wtorek, 15 sierpnia 2017

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały miejsce wiele lat temu. Ania nie zna odpowiedzi na to, co zdarzyło się kiedyś jednak przez cały ten czas walczy ze swoimi lękami, starając się ułożyć sobie życie. Miała talent aktorski, plan zapisania się na studia w tym kierunku, a mimo to skończyła polonistykę i jako sekretarka, zasiliła szeregi pracowników Zielonych Ogrodów. Odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego tak się stało, nie zna ani jej mąż Robert ani przyjaciółka Hanka.W książce pojawia się jeszcze jeden narrator wydarzeń… Anioł Stróż Ani. Wbrew pozorom jego równorzędna opowieść doskonale komponuje się z tym, co opowiada Anna. Od początku zaczyna intrygować wzmiankami o tym, że przez swoje niedopatrzenie popełnił błąd. Co się stało, że z Ani wyparowało życie? Co się stało, że Piotra dręczą wyrzuty z przeszłości? Co się stało, kiedy Anioł Stróż na chwilę spuścił podopieczną z oczu?… Odpowiedzi na te pytania można uzyskać zagłębiając się w dalszą lekturę, która cofa Czytelników do wydarzeń z 1997 roku.

Rewelacyjna powieść,zaczarowała mnie niesamowicie.
Bardzo mi się podobał język którym, została napisana prosty i dający czytelnikowi dużo do myślenia.
Jest to opowieść o marzeniach , wierze i uczuciach.

Książka kojarzy mi się z modlitwą, od razu gdy zobaczyłam okładkę pomyślałam o Modlitwie do Anioła Stróża i nie sposób by mi nie było, dodać ją do tego postu.

Aniele Boży, stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy,
Strzeż duszy, ciała mego,
zaprowadź mnie do żywota wiecznego.

Amen.

Jednak niewiele się pomyliłam bo w książce t anielski motyw (jak ja uwielbiam anioły!). I to właśnie według mnie jest największy plus tej powieści. Nie mówiąc tym samym, że reszta nie jest dobra. Jest, ale nie do końca odnalazłam się w tej powieści. Owszem, dobrze mi się ją czytało. Autorka włada zgrabnym językiem, ale czasami zbyt prostym. Często również są przeplatane wątki, przez co czasami traciłam wątek, kto, co, dlaczego i ale jak to?!. Oczywiście to, że ja się gubiłam i nie bardzo odnalazłam się w powieści, nie znaczy, że inni czytelnicy będą tak samo odbierać niniejszą lekturę. 

Urocza i poruszająca powieść  :)

piątek, 11 sierpnia 2017

Najnowszy stosik


Sierpień w pełni, choć nie za gorący ale,u mnie nowości co nie miara !!!
Od niedawna czytam kryminały , więc i zacznę od nich

Harlan Coben ,,Zaginiona"
Arkadiusz Niemirski  ,,Dziennik grzesznika"
Iwona Kienzler ,,Maria Skłodowska- Curie Złodziejka mężów życie i miłości"
Henning Mankell ,,Ręka"
Henning Mankell ,,O krok"
Charlotte Link ,,Wielbiciel"
 

O tak przerzuciłam się na kryminały , coś mocnego i dobrego.
Mam nadzieję że, to będzie dobrze spędzony czas...

wtorek, 8 sierpnia 2017

Z domowej półeczki




"Jak liście na wietrze" to opowieść o przyjaźni, miłości, wierności i zdradzie. To także historia o wyrzutach sumienia i próbach odkupienia win.
Nie ma tu miejsca na banał i przewidywalność. Decyzje bohaterów zaskakują, dają do myślenia, intrygują.
Postacie są wyraziste i ciekawie skonstruowane, budzą w czytelniku emocje, a to na pewno duży plus.
"Jak liście na wietrze" to opowieść o przyjaźni, miłości i zdradzie. Opisuje losy trójki znajomych począwszy od lat młodości, gdy Catherine Benson po wypadku rodziców zostaje przygarnięta przez swoją babkę. Cała trójka to jeszcze dzieciaki, które żyją w świecie swoich fantazji i marzeń. Przyjdzie im razem wejść w okres dojrzałości, zmagań z podejmowanymi decyzjami, dzielenia się tym co dla nich ważne i przezywania przyjemnych jak i trudnych sytuacji. Dobrze się rozumieją może dlatego, iż łączy ich zasadnicza kwestia porzucenia, w ten czy inny sposób, przez swoich rodziców. Opiekują się sobą wzajemnie i nie pozwolą zrobić krzywdy. A mimo to dochodzi do zdarzenia, które odmienia całe ich życie, burzy plany na przyszłość i łamie zasady przyjaźni. Ot, w sumie taka prosta ludzka historia.
Przepiękna historia, rozgrywająca się w ciągu blisko 30 lat. John i Trey znają się całe życie, są jak bracia. Wszędzie razem, kochają ten sam sport, są w nim tak samo dobrzy, z wielkimi perspektywami na przyszłość. Pewnego dnia w ich życiu pojawia się piękna niebieskooka blondynka z kręconymi lokami Cathy. Tygodniowa opieka jaką mieli sprawować nad 11-letnią dziewczyną przeradza się w wielką przyjaźń a z czasem w miłość. Łączyło ich sieroctwo- nikt z nich nie miał rodziców przy sobie. Trey rozgrywający w szkolnej lidze footballu pierwszy wyznaje miłość Cathy. Szczęśliwa trójka podejmują decyzję, że po zakończeniu szkoły razem wyjadą na studia do Miami. Trey i John otrzymują stypendium sportowe i mają grać w football dla Miami Hurricanes, natomiast Cathy chciała zostać lekarzem. Niestety ich plany ulegają zmianie w wyniku niefortunnych zdarzeń, które mają miejsce. Jedna głupia decyzja, jedna chwila i wszystko wywraca się do góry nogami. Swoje plany realizuje jedynie Trey.

Czy decyzja, jaką podjął była słuszna i sprawiedliwa, czy zapłaci za czyny jakich dokonał w przeszłości? Czy wybaczą sobie to wszystko co się wydarzyło?

Czy Cathy będzie w stanie wybaczyć Trey-owi? Czy będzie miała dość odwagi i siły, żeby pogodzić się z tym co ją czeka?

Czy John odkupi swoje winy wybierając stan kapłański? Jak wpłynie na niego wyznanie Treya po 22 latach?

Poruszająca historia trójki młodych ludzi, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Zaskakujące zwroty akcji, książka trzymająca w napięciu do ostatniej strony, słowa, kropki. A na końcu można uronić kilka łez...

Ta książka chyba największą przyciągnęła moją uwagę , leżąc na półce w księgarnii.
Od razu spodobał mi się ten klimat, okładka mnie sama do siebie przyciągnęła.
A treść...
Tak, to jest książka warta uwagi, mam nadzieję że, dobrze zrobiłam czytając ją w letnie dni i wieczory.
Nie mogłam się od niej oderwać, książka posiada w sobie magię .
Ta książka, pokazuje człowiekowi że , rozmowa z ludźmi jest bardzo ważna wręcz najważniejsza.
To dzięki rozmowie człowiek może, się odkryć i poznać drugiego człowieka.
Tak, jest to książka która bardzo mnie poruszyła, na pewno na długo zostanie w moim sercu a kto wie, może kiedyś jeszcze raz po nią sięgnę!!!!!!!

wtorek, 1 sierpnia 2017

Podsumowanie Lipca
























Pierwszy wakacyjny miesiąc za nami czas na podsumowanie książek jakich przeczytałam!!!

 Henning Mankell   ,,Powrót nauczyciela tańca"
Diane Chamberlain   ,,Jak gdybyś tańczyła"
Nicholas Sparks ,,Spójrz na mnie"


Nie jest dobrze , ale nie jest źle w zimę to nadrobię!!!


Teraz trochę mojej poezji dla was!!

 
 Znalazłam Cię,
na końcu świata.
Tak przypadkiem,
nieoczekiwanie.
W moim sercu 
zagościł spokój,
gdy Cię zobaczyłam.
Te uczucie kiedy na Ciebie czekałam,
byłam zestresowana i taka nieśmiała.
Choć w głębi serca,
już w Tobie zakochana.
Teraz już wiem,
to mi się nie śniło.
Dzięki Tobie już wiem,
że warto czekać było.
By zrozumieć co to znaczy 
prawdziwa miłość  :)

Z kawałków mego rozbitego życia,
w końcu ułożyła się całość. 
Ona w mym życiu wiele zmieniła ,
w końcu zawitało słońce na mym niebie. 
Wszystko się cudownie ułożyło, 
Ty pokazałeś Mi co to miłość.

Moje życie to:
Sekundy- niezmarnowane.
Minuty-dobrze wykorzystane.
Godziny-dobrze przemyślane
Dni- które, na zawsze w mojej pamięci pozostaną.
Miesiące- które, bardzo szybko Mi uciekają,
Lata- te które minęły,
Wspomnienia - te dobre i te złe,
one na dnie serca zawsze zostają .
Marzenia- te spełnione i te czekające na swoje spełnienie.
Każdy zły dla mnie człowiek pragnę żeby,
z mojego życia znikł.
Bo moje życie,
to najcenniejszy mój skarb.
Nie chce żeby, 
zły człowiek mi ten skarb odebrał.
Więc tylko dobrych ludzi do swego życia przyjmuje.
I zawsze cenne chwile im ofiaruje!!!


A na koniec lipcowego podsumowania!!


Zdjęcie z książką, miłego odpoczynku i miłego ostatniego miesiąca wakacji !!

Romantyzm w letni dzień

Nowa powieść króla prozy obyczajowej, który
tym razem umiejętnie myli tropy, a zakończenia
nie domyśli się nawet wielbicielka powieści
detektywistycznych!

Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery.
A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy.


Dawno nie czytałam Sparksa ,jednak ta książka jest numerem jeden.
To opowieść o nękaniu człowieka.
Fajnych bohaterów autor stworzył.
Akcję umieścił w Karolinie Północnej.Skąd pochodzi.
W książce dzieje,się dużo ciekawego.Są walki na ringu,ale najciekawsze to moment.Kiedy bohaterka dostała kwiaty i tajemniczy liścik.
Od tego się zaczyna prawdziwa przygoda w tej książce.
Jest to historia dwojga ludzi. Ona- młoda prokurator walczy z byciem ofiarą skaltingu i przeszłością...on walczy o powrót do normalności, bycia nauczycielem, pomimo błędów z młodości...

Ich spotkanie nie zapowiada wielkiej miłości, ale to właśnie ich pogmatwane życie, gdzie on to ten dawny zły- zbliża ich. A w momencie, gdy zagraża jej życie, on ja ratuje.

"Spójrz na mnie" nie jest typową historią miłosna, ale ma w sobie wątki kryminalne. Inna, niż pozostałe pozycje Sparksa, ale też chwyta za serce!

Po raz kolejny przekonałam się że,książki tego autora są fantastyczne.

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...