Szukaj na tym blogu

niedziela, 14 lutego 2016

Walentynowo-urodzinowo


Cześć kochani! 
Witam was wszystkich w ten wyjątkowy romantyczny wieczór jakim jest wieczór zakochanych.
No tak dziś każdy z nas wyznaje sobie miłość,na wszystkie sposoby czy to chłopak,mąż czy ktoś bardzo bliski naszemu sercu.

I taka osoba i mnie dzisiaj odwiedziła a mianowicie moja kochana i jedyna siostra,przyjechała dzisiaj na obiad z Wolina ze swoim chłopakiem.
Zaskoczyła mnie bardzo gdyż,za kilka dni dokładnie 20 lutego mam urodziny.
A że,w tym roku nie będzie mnie na moich urodzinach w domu gdyż 19 lutego jadę na rehabilitację do Choszczna ...No trudno,czasami trzeba się poświęcić.
Z tego właśnie względu Andżelika przyjechała dzisiaj i podarowała mi najwspanialszy prezent na świecie, jak widzicie jest książka Ceceli Ahern ,,Sto imion" ale,też kubek walentynkowy:)
Jak już,wiecie że,mam także obsesję na punkcie kubków ,a takiego jeszcze nie miałam.
A w tym pudełeczku są śliczne srebrne kolczyki które,mam już na uszach i nie chciało mi się ich ściągać.

Cudowny prezent mam nadzieje że,i wasze rodzeństwo pamięta o każdych waszych urodzinach i podarowuję wam prezenty jakie lubicie.

A propo moich prezentów.
W dniu świętego Walentego życzę Wam moi czytelnicy,dużo miłości najlepiej jednej na całe życie.
I żeby,każda wasza chwila, każdy gest pokazywał waszej ukochanej osobie jak bardzo je kochacie:)

Dużo miłości:)


sobota, 13 lutego 2016

Najnowszy stosik

Cześć!
Czas leci nie ubłagalnie szybko w tej bieganinie zapomniałam że,mam nowe książki z biblioteki na luty i marzec oto one


1. ,,Prawo krwi"Nora Roberts
2. ,,Wariatka z Komańczy"Maria Nurowska-właśnie czytam
3.Jerzy Stuhr ,,Stuhrowie -historie rodzinne"
4. Izabela Jung ,,Chuliganka"
5. Frances Mayes ,,Codzienność w Toskanii"
6. Frances Mayes ,,Pod słońcem Toskanii"
7. Frances Mayes ,,Bella Toskania"

Po raz kolejny zabieram się za ,,Toskanię" ale,przyrzekłam sobie że,teraz muszę ją przeczytać.
Za kilka dni jadę na rehabilitację do Choszczna wiem,że za nim pojadę dostanę jakąś nową grubą książkę więc,jak będzie fajna zabiorę ją ze sobą,ale na pewno wezmę też historię o Toksanii.
Przez cztery tygodnie będę miała co czytać.

czwartek, 11 lutego 2016

Największa miłość boli najbardziej




Oj romantycznie się zrobiło!





Jest wiele filmów, które wyrwały na mnie ogromne wrażenie, ale żaden z nich nie równa się z niezwykłym, zapierającym dech w piersiach, jakim bez wątpienia jest Titanic.
Jest to niesamowita historia miłosna która,zabiera dech w piersiach.
Przechylony do połowy, jakby ugodzony śmiertelną słabością, nie ma szans, by obronić się przed zatonięciem... Znamy ten obraz. Od tragedii luksusowego brytyjskiego parowca minie niedługo 86 lat, ale mit Titanica, wyobrażenie jego katastrofy ukształtowane przez filmy, książki i obrazy, jest ciągle żywy. Zresztą, każda morska katastrofa robi na nas szczególne wrażenie. W tragediach rozgrywających się na morzu wyraźniej widzimy patos starcia człowieka i techniki z naturą. Silniej przeżywamy nieuchronność wyroków losu i bezradność zmagających się z żywiołem.
Gdy po raz pierwszy obejrzałam ,,Titanica" padłam z wrażenia i tak jest za każdym razem.

   Titanic – niezatapialny statek, który pewnego kwietniowego dnia 1912 roku wypłynął na wody Oceanu Atlantyckiego, by długim rejsem dotrzeć do Stanów Zjednoczonych. Kiedy pasażerowie z Europy wsiadają do potężnej maszyny, swoje miejsce w statku zajmuje także Rose De Witt Buketer (Kate Winslet) wraz z matką Ruth (Frances Fisher). Ponieważ ojciec 17-letniej damy niedawno umarł, nie zostawiając tej arystokratycznej rodzinie nic, prócz nazwiska, Rose musi wyjść za mąż za niechcianego bogacza, Caledona Hockleya (Billy Zane).
   Tuż przed startem rejsu, 23-letni ubogi chłopak, który ma niezwykły talent malarski, Jack Dawson (Leonardo Di Caprio) wygrywa w pokerze bilet na pokład Titanica. Podróżując trzecią klasą, odnajduje pewnego wieczoru pannę Rose, która pragnie popełnić samobójstwo, rzucając się w otchłań oceanu. Jack ratuje ją, a między młodymi rozkwita zakazana miłość.
   Kiedy romans trwa, na statku zdarza się tragedia. 15 kwietnia 1912 roku Titanic uderza o górę lodową na ocenie i przez dwie godziny statek tonie. W nocy z 15 na 16 kwietnia, kiedy większość pasażerów jest już na dnie Atlantyku, Jack i Rose ostatkami sił utrzymują się na powierzchni. W końcu Jack umiera, zostawiając w pamięci swojej ukochanej szaloną przygodę miłości.
   Całą historię w filmie opowiada starsza już Rose (Gloria Stuart).
Podróż rozpoczyna się 10 kwietnia. Siedemnastoletnia wówczas Rose deWitt Bukater /Kate Winslet,/ w luksusowych apartamentach podróżuje do Filadelfii wraz z matką i bogatym narzeczonym Caledonem Hockleyem /Billy Zane/. Na pokładzie Titanica ptyną także - tyle ze w trzeciej klasie - Jack Dawson /Leonardo DiCaprio/ i Fabrizio De Rossi /Danny Nuccl/, którzy bilety na statek marzeń... wygrali w pokera. Rose całkowicie załamana myślą o “małżeństwie z rozsądku" z prymitywnym bogaczem, Calem, postanawia popełnić samobójstwo i skacze do morza, ale jej aniołem stróżem okazuje się właśnie Jack. By uniknąć skandalu, uratowana Rose przekonuje wszystkich, że wypadła za burtę przypadkowo I wersja o nieszczęśliwym wypadku zostaje przyjęta. Jack odbiera gratulacje za odwagę I poświęcenie, a Cal w swoim stylu okazuje Rose “ czułość” , ofiarowując jej najdroższy diament świata - Serce Oceanu.To niejako początek rywalizacji o względy Rose - szastającego pieniędzmi bufona z obieżyświatem o artystycznych talentach. Samo życie na statku jest dla całej trójki pełne emocji, a do tego jeszcze Titanic zbliża się we mgle do niebezpiecznego rejonu gór lodowych, nie zmniejszając przy tym tempa rejsu - walczy przecież o tzw. błękitną wstęgę, prestiżowe wyróżnienie za najszybsze pokonanie Atlantyku. Nie chciałem powielać schematu filmów katastroficznych - mówił James Cameron. - Dlatego nie ma u mnie tragedii przeżywanej przez kilka modelowych postaci, na tyle przeciętnych, by mogli się z nimi utożsamić widzowie na całym świecie. Mój "Titanic" to fikcyjna historia miłosna wpisana w historyczne tto. Uważam, że tylko w taki sposób można uzmysłowić dzisiejszej publiczności ludzki wymiar katastrofy z 1912 roku. Przywołując je j wyobrażenie, widzimy zbiorową tragedię, ale o niej może przejmująco opowiadać tylko film dokumentalny. 14/ kinie fabularnym potrzebna jest indywidualna ludzka sprawa. Postacie głównych bohaterów wybrane zostały tak, by ich uczuciowy związek zwiastował ducha nadchodzącej wówczas epoki, przemiany społeczne, burzące wiele międzyludzkich barier. Dlatego tak bardzo zależało mi na udziale Leonardo DiCaprio. On potrafi grać ludzi poniżonych, zepchniętych na margines, ale dla mnie DiCaprio w swym ekranowym wizerunku jest przede wszystkim niezależny i niepokorny, uosabia pasję i upór.



Zapewne, jak i ja tak i wy moi kochani oglądaliście ten film już,nie raz.Ale nawet jeśli ja go będę oglądała tysięczny raz,to ta historia nigdy mi się nie znudzi.
Ten film pozostanie na zawsze w moim sercu,za każdym razem gdy go oglądam czuje się jakbym ,,płynęła"razem z tą historią.Nie da się opisać słowami jaką,radość czuję gdy po raz kolejny zasiadam do obejrzenia tego filmu. On mimo lat zawsze będzie świeży i nigdy mi się nie znudzi.
Dla mnie jest oglądanie go po raz kolejny, to niezapomniana przygoda która może,trwać i trwać bez końca.
Na koniec opowieści o Titanicu mój najnowszy wiersz właśnie o tym statku:)
 

..Titanic"
Niby nie zniszczalny,nie zatapialny a zwykła skała go zmyliła.
Nie pomogła jego wielka siła.
Swym blaskiem zachwycił wiele ludzi,a jego piękno nawet na dnie oceanu zachwyt budzi.
Bo któż spodziewać się by mógł że,tak luksusowy statek zatonąć by mógł.
Wszystko pięknością lśniło,nowoczesnością i świeżością,bo przecież pierwszy raz wypłynął w rejs.
Każdy pasażer los wygrał na loterii że,płynął w rejs tym statkiem wielkim lecz,jedna mała skała na dno go wepchała.
Teraz tylko pamięć po nim pozostał w tych ludziach co tam byli i przeżyli.
Teraz na dno oceanu leży i już ludzkich oczu nie cieszy.

Żyj dla miłości





Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?

Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.

Kiedy masz kochającą rodzinę, oddaną przyjaciółkę, cudownego chłopaka i pasję, dla której zarywasz każdą noc, życie wydaje ci się czymś niezwykle pięknym, a każdy dzień jest przepełniony radością. Do czasu, kiedy niewinna przejażdżka zamienia się w wypadek samochodowy, o którym przez najbliższe dni trąbią wszystkie stacje radiowe, a ty lądujesz w szpitalu.
Sama.
Niektóre książki czyta się wolno, kontempluje... „Zostań, jeśli kochasz” jest typową książką do przeczytania w godzinę, przy miłej atmosferze, czasem z uśmiechem na ustach.

,,Czasem człowiek dokonuje w życiu wyboru,a czasem to wybór stwarza człowieka"

"Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne."


"...Lada chwila zniknę
Może zauważysz
Może się zdziwisz co poszło źle
Niczego nie wybieram
Po prostu nie mam już sił dłużej walczyć"


Wspaniały obraz troszkę dziwnej rodziny.
Rockowcy i wiolonczelistka.
Ale zacznijmy od początku, który w sumie jest bardzo blisko końca.
Wypadek.
To właśnie on zapoczątkuje fale retrospekcji, w których Mia opowiada nam o swoim życiu. Fragment po fragmenciku układamy sobie wzór dziewczyny oraz jej bliskich. Najlepsza przyjaciółka, kochająca rodzina i cudowny chłopak, z którym nie zawsze było jak w bajkach. Wydarzenia, które wywołują krótkie wybuchy śmiechu.
Oczywiście wszystko poprzeplatane jest wydarzeniami teraźniejszymi, które ofiara ogląda jako duch. To od niej zależy, jak potoczą się dalsze losy.




Książka bardzo długo leżała na mojej półce i czekała,na swoją kolejkę aż ,w końcu ją przeczytam.
No i się doczekała!
Dwa lata temu w grudniu przechadzając się za prezentami świątecznymi,szukałam prezentu od brata dla  mnie.Wiedziałam że,to musi być książka.
Wchodząc do księgarni od razu urzekła mnie biel tej niesamowitej książki, wcześniej co nie co o niej słyszałam lecz myślałam że,w naszej księgarni jej nie znajdę a tu proszę szczęście była.
I to jedyny egzemplarz i akurat trafił w moje ręce.
Ta książka to istne cudo bestseller który jest wyjątkowy pod każdym pozorem.

Szczęściem moim jest to że,posiadam tą cudowną książkę i na pewno kiedyś do niej jeszcze wrócę:)


poniedziałek, 8 lutego 2016

Tajemnica....

Utrzymana w znakomitym tempie, pełna napięcia „Córka Pandory” to Iris Johansen, z jaką się jeszcze nie spotkaliście. Megan poświęciła się karierze lekarskiej i pozostawiła mroczną przeszłość za sobą. Pewnego dnia cudem unika śmierci i poznaje wstrząsającą tajemnicę swojej matki. Od tej pory Megan nie zazna już spokoju. Może jedynie mieć nadzieję, że dożyje wschodu słońca...Czy odważysz się poznać jej tajemnicę?
Megan poświęciła się karierze lekarskiej i pozostawiła mroczną przeszłość za sobą. Pewnego dnia cudem unika śmierci i poznaje wstrząsającą tajemnicę swojej matki.

Cudowna,magiczna opowieść o tajemnicy znakomicie napisana.Czytało się ją cudownie,każda kartka to nowe doznanie i poznanie czegoś innego.

niedziela, 7 lutego 2016

Cytaty i moje wiersze:)

Zapewne każdy z was ma ulubione cytaty jakiegoś pisarza ja uwielbiam cytaty Paula Coelho i dzisiaj wam je zaprezentuje


,,Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci"



Miłość nie pyta o nic, bo kiedy zaczynamy się nad nią zastanawiać, ogarnia nas przerażenie, niewypowiedziany lęk, którego nie sposób nazwać słowami. Może jest to obawa bycia
 wzgar­dzo­nym,odrzuconym, obawa, że pryśnie czar? Może wydaje się to śmieszne, ale właśnie tak się dzieje. Dlatego nie należy stawiać pytań, lecz działać. Trzeba wystawiać się na ryzyko.

Człowiek kocha albo nie kocha, i żadna siła na świecie nie ma na to wpływu. Możemy udawać, że nie kochamy. Możemy przywyknąć do drugiej osoby. Możemy przeżyć całe życie w przyjaźni i wzajemnym zrozumieniu, założyć rodzinę, kochać się każdej nocy i każdej nocy mieć orgazm, a mimo to czuć wokół żałosną pustkę, wiedzieć, że czegoś ważnego brakuje.


To były wybrane przez mnie cytaty teraz najnowsze wiersze moje::)

,Inny taniec"
Choć nie posiadam dużej zdolności,nie jestem piękna i po klubach i barach się nie szwędam.
Tańczę,choć nie chodzę bo mi jest nie po drodze.
Ten taniec jest w mym sercu w mej duszy, choć ruchów swego ciała nie czuje.Jestem osobą na wózku choć się tym nie przejmuje .Pędzę po świecie na skrzydłach swych a świat utrzymuje mnie na barkach swych.

,,Pragnienie"
Nigdy niczego nie chciałam,nie prosiłam nie żądałam .Lecz w skrycie jedno pragnienie miałam które,przy życiu mnie trzymało.
Te pragnienie było małe,z biegiem lat nie zmieniało się wcale.Czego pragnęłam? Tylko jednego by,być choć przez chwilę dla kogoś ważna,by ktoś spojrzał na mnie przez chwile.Otworzył przed mną swe serce i powiedział słówko miłe:)


Polne kwiaty zdobią okno,mojego maleńkiego pokoju.W którym,blask słońca rozświetla swymi promieniami całą mą przestrzeń.
Jest miło i przytulnie, a tykanie zegara sprzyja wyjątkowej chwili,chwili samotności i zamyślenia.
Jest cicho i przyjemnie nie ma nikogo i niczego aby,zepsuć mój spokój.
Cudownie być samemu w takiej chwili gdy myśli i cisza dodają mi odwagi.
A odwaga jest mi potrzebna,do walki z tym szarym światem.
Polne piękne kwiaty są też symbolem twojej miłości,która zwiędła jak one więdną bez podlewania .
Lecz ma odwaga i wiara w kolejną szczerą miłość nie zwiędnie,a lato ,spokój i kwiaty ukoją moje cierpienie i dadzą szczęście i uchronią przed samotnością.


Nie wiele mam do zaoferowania,jestem zwykła prosta panna.
Z głową pełną przeżyć i wielu wrażeń lecz z sercem pełnym marzeń.
Niczego nie ukrywam i nic nie kombinuje,mówię Ci to co czuję.
Może widziałeś,może i nie jak moje serce do Ciebie się rwie.
Nie powiem ci tego w rozmowie między nami choć, czasem wyrażam me uczucie gestami!
Lecz ty sercem patrzyć nie umiesz i pewnie, za wiele też nie rozumiesz.
A ja uczuć nie będę już dłużej kryć,więc pisze te słowa choć,chce się mi wyć.
Nie wiem czy przeczytasz,nie wiem czy zrozumiesz.
Lecz wiem jedno życie bez mnie sobie zmarnujesz:)
Więc kogo ty oszukujesz?

środa, 3 lutego 2016

Coś z mojej domowej kolekcji

Cześć!
Dzisiaj przeglądałam swoją kolekcję książek,stwierdziłam że,nie opisałam jednej z wielu ulubionych książek:)



Gdy młodziutka Yasmina pada ofiarą gwałtu,okrywa hańbą nie tylko siebie,ale i całą rodzinę.
Obyczaje Islamu są dla niej bezwzględne. Wypędzona z Egiptu, przeklęta i skazana na śmierć, zwraca się w stronę kultury Zachodu, gdzie będzie musiała na nowo zbudować swoją tożsamość. Jednak los zechce, by po latach wróciła w rodzinne strony i poznała skrywane przez pokolenia tajemnice obłędu, cudzołóstwa, morderstwa... Powieść to nie tylko dzieje arystokratycznego klanu Raszidów, to także barwna opowieść o obyczajowości i historii Egiptu.

Jedna z wielu książek w mojej kolekcji którą,czytałam kilka razy.
Zawsze do niej wracam z ciekawością choć wiem co się wydarzy.
Moja ukochana książka o Egipcie. Gdy ją czytałam wyobrażałam sobie w myślach te wszystkie miejsca, zapachy... Kairu nie można po prostu lubić. Albo się go kocha albo nienawidzi.

"Mężczyzna jest w pełni uzbrojony. Jego bronią jest społeczna aprobata wszystkiego, co robi, jego bronią są przepisy prawa. Kobieta nie ma nic, nie ma nawet tarczy. Jest skazana na przegraną. Mężczyźni są jedynymi właścicielami planety. Do nich należy trawa i morza, i gwiazdy, historia i cała przeszłość, są posiadaczami kobiet, i powietrza, którym oddychamy, własnością są nawet krople nasienia, które w nas pozostawiają, do nich należą owoce zrodzone w łonie kobiety. My nie mamy nic." - myślę, że ten cytat doskonale podsumowuje tą książkę.

Doskonała powieść dla każdego :)

W środku zimy najlepsze są książki o lecie i wakacjach :)

Nie boję się powiedzieć otwarcie, że uważam tę pozycję za najlepiej napisaną współcześnie polską powieść obyczajową. Książka wbrew sympa...