środa, 31 sierpnia 2016

Podsumowanie sierpnia!!!



Witajcie jeszcze raz dzisiejszego dnia, czas na czytelnicze podsumowanie miesiąca::)


1. Tess Gerritsen ,,Osaczona"
2. Magdalena Kordel ,,Tajemnica bzów"
3.  E L James ,,Pięćdziesiąt twarzy Greya"

Nie jest źle,mam nadzieje że,we wrześniu będzie jeszcze lepiej !!
Pozdrawiam:)

Kusząco i bardzo romantycznie


Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.

Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?
O co chodzi? Młoda kobieta z zerowym doświadczeniem (życiowym i seksualnym) poznaje baaaaaardzo bogatego mężczyznę, który ma nieźle nawalone od sufitem, głównie ze względu na przeżycia z dzieciństwa. Na skutek traumy Grey ma niezwykłą smykałkę do interesów oraz w warstwie prywatnego życia – skłonność do kontroli kobiet i bycia dla nich „panem”. Ot takie zamiłowanie do BDSM, pejczyków, kajdanek, zatyczek analnych i tym podobnych akcesoriów erotycznej uciechy. Rzecz w tym, że Grey nie potrzebuje uczuć, tylko poczucia kontroli i stąd podpisuje specyficzne umowy, ze swoimi Uległymi, które regulują zasady tych ostrzejszych zabaw.

Porywająca i idealna ,tak jest moje wrażenie o tej książce!!
Zakochałam się!!
Tak można opisać moje wrażenie po przeczytaniu książki,jestem zafascynowana!
O tej książce słyszał niemal każdy. Jedni się zachwycają, inni przeklinają dzień, w którym autorka zdecydowała się chwycić za pióro. Zapewne większość z Was czytała już wiele recenzji, dlatego tym razem pozwolę sobie co nieco odwrócić do góry nogami...

Książka jest idealna,co prawda wiele jest więcej wątków niż w filmie.
Zawsze wiedziałam że,po przeczytaniu pierwszej części sięgnę po drugą i tak jest książka jest niesamowita!!!

wtorek, 23 sierpnia 2016

Gadżety książkowe

Cześć!!


Za oknem okropna pogoda bo,ciągle pada deszcz.
Ja dzisiaj z racji tego że,jestem sama w domu szukam inspiracji,dla mojej
ciężarnej siostry żeby zrobić coś ciekawego z filcu.
Dla mnie oczywiście już,zrobiła kiedyś zakładkę ale,teraz ją poprosiłam by dla
mojej przyjaciółki też zrobiła oto jakie znalazłam propozycje!!






A propo zakładek pokaże wam,
jakie znalazłam ciekawe książkowe gadżety,które cieszą moje oczy!!












piątek, 19 sierpnia 2016

Romantyczny i nieziemski wieczór z klasyką!!!













 „Wichrowe Wzgórza” (1992) w reżyserii Petera Kosminsky’iego opartego na podstawie powieści Emily Bronte pod tym samym tytułem. Główne role w tym filmie grali: Juliette Binoche (jako Kathy Linton/Catherine Earnshaw)
Ralph Fiennes (jako Heathcliff), Simon Sheperd (jako Edgar Linton), Jeremy Northam (jako Hindley Earnshaw), Jason Riddington (jako Hareton Earnshaw), Sophie Ward (jako Isabella Linton).
Akcja filmu rozgrywa się w epoce wiktoriańskiej w Wielkiej Brytanii. Do pięknej posiadłości Wichrowe Wzgórza przybywa nowy dzierżawca Drozdowego Gniazda. Szaleje wichura, pada deszcz. Prosi o nocleg, dostaje stary, opuszczony pokój z dużymi oknami. Kobieta przestrzega go, aby nie kładł świeczki na parapecie. Mężczyzna ignoruje ostrzeżenie i zapada w sen. Budzi go dźwięk tłuczonego szkła. Wybiega przerażony z pokoju. Mówi coś o duchu. Nagle cofamy się o 30 lat wstecz. Widzimy starca powracającego z tułaczki. Przyprowadza małego chłopca, biednego Cygana znalezionego gdzieś na ulicach miasta. Nazywają go Heathcliff. Kathy córka akceptuje nowego brata, lecz Hindley zaczyna być zazdrosnym. Po kilku latach Kathy i Heathcliff zakochują się w sobie. Pewnego dnia dziewczyna poznaje Edgara Lintona, który oczarowuje ją swoją elegancją i nienagannymi manierami. Kiedy Heathcliff dowiaduje się, że Edgar poprosił jego ukochaną o rękę, ucieka z Wichrowych Wzgórz. Wraca po trzech latach nieobecności jako bogaty człowiek z silnym postanowieniem zemsty na rodzinie Lintonów.
Atmosfery niepokoju, który przeżywają bohaterowie, znakomicie dopełnia muzyka dobrana przez Ryuichi Sakamoto. Piękne, romantyczne pejzaże z Anglii i Stanów Zjednoczonych powodują, że film ogląda się nie tylko z zainteresowaniem, ale i z przyjemnością. Zdjęcia zawdzięczamy Mike’owi Southon’onowi. Znakomicie skonstruowana fabuła trzyma widzów w napięciu. Reżyser, Peter Kosminsky doskonale poprowadził aktorów wcielających się w role powieści Bronte. Świetnie dobrane kostiumy wiernie oddają czas akcji filmu. Scenografia bez zarzutów, możemy wyróżniać dobrane elementy epoki wiktoriańskiej. Oryginalna gra aktorów, która sprawia, iż czujemy się jak główni bohaterzy. Dialogi ciekawe, scenariusz napisany, przez Anne Devlin. Niestety nie miałem okazji przeczytać książki, więc nie mogę potwierdzić jej odwzorowania na szklanym ekranie.
To bardzo dobry film, dlatego polecam go wszystkim,którzy chcą się przenieś w inny świat.

Aj,aj,aj porwało mnie!!

Dzisiaj mój chłopak przez cały dzień opowiadał o klasyce,muzyka,filmy i takie różne tego typu rzeczy,
Po rozmowie z nim,weszłam na internet i zaczęłam szukać czegoś,co mnie porwie a zarazem zrelaksuje.
I znalazłam ,od razu pokochałam ten film,po pierwszych paru minutach oglądania doszłam do wniosku że,to jest to czego mi brakowało.
Klasyki,właśnie sobie obiecałam że,po przeczytaniu czekającego mnie stosiku,pobiegnę do biblioteki i wezmę wichrowe wzgórza!!!

No fenomenalny film,z racji tego nie byłabym sobą gdybym nie napisała wierszy na temat tego filmu!!
Uwielbiam jest jednym z najlepszych filmów, jaki oglądałam!!


Tam,gdzie wichrowe wzgórza,
tam została moja dusza.
Jest tak pięknie i cicho,
czyżby to wszystko mi się przyśniło.
Tam został duch mojej młodości,
nigdy nie zapomnę o naszej miłości.
Lecz to bardzo boli,
wiedząc że,nasza miłość
została zamknięta w niewoli.
Czasami się zastanawiam,
dlaczego Ja z nikim
o Tobie nie rozmawiam.
Moja rodzina,naszej miłości nie akceptuje
sądzi że,moja młodość i uroda przy Tobie się zmarnuje!
Więc trwam w tej bezsilności,
boję się myśleć o naszej zakazanej miłości.
Ale,wiem że,moje serce jest w Tobie zakochane,
Wiem że,nawet w grobie moje myśli będą przy Tobie.
Lecz  wiem że,nasze serca skrzywdziłam,
bo gdy wyjechałeś Ja Cię zdradziłam!
Wielką pomyłką to było,ale mojej miłości do Ciebie nic nie zmieniło.



Piękna księżniczka w parobku się zakochała!
Bez niego świata nie widziała,
choć jej rodzice tej miłości nie uznawali,
oni się bardzo kochali.
Młodzi się ukradkiem spotykali,
nigdy nie mogli być sami.
Jej bogactwo było mu zabronione,
a i serce zostało przez to bardzo zranione.
Więc uciekli daleko,gdzie nikt ich nie znał,
nie wiedział o zakazanej miłości.
Do pałacu nigdy nie wrócili i
dzięki temu w zgodzie i wielkiej miłości żyli!!

wtorek, 16 sierpnia 2016

Piękna przygoda :)

Malownicze, ciche miasteczko ukryte w Sudetach. Miejsce, gdzie czas i miłość leczą rany. Pewnego dnia pani Leontynie ginie pierścionek przekazywany z pokolenia na pokolenie, a przed jej sklepem ze starociami zatrzymuje się tajemniczy mężczyzna. Czy to przeszłość zaczyna się o nią upominać? Leontyna wyrusza więc w pełną nostalgicznego uroku podróż do krainy pachnącej bzami. Do czasów radosnego dzieciństwa na Kresach, wielkiej miłości i wojny, która wszystko zmieniła.
Jaką tajemnicę kryje rodowy pierścionek?
Kim jest zagadkowy mężczyzna?
Czy przeszłość można zmienić?
Poruszająca historia silnej i mądrej kobiety, której przyszło żyć, kochać i marzyć w niezwykłych czasach.

Od razu mogę powiedzieć że,to najlepsza książka czytana w te wakacje,długo leżała na mojej półce,przekładałam ją z boku na bok aż,w końcu się skusiłam i nie żałuje.
Piękna okładka mnie urzekła i nie mogłam się opamiętać.
Była,to cudowna podróż w piękne Sudety.W Malownicze,dosłownie miejsce.
Tajemnica Bzów,to chyba najlepsza książka Magdaleny Kordel jaką czytałem.
W tej książce poznajemy życie pani Leontyny.

Zauroczyła,zaskoczyła  i pokazała, jak autorka powieści,genialnie umie dobierać słowa.

Zaczęłam poznawać cykl „Malownicze” Magdaleny Kordel od trzeciej części noszącej pachnący tytuł „Tajemnica bzów”. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Opis wydawcy oraz tytuł powieści bardzo mnie kusiły – po prostu nie byłam w stanie się im oprzeć, ale przyznaję że pojawiły się malutkie obawy, czy nie pogubię się w fabule nie znając wątków z poprzednich tomów. Jednak mój strach był zupełnie niepotrzebny.
"Tajemnica bzów" jest tak dobra, tak ciekawa i pięknie napisana, że nie znajduję słów, które mogą to wyrazić. Właśnie skończyłam czytać i nie potrafię się pozbierać! Cała historia jest niezwykła, ale wydarzenia z ostatnich wspomnień Leontyny wbiły mnie w fotel. Historia kobiety całkowicie zawładnęła moim sercem i duszą.

Na pewno przeczytam poprzednie części !!

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Wakacyjny wypad

Uwielbiam lato!
A lato w tak pięknym mieście jak Koszalin,to dopiero cud, miód i malina.
Tym razem odwiedziliśmy piękne miejsca między innymi Wodną dolinę,a ja jak zwykle bawiłam się w fotografa:)






 Za każdym razem gdy,jestem u cioci te miasto mnie zachwyca tak było i tym razem.
Nie odbyło się bez zdjęć, wiem jedno jeszcze tam wrócę:)

środa, 10 sierpnia 2016

Miłość mimo choroby


„Chemia” - poruszająca opowieść o miłości, która powstała na kanwie wydarzeń z życia Magdy Prokopowicz – założycielki Fundacji Rak’n’Roll, został zaklasyfikowany do prestiżowego konkursu Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach. Reżyserem filmu jest Bartek Prokopowicz. „Chemia” to opowieść o niezwykłej miłości dwójki młodych ludzi balansujących na granicy życia i śmierci, miłości i szaleństwa. To film o niezwykłym uczuciu, dojrzewaniu i poszukiwaniu własnej tożsamości. O miłości silniejszej niż strach. O tym, że warto kochać tak, jakby jutra miało nie być.      
                                                 
,,Cierpienie wymaga większej odwagi niż śmierć"


Romantyzm XXI wieku.

Kiedy zobaczyłam w kinie zwiastun „Chemii” od razu wiedziałam, że chcę ją obejrzeć. Ona – szalona, kolorowa, odważna. On – gniewny, rozczarowany, ambitny. W pierwszej części filmu (tak, można w nim wyodrębnić dwie części) Lena i Benedykt są bohaterami trochę nierzeczywistej i przerysowanej bajki o miłości. Wszystko dzieje się zdecydowanie za szybko: pierwsze spotkanie, wspólna noc, spontaniczny wyjazd nad morze, szybki ślub. Bohaterowie, mimo wcześniejszych zapędów samobójczych, chcą żyć pełną piersią i przez chwilę im się to udaje…

W drugiej części filmu wszystko się zmienia. Barwny teledysk zastępuje smutna prawda o życiu komentowana od czasu do czasu piosenkami zespołu „Micromusic”. Bohaterowie przekonują się, że od raka nie ma ucieczki – wcześniej nieleczony nowotwór daje o sobie znać i przerywa sielankę młodego małżeństwa, które musi zmierzyć się nie tylko z chorobą, ale również nieplanowanym rodzicielstwem. U Leny widać utraconą wcześniej wolę życia, która teraz osiąga swoje apogeum. U Benka – niemoc i rezygnację. Chwiejność emocji, nieuzasadnione kryzysy, wahania nastrojów – to wszystko towarzyszy bohaterom. Autorzy pokazują całą prawdę o życiu z chorobą. W życiu bohaterów następuje pewnego rodzaju przewartościowanie, jednak jest na nie za późno. Lekarze nie dają szans Lenie, a ona przygotowuje rodzinę na swoje odejście. Robienie zapasów jedzenia, instruowanie męża i opowiadanie dziecku o nowej żonie dla taty dla ludzi takich jak my, jest z pewnością dziwne, jednak dla osób takich, jak Lena to swoisty obowiązek, który musi wypełnić przed śmiercią.

Chociaż mam pewne zastrzeżenia do gry aktorskiej Agnieszki Żulewskiej i Tomasza Schuchardta i uważam, że najlepiej zagrał w tym filmie rak, który jest tu głównym bohaterem, polecam „Chemię”, ponieważ moim zdaniem jest to jeden z niewielu polskich filmów, który daje do myślenia i motywuje do działania. Jeśli po każdym seansie przynajmniej jedna kobieta zastanowiła się nad ryzykiem jakie niesie nowotwór i wykonała proste samobadanie to myślę, że cel filmu został osiągnięty.



Gdy oglądałam film,ciarki przechodziły mi po ciele,cudowny film.
Oglądając uświadomiłam sobie,jakie życie jest ważne.
A gdy usłyszałam piosenkę ,,Nie umrę"zaczęłam ryczeć jak bóbr,ten film zapewne dużo
może,każdego z nas nauczyć polecam gorąco.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Dzień miłośników książek


Oj to piękny dzień przeważnie dla mnie!!


Tak moi Drodzy Czytelnicy! To dzisiaj, 9 sierpnia przypada Wasze i nasze wyjątkowe święto, czyli Światowy Dzień Miłośników Książek (Book Lovers Day)! Z tej wspaniałej okazji redaktorzy Gildii życzą Wam samych pięknych dni spędzonych z książką, tą tradycyjną i elektroniczną, zanurzenia się w magiczny świat literatury i dzielenia się swoją pasją czytania.


Bo książki są lustrem w którym,
możemy zobaczyć inny świat.
Przejrzeć się w nim można,
gdyż ten świat to nie piłka nożna.
To piękna bajka 
o której marzy każdy z was.
Świat piękniejszy w którym '
życie jest niezapomnianą przygodą.
Ta przygoda  to inne życie,
w który marzenia się spełniają
a bajki zawsze dobre zakończenia mają.



Czytać to coś pięknego.
Kto czyta ma dwa życia,
dużo więcej przygód do odkrycia.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Romans z wątkiem kryminalnym



Zabiła.
Taki zarzut usłyszała Miranda Wood, kiedy w jej sypialni znaleziono zakrwawione ciało byłego kochanka. Obok zwłok leżał nóż kuchenny, którym zadano ciosy. Podejrzane jest również to, że ktoś anonimowo wpłaca za nią sporą kaucję.
Miranda musi udowodnić swoją niewinność, mimo że wszystko świadczy przeciwko niej. Krok po kroku odkrywa mroczną sieć kłamstw, szantażu i korupcji.
Ale jest ktoś, kto zrobi wszystko, żeby prawda nie wyszła na jaw. Im bardziej Miranda zbliża się do rozwiązania zagadki, w tym większym jest niebezpieczeństwie. W końcu sama staje się celem mordercy.

Jest to moja pierwsza powieść autorstwa Tess Gerritsen i jestem po prostu zachwycona! Książkę czyta się w tempie wręcz ekspresowym.
Kiedyś moja siostra,kupiła mi tą książkę na przecenie i tak sobie leżała.
Aż w końcu w piątek postanowiłam po nią sięgnąć.
Czytało się lekko i przyjemnie,dla mnie takie wakacyjne czytadełko.

Lekka, kryminalno - romantyczna historia, jak większość kryminałów tej autorki. Główna bohaterka wychodzi z domu i po powrocie zastaje martwego kochanka w łóżku. Kto zabił?
Tego się dowiecie czytając te,oto książkę:)

Ciekawostki z literatury

Cześć!
Właśnie przeglądam strony poświęcone książką i literaturze i trochę,ciekawych rzeczy
można się dowiedzieć oto co znalazłam.

„Alicję w krainie czarów” znają chyba wszyscy, ale mało kto wie, że ten ponadczasowy utwór został stworzony przez bardzo poważnego matematyka. Wykładowca uniwersytacki Charles Lutwidge Dodgson po napisaniu opowieści, a przed jej opublikowaniem przybrał pseudonim Lewis Carroll.

W jego przypadku ten gest miał bardzo praktyczne powody Dodgson chciał wyraźnie oddzielić matematyczne dzieła naukowe i popularnonaukowe prace o matematyce i grach logicznych, jakie pisał pod prawdziwym nazwiskiem od powiastki stworzonej właściwie przypadkiem na prośbę dzieci, które zachwycone jego spontanicznym opowiadaniem poprosiły by je zapisał.

W tym rozgraniczeniu pracy naukowej od pisarskich zmagań pozytywnych utworami literackimi był tak konsekwentny, że odsyłał listy jakie przychodziły na adres uniwersytetu do Lewisa Carrolla

 Pierwszą książką wydaną w całości po polsku był Raj duszny – średniowieczny modlitewnik przetłumaczony przez Biernata z Lublina.




Uwielbiam czasami poszperać w internecie i znaleźć ciekawostki o książkach i czytaniu .
Dzięki takim cytatom i obrazkom ,jest jeszcze większa chęć sięgnięcia
po książki.
Choć w moim przypadku książki odgrywają dużą role,w moim życiu.
Ja po prostu kocham książki!!!

sobota, 6 sierpnia 2016

Najnowsze wiersze

Czas na kolejną serię mojej poezji poczytajcie!!

Nur miała wszystko urodę i cudowne dzieciństwo.
Ale,wyjechała w nieznane by szukać czegoś nowego.
Nigdy miłości nie miała,choć nie raz wielu kandydatów 
wokół siebie często miała.
Zatrzymała się u ciotki która,w pięknej willi mieszkała
cudownych pracodawców miała.
Więc i młoda panienka też tam zamieszkała.
Pomagała cioci wiele,a kwiaty w pięknym ogrodzie 
to były jej przyjaciele.
Lecz pewnego dnia coś się zmieniło!
Jego spojrzenie ją wypatrzyło,
od tamtej chwili myślała tylko o tym
by być przy nim !
Nie wiedziała tylko o tym .......
Że,on zakochał się w niej'
a przecież nie mogli być razem.
Tam w szpitalu jego żona w śpiączce od lat leżała,
lecz ona o tym nie wiedziała.
On sprawił że,się w nim zakochała,
poślubić go bardzo chciała.
I tak się stało,na serdecznym palcu 
dziewczyny po roku obrączka zalśniła,
była bardzo szczęśliwa lecz,nie
wiedziała że,w kłamstwie żyła.
Po kilku miesiącach nastąpiła smutna chwila.
jego pierwsza żona się obudziła!
On musiał kłamać w kółko,
ona czekała na niego co noc pod górką.
Gdy prawowita żona,do domu wróciła
okazała się całkiem miła.
Dziewczyna z nią się zaprzyjaźniła
lecz,ona nie wiedziała że,to męża
druga żona.
Tak mijały miesiące ,Nur zamknęła się w książce
chciała rozwodu lecz ,on nie chciał tego!
Obiecywał jej że,powie żonie że,odchodzi
że,chce innego życia.
Lecz gdy żona o kłamstwie się dowiedziała 
wyrzuciła Nur i piękną posiadłość spalić chciała.
Ukochany z Nur wyjechał daleko ,piękne gniazdko sobie
kupili i od tego dnia w kłamstwie już nie żyli.!!!!!!!!


Szum fal,delikatnie pieści moje uszy.
Piasek otula leciutko moje stopy,
a woda obmywa moje rozgrzane w słońcu ciało.
Spacer po plaży,to sprawia że,moje ciało się uspokaja.
Cisza mnie otula,samotność mi nie przeszkadza.
Miło i przyjemnie się zrobiło gdy,
moje oczy śliczne błękitne niebo ujrzały,
w obłokach chmur twoja twarzy mi się ukazała
i wiedziałam że,już nie jestem sama.
Każdy zamek na tej plaży zrobiony przez dzieci 
w świetle dnia,ma swoją moc w tą wyjątkową letnią,
niezapomnianą noc.

Całe życie udawałam,
byłam kimś,kim być nie chciałam!
Pod obłoczkom się skryłam,
byłam Tym kim byłam i
robiłam co musiałam,
choć wcale tego nie chciałam!!
Co noc milion pytań zadawałam,
czy szczęśliwa byłam?
Myślę że,swoje prawdziwe życie przegapiłam.
Patrząc na te wszystkie lata,
próbuje znaleźć pozytywne chwile.
Takie wspomnienia miłe,
lecz jest ich tak mało.
Dużo łez w mym życiu,
z moich oczu wyleciało.


Kochałam-Choć Bóg
chciał mojego cierpienia!
Powiedział że,
miłości dla mnie na tym świecie nie ma!
Że,nawet jak pokocham ona nic dobrego nie niesie 
ze sobą, a przecież byłam wolną osobą.
I zabrał mi Ciebie, choć serce krwawi.
Już nigdy nie zobaczę tych pięknych konwalii.
Postanowiłam że,od tej chwili me serce 
się nie zakocha!
Bo od lat za tobą szlocha,
lecz tam w niebie kiedyś się 
spotkamy i od nowa zakochamy.
A Bóg otworzy nam miłości bramy.

Zakochać się, poznać inny smak życia! 
Razem przez życie kroczyć,komuś serce otworzyć. 
Bo miłość to coś pięknego-zakochaj się a zobaczysz dlaczego! 
Wtedy słońce inne świeci, 
czas zupełnie inaczej płynie. 
Kwiaty piękniejszy zapach mają 
gdy nasze oczy się spotykają. 
Cały świat pięknieje bo wiem że, na
świecie nie jestem sama- bo 
mam Ciebie. 
A ty wszystko rozumiesz,
Ty tylko Ty kochać mnie umiesz! !

Poznałam go,
gdy pracy szukałam!
Uwiodło mnie jego spojrzenie,
choć wcale miło nie było.
On wszystkich obwiniał 
że,jego życie sens straciło.
Że,ukochana go zostawiła,
lecz ja chciałam być miła.
Lecz,jak zawsze na idiotkę wychodziłam.
A gdy w końcu w jego niebieskie oczy spojrzałam,
bez opamiętania się zakochałam!!

Zanim się pojawiłeś-byłam jak zwiędnięta róża.
Co żadnego serca,nie wzrusza.
Lecz Ty dałeś mi siłę,spędzając
ze mną piękne,magiczne chwile.
Zaczarowałeś mnie i me serce małe,
wiem że nie jestem żadnym ideałem.
Ale,nie chce już niczego więcej!
Pragnę tylko jednego twego dotyku
i twych rąk kochanych.
Żebyś budził mnie o świcie i mówił że,kochasz mnie nad życie!!

Jedno,jedyne Twoje słowo-a zmieniło wszystko!
Dzięki niemu na nowo odżyłam i wiem że,piękna bajka trwać
zaczyna.
Spojrzenie Twoje uświadomiło mi że,Twoje serce musi być Moje.
Ten mały znak,dotknięcie twej ręki dało mi wiele do myślenia,od tego czasu wiedziałam że,moje życie na lepsze się zmienia.
Kocham choć Ci tego nie mówię,choć wszystkie znaki na niebie
mówią same za siebie.
Każda gwiazda na niebie wie że, ja kocham tylko Ciebie!

W jednym w zwyczajnych miasteczek,
trzy przyjaciółki mieszkały!
Były to zwykłe dziewczyny,
lecz czarną magię uprawiały.
Wierzyły w swe marzenia,
i w to że,czary w ich życiu wielką wartość mają.
Chciały być szczęśliwe ,
lecz pech chodził za nimi w kółko.
Jedna miała czarny samochód,
druga zwykłe pióro,co kleksy robiło.
Lecz ta trzecia,nic nie miała
bez matki się wychowała.
Miała kiedyś jedno marzenie,
by rzucić to wszystko i uciec w zapomnienie!
Czarnego kota w szafie miała,
straszne,niesamowite historie w czarnym zeszycie pisała.
Cała trójka kochała czarne koty,
lecz ta trzecia nagle się zmieniła
i o ich tajemniczych czarach na mieście mówiła!!
Jednak gdy przyjaciółki o zdradzie się dowiedziały,
rozmawiać ze sobą przestały!
Od tej pory się nie kontaktowały,
przyjaźń została zerwana i już nigdy nie
odbudowana!!

Jeszcze raz spójrz na mnie,
zobacz w moich oczach
to,co zawsze widziałeś.
Wiem że,miłość jest ślepa i głucha.
Lecz ja prawdziwej miłości wciąż szukam.
Nigdy przez nikogo nie byłam kochana,
lubiana i szanowana.
Nikt nie przychodził do mnie z kwiatami.
Lecz gdy Ty,się pojawiłeś na chwilę,
mi życie zmieniłeś.
Pokazałeś co to miłość,zapomnienie.
Lecz nasza miłość krucha była,
pękła jak bańka mydlana.
Do łez mnie zmusiła i w moim życiu wszystko zmieniła.

Sama w wielkim domu,
za oknem świta.
Burza szaleje a wiatr
o szyby gałęziami stuka.
Nie boję się!
Powtarzam w kółko,
lecz serce jak młot wali.
Ta ciemność mnie przeraża,
słyszę dziwne dźwięki.
Nie ma,nikogo by mi rękę podał.
W mrocznym domu jestem ja i skrzypiąca podłoga.
Szafa wygląda,przerażająco.
Wiem że,nikt mnie nie słucha!!

Wiem że,gdzieś Tam
czekam mnie szczęście.
Które z Tobą jest związane.
Więc,czekam na nie ,
choć czasami wierzyć,
w nie przestaje.
To szczęście ,
to Ty!
Mój kochany,uśmiechnięty i całkowicie mi oddany.
Zawsze wiedziałam że,szczęście me imię Twe posiada!


Trochę ich się nazbierało!
Czytajcie i jak możecie jakiś komentarz po sobie zostawicie.
Pozdrawiam serdecznie!!

Piękna ,poetycka powieść o miłości ,jej różnych rodzajach i etapach!!

Jane zawsze żyła w cudzym cieniu. Od nieszczęśliwego dzieciństwa ucieka w małżeństwo z biologiem, pracoholikiem skupionym na karierze zawodowej, Oliverem Jonesem. Jane i to potrafi znieść. Dopiero gdy uświadamia sobie, że również ich córka, Rebeka, jest dla Olivera mało istotna, rodzi się w niej bunt. Pewnego dnia zostawia męża z jego ukochanymi nagraniami wielorybich pieśni i razem z córką wyrusza z San Diego do swojego brata, Joleya, który mieszka w Massachusetts. Jedzie przez całą Amerykę, prowadzona jego listami, czekającymi w oznaczonych urzędach pocztowych. Każdy list otwiera szansę refleksji nad zapomnianą przeszłością i świeżego spojrzenia w przyszłość, a podróż przez kontynent niesie ze sobą wiele niespodzianek. Oliver, nawykły do tropienia humbaków w głębinach oceanów, chce odzyskać żonę i córkę. Jeśli ma tego dokonać, będzie musiał nauczyć się patrzeć na świat, a także na siebie, innymi oczami.


Śliczna powieść,bez dwóch zdań !
Judi Picoult po raz kolejny urzekła mnie,swoją klasą i delikatnością!

"Każdy z nas ma na tym świecie jedną jedyną osobę, która jest mu przeznaczona. Tacy ludzie połączeni są nicią utkaną przez Boga. Nie da się tego zmienić, nie sposób się sprzeciwiać. Tą drugą osobą niekoniecznie musi być mąż czy żona lub kochanek. Albo przyjaciel. W wielu przypadkach wcale nie jest to ktoś, z kim się idzie przez życie."

W tej książce jest wszystko co powinno być,w dobrej powieści obyczajowej!
Jane, główna bohaterka pochodzi z toksycznej rodziny.
Jane  przeżyła piekło,była wykorzystywana przez ojca,jednak uciekła z domu i wyszła za Oliwera.
. Niestety jej mąż całą swoją uwagę skupia na pracy, badaniu wielorybich pieśni. Dla mężczyzny żona jak również córka, są mało ważne, dlatego obie postanawiają wyruszyć w podróż i dotrzeć do brata Jane.
Oliver wyrusza za nimi. Przejeżdżając przez całe Stany mają dużo czasu oby wszystko sobie przemyśleć.
Czy zmienione spojrzenie pozwoli obojgu zacząć wszystko od nowa?


Polecam tą książkę z całego serca,przepiękna!!!

piątek, 5 sierpnia 2016

Muzycznie

Cześć!!
Bardzo dawno nie dodawałam posta,na temat muzyki jakiej słucham .
A teraz ostatnimi czasy słucham bardzo różnorodnej muzyki.
Więc oto lista tych najlepszych!!


Te utwory najczęściej słucham tego lata,dają mi energię i wiarę na lepsze jutro:)

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...