czwartek, 26 marca 2015

Młodość, miłość, wolność, bunt i muzyka - jest czas, gdy wszystko zdarza się po raz pierwszy a miłość ma smak oranżady!

Ogromną siłą filmu są aktorzy - młodzi, piękni, zdolni: Mateusz Kościukiewicz („Senność"), Jakub Gierszał („Milion dolarów"), Mateusz Banasiuk („Ekipa"), Igor Obłoza oraz Olga Frycz („Dom nad rozlewiskiem"). Towarzyszą im uznane gwiazdy: Andrzej Chyra („Katyń"), Katarzyna Herman („Kochaj i tańcz"). Muzykę, która w filmie staje się manifestem wolności i młodości skomponował Daniel Bloom („Tulipany"). Autorem scenariusza i reżyserem jest Jacek Boruch („Tulipany").

Film został nagrodzony Złotym Klakierem na 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (wyróżnienie dla najdłużej oklaskiwanego filmu w konkursie głównym).

„Wszystko, co kocham" to historia grupy przyjaciół, którzy młodość wypełnioną muzyką przeżywają na polskim wybrzeżu. Janek (Mateusz Kościukiewicz), wrażliwy osiemnastolatek, zakochany w Basi (Olga Frycz), jak współczesny Romeo, nie jest w stanie pogodzić się z tym, że ich miłość może być zakazana. Konflikt między ich rodzinami sprawi, że rodzące się uczucie zostanie wystawione na próbę...

W tle przetacza się Wielka Historia, a na pierwszym planie - eksplozja młodości, muzyka, pierwsza miłość, pierwszy bunt, głód życia, seks... wszystko, co najpiękniejsze. Młodzieńczy, idealistyczny świat zostanie zderzony z bezwzględną rzeczywistością, a bohaterowie będą musieli podjąć trudne decyzje kładąc na szali miłość i przyjaźń...


Ten film ma swój urok choć nie ma zakończenia,puenty ani nie widać rozwiązania.
Coraz rzadziej mamy okazję do czynienia z filmami będącymi głosem jakiegoś pokolenia. Byłam więc bardzo ciekawa filmu "Wszystko, co kocham", który wpisuje się w ten zapomniany przez naszych twórców nurt.
Gdy mój brat wrzucił go do komputera długo się zastanawiałam czy warto go obejrzeć ale,ciekawość była silniejsza i się skusiłam.
A bunt jest przecież pierwszym krokiem na drodze do zmian, o czym ten film przypomina. Młodzi widzowie powinni wynieść z seansu naukę, że nie należy biernie przyjmować otaczającej nas rzeczywistości, lecz starać się ją zmieniać po swojemu. To jednak nie tylko opowieść o buncie, ale także o dojrzewaniu. Nie brakuje w nim również wątku miłosnego. I jest to trudna miłość, bo ojciec dziewczyny jest w Solidarności, a ojciec chłopaka jest wojskowym.

,,Wszystko co kocham"jest filmem o nastolatkach w latach
80-tych. Z moich obserwacji wynika, że film ten zyskał więcej fanów wśród osób, które dzięki niemu mogły udać się w podróż sentymentalną do czasów mojego dzieciństwa, niż wśród młodych ludzi.
W tym filmie odkryłam czasy mojego dzieciństwa co spędzałam u babci na wiosce  ,beztroskie siedzenie na trzepaku chodzenie po wiosce do późnej nocy i nic nie robienie to były czasy.
I dzięki temu filmowi poczułam się znowu jak nastolatka z wioski mojej babci:)

wtorek, 24 marca 2015

Barwna,intrygująca opowieść o kobiecie,która wiedziona marzeniami i odwagą zbudowała imperium.


Effie Watson, córka bogatego szkockiego bankiera, już jako nastolatka odkryła bynajmniej nie święte przymierze między miłością a pieniędzmi. Ten sojusz sprawił, że została jedną z najbogatszych kobiet, ale i największych skandalistek stulecia. Wzbudzała emocje i wywoływała zgorszenie w konserwatywnej wiktoriańskiej Anglii, wyzwolonej Ameryce epoki jazzu, w czasie pierwszej wojny światowej, okresie wielkiego kryzysu czy latach prohibicji. Ośmielała się rzucać kolejne wyzwania rozdartej przez ambicje dynastii bankowej i pożądać mężczyzn, z którymi nic nie było zakazane. W niebezpiecznej grze o władzę i namiętność niespodziewanie pojawiła się miłość i szokujący sekret, dla którego Effie zaryzykowała całe swoje imperium.

Nigdy nie przepuszczałam że,to powiem ale stało się dzięki tej książce pokochałam Mastertona i będę czytać więcej jego książek.
Moje wrażenie po tej książce jest jednoznaczne rewelacyjna książka i warto poświęcić kilka dni na jej przeczytanie.To było coś innego dla mnie ale,za to bardzo wciągającego.

Graham Masterton zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Spędziłam parę ładnych godzin w Europie i Ameryce pierwszej połowy XX wieku. Czas umilali mi bankierzy, duuuuże pieniądze, alkohol pity z piersiówek, a przede wszystkim główna bohaterka - kobieta nad wyraz odważna, spełniająca swoje marzenia, dążąca do wyznaczonych celów - Effie Watson.
Urzekły mnie opisy kreacji, w których wychodziła Effie na spotkania mniej czy bardziej oficjalne. Biżuteria, nie byle jaka, biła swym blaskiem z kart książki. Z powieści wylewało się bogactwo i splendor, ale również rywalizacja, cierpienie, nieszczęśliwe miłości, polityka.
Zapewne nie raz jeszcze wrócę i wezmę do ręki książki pana Mastertona .

piątek, 20 marca 2015

Czuje niedosty

"50 twarzy Greya" to opowieść o Anastazji. studentce literatury, która poznaje przystojnego miliardera, Christiana Greya. Tę dwójkę wkrótce zaczyna łączyć nietypowa, perwersyjna więź.

Anastasia Steele jest młodą studentką literatury, która przeprowadza wywiad z intrygującym Christianem Greyem - milionerem i przedsiębiorcą. Dziewczyna jest zafascynowana inteligentnym i przystojnym mężczyzną, który robi na niej niesamowite wrażenie, jednak gdy ich spotkanie dobiega końca, stara się o nim zapomnieć. Grey zjawia się jednak w sklepie, w którym dorywczo pracuje Anastasia i prosi o kolejne spotkanie. Studentka zgadza się - tym samym wkracza w niebezpieczny świat pożądania, erotyki i głęboko skrywanych pragnień.

Już po obejrzałam właśnie film na który długo czekałam i powiem szczerze choć się tego nie spodziewałam czuję niedosyt,dla mnie film skończył się dziwnie i nie wiem co dalej.
Mam nadzieje że,czytając książkę odniosę więcej emocji niż na filmie.
Ale mimo to,jest dla mnie genialnym filmem choć czegoś mi brak chodzi o zakończenie.
Zrobił na mnie wielkie wrażenie ale, spodziewałam się czegoś ciut innego.Nie będę narzekać film jest bardzo oryginalny i dodaje dużo romantyzmu  żałuje tylko że,nie oglądałam go z moim chłopakiem cóż może następnym razem.

czwartek, 19 marca 2015

Muzycznie

Cześć!!
Dzisiaj przypomniały mi się lata gdy byłam jeszcze nastolatką i słuchałam zupełnie innej muzyki jak dzisiaj,dlatego dzisiaj chcę wam zaprezentować zespół który przypomina mi poznanie mojego teraźniejszego chłopaka.
Piotrek zawsze miał na empetrójce jakieś utwory tego zespołu a mowie o Verbie:)

Verba – polski zespół muzyczny pochodzący z Piły, którego początki sięgają 1997.

Powstał z grupy Squad Centralny. Początkowo Bartłomiej Kielar (Bartas) i Ignacy Ereński (Ignac) reprezentowali różne style muzyczne takie jak hip-hop, house, elektro i jungle, z elementami popu. Produkcją muzyczną zajmował się głównie Bartas. Teksty pisał najpierw Ignac, później obaj. Ich późniejsza twórczość to przede wszystkim popowa odmiana rapu.

Pierwsza legalna płyta "Ósmy marca" (na koncie mają także 3 nielegale) wydana przez UMC Records przyniosła im popularność. Duet nagrał 11 płyt, w tym 8 albumów studyjnych i 3 składanki. Stworzyli także 20 teledysków do swoich utworów. Zespół jest laureatem wielu nagród muzycznych.

Od 2012 roku zamiast Ignacego Ereńskiego w zespole razem z Bartasem śpiewa Przemysław Malita.



środa, 18 marca 2015

Choroba

Cześć!!

Myślałam że,już się wychorowałam i nic mi już nie grozi.
A tu proszę raz wyszłam na warsztaty znowu mnie choróbsko dorwało i siedzę w domu na szczęście mam kilka fajnych książek więc mogę czytać.
Ostatnio odwiedziła mnie siostra i podarowała mi śliczną zakładkę do książki




A że,zakładka jest śliczna a moja siostra bardzo zdolna postanowiłam wam się nią pochwalić.
Czas spędzony pod kołdrą w czasie choroby umila mi ciekawa książka i czekoladki milka.


Wszystkim osobą co lubią książki Mastertona to gorąco pozdrawiam bo mnie urzekł książką ,,Pani fortuny" co teraz czytam genialna jest :)

Idę dalej się kurować i leżeć do zobaczenia w kolejnym wpisie :)

środa, 11 marca 2015

Nowy stosik

,,Cukiernia pod amorem" była,ostatnią książką ze stosika Lutowego.
Więc dzisiaj z wielką przyjemnością wybrałam się na pierwszy wiosenny wypad do biblioteki:)


Zacznę od góry :)

1. Nura Abdi ,,Łzy na piasku"
2. Władysław Szpilman  ,,Pianista''
3. Izabela Frączyk ,,Dziś jak kiedyś"
4. Graham Masterton ,,Pani fortuny"
5. Izabela Frączyk ,,Dziś jak kiedyś"
6. Joanna Opiat-Bojarska ,,Blogostan"
7.Dunny Jacobs ,,Skradzione życie"





Zapowiadają się ciekawe lektury gdy wróciłam z biblioteki nie mogłam zdecydować jaką pierwszą zacząć czytać,dopiero teraz zapadła decyzja zaczynam od najgrubszej ,,Pani Fortuny".

Gruba ale zapowiada się ciekawie spokojnie czekajcie na recenzję:)

Koniec cukierni



Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie archeolodzy dokonują niezwykłego odkrycia. Wzbudza ono zainteresowanie córki właściciela cukierni Pod Amorem. Iga próbuje rozwikłać dawną rodzinną tajemnicę. W poszukiwaniu odpowiedzi prześledzimy fascynującą historię rozkwitu i upadku jednego z najświetniejszych mazowieckich rodów.
W ostatnim tomie tej bestsellerowej sagi poznamy burzliwe losy Giny Weylen w czasie drugiej wojny światowej. Wyruszymy wraz z nią w pełną dramatyzmu podróż po okupowanej Europie, z rodziną Zajezierskich zaś pochylimy się nad tymi, którzy zostali w kraju.
Bliżej poznamy historię Celiny i jej małżeństwa, a także dowiemy się, w jakich okolicznościach Hryciowie stali się właścicielami cukierni Pod Amorem. Czy Idze uda się rozwiązać zagadkę tajemniczego pierścienia? Czy Celina wróci do zdrowia i spotka się z miłością swego życia? Czy spełnią się ambitne plany Igi, a jej ojciec zazna wreszcie szczęścia w życiu osobistym?
Autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością, tworząc niepowtarzalną opowieść o silnych kobietach, ich marzeniach i namiętnościach oraz wytrwałym dążeniu do wyznaczonych celów.


Szybko zwinnie i wiosennie,tak ocenia czytanie ostatniej części ,Cukierni pod amorem"
Ta część bardzo mnie zaskoczyła pozytywnie,

Tym razem przenosimy się w czasy II wojny światowej. Śledzimy losy znanych nam już bohaterów, próbujących jakoś sobie radzić w wojennej zawierusze. Dla mnie szczególnie ciekawy okazał się wątek poświęcony mojej ulubionej bohaterce tej sagi, czyli Ginie. Z zapartym tchem, a miejscami nawet z niedowierzaniem obserwowałam jak ze względu na swoją sławę staje się pionkiem w rękach dyplomacji. Na szczęście silny charakter pozwolił jej przetrwać te trudne lata.


To co dobre szybko się kończy i tak było przy trzech tomach tej powieści,pamiętać o niej będę za każdym razem gdy wejdę do cukierni:)
Fantastyczna opowieść.

niedziela, 8 marca 2015

Nasze święto kobietki





No i nadszedł wyjątkowy dzień dla wszystkich kobiet,w tym dniu każda z nas ma swoje tzw,pięć minut.
A ja jak każda kobieta uwielbiam kwiaty i czekoladki od czekoladek jestem uzależniona.
Dzisiaj żeby upamiętnić ten dzień na blogu wrzucę kilka wierszyków by uprzyjemnić dzisiejszy dzień nam blogującym kobietą !!!
Wszystkiego dobrego kochane:)




Zero mycia, zero prania,
zero szycia, gotowania.
Dziś Dzień Kobiet, drogie panie,
tysiąc kwiatów na śniadanie.
A od jutra do roboty,
resztę dnia świętują chłopy :)



Przyjmij życzenia Babo kochana
Od drugiej baby z samego rana
Niechaj dzień cały będzie radosny
Bądź zdrowa babo i czekaj wiosny!
Szczęścia życzę Tobie, sobie 
I kobietom w całym globie!
By marzenia się spełniły,
I nas chłopy wyręczyły! 
My dziś drinki i kaweczki
Nasz ŚWIĘTO dziś babeczki!
"Wszystkim Kobietom"
Kobieta
- to piękny kwiat,
To niedocenione zioło,
Które zajmuje cały świat,
O którym się mówi wokoło.
Mówi
- nie znając istoty ciała,
Mówi
- nie znając doliny duszy.
Kobieta
- to nie tylko kwiat,
To kamień,
Co z czasem się kruszy



Doskonałości w każdym calu
Byś nigdy nie czuła smutku i żalu
Poczuła miłość w pełni smaku
I największej jego sile ataku
Uśmiechu na twarzy przez cały rok
Byś do marzeń miała tylko drogi krok
Aby na Twe zakupy pieniądze rosły nisko na drzewie 
A książę z bajki zbierał je dla Ciebie :)
W tym szczególnym dniu życzę Ci wszystkiego co pragnie Twoje serce
I żeby to nie był tylko zwykły list w szklanej butelce…




Dziewczyny, dziś nasze święto.
Wypijmy za zdrowie mężczyzn, którzy nas zdobyli,
za facetów, którzy z nami byli,
kolesi co nas stracili, frajerów co nas rzucili
oraz szczęściarzy co nas poznają i za zdrowie tych, których kochamy!



piątek, 6 marca 2015

Po raz kolejny cukiernicze wyprawy

W drugim tomie bestsellerowej sagi Cukiernia Pod Amorem autorka przedstawia dalsze losy rodu Zajezierskich. Wraz z jedną z bohaterek wyrusza za ocean, znakomicie odmalowując życie polskich emigrantów na przełomie XIX i XX wieku. Na scenę wkracza również barwna rodzina Cieślaków. Poznamy półświatek złodziejaszków z warszawskiego Powiśla, a także artystyczne środowisko przedwojennych teatrów i kabaretów.

I tym razem nie zabraknie pięknych, zdecydowanych kobiet, przełomowych wydarzeń z dziejów Polski i świata oraz ekscytujących historii miłosnych.


Kolejna niezapomniana przygoda w ,,Cukierni" .
Książka nie jest wielką literaturą, ale ma w sobie tak wiele ...tajemnice, historię, intrygi, miłość, nienawiść i codzienną zwyczajność. Czyta się na jednym oddechu. Słodziutka jak eklerka.Wielkie namiętności, trudne wybory, silne kobiety, przeszłość splatająca się ze współczesnością - to wszystko znalazłam w Zajezierskich, czyli pierwszym tomie Cukierni pod Amorem. Na szczęście druga część - Cieślakowie okazała się równie wciągająca i barwna jak pierwsza.
Tak jak pierwsza część ta urzekła mnie niesamowicie.
Drugą część Cukierni przeczytałam znacznie szybciej. Nie to , abym miała więcej czasu , ale bardziej mnie wciągała. Poznajemy dalsze losy Zajezierskich z części pierwszej oraz rodziny Cieślaków, którzy majątku dorobili się poprzez swoją "zaradność" , zresztą rodzina bardzo sympatyczna.
Książka Gutowskiej to nie tylko perypetie miłosne ,to wspaniała lekcja historii która przewija się od początku wieku XX i kończy przed wybuchem II Wojny Światowej .Z jednymi się rozstajemy, a losy drugich śledzimy po kartach powieści. Znowu przeżywamy razem z nimi ich osobiste tragedie i namiętności.Są wątki współczesne rodziny Hryciów dotyczące pierścienia oraz Igi, które bardzo mnie zainteresowały . No i historia Celiny i Adama... czekam jak rozwinie się ten wątek.
Mam wrażenie , ze druga część „Cukierni pod Amorem” jest bardziej dopracowana. Autorka wspaniale łączy wydarzenia w Ameryce,Polsce i Rosji. Przemieszcza się między Zajezierzycami , Gutowem a Warszawą,zachwycając przy tym opisami...
Bardzo rozbudowany jest wątek Grażyny Toroszyn vel Giny Weylen, która podążyła za swymi marzeniami oraz wbrew obowiązującym wówczas konwenansom została aktorką i zrobiła wielką karierę...

W tle obserwować możemy nieustające nadzieje Polaków na utrzymanie tak nie dawno odzyskanej wolności, które coraz bardziej gasną na tle szalejącej z każdym dniem coraz bardziej kolejnej wojennej zawieruchy...

Urzekł mnie sposób w jaki została napisana ta opowieść... Przeplatają się w niej radość, smutek, miłość, niepokój o najbliższych, niepewność jutra oraz różnorakie intrygi...
Nie wiedziałam  że,ta saga urzeknie mnie po prostu zwyczajnością i empatią do życia.

Film co mogę oglądać godzinami

Przeglądając filmową bibliotekę domową przypomniał mi się mój ulubiony film ,,Titanic"






Jake i Rose (Leonardo DiCaprio i Kate Winslet), para młodych kochanków, poznają i zakochują się podczas dziewiczego rejsu "niezatapialnego" transatlantyku Titanic. Nie dane im było jednak zaznać pełni szczęścia i miłosnych uniesień. Gdy luksusowy liniowiec wpada na górę lodową, ich pełen pasji, płomienny romans przeradza się w przerażającą, mrożącą krew w żyłach walkę o przetrwanie o życie. Reżyserem "Titanica" jest prawdziwy wizjoner w świecie kina, James Cameron, wielokrotnie nagradzany reżyser. Stworzył on nieporównywalne z niczym dzieło, po mistrzowsku żonglując uczuciami swoich bohaterów, miłość przeplatając z nienawiścią, hart ducha i odwagę konfrontując z podłością i tchórzostwem w obliczu wielkiej katastrofy i sprawiając, że film "Titanic" to istny triumf kinematografii.


Cudowny film i nie da rady o nim zapomnieć.
Od zawsze uwielbiam ten film,za każdym gdy go oglądam mam ciarki na plecach i to jest niesamowite uczucie że,oglądając go po raz któryś raz zawsze tak samo reaguje wprost jestem nim oszołomiona.




Porcja ciekawych cytatów

Czas  na dobrą porcję cytatów.

Uwielbiam sobie sprawiać przyjemność drobnymi cytatami :)



czwartek, 5 marca 2015

Coś dla dużych i małych

Powieść Lucy Maud Montgomery „Ania z Zielonego Wzgórza” rozpoczyna się od ogólnego zdumienia. Zdumienia pani Linde na wiadomość, że Cuthbertowie, ludzie nie mający zielonego pojęcia o wychowywaniu dzieci, podjęli decyzję o zaadoptowaniu chłopca. Zdumienia Mateusza na widok rudowłosej i piegowatej dziewczynki, która przez całą drogę na Zielone Wzgórze mówi o swym szczęściu, bo właśnie zmierza do wymarzonego domu. Zdumienia Maryli w chwili, gdy zamiast oczekiwanego chłopca zjawiła się niechciana dziewczynka. W taki właśnie sposób – zdumiewając – Ania Shirley wkroczyła w życie dwojga starych ludzi i diametralnie je zmieniła.

„Ania z Zielonego Wzgórza” to wzruszająca i zabawna historia dziecka, którego nikt nigdy nie chciał i które dzięki pomyłce trafia do domu Cuthbertów. Niefortunne zdawać by się mogło nieporozumienie, okazuje się darem losu dla trojga ludzi, którzy uczą się czym są miłość, radość i szczęście.Główna bohaterka powieści urzeka radością życia, bujną wyobraźnią, dzięki której dostrzega w kwitnącej wiśni „Królową Śniegu” i światem, który tworzy dzięki wyobraźni. Śmieszy swą egzaltacją, wzbudza sympatię roztargnieniem, wzrusza romantyzmem i przekonaniem, że życie jest piękne a jutro wolne od błędów. Świat Ani Shirley to świat widziany oczami dziecka o wrażliwej i niepospolitej duszyczce. Ania dorasta na oczach czytelnika, z zagubionej i samotnej dziewczynki zmienia się w uroczego podlotka, który rozumie, jak ważna w życiu jest miłość drugiego człowieka. Dlatego właśnie warto zaprzyjaźnić się z Anią Shirley – bo jej radość życia staje się sposobem na szarość codzienności i wywołuje uśmiech na twarzy.

Lucy Maud Montgomery stworzyła niepowtarzalny i nieomal sielankowy świat, w którym na pierwszym miejscu są postawiane tak ważne wartości, jak miłość, przyjaźń i dobro. Można wiele zarzucić stylowi pisarskiemu autorki – że jest cukierkowaty i egzaltowany, ale jedno trzeba przyznać – pisarka stworzyła niepowtarzalny klimat powieści, opartej na dość prostej fabule. Zachwyciła barwnością opisów i świetną kreacją bohaterów, którzy ożywają w wyobraźni czytelnika i nabierają realnych kształtów. Czasami złoszczą, czasami śmieszą, ponieważ jak każdy człowiek posiadają wady i zalety.

Wychowałam się na tej powieści i była ona pierwszą, którą przeczytałam od deski do deski. Przygody głównej bohaterki bawią do łez, wzruszają i co najważniejsze uczą tego, że nigdy nie należy się poddawać, zawsze trzeba iść za marzeniami i robić wszystko żeby się spełniły a poza tym nigdy nie należy zaprzestać zabaw ze swoją wyobraźnią.
Zawsze mile wspominam zielone wzgórze i pyskatą Anię,dla mnie zarówno film jak i książka jest najlepsza.
Dla mnie numer 1 od zawsze.


wtorek, 3 marca 2015

Przemyślenia


Cześć!!

Dopadł mnie znowu jakiś wirus i siedzę w domu pod kocykiem i czytam książkę ,,Cukiernia pod amorem "tom 2
Jednak dzisiaj mam mnóstwo pozytywnych przemyśleń chyba ze względu że,wiosna tuż,tuż.

Ostatnio nie oczekiwanie zostałam wynagrodzenie za swoją roczną prace w ośrodku,ku wielkiemu zdziwieniu dostałam pochwałę za przygotowywanie się na omawiane tematy.
Bardzo się zdziwiłam tą pochwałą ale, także się ucieszyłam.
,,czasem wystarczy jedno dobrze dobrane słowo, by stracić wiarę w człowieka.
czasem brak odwagi by powiedzieć cokolwiek".

Uwielbiam jak każdy być chwalona to daje mi energię do pracy.
Ale dzisiaj nie tylko o tym chciałam wam poopowiadać.

Wiosna dopada nas już dużymi krokami coraz cieplej na dworze i coraz częściej chce się gdzieś wychodzić.Już samo to że,w okna bije nie kiedy już słoneczko daję  chęć do działania.
Ostatnio doszliśmy z mamą do wniosku że,pora założyć wiosenną firankę w kuchni która,moi zdaniem dodaje wiele światła.
Już znika szarość i pojawia się więcej światła i życie staje się piękniejsze.

Już nawet mój stolik w pokoju wygląda cieplej i przytulniej a w notesie pojawia się,więcej zanotowanych spotkań ze znajomymi.
Gdy wiosna na stałe zawita u nas myślę że,każdemu z nas się  łatwiej będzie żyć.
W moim życiu mam nadzieję że,pojawi się wiele fajnych pomysłów na spędzenie aktywnego czasu tej wiosny.
Znowu zacznę biegać i poznawać ten sam ale inny zupełnie świat z perspektywy mnie samej.Wiem że,nie popełnię tych błędów które,popełniała i postaram się być w końcu szczęśliwa.





Niektóre wydarzenia sprawiają, że tracę wiarę w siebie. Na czole pojawia się niedobór magnezu, policzki przestają być rumiane, najlepsza piosenka wieje kiczem.Zamykam się wtedy najczęściej w łazience. Odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. Pralka przypomina trochę moją głowę. Moje dwa tysiące durnych pomysłów, dwa tysiące chwil smutku, dwa tysiące banalnych gestów czułości, które tak dobrze pamiętam. Siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. O czymś, co sprawi, że tępy wir zamieni się w szczęście.


,,Kochajmy ludzi,szanujmy siebie samych a będziemy szczęśliwi"

niedziela, 1 marca 2015

Podsumowanie Lutego




1. ,,Bridget Jones. Szalejąc za facetem"Helen Fielding.
2. ,,Prawie siostry"Maria Ulatowska
3. ,,Księżniczka" Andrzej Pilipiuk
4. ,,Przepis na katastrofę" Tess Raferty
5. ,,Niewidzialni"  Stef Penney
6. ,,Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy" Małgorzata Gutowska-Adamczyk


Najlepsza książki miesiąca

,,Cukiernia pod Amorem, Zajezierscy"
,,Prawie siostry"


A Marzec zaczynam kolejną książką z serii ,,Cukiernia pod Amorem -Cieślakowie"

Czas na sagę

Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie archeolodzy dokonują niezwykłego odkrycia. Wzbudza ono zainteresowanie córki właściciela cukierni Pod Amorem. Czy Iga rozwikła dawną rodzinną tajemnicę? Czy przepowiednia sprzed wieków naprawdę się spełniła?
W poszukiwaniu odpowiedzi prześledzimy fascynującą historię rozkwitu i upadku jednego z najświetniejszych mazowieckich rodów.

"Zajezierscy" to pierwsza część trzytomowej sagi o Gutowie.
Autorka opisuje losy kilku pokoleń kobiet (i ich mężczyzn) w malowniczej scenerii dziewiętnastowiecznych dworków oraz współczesnej prowincji. Znakomicie oddaje koloryt epoki, zarówno jeśli chodzi o realia życia codziennego, jak i przełomowe wydarzenia historyczne. Przeplata przeszłość z teraźniejszością, tworząc niepowtarzalną opowieść o silnych kobietach, ich marzeniach i namiętnościach.Jest lato 1995 roku. Iga, studentka zarządzania i wnuczka właścicielki Cukierni pod Amorem, przyjeżdża na wakacje do Gutowa, aby pomóc w rodzinnym interesie. W miasteczku właśnie trwają wykopaliska i archeolodzy dokopują się do zmumifikowanego ciała kobiety, która ma na palcu bardzo stary pierścień. Szybko okazuje się, że ich niezwykłe odkrycie ma związek z krążącą od wielu lat w rodzinie Igi legendą, a pierścień jest najprawdopodobniej starą rodową pamiątką, która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach wiele lat temu. Dziewczyna postanawia odkryć tajemnicę pierścienia.

Jest lato 1995 roku. Iga, studentka zarządzania i wnuczka właścicielki Cukierni pod Amorem, przyjeżdża na wakacje do Gutowa, aby pomóc w rodzinnym interesie. W miasteczku właśnie trwają wykopaliska i archeolodzy dokopują się do zmumifikowanego ciała kobiety, która ma na palcu bardzo stary pierścień. Szybko okazuje się, że ich niezwykłe odkrycie ma związek z krążącą od wielu lat w rodzinie Igi legendą, a pierścień jest najprawdopodobniej starą rodową pamiątką, która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach wiele lat temu. Dziewczyna postanawia odkryć tajemnicę pierścienia..Podczas gdy Iga próbuje rozwikłać zagadki przeszłości, my przenosimy się na chwilę do drugiej połowy XIX wieku żeby poznać dzieje rodu Zajezierskich. Centralną postacią jest tutaj Tomasz Zajezierski, jednak autorka skupiła się przede wszystkim na ukazaniu losów kobiet, z których każda w jakiś sposób była powiązana z hrabią. Cała historia toczy się w scenerii dziewiętnastowiecznych dworków. Autorka doskonale oddała koloryt epoki, uchwyciła realia życia codziennego i nie zapominała o ważnych wydarzeniach historycznych.

Cukiernia okazała się niezwykle ciekawie napisaną sagą, którą pomimo sporej objętości czyta się zaskakująco szybko. Akacja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych - w roku 1995 oraz w drugiej połowie XIX wieku. Przyznaję, że najbardziej interesowały mnie wydarzenia dotyczące przeszłości, a fragmenty poświęcone współczesności, czyli wykopaliska w Gutowie, odnalezienie tajemniczego pierścienia i poszukiwania Igi były jedynie dodatkiem, ciekawym przerywnikiem, bez którego dla mnie powieść i tak byłaby interesująca. Pomimo wielu wątków i postaci fabuła wydaje się uporządkowana i przemyślana i nie pogubiłam się podczas czytania. Język jest prosty, lekki i łatwy w odbiorze. Dzięki archaizmom umiejętnie wplecionym w tekst i odpowiedniej stylizacji języka, pisarka świetnie oddała klimat dziewiętnastowiecznej Polski.
Są takie miejsca  na świecie, których klimat uskrzydla, otula, rozmarza. Są takie miasteczka, które zniewalają swoim urokiem, mają w sobie siłę minionych pokoleń, są uosobieniem patriotyzmu i polskości. Są wreszcie takie kawiarnie, w których czas spędzony na pałaszowaniu słodkości  jest jak podróż w krainę beztroskiego dzieciństwa i dodających otuchy, kochanych objęć matczynych.
Rodzinne tajemnice, małżeństwa z rozsądku, tragiczne wybory i wielkie namiętności, przeszłość splatająca się ze współczesnością - to wszystko znajdziecie w Cukierni pod Amorem. Niby nic odkrywczego, a jednak podane w tak smakowity sposób, że czyta się naprawdę świetnie. Widać, że pani Małgorzata włożyła w tę powieść wiele pracy, którą ja osobiście bardzo doceniam i już zabieram się za drugi tom.

Właśnie takim miejscem jest ,,Cukiernia pod amorem" a wypiekane tam jagodzianki rozpieszczają nasz apetyt oczywiście na czytanie tak cudownej powieści.
 Autorka tej rodzinnej sagi, której pierwszy tom opowiadający o dziejach Zajezierskich nosi właśnie tytuł „Cukiernia Pod Amorem”, stworzyła dzieło niezapomniane w którym zaczytywać się powinna cała Polska. Małgorzata Gutowska-Adamczyk tworzy klimat niczym u Nurowskiej, ale tu mamy dodatkowo historyczną tajemnicę, a koleje losu następujących po sobie pokoleń niosą mroczne tajemnice, wielkie namiętności i przepełniające bólem tragedie.

Biorąc do ręki trzy tomową sagę z półki bibliotecznej, miałam różne myśli ale,wiedziałam że,chcę i powinnam w końcu przeczytać tą sagę i jak zawsze nie pomyliłam się pierwszy tom ,,Cukierni pod Amorem" wciągnęła mnie od pierwszego zdania który mi przypomniał lato i wakacje.
Nie myliłam się cudowna książka i już zaczynam drugi tom.

Mroczna wciągająca i tajemnicza opowieść o uprzedzeniach,sekretach i kłamstwach


Sparaliżowany i pogrążony w delirium. W takim stanie jest prywatny detektyw Ray Lovell po wypadku, w którym skasował samochód. Nie pamięta nic, a zwłaszcza powodu, dla którego go to wszystko spotkało - Rose Janko. Zaginęła przed laty i przed wypadkiem Ray obiecał jej ojcu, że ją odnajdzie. Ale jej rodzina nie jest chętna do pomocy. Jankowów, zamknięty cygański klan, prześladują nieszczęścia. Może są przeklęci - a może coś ukrywają?


Powieść o Romach dość zaskakująca ale i bardzo ciekawa.
Romowie powszechnie uważani są za dość hermetyczną grupę etniczna, na temat której krąży mnóstwo raczej nieprzychylnych stereotypów. Wynikają one z niewiedzy, niezrozumienia bądź niewłaściwej interpretacji rozmaitych aspektów romskiej kultury; wyraźnie zarysowane granice pomiędzy swoimi a obcymi sprawiają, że gadzią trudno jest przeniknąć do świata Romów, zdobyć ich zaufanie, zostać zaakceptowanym. 

Ta książka zafascynowała mnie niesamowicie uwielbiam takie powieści.

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...