wtorek, 31 stycznia 2017

Podsumowanie miesiąca



W tym miesiącu udało mi się przeczytać 5 książek :)

1.Lew Tołstoj  ,,Anna Karenina "
2. Stanisław Dziwisz  ,,Świadectwo"
3. Agata Kołakowska ,,Niechciana prawda"
4. Jo Nesbø  ,,Syn"
5. Cecelia Ahern  ,,Zakochać się"

Oj urozmaiciłam sobie w styczniu książki !!

Najlepsza książka to ; ,,Świadectwo", ,,Zakochać się" i ,,Niechciana prawda"
Te, książki wam kochani bardzo polecam ,przeczytajcie koniecznie.












Mróz jeszcze trzyma,zima nas zaskakuje i jeszcze nie odchodzi.
Styczniowe dni już coraz dłuższe, a noce krótsze,
Tak szybko zaczął mijać czas,
nie obejrzałeś się a Styczeń tegoroczny zostawia nas.
Odchodzi w zapomnienie,
robi miejsce Luty dla Ciebie.

czwartek, 26 stycznia 2017

Ah miłość to jednak coś pięknego!!!




„Nic dwa razy się nie zdarza

i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny. ”







Losy Adama Basila i Christine Rose splatają się pewnej nocy, kiedy na dublińskim moście Christine powstrzymuje Adama przed popełnieniem samobójstwa. Zawierają szaloną umowę: Adam na zawsze zrezygnuje z samobójczych zamiarów, jeśli przed jego trzydziestymi piątymi urodzinami Christine zdoła go przekonać, że jednak warto żyć. Urodziny zbliżają się wielkimi krokami… Rozpoczyna się niezwykły wyścig z czasem, w którym główną nagrodą jest nie tylko życie, lecz także – a może przede wszystkim – miłość.


 Christine Rose to młoda kobieta, sympatyczna, aczkolwiek lekko zakręcona. Całe jej życie kręci się wokół poradników. Nie potrafi sama podjąć żadnej decyzji. Ma w swojej biblioteczce poradniki chyba na każdy temat. Pewnej mroźnej nocy na dublińskim moście spotyka młodego mężczyznę, który chce popełnić samobójstwo. Cudem udaje się jej odwieść go od zaplanowanego skoku. Christine nie ma pojęcia, kim jest ów mężczyzna, wie tylko, że musi mu jakoś pomóc. Adam Basil, niedoszły samobójca, po krótkiej rozmowie ze swoją wybawczynią postanawia pójść za nią, zaryzykować i zostawić plan odebrania sobie życia może na inny termin. Christine zawiera z nim szaloną, spontaniczną umowę: Adam zrezygnuje z samobójstwa, jeżeli ona przed jego trzydziestymi piątymi urodzinami udowodni mu, że jednak warto żyć.

Termin urodzin się zbliża. Każdy kolejny dzień ucieka bardzo szybko, tym bardziej, że w życiu Christine jest sporo osób oczekujących pomocy i wsparcia. Poza tym ona sama też wcale nie jest szczęśliwa ….

Drodzy Czytelnicy, książka „Zakochać się” wciąga niesamowicie. Nie pozostawia chwili na oddech, czyta się ją jednym tchem. Kreacja bohaterów jest po prostu doskonała. Przyznać się muszę, że w Adamie Basilu zakochałam się bez pamięci. Z Christiną zaprzyjaźniłam się już po kilku stronach. Bohaterowie drugoplanowi są tak skonstruowani, że wcale nie schodzą na drugi plan. Byłam równie ciekawa ich losów. Cecilia Ahern jest moją mistrzynią. Nikt nie potrafi opowiadać o miłości tak jak ona. Napełnia czytelnika optymizmem i przywraca wiarę w drugiego człowieka. Niektórzy mogą zarzucić autorce, że jej historie są przewidywalne, przez co niczym nie zaskakują. Stanę w jej obronie zawsze, a nawet jeśli trzeba, będę walczyć. Co prawda rzeczywiście fabuła tych opowieści bywa łatwa do przewidzenia, ale w niczym to nie przeszkadza. Mogę zaręczyć, że Ahern potrafi też zaskakiwać czytelnika. Zresztą przekonajcie się sami, że nie można gonić za szczęściem. Radość pojawia się spontanicznie, nie jest żadnym wzorem, który można stosować.

Miłość to piękne słowo,ale życie nas czasami zaskakuje i inną drogą nas kieruje.

Kochani nie zapomnijcie że, miłość w naszym życiu jest bardzo ważna i warto o nią walczyć bez względu na wszystko.
Idealne kobiece czytadełko, w sam raz pod ciepły kocyk z gorącą herbatką w ręku polecam!!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Kryminalnie i tajemniczo




„Syn”, książka Jo Nesbø - norweskiego specjalisty od mocnych wrażeń, trafiła już na szczyty list bestsellerów w Norwegii, Danii, Wielkiej Brytanii i USA. Zbiera entuzjastyczne opinie czytelników i krytyków, także w polskich mediach - na łamach „Newsweeka” została opisana jako „genialnie skonstruowany kryminał i zarazem przewrotny moralitet”. Powieść opowiada o Sonnym Lofthusie, który odsiaduje wyrok w najlepiej strzeżonym więzieniu Oslo. Pewnego dnia jeden z więźniów opowiada mu historię, która całkowicie odmieni jego życie…
"Syn" to moja pierwsza książka Jo Nesbo i nasze spotkanie muszę zaliczyć do udanych :) Jo zaskoczył mnie umiejętnością kreacji ciekawych bohaterów-indywidualistów, przeplatania wątków, łączenia akcji dobrego thrillera z wątkiem miłosnym, co jeszcze bardziej wciąga i zachęca do pochłaniania kolejnych stron książki. Rozczarowani moją być miłośnicy dreszczyku. Mi również zabrakło napięcia, które buduje ciemność, trzeszcząca podłoga, napastnik skradający się za plecami bohatera lub atak z zaskoczenia. Muszę przyznać, że fabuła jest momentami przewidywalna. Moim zdaniem to jedyne minus tej książki, za co pozwoliłam sobie odebrać jedną gwiazdkę. Mimo to, "Syn" bardzo przypadł mi do gustu i na pewno nie będzie to moja ostatnia książka tego autora :)
Sonny odsiaduje wyrok w więzieniu w Oslo. Jest znany z cierpliwego wysłuchiwania zwierzeń współwięźniów. Chodzą pogłoski, że na ich podstawie przyznaje się do zbrodni popełnionych przez innych. Jest zdruzgotany, gdy jego ojciec, zasłużony policjant, zostaje oskarżony o korupcję i popełnia samobójstwo. Ale czy na pewno mężczyzna zginął z własnej ręki? Sonny będzie dążył do ujawnienia prawdy za wszelką cenę.


Więzienne klimaty, oj jak ja to lubię!
Dreszczyk emocji i napięta atmosfera to jest coś dla mnie.
Od jakiegoś czasu, czytam kryminały i szczerze powiem że,bardzo mnie wciągnęły.
A tutaj był raj na ziemi, bardzo lubie historię więzienne coś w tym jest takiego co, mnie pasjonuje.
To bardzo dobry kryminał, wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu do końca.

Pierwszy raz czytałam kryminał z wypiekami na twarzy,powiem szczerze że,nawet Brown mnie tak nie wciągnął choć próbowałam przeczytać ale,jednak to nie było to.
 Tą książkę wzięłam z biblioteki z ciekawości i nie żałuje, polecam !!

sobota, 21 stycznia 2017

Relaks w sobotni wieczór



Witajcie, już ciemno na dworze i śnieg lśni w świetle lamp.
A ja, właśnie siedzę sobie z kubkiem dobrego soku sama w domu !
Postanowiłam że, dzisiaj się ciut odprężę właśnie czytam świetną książkę i słucham sobie,
muzyki relaksacyjnej.

To czas tylko dla mnie,w takich chwilach czuje się odprężona,nie gonię za niczym.
Znajduje spokój i siłę, na lepsze jutro.
Na to co się w naszym życiu wydarzy nie mamy wpływu, nie wiemy co przyniesie nam los .
Ale,możemy zadecydować nad tym jakimi ludźmi możemy być,o czym marzyć ,o kim śnić. 
 

Moje wszystkie złe myśli ,
odchodzą w zapomnienie.
Zostaje tylko ja i moje marzenie.
Nie czuje bólu ani złości.
Jestem spokojna i odprężona
i ze swojego życia zadowolona.
Nie tęsknie za nikim 
nie czekam na nikogo.
Zamknęłam się w świecie marzeń,
nie prosząc nikogo.
Szukam dobrej drogi, w moim wielkim świecie.
Ale na spokojnie też, układam dobre plany.
Bo życie nas nieraz zaskakuje ale,
ja niczym się nie przejmuje.
Niczego się nie boję, po prostu robię swoje!!!


Nie ma, nikogo prócz mnie,
Nie ma, nikogo prócz moich marzeń.
Nie chce dzisiaj, z nikim
dzielić się z moich wrażeń.
Nie chcę, nikogo zapraszać do swego świata.
Dzisiaj jestem Ja i nikt więcej mi do szczęścia,
nie trzeba .
Dzisiaj jestem panią swoich marzeń
i pragnień.

czwartek, 19 stycznia 2017

Pisarka co pisze kryminały i ma złote włosy !A na dodatek uśmiech tak uroczy!!!

Uwielbiam czytać książki Polskich pisarek i pisarzy.
Na Katarzynę Bondę trafiłam na jakiś blogu, blogerka opisywała właśnie jedną z jej książek.
I tak się skusiłam na przeczytanie recenzji, następnie podpatrzyłam jakie ta pani ma książki poczytałam kolejne ,recenzję i się zakochałam!
Cudownie pisze choć ja dopiero jedną książkę tej pani przeczytałam, ale mam nadzieję że, przeczytam jeszcze nie jedną .



Książka Katarzyny Bondy "Okularnik" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Pisze przede wszystkim prozę kryminalną. Zadebiutowała w roku 2007 kryminałem Sprawa Niny Frank (nominowanym do Nagrody Wielkiego Kalibru dla najlepszego kryminału roku i wznowionym w 2011 roku pod zmienionym tytułem Dziewiąta runa), otwierającą serię ze śląskim psychologiem policyjnym Hubertem Meyerem, na którą składają się także powieści Tylko martwi nie kłamią (2010) oraz Florystka (2012). W roku 2014 opublikowała bestsellerową powieść Pochłaniacz, będącą pierwszą częścią tetralogii kryminalnej, której główną bohaterką jest profilerka Sasza Załuska. Bonda jako pierwsza wprowadziła do rodzimej prozy kryminalnej postać profilera policyjnego, co było pochodną współpracy autorki z cenionym polskim profilerem, Bogdanem Lachem, wspólnie z którym napisała książkę dokumentalną Zbrodnia niedoskonała (2009), przybliżającą na przykładach rzeczywistych spraw kryminalnych metodologię i praktykę
profilowania policyjnego.

W prozie kryminalnej Bonda udanie łączy schematy rodem ze skandynawskiej odmiany kryminału z kryminałem procedur policyjnych, opartym na drobiazgowej dokumentacji metod działania policji. Autorka umiejscawia akcję kolejnych kryminałów w różnych przestrzeniach miejskich, np. w Katowicach (Tylko martwi nie kłamią) czy Trójmieście (Pochłaniacz). Ważną rolę w powieściach Bondy odgrywają nie tylko główni bohaterowie, profilerzy Meyer i Załuska, ukazywani w sposób ciekawy i pogłębiony psychologicznie, ale również postaci drugiego planu, portretowane z dużą dbałością o szczegóły. Wynika to w dużej mierze z wielowątkowości, skomplikowania fabularnego tych kryminałów, których autorka nie skupia się tylko i wyłącznie na intrydze kryminalnej, stanowiącej „kręgosłup” opowieści. Warte podkreślenia jest, że Bonda mimo mnogości wątków i motywów pobocznych tworzy w swoich powieściach bardzo klarowne, trzymające do końca w napięciu fabuły. Nawiązując do najbardziej popularnej obecnie skandynawskiej odmiany kryminału, pisarka wplata w intrygi kryminalne wątki obyczajowe i społeczne, ukazujące problemy, z którymi zmaga się polskie społeczeństwo. Dla przykładu, we Florystce pisze o kłopotach z mniejszościami etnicznymi i traumach spowodowanych utratą dziecka, natomiast w Pochłaniaczu – o alkoholizmie kobiet.

Bonda jest także autorką książki reportażowej Polskie morderczynie (2008, tekst doczekał się adaptacji filmowej i teatralnej), w której przedstawia, odwołując się do akt sądowych i wywiadów z tytułowymi morderczyniami, sylwetki kobiet skazanych na długoletnie więzienie za najcięższe zbrodnie, wskazując, że w każdym człowieku tkwią pokłady agresji, mogące pchnąć ku zbrodni.

Książki.

Sprawa Niny Frank, Chorzów: Videograf II, 2007.
Polskie morderczynie, Warszawa: Muza, 2008.
Zbrodnia niedoskonała, Katowice: Videograf II, 2009.
Tylko martwi nie kłamią, Chorzów: Videograf II, 2010.
Dziewiąta runa, Chorzów: Videograf II, 2011.
Florystka, Chorzów: Videograf, 2012.
Pochłaniacz, Warszawa: Muza, 2014.
Okularnik, Warszawa: Muza, 2015.
Lampiony, Warszawa: Muza, 2016.

Jednak są Polskie młode pisarki które, potrafią wzbudzić ogromną ciekawość
w czytelniku.
Dla mnie pani Kasia jest rewelacyjną pisarką!!!

środa, 18 stycznia 2017

Prawda która rozwala życie na kawałki

Opowieść o życiu po wielkim zranieniu. O mężczyźnie, który nie powinien stać się mężem, i kobiecie, która dowiaduje się, że jest tylko żoną.Beata sądziła, że wiedzie zwyczajne, spokojne życie, jak wiele innych kobiet. Prowadzi własną kwiaciarnię i wraz z mężem Markiem wychowuje dwunastoletniego syna.
Pewnego dnia Marek oświadcza, że odchodzi. Spotkał miłość swojego życia…
Beacie wali się cały świat. Początkowo trudno jest jej w to wszystko uwierzyć. Później przychodzi rozpacz, bezsilność i poczucie bycia oszukaną. Musi stawić czoło przeciwnościom i budować nowe życie dla siebie i syna.
I dalej wydaje się, że jest to historia, która spotyka wiele kobiet, gdyby nie to, że miłością Marka okazuje się mężczyzna.Jej mąż pewnego dnia oznajmia jej, że odchodzi i to do KOCHANKA! Kobieta myślała, że to tylko głupi żart. Chciała tego, niestety gorzkie słowa męża okazały się być prawdą. Ale jak to? Po 12 latach małżeństwa? Przecież nie możliwe żeby jej mąż mógł być gejem! Zauważyłaby! Niestety, okropny "sen" nie chciał się skończyć. Beata przeżywała całą masę uczuć - wstręt, rozczarowanie, rozpacz, żal, niedowierzanie, smutek... W jej głowie kłębiło się milion różnych myśli. Nagle okazało się, że musi swoje życie zacząć na nowo. Ale jak? Skąd wziąć siły i chęci?
Książka przedstawia długą drogę godzenia się Beaty z nową sytuacją. Autorka nie zapomina jednak o Marku - sprawcy całego zamieszania. Tylko czy słowo "sprawca" jest tutaj na miejscu? Przecież dla Marka to też jest trudna sytuacja. Został mężem Beaty, bo tego się od niego oczekiwało - założenia rodziny. Nie chcąc zawieść ojca, a później, by nie pogrążyć firmy prawniczej, którą przejął po ojcu ciekawymi nowinkami o własnej orientacji seksualnej brnął w małżeństwo dalej. Dopiero gdy poznał Marcina serce zabiło mu mocniej i postanowił to zmienić. Tylko czy sam był gotów na ten krok? Czy można po tylu latach wreszcie przestać udawać jak gdyby nigdy nic? Okazuje się, że w tej sytuacji nie tylko Beata jest pokrzywdzona. Ofiar jest znacznie więcej, bo i Marek walczy z nową sytuacją, jego partner, który musi zmagać się z tchórzostwem Marka i Bartek - syn Marka i Beaty. Oj, niechciana prawda bywa trudna!
 Homoseksualizm, biseksualizm, mniejszość seksualna. Te określenia w większości głów Polaków nasycone są negatywnymi emocjami – obrzydzeniem, wstrętem, totalnym brakiem zrozumienia oraz głęboką niechęcią. Dużo mówi się o tolerancji, przyjęciu każdego takim jakim jest oraz nie odmawianiu tymże grupom mniejszościowym ich praw, jednak praktyka i życie codzienne i tak pokazuje coś innego. Żyją zatem między nami geje i lesbijki, ukrywający przed światem swoją prawdziwą tożsamość. Często zawierają związki małżeńskie, mające być przykrywką dla ich rzeczywistych przekonań, krzywdząc w ten sposób zarówno swoje drugie połówki jak i potomstwo. Robią to ze strachu przed ostracyzmem społecznym, wyszydzeniem, odrzuceniem a nieraz i pobiciem.

Przysięga małżeńska, ślub i kochająca się rodzina!
Takie było życie Beaty do czasu, gdy pewnego dnia wszystko pryska jak bańka mydlana!
Okazuje się że, ukochany mąż się zakochał ale ....w mężczyźnie, szok i zwątpienie we wszystko w co Beata wierzyła przestaje istnieć.
Jej dotychczasowe życie było jednym wielki kłamstwem ,nagle okazuje się że,jej mężczyzna z którym spędziła tyle lat jest gejem.

Książka rewelacyjna , lekka i przyjemna polecam!!

niedziela, 8 stycznia 2017

Serce które, było przepełnione wiarą,nadzieją i miłością.

Byłem przy nim prawie czterdzieści lat. Najpierw przez dwanaście lat w Krakowie, a potem przez kolejnych dwadzieścia siedem w Rzymie.Zawsze przy nim. Zawsze u jego boku.A teraz, w chwili śmierci, poszedł sam. (...) Po tamtej stronie, kto mu towarzyszy? kard. Stanisław Dziwisz. Książka wyznanie, której zakres obejmuje lata w Polsce (1966-1978) i lata pontyfikatu (1978-2005) opowiada słowami kardynała Dziwisza historię Papieża, podkreślając jego postawę i osobowość podczas przełomowych wydarzeń, takich jak upadek muru berlińskiego czy 11 września. Podróże, polityka, epokowe decyzje, ale również dzienne czynności, modlitwy i choroby niepublikowane wcześniej materiały przedstawiające portret wielkiego człowieka naszych czasów.



Siedzę i ryczę !!

Książka bardzo mnie poruszyła, dzięki niej dużo zrozumiałam.
Jan Paweł II był idealnym sługą Bożym, tu na ziemi. Miał wielką klasę i wiele miłości dla ludzi.
Dla mnie to człowiek gody podziwu i naśladowania.
Poruszająca historia człowieka, który był naocznym świadkiem każdego kroku Karola Wojtyły i jego posługi dla Kościoła. Przeczytałam ze wzruszeniem, zagłębiając się w posługę Następcy św.Piotra, pełną pięknych i szczytnych celów jedności, pokoju i miłości, utwierdziłam się przy tym w przekonaniu, jak niezwykłym człowiekiem był Karol Wojtyła, z jakimi trudnościami, cierpieniami i wyrzeczeniami musiał się zmagać, jak bardzo pragnął nieść i dawać świadectwo wiary i miłości do Boga, Matki Bożej i dawał temu wspaniały dowód służąc ludziom. Polecam gorąco każdemu, dla kogo Jan Paweł II był bliski sercu.

Cudowna, niepowtarzalna historia naszego Papieża Polaka,który już nie jest z nami tu na ziemi, ale jestem pewna że, patrzy na swoje owce z domu naszego Pana!!!
Kiedyś na pewno wszyscy się tam spotkamy i kto wie może, z Janem Pawłem porozmawiamy!!

czwartek, 5 stycznia 2017

Piękno w kobiecie mającej wielkie serce i wrażliwą duszę :)

Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich salonach.

Spokój znika wraz z pojawieniem się hrabiego Wrońskiego, który wprowadza w życie Anny namiętność, jakiej nigdy nie zaznała. I zniszczenie, którego nie da się cofnąć.
To ponadczasowa powieść o uczuciu, które od początku było skazane na potępienie. Uczuciu, dla którego Anna poświęciła wszystko.

Powieść Tołstoja po raz kolejny inspiruje Hollywood. Reżyser Joe Wright tworzy pełen rozmachu pejzaż rosyjskich elit. Keira Knightley jako Anna Karenina i Jude Law w roli jej męża - megagwiazdorska obsada pozwala na nowo odkryć najpiękniejszą rosyjską historię miłosną.


Lubię historię które coś nam przekazują, ta właśnie taka była.
Nasza głowa jest pełna imion i nazwisk, których nie sposób zliczyć. Każde z nich kojarzy nam się z pewną osobą, postacią literacką, czy filmową. Założę się, że wszystkim znana jest kombinacja „Anna Karenina”, jak nie to należy nadrobić zaległości! Gdy w poszukiwaniu jakiejś ciekawej lektury pośród półek biblioteki wpadłam na twórczość Tołstoja zadecydowałam, że pora zapoznać się z tym autorem. Mój wzrok napotkał Annę Kareninę i już wiedziałam, że ta dwu tomowa cegła pójdzie ze mną do domu. Rozpoczynając swoją przygodę z tytułową bohaterką spodziewałam się drogi pod górkę, czyli ciężkiej i męczącej literatury. Muszę przyznać, że byłam wielce zdziwiona, gdy po krótkim czasie znalazłam się na setnej stronie.

Dla mnie tak książka to wielkie arcydzieło, już od pierwszych stron płynęłam jak zaklęta.
Bardzo długo zwlekałam z podjęciem decyzji czy zabrać się za,takiego typu literaturę.
Ale, kilka miesięcy temu dostałam w prezencie od kuzynki Katarzynę Wielką i pomyślałam że,
za nim ją przeczytam sięgnę po Annę Kareninę i to był strzał w dziesiątkę.

Powstało wiele ekranizacji tej powieści. Mimo wszystko z żadną się jeszcze nie spotkałam. Może to i lepiej? Staram się najpierw zapoznać z wersją papierową, wolę by moja wyobraźnia działała samodzielnie. Jednak po przeczytaniu tego dzieła na pewno obejrzę film. Chociaż na chwilę pozwoli mi wrócić do Anny i innych bohaterów.

„Ja mogę żyć tylko sercem, wy zaś żyjecie według zasad”

Podsumowując, wydaje mi się, że z „Anną Kareniną” każdy czytelnik powinien się zapoznać. Nawet nie dlatego, że jest to klasyk, którego każdy znać musi. Jest to po prostu powieść warta uwagi, z której wiele można wyciągnąć i wielu rzeczy się nauczyć. Polecam.

środa, 4 stycznia 2017

Mojej poezji łyczek :)

Witam w nowym roku, jeszcze nie z nową  recenzją książki, ale dziś zaprezentuje wam kilka moich najnowszych wierszy!!

Miłego czytania !!
                             :)
 I znów biały puch,
na ziemię spadł.
Okrył wszystko
swą białością.
Cichutko pada,
na nasz świat.
Dzieci, patrzą na to
z radością.
Bo gdy snieżek
biały sypie,
wszystko co złe szybko przeminie.
Mimo tego, że mróz daje
się we znaki.
Z zimy cieszą się wszyscy ,
dorośli i dzieciaki!!


Ta piękna dama,
zawsze roześmiana,
tańcuje do rana.
A we włosach,
kwiat ma śliczny.
Co niebieskie posiada listki.
Wszystko tak pięknie komponuje się w bieli.
Choć przyszła sama,
cały czas roześmiana.
Choć jeszcze długo do marzeń jej spełnienia,
jednak taniec ukoi jej cierpienia.
Radość przez chwile rozgoni smutek
i cierpienie.
To nic że, do domu wróci sama
od dzisiejszego balu zostanie niezapomniana.

Walka o to co kochasz,
nie jest trudna.
To zależy od Ciebie,
czy przyniesie dobre owoce.
Czy będzie nie trwała jak ten deszcz,
co zmywa kropelki łez.
A może, będzie tak silna
jak czerwone wino.
Co sączy się pomału,
delektuje jego smakiem,
często tęsknimy za tym smakiem.
Bo miłość jest jak dojrzałe wino,
nie zawsze w głowę od razu uderza.
To trzeba czasu,
cierpliwości by dobry smak miało.
Więc, warto poczekać cierpliwie
na to co przyniesie nam los.
A może, za drzwiami stoi właśnie
ten, właściwy ktoś.
Lecz nie warto się napraszać,
bo prawdziwe uczucie raz
poznane na zawsze w sercu pozostaje.
Definicja miłości niby prosta sprawa,
ale ile to wysiłku od nas samych wymaga.

Złoty notes dostałam,
wiele sekretów w nim zapisywałam.
Zawsze w dalekie podróże,
ze sobą go zabierałam.
I dobrze go pilnowałam.
Aż, pewnego dnia go zgubiłam.
Swoje całe życie i szczęście
zaprzepaściłam!
Tam, tajemnic było wiele.
nie znał ich nikt ani, rodzina
ani, przyjaciele.
W nim całe me życie się skrywało,
sekretów i tajemnic było nie mało.
Szukałam go wszędzie
lecz, nigdzie go nie było!
Moje życie bez notesu, tajemnic
dla mnie nie istniało!
Nie byłam, już sobą stałam się
inną osobą.

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...