piątek, 31 lipca 2015

Podsumowanie miesiąca

Cześć!!
Czas leci nieubłaganie już czas na moje comiesięczne podsumowanie książkowe jakie przeczyłam w tym miesiącu;

1.Vladimir Nabokov ,,Lolita"
2.Krzysztof Mazurek ,,Podróż na liściu bazylii"
3.Nicholas Sparks ,,Na ratunek"
4.Alia Yunis ,,Przepowiednia Szeherezady"

Najlepsze książka tego miesiąca to książka oczywiście Nicholasa Sparksa ,,Na ratunek"

,,Lolita"natomiast była książką mało sensowną jak dla mnie.

A dwie pozostałe czyli ,,Podróż na liściu bazylii" i ,,Przepowiednia Szeherezady" były dla mnie odskocznią od książek które,lubię coś nowego i niezapomnianego.

W tym miesiącu także obejrzałam kilka ciekawych filmów m.in ,,Serena" i ,,Zamiana"
Dużo jak zwykle słuchałam muzyki i hitem tego lata są dla mnie dwa hity.

Cudowne piosenki:)

czwartek, 30 lipca 2015

Kwiaty moje kwiaty

Cześć!!

Na pewno każda z nas uwielbia kwiaty i lubi je mieć w swoim domu.
Mnie miłością do kwiatów zaraziła moja mama,od dziecka w naszym domu kwiaty miały swoje miejsce i zawsze o nie mama dbała.Teraz ja tak samo ja mama uwielbiam kwiaty i mam ich dużo!
Dzisiaj chciałam wam je pokazać,a od niedawna zbieram storczyki uwielbiam :)



Mój kącik kwiatowy jest idealny choć niedługo będzie zmieniony.Ale zawsze będę dbała o kwiaty one przynoszą mi wiarę na lepsze jutro.

Bezbronne kwiaty !

Kocham was kwiaty ,
wasze piękno ,
wasz zapach który dech zapiera ,
a kolorami waszymi ,
można nacieszyć swe oczy !
Bzy wonne wiosną 
czy róże pachnące ,
zwykłe polne kwiaty 
i te co na łące.
Maki i chabry
kąkole , bławaty ,
stokrotki małe
i wysokie malwy .
Piwonie , michałki ,
lilie , bratki , goździki ,
kolorowe dalie ,
i wyniosłe mieczyki .
Kwiaty piękne ozdobne
jesteście uśmiechem przyrody ,
dajecie woń i kolor 
a ludziom ducha pogody !
Kocham was wszystkie 
moje wy kwiaty bezbronne ,
na balkonach w ogrodach
jesteście piękne i wonne ...



 „Bóg - w dziele tworzenia, pośród różnych darów dał nam kwiaty. Ich słońca rozsypał na wiosenne łąki. Roziskrzone, jasne barwy, między zieleń lata rzucił, fiolety - wrzosom rozdał, chryzantemy złociste łagodnością beżu-przyprószył. Czerwień głogów i jarzębin zimie ofiarował. A wszystko to, co uczynił - było dobre - w trosce o harmonijne piękno otaczającego nas świata”


środa, 29 lipca 2015

Sierpniowy stosik

Cześć Wszystkim moim czytelnikom!!

Po raz kolejny wybrałam się wczoraj do biblioteki,chciałam od razu pokazać wam mój stosik ale,okazało się że,mój brat zabrał mi kabel usb i wyjechał do cioci.
Ale dzisiaj tata mnie poratował i nie muszę czekać na powrót brata żeby,pokazać wam moje biblioteczne zdobycze:)

1.Cecelia Ahern ,,Love Rosie"  to jest książka pożyczona jeszcze na początku wakacji nie zdążyłam jej jeszcze przeczytać więc została.
2.Antonina Michaelis ,,Dopóki śpiewa słowik" Ta książka trafiła w moje ręce tylko dlatego że,bardzo mi się podoba jej okładka zobaczymy czy ciekawa.
3. Julie Gregory ,,Mama kazała mi chorować"Książka wypożyczona także na początku miesiąca czeka na swoją kolejkę.
4. C.J.Daugherty ,,Wybrani" W końcu znalazłam ale,niestety tylko dwie części
5.C.J. Daugherty ,,Dziedzictwo" Trochę poczekają na swoją kolejkę bo mam nadzieję że,w sierpniu znajdę trzecią część i wszystkie po kolei przeczytam.
6.Tony Parsons ,,Druga Szansa"Trochę dla odprężenia:)

Oto taki mam nadzieję że,przyjemny stosik na drugi miesiąc wakacji!:)
A czytaliście coś z tych pozycji?
Pozdrawiam gorąco choć za oknem u mnie pada deszcz to jest naprawdę ciepło na dworze,miłego wieczoru i do zobaczenia w kolejnym wpisie:)

poniedziałek, 27 lipca 2015

Obrazkowo o książkach

Cześć!!
Dzisiaj będzie to co lubię najbardziej czyli,obrazki mówiące same za siebie że,kocham książki oto one:)












piątek, 24 lipca 2015

Filmowo

Cześć!!

Dziś także zrobiłam sobie wieczór filmowy ale,dziś postanowiłam obejrzeć coś polskiego.

"Zbliżenia" to współczesny dramat psychologiczny opowiadający o sile rodzinnych więzi. Głównymi bohaterkami opowieści Magdaleny Piekorz i Wojciecha Kuczoka, są tym razem Matka i jej dorosła córka Marta. Marta jest rzeźbiarką, ma kochającego męża Jacka i piękne mieszkanie z pracownią, a jednak nie potrafi być w pełni szczęśliwa. Długie lata, jakie spędziła z Mamą pod jednym dachem, w domu z ogrodem, i świadomość, że Mama wszystko jej poświęciła sprawiają, że nie potrafi rozpocząć życia na własny rachunek. I mimo, iż każda wizyta u Mamy kończy się praktycznie awanturą, Marta za każdym razem wraca pod rodzinny dach. Kobiety nie umieją żyć bez siebie, a każda większa rozłąka łączy się z cierpieniem. Tej sytuacji próbuje sprostać Jacek, który chce stworzyć z Martą prawdziwy dom...Ale nie ma jak u mamy.



Dla mnie był to film który pokazuje jak bardzo można uzależnić dziecko od siebie.Portretują burzliwą relację przepełnioną miłością, złością, a czasami nienawiścią, wpychając ją w ramy chorobliwego uzależnienia.
To emocjonalna huśtawka uczuć i ścieranie się charakterów w walce o swoje zdanie.
Matka nie potrafi się pogodzić z tym że,córka ma swoje życie założyła rodzinę i chce żyć po swojemu.Natomiast córka nie potrafi się przeciwstawić matce.Już od samego początku sytuacja między bohaterkami jest napięta i niewiele ma wspólnego z rodzicielską czułością. Matka to wampir energetyczny, córka - osoba głęboko uzależniona, która próbuje zerwać z nałogiem, wreszcie przeciąć pępowinę. Gdy do akcji wkracza mąż Marty, zamiast rozejmu i pokojowego współistnienia zaczyna się wojna na przetrzymanie. Kto komu się podporządkuje, a kto postawi na swoim?

Polecam ten film jest to bardzo trafna i głęboka analiza psychologiczna więzi matki nadopiekuńczej  i córki. Opuszczona przez męża matka przelała wszystkie uczucia na córkę, ze wszystkimi konsekwencjami, . Final mógł by tez być inny, choć i ten jest jak najbardziej realny...
Polecam jak najbardziej go obejrzeć:)

Mistrz romantycznych historii w kolejnej opowieści o miłości utraconej i odzyskanej




Denise Holton samodzielnie wychowuje cierpiącego na zaburzenie mowy czteroletniego  Kyle'a.
Nie wiadomo,co jest źródłem choroby;upośledzenie,autyzm czy dysfunkcja słuchu.
Denise spędza całe dnie ucząc chłopca mówić,  a wieczorami pracuje jako kelnerka. Pewnego dnia podczas burzy rozbija samochód i traci przytomność. Zdezorientowany malec wysiada i gubi się w lesie. Odnajduje go Taylor McAden - zapalony myśliwy, członek ochotniczej straży pożarnej. Udana akcja zbliża do siebie Denise i Taylora, a zamknięty w sobie Kyle zaczyna wręcz uwielbiać swojego wybawcę. Po kilku miesiącach zaczynają się jednak problemy.Dręczony wspomnieniami z dzieciństwa Taylor dokonuje w trakcie służby cudów odwagi,ale odsuwa się od Denise i chłopca,nie wierząc,że może zapewnić im szczęście.


,,Ludzie  przychodzą i odchodzą... pojawiają się i znikają z twojego życia prawie tak jak bohaterowie ulubionej książki. Kiedy ją w końcu zamykasz, postaci opowiedziały swoją historię i zaczynasz czytać nową książkę z całkiem nowymi bohaterami i ich perypetiami. I po jakimś czasie koncentrujesz się na nich, a nie na tych z przeszłości"

Po raz kolejny nie zawiodłam się na twórczości Nicholasa Sparksa,powieść dla każdego czytelnika i na pewno przyniesie dużo pozytywnych uczuć,a także otworzy niektórym oczy na cierpienie ludzkie.
Książka opowiada o słabościach każdej matki, o wytrwałości jaką niesie rodzicielska miłość. O demonach przeszłości, które często mają ogromny wpływ na teraźniejszość oraz przyszłość. Bogata w szczegóły, bardzo pomysłowa oraz realistyczna. Zbliża nas do codziennych poświęceń strażackich. Uświadamia ile w jednej sekundzie możemy stracić, jak ulotne jest życie człowieka i z czym ludzie muszą sobie radzić mimo ogromnego bólu i bezradności.

W tej książce nie ma nieodpowiednich słów,nie ma niepotrzebnych rozdziałów, w tej książce nie ma nudnych dialogów.Wszystko jest na swoim miejscu, wszystko do siebie idealnie pasuje... Powieść trafiła w mój obecny nastrój, dała mi to wszystko, czego od książki oczekuję. 

Miałam dziwne wrażenie jakby została napisana specjalnie dla mnie,o moim cierpieniu i walce moich rodziców o to żeby środowisko mnie zaakceptowało. Nicholasie jesteś MISTRZEM! :)

czwartek, 23 lipca 2015

Wieczór filmowy

Cześć!!
Dziś wieczorem postanowiłam odpocząć od książki i obejrzeć jakiś film.
Wybrałam film z tamtego roku ,,Serena"

George i Serena osiadają w Karolinie Północnej. Wykorzystując naturalne zasoby lasów, rozwijają imperium składów drewna. Serena, dzięki swojej przedsiębiorczości i kierowniczym umiejętnościom, może dorównać każdemu mężczyźnie w zarządzaniu posiadłością i majątkiem. Wspólnie z mężem stanowią znakomitą parę, której nic nie jest w stanie przeszkodzić w realizacji wspólnych planów i ambicji. Niestety przyszłość imperium składów drewna George’a Pembertona staje pod znakiem zapytania, kiedy okazuje się, że żona potentata jest bezpłodna. Wszystko wskazuje na to, że spadek przypadnie nieślubnemu synowi męża. Serena, nie zamierza pogodzić się z takim stanem rzeczy. 

Początek filmu zapowiadał się tak sobie myślałam że,będzie taki sobie film
ale,postanowiłam obejrzeć jeszcze kawałek.I tak obejrzałam do końca cudowną opowieść.

Film ten ukazuje główna postać jako osobę okrutną, bezwzględną, idącą po trupach do celu...więc nie jestem pewna czy jest się czym zachwycać. Świetnie zagrane role przez Jennifer Lawrence i Bradleya Coopera oraz naprawdę dobra zdjęcia powinny was przekonać że warto obejrzeć ten film.
Od pierwszych scen film zachwycił mnie pod względem technicznym. Krajobrazy, zdjęcia, scenografia i ta rewelacyjna muzyka. Film nierzadko zaskakuje, ma kilka naturalistycznych scen. Na szczęście nie przeczytałam opisu na filmwebie, bo inaczej miałabym 50% mniej frajdy z seansu (spojler w opisie, który wpada w oko jak tylko przeczyta się tytuł filmu). Pomimo kilku tematów jakie przewijają się w filmie i kilka razy naprawdę intrygującego i niepokojącego klimatu przez większość seansu przebija się klimat po prostu melodramaty.  Do tego film pozostawia nas ze specyficznym uczuciem, które nie każdy lubi.

Nie wiem dlaczego lubię nieraz tego typu melodramaty które,mają niesamowity klimat.

Mam nadzieję że,znajdę książkę którą,z chęcią przeczytam bo warto.Film był genialny.


wtorek, 21 lipca 2015

Moje opowiadanie

Poznali się w piękny letni dzień,słońce prażyło ich ciała.
Agata po raz pierwszy nie wiedziała co począć z tak pięknie zapowiadającym się dniem.
Od tygodnia była u swoich rodziców w rodzinnej miejscowości Wilanów,wróciła na wakacje po drugim roku studiów.
Chciała odpocząć od zatłoczonej Warszawy i nabrać dystansu do swojego życia.
Od miesiąca znów była singielką  i coraz bardzo jej się to podobało,nie chciała kolejnego chłopaka i kolejnych tłumaczeń co robi i z kim wychodzi.
Postanowiła że,na ten moment nie chce się z nikim wiązać. Cieszyła się ze spotkać z przyjaciółmi których nie widziała od kilku miesięcy ale,niestety starzy przyjaciele się ciut zmienili ,,prawie wszyscy mają drugą połówkę i to nie jest to samo co kiedyś"Pomyślała i wróciła do domu.
Idąc parkiem zastanawiała się nad swoim życiem mając 21 lat osiągnęła wiele więcej niż,ludzie po kilku nastu latach pracy w porządnej firmie.
Kochała swój styl bycia była zawsze spokojną i dobrze ułożoną kobietą.
I choć była jedynaczką nigdy nie była rozpieszczoną lalunią.Kochała przyrodę,zwierzęta i miała podejście do dzieci,
Gdy poznała w ten dzień Jarka jej życie przewróciło się do góry nogami o 360 stopni.
Młody ,zwariowany muzyk pokazał Agacie całkiem inny świat.
Zaczęły się koncerty i późne wracania do domu.
Nikt się nie spodziewał że,z porządnej uczącej się dobrze dziewczyny,zostanie nie mała cząstka tego co było.
Agata coraz częściej zaczęła sięgać po narkotyki i nawet uwagi nie zwracała na rodziców i rodzinę która,ją bardzo kochała.
Jarek miał na Agatę okropny wpływ,dziewczyna  już nawet przestała kontrolować to co robi.
Aż pewnego dnia.........

Był początek Sierpnia, idealny niedzielny dzień na spędzenie go w gronie rodziny.
Gdy mama chciała obudzić córkę i zawołać ją na śniadanie, weszła do pokoju i zobaczyła że,córka dziwnie się trzęsie podchodzą bliżej zobaczyła igłę wbitą w rękę.Agata przedawkowała narkotyki.....................
Gdy znalazła się w szpitalu nic nie pamiętała,nie wiedziała nawet skąd miała narkotyki.
Kiedy rodzice po rozmowie z rodzicami dowiedzieli się że,to nie był pierwszy raz zaczęła się udręka.Od tamtej pory wszyscy ją pilnowali.A głód narkotykowy rósł coraz bardziej.
Nie mogła jeść,ani się na niczym skupić.Całymi dniami zastanawiała się jak tu uciec z domu i znaleźć jakiegoś dilera.
Dzień za dniem mijał a ona robiła się coraz bardziej spragniona narkotyków.
Ale wiedziała że,musi się opanować nic to nie dało trafiła a odwyk.Raz,drugi uciekała ze szpitala aż w końcu stało się to co każdy mógł przewidzieć.
Agata skończyła ze swoim życiem wbijając sobie złoty strzał.
Zostawiała tylko list w którym przepraszała rodziców za,to że,nie umiała ich posłuchać i skończyć z tym.Nie udało się na jej grobie napisali ,,Żyła jak chciała,cierpiała sama przez siebie "
Ta historia może,uświadomi że,nie warto sięgać po narkotyki.

piątek, 17 lipca 2015

Czy więź łącząca matkę i córkę może być silniejsza niż śmierć?

Od ponad dziesięciu lat Jenny Metcalf nie może przestać myśleć o swojej matce, Alice, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Jenny nie chce uwierzyć, że została porzucona, więc uparcie tropi matkę w Internecie i przegląda jej stare pamiętniki. Alice była badaczką słoni i pisała głównie o nich, ale Jenny ma nadzieję, że zapiski kryją wskazówki co do miejsca pobytu matki. 

Niestrudzona w poszukiwaniach, zyskuje dwoje nieoczekiwanych sprzymierzeńców. Pierwszym jest Serenity Jones, jasnowidza, która wsławiła się odnajdywaniem zaginionych osób – a następnie zwątpiła w swój dar. Drugi to Virgil Stanhope, zgryźliwy prywatny detektyw, który niegdyś prowadził sprawę zaginięcia Alice oraz dziwnej, być może powiązanej z nim śmierci jednego z jej współpracowników. I gdy wspólnymi siłami dążą do odkrycia prawdy, uświadamiają sobie, że zadając trudne pytania, staną w obliczu jeszcze trudniejszych odpowiedzi. 

Czy więź łącząca matkę i córkę może być silniejsza niż śmierć? Czy świat, który poznajemy za pomocą zmysłów, to jedyna rzeczywistość, jakiej możemy doświadczyć?


Przepiękna opowieść jak zwykle autorka powaliła mnie z nóg,nic więc dziwnego pisze przepiękne książki.
Uwielbiam książki Judi Picoult i zawsze sięgam po nie z wielkim uwielbieniem.

Janne ma trzynaście lat i na własną rękę postanawia odnaleźć swoją matkę, która zaginęła tuż po tym, jak w rezerwacie dla słoni, prowadzonej przez ojca Jenny, została stratowana jedna z pracownic. Nastolatka szuka pomocy u byłego detektywa, który zajmował się tą sprawą i u upadłej jasnowidzącej, która utraciła swój dar. Rozważają wiele scenariuszy wypadków tamtej nocy a każde z nich liczy na coś innego; Jenna na odzyskanie matki, detektyw Virgil na zamknięcie sprawy, która pchnęła go na dno a wróżka Serenity chce po prostu podarować dziewczynce trochę ulgi. Razem odkrywają historię, która wygląda zgoła inaczej niż wydawało się im wszystkim. W międzyczasie stają się nie tylko towarzyszami podróży, ale i przyjaciółmi uginającymi się pod trudną i bolesną prawdą.  

„Słonie potrafią bezbłędnie określić kto im sprzyja, a kto wręcz przeciwnie. Tymczasem my, ludzie, nadal włóczymy się po nocach w ciemnych zaułkach, dajemy się nabierać na piramidy finansowe i pozwalamy wciskać sobie kit w komisie samochodowym.”

Picoult często w swoich książkach porusza tematy kontrowersyjne; w "Już czas" pojawia się coś, o czym pisała już w poprzednich częściach - ludzka dusza, życie pośmiertne, jasnowidzenie i czary. Trzeba przyznać, że jest ona niezwykle konsekwentna w tym temacie i odnoszę wrażenie, że szczerze wierzy w to, co kreuje w książkach. A mianowicie to, że każda dusza podlega reinkarnacji; istnieje by tylko na chwilę znaleźć się w ludzkim wcieleniu i w nim istnieć a następnie ruszyć dalej. Nie istnieje coś takiego jak niebo - po prostu wędrujemy dalej, rzadko spotykając kogoś z poszczególnych żyć. Czy wobec tego tak naprawdę wszyscy jesteśmy skazani na samotność? 

Książka jest przepełniona miłością matki do córki,opowiada o dążeniu do prawdy,wytrwałości, o niedoli słoni oraz o parapsychologii.
Jednym słowem- świetna! Uwielbiam książki autorstwa Jodi Piocoult, stąd tak czekałam na "Już czas".
Cudowna powieść polecam ją gorąco.

środa, 15 lipca 2015

Moja poezja


Dałem Ci różę ty ją przyjęłaś i odeszłaś bez słowa dziękuję.
Powiedz mi miła czego Ci brakuj,kocham cię jak wariat,na rękach noszę,obsypuje kwiatami,o nic nie proszę.A ty jak zwykle nadąsana !
Wiesz że,zachowujesz się jak wielka dama,która żąda wiele nie dając nic od siebie.
Wiesz co mówią moi przyjaciele.
Że,ja matoł jestem o miłość się proszę.I powiem Ci szczerze że,rację mają że,się wyśmiewają.
Bo Ci ciągle mało,mało.
A ja już tego nie wytrzymam co z ciebie za dziewczyna?
Że, z błahostki się cieszyć nie chcesz.
A więc nie to nie odchodzę a ty poszukaj sobie kogoś innego,bardziej głupszego i nienormalnego.


,,Szkoła miłości"
Już od małego uczymy się miłości,poznajemy jej różne oblicza.
Najpierw jest miłość do rodziców i bliskich nam osób.
Jednak z wiekiem potrzebujemy innej miłości a gdy ją otrzymujemy ona nas uczy bliskości.
Szacunku do drugiego człowieka i tego że,miłość wiecznie trwa nie ucieka.
Bo ona nie mija nie ważne jaka ona jest! Jest wieczna i konieczna.Bo uskrzydla człowieka i dodaje siły,wiary i nadziei na lepsze jutro.Miłość bez względu jaka jest nam potrzebna  i jest dla całego świata.Więc ucz się jej każdego dnia,a lekcje zapamiętuj na stałe bo życie z miłością jest szczęśliwe i wytrwałe.

Cudownie jest wtulić się w twoje ramiona i o całym świecie zapomnieć,tylko powiedz czy to warto jak ty kłamiesz jak nikt.
Nie umiesz powiedzieć szczerze co cię trapi,co cieszy.Tylko wymówki słyszę z twych ust.
Przestałeś kochać mnie już?
A przecież przysięgałeś przed Bogiem w zdrowiu i chorobie że,będziesz zawsze i wszędzie.
I  co mi z przysięgi twej?
Co to za miłość między nami jak my ciągle się mijamy.
Nie masz czasu dla mnie wcale,a ja głupia znoszę to wytrwale.
Twa miłość to tylko ozdoba!Wizytówka której potrzebujesz,bo wiesz że,masz gdzie się schronić.
To po co przysięga i noszenia na rękach jak jestem tobie zbędna.Dość mam tych kłamstw i udawania.Nie potrzebuje ciebie i twego kochania.
I wiesz ja sama odejdę bez twego wychylania,wyjdę tylnymi drzwiami bez pożegnania.

niedziela, 12 lipca 2015

Filmowa niedziela

Cześć!!

Ja jak zwykle w weekendy oglądam filmy,dzisiaj trafiłam na bardzo wakacyjny film.

,,Błękitna laguna"to opowieść o dwóje dorastających dzieci,które uratowały się z tonącego statku i znalazły schronienie na egzotycznej wyspie.Towarzyszy im okrętowy kucharz, jednak po jego śmierci Richard i Emmeline są zdani tylko na siebie. Dzieci  dorastają, dojrzewają, zakochują się w sobie i zaczynają odkrywać swoją seksualność.
Jako nastolatka poznałam ten film i od razu mi się spodobał,dwoje dzieci przypływają na wyspę i zostają w niej na zawsze,rok po roku poznawają siebie na wzajem.
Aż,w końcu uczucie rozkwita i się w sobie zakochują.
Ich historia jest bardzo romantyczna i wzruszająca.



wtorek, 7 lipca 2015

Coś z domowej półki



Romantyczna opowieść o zbrodni i wielkiej tajemnicy.

Marianna, trzydziestoletnia bibliotekarka, wygrywa konkurs kulinarny i jedzie do Toskanii.
Chce zmienić swoje życie, podróżować – wyrwać się z małego miasteczka. Zaprzyjaźnia się z Maestro prowadzącym kurs kuchni włoskiej. Wierzy, że może łączyć ich coś więcej. Mistrz opowiada Mariannie o tajemniczej książce kucharskiej z XVII wieku, która należała do jego rodziny, a której fragmenty krążą w odpisach. Następnego dnia Marianna odkrywa, że ktoś zabił jej nauczyciela. Jaki sekret kryje tajemniczy dokument? Czy tragiczna śmierć mistrza może mieć z nim coś wspólnego?


Książka która czekała na przeczytanie ponad 8 miesięcy.Dostałam ją od koleżanki którą poznałam na rehabilitacji w Choszcznie.Od tamtej pory leżała na półce i się kurzyła,nieraz myślałam żeby się do niej zabrać ale,jakoś nie było okazji.
Aż,w końcu nie wytrzymałam i ją wyjęłam! 
Najbardziej co mnie urzekło w tej książce to to że,opowiada o Toskanii,kraju który jest mi nieznany ale dzięki tej książce,trochę się o nim dowiedziałam.
Książka ta dość długo leżała na półce, zanim zaczęłam ją czytać. Zasugerowałam się okładką, która zdawała się zapowiadać romansidło w malowniczej włoskiej scenerii, a to powstrzymywało mnie przed lekturą. Niesłusznie! 
Jest to opowieść o bibliotekarce Mariannie z małego miasteczka która, wygrywa konkurs kulinarny i wyjeżdża do Włoch. Akcja przenosi się więc do słonecznej Italii, ale to nie koniec uroków - dalej zaprowadzi nad do Grecji i... Polski. Wszędzie tam Marianna dotrze w poszukiwaniu rozwiązania zagadki tajemniczej księgi sprzed lat oraz wyjaśnienia przyczyny śmierci swojego przyjaciela i nauczyciela gotowania. Po drodze spotka ją wiele trudności i niebezpieczeństw, z którymi będzie musiała sobie poradzić zupełnie sama, bądź z pomocą ledwo poznanych osób. 
Wśród zalet książki warto wymienić bardzo ciekawą, starannie dopracowaną fabułę, sięgającą wiele lat wstecz. Znajdziemy więc rozdział, w którym przeniesiemy się w czasie, by po powrocie szukać wraz z Marianną tajemnicy sprzed lat. Naprawdę fascynująca podróż!  Krajobraz Toskanii jest tutaj tylko tłem i bardzo dobrze. 
Muszę na koniec wspomnieć o kilku dżentelmenach pływających łodzią... Ich postaci, poczucie humoru i cudowne dialogi to istna perełka tej książki.

Wspaniała powieść polecam gorąco.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Ja i książki

Cześć!!
Upały trwają na całego ale,to nie szkodzi na przeszkodzie żeby czytać.
Ja korzystam z każdej  wolnej chwili żeby poczytać i zatopić się w lekturze.Tak było i wczoraj słońce prażyło nieziemsko więc postanowiłam nie wychodzić z domu.
Usiadłam z kubkiem lemoniady na oknie i czytałam .



 Kuzynka moja postanowiła uwiecznić moje czytanie i zrobiła mi zdjęcie.
Oczywiście wyszłam jak wyszłam ale,to pierwsze zdjęcie jakie mam z książką.:)
Są trzy ujęcia ja dodałam dwa żeby nie było.
Uwielbiam jak jest upalny dzień ja z kubkiem czegoś zimnego zanurzam się w lekturze.
Uciekam od wszystkich i wszystkiego,zapominam o bożym świecie.
Jestem tylko ja i moja książka,nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba.
A że,czytam swoją książkę wiadomo że, ze swoją zawsze najlepiej:)

piątek, 3 lipca 2015

Stosik

Po ,,Lolicie" czas na nowy stosik:)


1. Judi Picolut ,,Już czas"
2.Nicholas Sparks ,,Na ratunek"
3. Julie Gregory ,,Mama kazała mi chorować"
4. Cecelia Ahern ,,Love,Rosie"
5. Alia Yunis ,,Przepowiednia Szeherezady" 


Przez miesiąc lub dłużej będą u mnie gościć te książki,postanowiłam też nadrobić zaległości w prywatnych książkach i od wczoraj czytam coś swojego a mianowicie książkę Krzysztofa Mazurka ,,Podróż na liściu bazylii"

Obsejsia

Lolita - najgłośniejsza powieść Nabokova, jednego z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, jest opisem seksualnej obsesji czterdziestoletniego mężczyzny na punkcie dwunastoletniej dziewczynki Dolores. Powieść przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, wydawano ją w atmosferze kontrowersji i protestów, a autora pomawiano o pornografię i pedofilię. Obecnie uznawana jest za jedno z arcydzieł literatury światowej. Sfilmował ją w 1962 roku Stanley Kubrick i ponownie w 1997 Adrian Lyne.


Po raz pierwszy sięgnęłam po książkę tego autora i powiem szczerze szybko poszło:)

Piękna... zachwycająca.
" Serce miałem jakby naraz wszędzie "
" ... a usta czerwone jak świeżo polizany cukierek, z piękną pulchną dolną wargą "

,,Lolitę" zaczęłam czytać na przymus,nie chciało mi się iść do biblioteki a że,była to ostatnia książka jaka mi została więc,szkoda mi było ją zostawić.
Zaczęłam czytać i.......
Literacki obraz seksualnego zboczenia, erotycznej fascynacji dzieckiem. Obraz jednostronny ale krytyczny, godny uwagi a nie oburzenia. Pokazany subtelnie, od strony duchowej bardziej niż cielesnej (niewiele "momentów"). Obraz odważny, który bardziej odstrasza niż gloryfikuje!
Główną postacią w tej książce jest niejaki Humbert. Wszystko o czym czytamy to wydarzenia widziane jego oczami.
Książka podzielona jest na dwie części. W części pierwszej poznajemy Humberta poszukującego młodocianych istot (w których nieustannie się dłużył), następnie mamy opis poznania Dolores Haze (tytułowej Lolity) i jej matki. Druga część opisuje długą podróż jaką Humbert odbył z Dolores oraz obfituje w wydarzenia, których szczegółów nie chcę tutaj zdradzać.
No właśnie z początku czułam się jak w jakimś innym świecie zupełnie dla mnie nie znanym.
Miałam wrażenie że,się gubię w tych słowach.
Nie mam nic do autora ale szczerze powiedziawszy dla mnie za dużo wszystkiego.

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...