszkujący Kolumbię stają się nam bliżsi, przestają kojarzyć się wyłącznie z barwnymi pióropuszami. Zmieniamy pogląd na zjawiska znane tylko z mediów i książek: nie każde trzęsienie ziemi jest spektakularne i szalenie niebezpieczne, nie węże "naziemne" są najniebezpieczniejsze, a Latynosi w krajach rozwijających się noszą dżinsy, czytają gazety i... jeżdżą autobusem wraz z osłem i kurami. 

Czytając tę książkę miałam mieszane uczucia,po raz drugi sięgnęłam po książkę pana Wojciecha i bardzo mnie zaskoczyła.
Podróże jakie przeżywa ten człowiek są bardzo urzekające i w każdej z książek pokazuje swój podgląd na dany obszar w jakim się zajmuje.W książkach pisze to co czuje i to co widział,nie udaje jest dobitnie szczery i nie ukrywa myśli które,nieraz są niestosowne.
Wojciech Cejrowski jest postacią bardzo rozpoznawalną i z jego popularnością jest tak że,ludzie albo go kochają albo nienawidzą.
Ja zaliczam się do tych pierwszych gdyż lubię jego książki i programy a najbardziej jego powiedzenia. Chciała bym kiedyś pojechać w taką podróż sama, lub z W. Cejrowskim. Wielkim plusem jest to że książka opowiada o Meksyku 

Książka idealna na letnie wiosenne i letnie dni a mówię tak gdyż zawsze czytam książki tego typu latem a sama nie wiem dlaczego po prostu książki podróżnicze uwielbiam czytać w ciepłe dni!
A wy lubicie podróżnicze książki?

Podróże małe i duże

Hej!
Jak wam mija pierwszy tydzień przepięknego miesiąca?
U mnie wszystko w miarę choć w tym miesiącu wybieram się na bardzo ciekawą wystawę ale opowiem wam o niej po tym jak tam będę.
A dzisiaj będzie o podróżach i trochę o Wojciechu  Cejrowskim!:)

Wojciech Daniel Cejrowski ur. 27 czerwca 1964 polski dziennikarz, satyryk, podróżnik, autor książek i publikacji prasowych, publicysta katolicki, kierownik artystyczny bibliotek Poznaj świat, członek The Explorers Club. Z wykształcenia socjolog.

Skupie się na jego działalności  podróżniczej gdyż jego życie w mały stopniu mnie interesuje
Wyprawy:

  • 1985 – KubaMeksyk – ekspedycja speleologiczna
  • 1986 – Meksyk – dokumentacja stanowisk archeologicznych kultury Tolteków
  • 1986 – Meksyk – „Lakandoni – potomkowie Majów”
  • 1987 – Meksyk – dokumentacja stanowisk archeologicznych Majów
  • 1987/1988 – Meksyk – „Plemiona pogranicza – między światem Azteków i Majów”
  • 1989 – ZSRR – „Ławry – stolice Prawosławia”
  • 1989 – Meksyk – „Zagubione plemię – współcześni potomkowie Indian”
  • 1990 – GwatemalaHonduras, Meksyk – „Mundo Maya”
  • 1990 – ZSRR – „Życie w komunałkach”
  • 1990 – Kaukaz
  • 1991 – KostarykaNikaragua, Honduras, Salwador, Gwatemala, Belize – „Guerrilla – partyzanci, rebelianci i zwyczajni bandyci”
  • 1991 – Gwatemala – nieznane ruiny Majów, potomkowie niewolników z Jamajki
  • 1992 – Teksas/Meksyk – „Plemiona pogranicza – Tarahumara, Raramuri”
  • 1993 – USA – Współczesne obrzędy indiańskie pow-wow
  • 1994 – Honduras, Meksyk – początek projektu „Indianie Miskito”
  • 1995 – Kolumbia – Indianie Kogi
  • 1996 – Panama/Kolumbia – piesze przejście Darien, Indianie Choco i Kuna
  • 1997 – Wenezuela/Brazylia – Indianie Yanomami, Kurripaco i Piaroa
  • 1997 – Australia – „Z Adelajdy na półwysep York”
  • 1998 – Wenezuela/Kolumbia – Indianie Carapana
  • 1998 – USA/Kanada/Meksyk – „Mennonici, Amisze i Mormoni”
  • 1999 – Gujana/Wenezuela/Brazylia – ostatni Indianie Wai Wai
  • 1999/2000 – Maroko – „Życie codzienne na souku”
  • 2000 – Paragwaj/Brazylia – Mennonici, Indianie Ache, Ayoreo, Nivacle
  • 2001 – Peru/Ekwador – przeprawa rzeką Napo, plemię Sekoya
  • 2002 – Kolumbia, Peru, Brazylia – plemiona Marubo, Mayoruna i Yagua
  • 2002 – Ekwador
  • 2003 – Surinam/Gujana Fr./ Brazylia – plemiona Bush Negros, Wayana, Tirio i Wai Wai
  • 2004 – Izrael/Palestyna – śladami Jezusa
  • 2004 – Kostaryka/Panama – Garifuna, afrykańskie plemię na Karaibach
  • 2005 – Boliwia – redukcje jezuickie na boliwijskim Chaco, rzeką Rio Madre de Dios do Peru
  • 2006 – Peru – tropami Inków, Machu Picchu, Cuzco
  • 2006 – Meksyk
  • 2007 – Senegal/Gambia/Republika Zielonego Przylądka
  • 2007 – Ekwador
  • 2007 – Peru/Kolumbia/Brazylia
  • 2007 – Trynidad i Tobago
  • 2007 – Namibia
  • 2007 – Tunezja
  • 2008 – Peru
  • 2008 – Meksyk
  • 2008 – Gwatemala
  • 2008 – Portoryko
  • 2008 – Archipelag Vanuatu
  • 2008 – Madagaskar
  • 2009 – Meksyk
  • 2009 – Wenezuela
  • 2009 – Tajlandia
  • 2009 – Kolumbia/Peru/Ekwador – Plemiona Jibaros (Achuar)
  • 2009 – Brazylia
  • 2009 – Meksyk/Gwatemala/Belize[9]
  • 2010 – Kongo/Gabon
  • 2010 – USA (Nebraska/Dakota Południowa/Dakota Północna/Minnesota/Wyoming/Iowa)
  • 2010 – Japonia/Australia/Fidżi – „Od Oceanu Indyjskiego do Pacyfiku”
  • 2011 – Etiopia
  • 2011 – Izrael/Palestyna
  • 2011/2012 – USA (Teksas)
  • 2012 – Karaiby


Książki:
Wydał kilka książek; część z nich (Kołtun się jeżyMłot na lewicę i Sól do oka) to pozycje z dziedziny publicystyki i humoru politycznego. Pozostałe to książki podróżnicze. Gringo wśród dzikich plemion otrzymała nagrodę Bursztynowego Motyla im. Arkadego Fiedlera dla najlepszej książki podróżniczej roku 2003. Według rankingu Wręcz Przeciwnie, zarabiając w 2011 r. 1,87 mln zł, stał się w tymże roku najlepiej zarabiającym pisarzem w Polsce[17].
  • Kołtun się jeży – z dziedziny publicystyki i humoru politycznego. Wydana w czasach emisji programu WC Kwadrans w 1996 przez wydawnictwo W.Cejrowski Ltd. Sprzedano 98 000 egzemplarzy.
  • Podróżnik WC (1997, wydanie II poprawione: 2010)
  • WC na końcu Orinoko – książka wydana w 1998 przez wydawnictwo W.Cejrowski Ltd. Jako literatura przygodowa i podróżnicza opisuje jedną z wypraw autora, którą odbywał w okolicach Orinoko. Wydano 3000 egzemplarzy.
  • Młot na lewicę – książka z dziedziny publicystyki i humoru politycznego wydana w 1999 przez wydawnictwo W.Cejrowski Ltd. Książka jest zbiorem tekstów napisanych przez autora od czasów zakończenia programu WC Kwadrans. Pozycja wydana w nakładzie łącznym równym 1300 egzemplarzy, obecnie dostępna w wersji elektronicznej.
  • Sól do oka – książka z dziedziny publicystyki i humoru politycznego. Stanowi komentarze wydawane przez autora w stosunku do obecnych sytuacji politycznych, społecznych. Wydana została w 2002 przez wydawnictwo W. Cejrowski Ltd. o nakładzie łącznym 2000 egzemplarzy.
  • Gringo wśród dzikich plemion (2003)
  • Rio Anaconda (2006)
I to tak w skrócie  o naszym polskim podróżniku  choć jego program mnie nie urzekł książki zawsze czytam z zapartym tchem!

piątek, 2 maja 2014

Czas na relaks Majowy

Cześć!
Dawno się tak świetnie nie czułam i dawno nie byłam w tak cudownym miejscu jak ostatnio.
Wybrałam się ostatnio z moim braciszkiem najmłodszym na spacer chciałam zobaczyć jak się prezentuje prawie odmieniona nasz Łobeska promenada na której jest przepięknie przeważnie wiosną !!

Zawsze uwielbiałam spokój i klimat na naszej promenadzie kiedyś niedaleko promenady mieszkałam i codziennie rowerem jeździłam po niej.
Dzisiaj jest troszeczkę odnowiona jest nowocześniej a i pomniki są odremontowane.
A od niedawna są specjalne narzędzia do ćwiczeń ale niestety nie mam jeszcze ich zdjęć jak będę miała to na pewno wrzucę!

Nasza promenada jest położona po obu stronach rzeki Regi i naprawdę wiosną i latem jest tam magicznie.


Mamy też śliczny wodospad obok którego mamy piękną notatkę o naszym świętym Papieżu Janie Pawle II,gdyż kiedyś przepływał naszą Regą w spływie kajakowy. Jeżeli  marzycie o świetnym spędzonym czasie z dziećmi,gdzie można się zrelaksować u nas znajdziecie wszystko na promenadzie.





Tam miałam pierwsze stłuczone kolana,tam nauczyłam i poznałam wiele ciekawych rzeczy.

Nasza promenada to magiczne miejsce na odpoczynek dla zakochanych,singli,dzieci,starszych !!
Uwielbiam te miejsce tam życie staje w miejscu i można się zatrzymać,pomarzyć,przemyśleć wiele spraw a także znakomicie się zrelaksować!!!!

 

czwartek, 1 maja 2014

majowy stosik

Cześć!
Jak wam mija pierwszy dzień Maja u  mnie jest idealnie choć remont w pokoju jest na maksa ale,jakoś daje radę właśnie udało mi się na chwile ma internet i dodać majowy stosik

od prawej strony
1. Koontz ,,Anioł stróż"
2.Deirdre Purcell ,,Marmurowe ogrody"
3. Rexanne Becnel ,,Złodziejka mojej córki"
4.Ann-Marie MacDonald ,,Zapach cudu"
5.Collins ,,Zaślubieni kochankowie"
6.Saira Ahmend ,,Zhańbiona"

A obecnie zaczęłam czytać ,,Alibi na szczęście"Anny ficer-Ogonowskiej
A jak tam wasze Majowe stosiki pozdrawiam i udanego weekendu życzę Ewelka:)

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...