Szukaj na tym blogu

sobota, 3 listopada 2018

Podsumowanie Października

Hejo💝
 W związku ze mam problemy z komputerem,posta pisze na telefonie.
Więc chyba nie da rady wstawić zdjęc .
Ale,powiem wam co przeczytałam.

1 ,,Bezmyślna"
2. ,,Swobodna "
3. ,,Niepokonana"
4.  Carol,Diana ,Camilla.
5 .Emma i Oliver.


Narazie muszą być tak uproszczone posty wybaczcie mi.

wtorek, 30 października 2018

Historia przyjaźni, która miała trwać do grobowej deski



Emma i Oliver mieli zostać przyjaciółmi do końca świata. Mają po siedem lat, mieszkają obok siebie, a na dodatek urodzili się dokładnie tego samego dnia, w tym samym szpitalu.

Pewnego dnia Olivera porywa ojciec. Chłopiec odnajduje się dopiero po dziesięciu latach.

Emma wyrasta na rezolutną, kochającą surfing nastolatkę, której główną troskę stanowi wyrwanie się spod skrzydeł nadopiekuńczych rodziców. Gdzieś w głębi jej serca nadal jest miejsce dla utraconego przyjaciela z dzieciństwa. Oliver zachowuje bezpieczny dystans, próbując uporać się z pogmatwanymi emocjami. Nie odnajduje się w dawnym życiu i nie potrafi otworzyć się przed najbliższymi. Jednak Emma nie poddaje się łatwo.

Nastolatkowie podejmują emocjonującą walkę o swoje uczucia. Szybko okazuje się, że jest między nimi coś więcej niż przyjaźń...

Czy Emma i Oliver są sobie przeznaczeni?

Czy uporają się z ciężarem przeszłości i niepewnością, jaką niesie przyszłość?




Szkolne przyjaźnie zawsze są piękne, kto z nas ich nie pamięta.Zawsze w sercach przyjaźń szkolna zostaje na zawsze.Tak, samo było i w tej powieści.
Niesamowita przyjaźń zaczynająca się w wieku młodzieńczym trwająca całe lata.Czytając tę książkę wydawało mi się, że dzieli się ona na dwie części. Przełomowa sytuacja według mnie to albo pocałunek albo wspólna kolacja rodziny Emmy i Olivera. To wtedy zaczęły się poważne rozmowy na temat miłości, przyjaźni i rodziny. Wszędzie pojawiały się mądre i warte zapamiętania zdania, a czasami rozmowa Emmy i Olivera sprawiała, że zastanawiałam się nad swoim życiem. Wszyscy młodzi ludzie potrafili zauważyć coś szczególnego, co przykuwa uwagę i porozmawiać o tym jak dorośli ludzie z "wieloletnim doświadczeniem życiowym". Natomiast pierwsza część była pełna humoru, radości i szczęścia. Bohaterowie żartowali, rozmawiali ze sobą jak przyjaciele, nie bojąc się że obrażą się wspomnieniem wstydliwej chwili z dzieciństwa. Próbowali znaleźć miejsce dla Olivera, za którym niezmiernie mocno tęsknili. Chcieli żeby poczuł się jak w domu, wśród swoich najbliższych.

Emma miała nadopiekuńczych rodziców. Musiała wracać wczesnym wieczorem do domu, nie mogła uprawiać sportów ekstremalnych ani żadnych innych. Wszystko było spowodowane tym, że rodzice bali się, że i ona może zostać porwana tak jak Oliver. Przez tę sytuację miała swoje własne prywatne kłamstewka i tajemnice. Jednak mimo to próbowała być posłuszna swoim rodzicom. Nie mogłam znieść tego, że w każdej sytuacji i w każdym miejscu , nieważne czy to była szkoła, dom przyjaciółki czy plaża, Emma mówiła o tym co jej rodzice zrobią jak się choć jedną minutę spóźni do domu. Ile można!Po niektórych rozdziałach, a czasami nawet w nich pojawiał się krotki tekst z wspomnieniami z dzieciństwa. Chciałam więcej takich fragmentów.Wszystko wtedy było takie łatwe i proste. Nie było żadnych istotnych problemów, tylko zabawa. Wróżki, superbohaterowie, bajki, torciki na urodziny. Chociaż zdarzały się też smutne wspomnienia. Już na pierwszych stronach dowiedziałam się jak został porwany Oliver. Cały dzień który nie różnił się od innych, a jednak utkwił w pamięci Emmy.

W tej książce podobnie jak w większości innych pojawił się wątek miłości pomiędzy dwoma chłopcami. Tym razem strzała Amora trafiła w Drew, przyjaciela Emmy. Mimo, że tyle razy czytałam już książki z tym wątkiem nie mogłam się oprzeć i kibicowałam Drew i Kevin'owi. Może dlatego, że on wiedział czego chce. Nie chciał się ukrywać przed przyjaciółmi i rodziną. Nie wiem, ale ta miłość ma prawo istnieć.

Wszyscy bohaterowie książki inaczej przeżywali powrót Olivera do domu. Łączyło ich tylko to, że myśleli, że Oliver powrócił, lecz nikt nie pomyślał żeby z nim porozmawiać i zrozumieć to co on chce przekazać. A to chłopak musiał najwięcej poświecić. Nie można przecież wymazać z pamięci dziesięciu lat życia spędzonych z ojcem, wszystkich wspólnych wycieczek i wieczorów przed telewizorem. Nie wiedział komu ma ufać, nie wiedział jak ma postąpić wobec ojca, wszystko było dla niego jednym wielkim znakiem zapytania i zagadką, która nie miała właściwej odpowiedzi.


Podsumowując książkę, można powiedzieć że to lekka, pełna ciepła powieść dająca ludziom wiele do zrozumienia.Polecam!!!

środa, 24 października 2018

Jesienny stosik



Jak wiecie uwielbiam mieć dużo książek z biblioteki, choć moje prywatne też czekają w kolejce do przeczytania.
Jednak sama świadomość że, się ma książkę z biblioteki jest dla Mnie fascynująca.
Dzisiaj pokaże wam, jesienny stosik na  długie wieczory!!!


Zacznę od tych nie przeczytanych, gdyż jedna z nich już dzisiaj została przez mnie opisana :)
A więc tak........

Katarzyna Bonda ,,Tylko martwi nie kłamią"
Richard Paul Evans ,,Ścieżki nadziei" 
Richard Paul Evans  ,,Doskonały dzień"
Katarzyna Bonda ,,Okularnik"
Katarzyna Bonda ,,Florystka"
Katarzyna Michalak ,,Kropla nadziei"
Anna Trajanowska  ,,Piołun na zapomnienie"
Remigiusz Mróz ,,Wotum Nieufności"
Remigiusz Mróz ,,Wartość bezwzględna"


Ciekawy stosik, świetne pozycje...
Jesień zapowiada się ciekawie  :)

Opowieści z królewskiego dworu :)

Życie angielskiego dworu i członków brytyjskiej rodziny panującej od dawna porusza i fascynuje opinię publiczną. Dotyczy to nie tylko poddanych królowej Elżbiety II, lecz i przedstawicieli innych nacji. Księżne i książęta z Windsorów to obecnie prawdziwi celebryci, którzy nie schodzą praktycznie z pierwszych stron kolorowych magazynów. Ich życiem, ploteczkami na ich temat żyją miliony ludzi na całym świecie. Jedną z najbardziej niezwykłych i kontrowersyjnych postaci w tym gronie jest bez wątpienia brytyjski następca tronu - książę Walii Karol.

To właśnie jemu i historii jego dwóch małżeństw poświęcona jest ta powieść. Jej akcja rozpoczyna się w latach siedemdziesiątych XX wieku i prowadzi Czytelnika przez kolejne dekady aż do małżeństwa księcia Walii z Camillą w roku 2005. Jest to znakomita próba beletryzacji losów brytyjskiego następcy tronu i jego dwóch słynnych małżonek - Diany Spencer i Camilli Parker Bowles. Spotykamy tu również grono znakomitych, wybitnych i wpływowych postaci ważnych dla losów Wielkiej Brytanii, Europy i świata tamtego okresu. A przy tym to niezwykle barwna i fascynująca opowieść o miłości, namiętności, o walce między osobistym szczęściem a poczuciem obowiązku, o poszukiwaniu własnej tożsamości.

W przygotowaniu są już kolejne części trylogii "Opowieści z angielskiego dworu". Część druga, zatytułowana "Diana", to opowieść o relacjach księcia Walii z dwiema najważniejszymi (nie licząc matki) kobietami jego życia - żoną Dianą z domu Spencer i ukochaną - Camillą Parker Bowles, które doprowadzają w końcu do rozpadu dwóch małżeństw. W części trzeciej zatytułowanej "Camilla" autorka ukazuje nam losy księcia Karola i Camilli po tragicznej śmierci księżnej Diany w 1997 roku.

Magdalena Niedźwiecka przedstawiła historię Karola, Diany i Camilii. Ten miłosny trójkąt elektryzował cały świat przed lata. Romans, który zaczął się dużo wcześniej zanim Karol czy Camilla związali się z innymi osobami i założyli swoje rodziny.

Wraz z autorką idziemy przez wszystkie lata począwszy od pierwszego spotkania Camilli i Karola, po jego małżeństwo z Dianą. Widzimy ogromny wpływ „tej drugiej” na wybór przyszłej małżonki dla Karola czy jej rola w ich relacjach. Kobiety zupełnie różne i obydwie chcące następce tronu na własność.

Bądźmy szczerzy – patrząc na to małżeństwo wszystko zrzucamy na Camillę. To ona jest tą złą, rozbijająca małżeństwo, to przez nią nie wyszło Dianie i Karolowi. Czy aby napewno?

A co z Karolem? Wszystko jest kwestią wyboru, ale nie nam to oceniać. I cieszę się, że autorka wyszła z tego samego założenia. Przedstawia historię ciekawie, ale bez narzucania czytelnikom tego, co naprawdę myśli. A to jest cenne

Od jakiegoś czasu, fascynuje mnie historia rodziny Królewskiej.
Dlatego gdy, w bibliotece rzuciła mi się w oczy ta książka.
Od razu wzięłam ją i powiem szczerze jestem nią oczarowana.
Jeszcze tak blisko nie wiedziałam jak jest i jak było, na dworze królewskim.
Sama historia opisana w tej książce , jest magiczna..
Z tej książki, możemy się dowiedzieć jakie naprawdę były relacje między Karolem, Dianą i dlaczego pojawiła się Camilla.
Co nie ukrywa faktu, że rozbiła małżeństwo które, niestety istniało tylko na papierze.
Smutna historia ale, niestety prawdziwa...
Dla Mnie była to wyśmienita książka, polecam gorąco miłośnikom Angielskiego dworu  ..

niedziela, 21 października 2018

Ostatnia część historii Kenalla, Danego i Kierry.

Po "Bezmyślnej" i "Swobodnej" przyszedł czas na "Niepokorną". Główni bohaterowie tej trylogii to Kiera i Kellan. Tworzą oni parę, której związek rozpoczął się bardzo burzliwie. Oboje zdradzili Denny'go. Trochę naiwnego chłopaka, który wierzył w ich uczciwość. Ufał im bezgranicznie... A kto by nie ufał swoim najbliższym? Kiera była wtedy jego dziewczyną, a Kellan jego najlepszym przyjacielem. To on ich sobie przedstawił, a potem zostawił samych pod jednym dachem, bo musiał na dłużej wyjechać w sprawach służbowych.

Kellan kiedyś zmieniał dziewczyny jak rękawiczki, a Kiera pokazała, że potrafi zdradzić swojego lubego z innym chłopakiem - te niecne uczynki niestety rzutują na ich związek, który starają się budować. Są zazdrośni o każdy gest skierowany w kierunku do płci przeciwnej - a to wiążę się z tym że nie potrafią w pełni zaufać sobie nawzajem.
Takie ich zachowania mogliśmy obserwować w dwóch pierwszych tomach serii.
W trzeciej, a zarazem ostatniej części trylogii widać duże zmiany w ich postępowaniu i spojrzeniu na życie. Oboje są bardziej dojrzali i trzeźwo spoglądają w przyszłość.


Trzeci tom trylogii, tak samo jak pierwszy i drugi był fantastyczny.
Uwielbiam takie romantyczne historie, w których nie ma aż tak wielkiej przesady.

O czym jest "Niepokorna"? Najprościej rzecz ujmując, jest o tym samym co i "Swobodna", choć autorka posunęła się troszkę dalej. Otóż, Kellan zrobił zawrotną karierę muzyczną, czego od początku można było się spodziewać, a Kira skończyła studia i wyruszyła z ukochanym w trasę muzyczną. Oczywiście Kira nadal gra małą, naburmuszoną dziewczynkę, zazdrosną o swojego faceta. Natomiast Kellan to prawdziwa oaza spokoju, bo nie sposób wytrzymać z taką kobietą. Przed napisaniem swojej opinii, czytałam recenzje innych czytelniczek "Niepokornej". Zauważyły one, że "Kira dorosła".
Jednak już, po połowie książka bardzo się ciągła. Lecz to nie zmienia faktu że,bardzo mi się podobała.
Cała trylogia była niesamowita...

wtorek, 16 października 2018

Przygoda miłosnego trójkąta się rozwija, czas na drugą część


Po wplątaniu się w trójkąt miłosny, który doprowadził do niszczącej zdrady i rozpadu jej poprzedniego związku, Kiera przysięgła sobie nie powtarzać raz popełnionych błędów. Jest zdeterminowana, by już nigdy nikomu nie sprawić tak wielkiego bólu, a zwłaszcza uduchowionemu, utalentowanemu mężczyźnie, który zdobył jej serce.

Kiedy jednak ukochany Kellan wyrusza wraz ze swoim zespołem w trasę koncertową, którą ma zapewnić mu przepustkę do światowej sławy, dziewczyna zaczyna chwiać się w swoich postanowieniach szybciej niż byłaby gotowa przypuszczać…
Kiedy mówi się o wielkich gwiazdach wyruszających na podboje innych państw, zawsze myśli się o ich sukcesie, przygodach i marzeniach czekających na spełnienie. Ciasny autokar przemierzający kraj, pisanie w nim nowych piosenek, ekscytujące koncerty przed wielotysięczną publicznością - właśnie tak kojarzy mi się słowo tournee. Tęsknota za miejscami zostawianymi za sobą czy ukochanymi osobami - a już zwłaszcza vice versa! - jest już mniej oczywista. Jednakże, jak się okazuje, emocje jej towarzyszące mogą być wystarczająco silne i złożone, aby napisać o nich 600-stronicową książkę!

Kierze wydaje się, że widmo trójkąta miłosnego komplikującego jej życie jeszcze kilka miesięcy wcześniej wreszcie znikło. Do czasu, kiedy Kellan oznajmia jej, że on i jego zespół wyruszają w półroczną trasę koncertową dającą im niepowtarzalną szansę. Dziewczyna, nie chcąc powtórzyć swoich poprzednich błędów, niechętnie przystaje na to. Tymczasem niedługo potem w mieście pojawia się jej były chłopak, Denny...


Przy tej książce, nie można było się nudzić.
,,Swobodna" tak samo jak ,,Bezmyślna" obudziła we mnie dużo emocji.
Każda strona wprowadzała mnie, w świat głównych bohaterów, tak bardzo jakbym ich znała osobiście.
Te relacje trójki bohaterów, na pewno były dość trudne a zarazem bardzo pobudzające.
Przy tej książce nie sposób się było nudzić, już jestem w trakcie czytania trzeciego tomu ..
Jest rewelacyjny tak jak dwa poprzednie...

niedziela, 7 października 2018

Książka od której nie mogłam się oderwać!!!

Miłość nigdy nie jest łatwa. Powieść S.C. Stephens to szczery, pełen emocji i pożądania opis skomplikowanych uczuć, któremu daleko jest do romantycznej bajki. Autorka sprawnie odmalowuje obraz skomplikowanej relacji łączącej trójkę młodych ludzi. Książkę "Bezmyślna" pokochały już miliony czytelniczek na całym świecie.


Kiera i Denny wyjeżdżają do miasta, by rozpocząć wspólne szczęśliwe życie. On jest stażystą w firmie reklamowej, ona rozpoczyna studia na renomowanym uniwersytecie. W wyniku nieprzewidzianych okoliczności para zmuszona jest do tymczasowej rozłąki. Osamotnionej Kierze pocieszenie i opiekę oferuje współlokator Kellan. Dzięki niemu dziewczyna przestaje czuć się wyobcowana w nowym mieście i znów zaczyna się uśmiechać. Przyjaźń tej dwójki z czasem zaczyna się jednak komplikować. Do głosu zaczynają dochodzić tłumione wcześniej uczucia, lęki i nadzieje. Pewnej nocy skrywane głęboko emocje gwałtownie wybuchają. Od tej pory nic już nie jest takie samo. Kiera Allen i Denny Harris - oto główni bohaterowie powieści. Są parą idealną w każdym calu. Młodzi, zakochani i bardzo szczęśliwi, bo właśnie zaczynają wspólne życie tylko we dwoje z dala od swoich rodzin. Wszystko za sprawą nowej pracy Denny'ego. Dostał się na wymarzony staż w Seattle i ma pracować dla firmy, która jest jedną z najlepszych agencji reklamowych na świecie. Kiera, która nie widzi świata poza swoim chłopakiem, przenosi się z Uniwersytetu Ohio na Uniwersytet Waszyngtoński i razem wyjeżdżają na drugi koniec Stanów. Mają zamieszkać u kolegi Denny'ego z dawnych lat - lokalnej gwiazdy rocka. Jak się okazuje granatowooki Kellan Kyle nie jest zwykłym, przeciętnym chłopakiem. Jest ucieleśnieniem seksu i najpiękniejszym mężczyzną jakiego Kiera w życiu widziała. Rzecz jasna poza Dennym. Dziewczyna dostaje pracę w barze, w którym co noc występuje jej nowy współlokator wraz ze swoją kapelą. Wszytko układa się idealnie do czasu, kiedy Denny w ramach nowej pracy musi wyjechać na miesiąc, może dłużej. Młodziutka Kiera jest przerażona ponieważ nigdy nie rozstawała się ze swoim chłopakiem na dłużej niż kilka godzin! Denny wyjeżdża, na początku dzwoni codziennie, potem coraz rzadziej, a z pomocą osamotnionej dziewczynie przychodzi nikt inny jak Kellan. Od tej pory życie naszych bohaterów gwałtownie się zmienia. Denny wraca, ale nic już nie jest takie samo.

"Bezmyślna" to pierwsza część niezwykłej trylogii i debiut powieściowy S.C. Stephens. Książka błyskawicznie zawładnęła sercami czytelników na całym świecie, uzyskując czołowe notowania w rankingach czytelników Amazon i Goodreads.


Wiemy wszyscy doskonale, że miłość jest ślepa.Uczucia pojawiają się znienacka i tak jak szybko się pojawiają tak szybko gasną.,,Bezmyślna" to opowieść o dziewczynie która przeprowadza się ze swoim chłopakiem Kenallem do Seattle. Kiera zaczyna studia na Uniwersytecie, a Denny rozpoczyna pracę w znanej agencji reklamowej. Wprowadzają się do Kellana - przyjaciela Dennego z dzieciństwa i gwiazdy zespołu rockowego. Zrządzeniem losem Kiera zostaje sama w Seattle z Kellanem - Denny musi wyjechać na kilka miesięcy w sprawach służbowych. Ta dwójka zbliża się do siebie i tak zaczyna się historia tego trójkąta.

W pewnym momencie czytania książki, byłam tak zafascynowana Kellanem, że nie dziwiłam się Kierze że, tak bardzo się w nim zauroczyła.
Ich płomienny romans, rozwijał się tak szybko że, to było coś niesamowitego i bardzo poruszającego czytelnika.Niby niewinnie ale, ten trójkąt nieźle zamieszał w ich wspólnym życiu.

Zabieram się z wielką radością za kolejną część trylogii.
Cudowna książka :)


wtorek, 2 października 2018

Podsumowanie września



Liczba przeczytanych książek:9

Paulina Świst ,,Prokurator"
Paulina Świst ,,Komisarz"
Paulina Świst ,,Podejrzany"
Maria Nurowska ,,Drzwi do piekła"
Dorota Schrammek ,,W słońcu i we mgle"
Jodi Picoult ,,Czarownice z Salem Falls"
Maria Nurowska ,,Imię twoje"
Agata Kołakowska ,,Pięć minut Raisy
Małgorzata Gutkowska -Adamczyk ,,Serenada, czyli życie twoje niecodzienne"



Wow, pobiłam rekord.To znak że, w tym  miesiącu czytanie mi sprzyjało.
Teraz w Październiku, mam trochę grubych książek ale,myślę że, nie będzie tak źle...
Pozdrawiam jesiennie:)

Fałszywy świat w wielkim świecie

Książka opowiada perypetie dziewczyny z prowincji, Katarzyny Zalewskiej, aktorki teatru lalkowego. Dziewczyna przypadkowo, w drodze do Warszawy na ślub koleżanki, poznaje Adama, makijażystę, który namawia ją na pójście na casting do serialu. Okazuje się, że Kasia jest niezwykle podobna do głównej aktorki, Sereny, i zostaje zaangażowana jako jej zastępstwo - zarówno w życiu, jak i w filmie. Aktorka bowiem zniknęła bez śladu.Katarzyna początkowo jest oburzona propozycją, jednak w końcu zgadza się.
Życie na planie ma swoje plusy i minusy. Kasia nie jest łagodną owieczką, która spełni wszystkie wytyczne - nieoczekiwanie porzuca mężczyznę aktorki, Marlona, i zamienia go na ... psa Leona.
Zostaje wezwana na dywanik do Piotra Laxa. Z czasem jednak Kasia zakochuje się w Piotrze. I wtedy wraca Serena .... Kasia zostaje "na lodzie".
Jak się odnajdzie ? Jak potoczy się jej znajomość z Piotrem?

"Serenada" to zabawna historia miłosna, jednak nie jest to słodki romans, dzięki charakterkowi Kasi. Dziewczyna jest zadziorna, odważna i nie daje się zepchnąć na margines i kierować sobą. Bardzo ją polubiłam, a utarczki słowne z Piotrem, chwilami, bawiły mnie do łez.
To świetna, relaksująca, kobieca literatura - serdecznie ją polecam


Lekka zabawna i zaskakująco ciekawa książka.Ciekawe życie Kasi na scenie filmowej, pozwoliło mi się przenieść w inny świat. Polecam gorąco.

niedziela, 23 września 2018

Czas dzieciństwa kształtuje nasze całe życie...

Małgorzata Gutowska- Adamczyk zabiera nas w podróż po świecie swego dzieciństwa, młodości i rozsterek matki, której dzieci wyfruwają z gniazda. Z jednej strony mamy matkę dwóch dorosłych synów, którzy wyprowadzają się z domu "na swoje". Pozostawiając po sobie pustkę. To dla każdej matki uczucie nowe, kiedy dzieci wyprowadzają się z domu. Trzeba się z tym oswoić i nauczyć żyć jakby na nowo. To wydarzenie budzi w matce falę refleksji, wracają wspomnienia z dzieciństwa i własnej młodości.

Małgorzata Gutowska - Adamczyk zabiera nas w podróż w czasie i przestrzeni. Cofamy się w latach do Polski za czasów PRL-u, do małego miasteczka pod Warszawą, do Mińska, i do mazowieckiej wsi, do domu z podkładów kolejowych. Mała Małgorzata spędzała w swoim dzieciństwie mnóstwo czasu w małym domku na wsi, u swoich dziadków. Dziadka się bała i miała z nim słaby kontakt, babcię kochała, ale po latach żałuje, że tak mało mądrości życiowych jej przekazała. Babcia była zapracowana, ale dla wnusi zawsze miała czas. Dziewczynka była chudziutka i nie lubiła jeść, nawet słodyczy. To babcia zajmowała się nią, kiedy mama urodziła jej siostrzyczkę.


Autorka w tej powieści, chce przekazać nam wszystkie wartości życiowe jakie wyniosła z rodzinnego domu.Daje do zrozumienia nam , jakie może  być piękne życie na wsi.
Nie da się ukryć że, czytając książkę poczułam się znowu jak mała dziewczynka która spędzała wakacje na wsi u dziadków.
Zapach skoszonej trawy, słońce które zaglądało do okna o świcie.
Pianie koguta o poranku, cudowne wspomnienia...
Dzięki tej książce można zobaczyć oczami pisarki, jak wyglądało życie w PRLu, a na pewno łatwe ono nie było..

piątek, 21 września 2018

Ukraina oczami Polskiej pisarki



Odwiecznym motywem w literaturze jest motyw miłości, a najczęściej spotykanym – miłość kochanków. W powieściach Marii Nurowskiej, reprezentantki tak zwanej prozy kobiecej, dominuje ten właśnie motyw. Jednak autorka nie ogranicza się tylko do tematu miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną. W jej utworach znajdziemy temat miłości rodzicielskiej, małżeńskiej, miłości do ojczyzny, wobec Boga czy do rodzinnego domu. Prawdziwa miłość nadaje sens ludzkiemu życiu, a człowiek, któremu brakuje tego uczucia, jest cierpiący, nieszczęśliwy i samotny. Książka „Imię twoje…” opowiada o dojrzałej, pełnej odpowiedzialności i poświęcenia miłości do współmałżonka.

Myli się ten, kto uważa, że to jedyny temat powieści. Nurowska serwuje nam frapującą lekturę już od pierwszych kart. Poprzez wartką akcję, niebezpieczne sytuacje, zagadkowe wydarzenia tak wciąga, że podczas lektury zapomina się o bożym świecie.

Elisabeth, bohaterka powieści, jest historykiem sztuki, jej mąż, Jefrey, pracownikiem naukowym często wyjeżdżającym służbowo – zwłaszcza do Europy Wschodniej, w celu zbierania materiałów o zabytkach sakralnych. Z ostatniej podróży na Ukrainę Jefrey nie wraca do domu i wszelki słuch po nim ginie. Elżbieta podejmuje się niezwykle trudnej misji – odnalezienia męża. Nie wie, czy został on uprowadzony, zamordowany, czy może sam podjął decyzję o pozostaniu w obcym kraju. Czy trudna podróż na Ukrainę, w rejon Czarnobyla, a następnie do Czeczenii przyniesie rezultaty w poszukiwaniach męża? Jak ciężka i pełna niebezpieczeństw okaże się ta misja? Tego czytelnik dowie się, pochłaniając lekturę.

Autorka w swojej powieści kreśli postać kobiety niezwykle konsekwentnej i nieustępliwej, a przez to – bardzo skutecznej w działaniu. Zaciętość i determinacja skłaniają bohaterkę do heroicznej walki, walki z władzami obcego kraju, ale przede wszystkim – do walki z sobą, ze swoimi uczuciami, które zostają poddane ogromnej próbie. Czy odkrycie bolesnej prawdy nie zachwieje jej osobowością? Nurowska sprawnie kreśli tę postać, pokazuje wewnętrzną walkę i etapy powolnej, nieoczekiwanej przemiany we wnętrzu człowieka. Przedstawia też fazy powstawania więzi między ludźmi.

Dodatkową siłą powieści jest to, że z tekstu można dowiedzieć się gorzkiej prawdy o drodze do wolności kraju, którym zarządzają prezydent i oligarchowie mający niewyobrażalne, nielegalne majątki, gdzie niegodna władza kontroluje media, a uczciwe interesy są niemożliwe; gdzie ludzie cierpią nędzę, a niewygodni opozycjoniści usiłujący walczyć o wolny kraj, giną bez wieści. Czytelnik sam rozsądzi na ile jest to prawdą, a na ile fikcją literacką.
W książce pojawia się również wątek budzącej przyjaźni pomiędzy kobietą i mężczyzną. Bo jak może być inaczej, skoro tajemniczy jegomość poznany w samolocie okazuje się jedyną osobą, będącą w stanie pomagać bohaterce, nie żądając nic w zamian? Początkowo kobieta jest nieufna, jednakże jej podejście zmienia się, gdy ów mężczyzna dodaje jej otuchy i wspiera…
„Imię twoje…” to niewątpliwie jedna z bardziej udanych pozycji w dorobku autorki i myślę, że nikt nie zawiedzie się, sięgając po tę lekturę. Autorka nie tylko rysuje portret psychologiczny kobiety, ale pokazuje też zarówno cząstkę historii, jak i polityki.



Przyznam szczerze że długo się wahałam by przeczytać tę książkę.
Jednak jestem pod ogromnym wrażeniem, cudowna książka..

środa, 19 września 2018

W świecie czarownic i czarodziejów

               To, co się posiada, nigdy nie zrekompensuje tego, co się utraciło.



Rzecz w tym, że w świecie nie sposób się połapać, ponieważ nie ma w nim sensu, ani logiki...


Jack St. Bride ma przed sobą bardzo ważny wybór. Gdzie ma zamieszkać? Właśnie wyszedł z więzienia, w którym spędził ostatnich osiem miesięcy. Jak się później dowiadujemy, trafił tam za gwałt na nieletniej. Dziwnym trafem, znajduje on swoje miejsce w Salem Falls, gdzie od razu, nie znając jego przeszłości, zatrudnia go w swojej restauracji Addie Peabody. W tym miasteczku cztery przyjaciółki: Gill, Meg, Whitney oraz Chelsea, uważają siebie za czarownice i postanawiają być poddanymi naturze. Wkrótce ich uwagę skupia właśnie Jack St. Bride. Jakie będą tego konsekwencje? Życie mężczyzny nie będzie łatwe, bowiem gdy tylko obywatele dowiedzą się o tym, że był w więzieniu i o tym, co zrobił, zaczną pragnąć tylko jednego – aby się wyprowadził.


 Po raz kolejny przekonałam się że, Judi Picolut potrafi złapać czytelnika za serce.
I tak było tym razem, kolejna bardzo wzruszająca i piękna książka.

Jak zwykle u Jodi Picoult od książki trudno się oderwać. Tym razem autorka porusza trudny temat oskarżenia o gwałt, ale z zupełnie innego punktu, mianowicie, kiedy sprawca jest ofiarą, czyli oskarżonym niesłusznie.
Pierwsza część książki wydała mi się słabsza, bo od początku było wiadomo dokąd zmierza autorka i do czego nas doprowadzi. Druga podobała mi się bardziej, rozprawa sądowa, zeznania, przesłuchania. W ogóle w książkach Picoult bardzo lubię wątek sądowy, mam czasem wrażenie, że pisarka świetnie sobie radzi w tych klimatach, nawet lepiej niż w opisie życia codziennego. Co prawda zakończenie nie było dla mnie wielkim zaskoczeniem, nawet ostatni akapit, który teoretycznie powinien czytelnika zszokować, chociaż w trakcie były ze dwa zdania naprowadzające. Jedynie nie do końca odgadłam, kim był ojciec Chloe- obstawiłam trzech panów, z tego jeden nietrafiony.
Podsumowując mogę stwierdzić, że jest to jeden z najbardziej znanych tytułów J. Picoult, dobry, jednak chyba nie najlepszy, pomimo, że czyta się jak zawsze z zainteresowaniem, powieść jest dość przewidywalna. Jedna rzecz, którą do końca uważam za niepotrzebną i która dość mnie irytowała, to powrót do lat dzieciństwa Jacka.

Piękna książka, choć tym razem autorka bardzo mnie zaskoczyła, pozytywnie oczywiście.
Jeszcze nigdy w swoich książkach nie poruszała, tematu gwałtu a tu proszę takie zaskoczenie..Piękna chodź gruba powieść, warta przeczytania.

czwartek, 13 września 2018

Stosik jesienny




Czas na jesienny stosik oto i on :)

Katarzyna Bonda ,,Tylko martwi nie kłamią"
Maria Nurowska ,,Imię twoje"
Małgorzata Gutowska-Adamczyk  ,,Serenada, czyli moje życie niecodzienne"
 Maria Nurowska  ,,Miłość rano, miłość wieczorem"
Małgorzata Gutkowska-Adamczyk ,,Kalendarze"
S.C. Stephens ,,Bezmyślna"
S.C. Stephens ,,Swobodna"
S.C. Stephens ,,Niepokorna"
Dorota Schrammek ,,W słońcu i we mgle" -przeczytana
Cathy Glass  ,,Ukryty"

Fantastyczny stosik, mam nadzieje że, będą ciekawe książki.

Piękne okolice, cudowna książka




Niepozorny hotelik w centrum Wałcza, trzy przyjezdne kobiety i właścicielka obiektu – sceneria iście filmowa, jednak daleka od ideału. Za bohaterkami ciągnie się przeszłość, która prześladuje je na każdym kroku. Dlaczego Bożena ma wiecznie zaciśnięte usta i tworzy szczegółowy plan każdego dnia? Co jest przyczyną tego, że Natalia nie chce rozmawiać z mężem, a w nocnej szafce skrywa pozew rozwodowy? Z jakiego powodu Majka usiłuje popełnić samobójstwo? I w końcu Alicja – skąd wie o sekretach pozostałej trójki? Jakie tajemnice kryją się za hotelowymi drzwiami?


Cudowna książka pod każdym względem, raz że znam autorkę tej książki.
Dwa, okolice w tej książce są mi dobrze znane.
A trzy, to to że, książka jest fantastyczna..
Cudowny klimat,który dał się ponieść i zapomnieć o codzienności.To był wspaniały pobyt w magicznym hotelu. Książka jest napisana w tak rewelacyjny sposób, że aż chce się ją czytać. Opowiada o losach kobiet, które zostały okrutnie potraktowane przez życie. Każda z nich: Bożena, Natalia, Majka i Alicja skrywają swoje najgłębsze sekrety. Mimo rozsypki emocjonalnej znajdują wspólny język i się zaprzyjaźniają. Nawet nie zdają sobie sprawy, że pobyt w hotelu odmieni ich życie i da perspektywy na przyszłość. Uświadomi wiele bardzo istotnych spraw.
Jest to moje drugie spotkanie z książką Pani Doroty i tak jak w przypadku pierwszej, jestem bardzo zadowolona. Nie jest to zwyczajna książka o życiu i rozczarowaniach. Jest to opowieść, która zawiera przesłania dla każdego czytelnika. Ja jestem ogromnie zadowolona, że ta powieść trafiła w moje ręce.

niedziela, 9 września 2018

Piekło może być wszędzie nawet tam gdzie się tego nie spodziewasz



Główna bohaterka, Daria, odsiaduje wyrok w więzieniu w Kowańcu. Za zabicie męża sąd skazał ją na dwanaście lat pozbawienia wolności. Kobieta jest pisarką, a dla tak wrażliwej i inteligentnej osoby życie za karatami okazuje się wyjątkowo trudne. Daria czuje się wyobcowana i zagubiona, trudno jej znaleźć wspólny język z pozostałymi więźniarkami i dostosować się do warunków w jakich przyszło jej żyć. Powoli zaczyna do niej docierać, że więzienie dla kobiet rządzi się własnymi, często brutalnymi, prawami i jeśli nie wywalczy dla siebie miejsca, może znaleźć się na samym dnie. Na szczęście nasza bohaterka znajduje w sobie dość siły i odwagi żeby nauczyć się żyć w tym piekle. Pomaga jej w tym praca w bibliotece i przyjaźń z Izą, więzienną wychowawczynią, którą Daria od początku obdarzyła zaufaniem i sympatią.

Z biegiem czasu Daria zaczyna coraz lepiej dogadywać się z koleżankami z celi. Ku swemu zaskoczeniu staje się też powierniczką innych więźniarek, które często zwierzają się jej ze swoich dramatycznych historii. Okazuje się, że tak naprawdę nie są to kobiety z gruntu złe, ale ciężko doświadczone przez los. Pomiędzy te kobiece opowieści została też wpleciona historia Darii. Dowiadujemy się, że ma białoruskie korzenie i trudne dzieciństwo za sobą. Poznajemy też początki jej toksycznego związku z Edwardem. Stajemy się mimowolnymi świadkami rozpadu jej małżeństwa. Obserwujemy jak destrukcyjny wpływ miał na nią chory układ w jakim żyła. I chociaż sprawiała wrażenie osoby bardzo kruchej i wrażliwej, pobyt w więzieniu nie zniszczył jej, ale okazał się wybawieniem. Pozwolił jej na nowo zdefiniować samą siebie i zacząć wszystko od początku.


Książka mnie bardzo wciągnęła, już od pierwszych stron. Od jakiegoś czasu, więzienne klimaty bardzo mnie fascynują.  ,,Drzwi do piekła" opowiada o toksycznej miłości,winie i karze.
Więzienne klimaty w których Daria musiała przebywać, bardzo ją odmieniły i pochłonęły do reszty.
Wszystko w tej książce było, takie prawdziwe i takie ludzkie.
Autorka zrobiła coś pięknego pisząc tę książkę,dała taką cząstkę czegoś nam nieznanego .
Rewelacyjna książka polecam.

czwartek, 6 września 2018

Kryminalnie i trochę z pieprzem :)

Trzydziestoletnia, niezwykle atrakcyjna Kinga Błońska jest szczęśliwą kobietą. To znaczy była. Od wielu lat dzieliła życie z tym samym mężczyzną a zawodowo, jako błyskotliwa adwokatka, odnosiła sukcesy na sali sądowej. Teraz jednak fortuna przestała jej sprzyjać: nie dość, że przyłapała męża na zdradzie, to musiała również podjąć się prowadzenia sprawy groźnego bandyty „Szarego”. Co gorsza, „Szary” jest jej przyrodnim bratem, z którym od dawna nie miała – i nie chciała mieć – nic do czynienia.
Wydarzenia ostatnich tygodni postanawia odreagować w dyskotece. Po raz pierwszy w życiu ma ochotę zachować się nieodpowiedzialnie… i udaje się jej to aż za bardzo. Ląduje w mieszkaniu Łukasza, którego dopiero co poznała na parkiecie. Po niesamowitych miłosnych uniesieniach, zaspokojna seksualnie, ale skacowana moralnie, ukradkiem wraca do domu. Zaledwie kilka godzin później przekonuje się, że pech upodobał ją sobie na dobre: "facet na jedną noc" okazuje się prokuratorem prowadzącym sprawę jej przyrodniego brata. Jakby tego było mało, wszystko wskazuje na to, że pozasłużbowe kontakty Kingi i Łukasza nie ograniczą się do jednego gorącego spotkania…


,,Prokurator" to książka która, niespodziewanie wpadła w moje ręce gdyż, pożyczyła mi ją moja sąsiadka.
I tak całkiem niespodziewanie pochłonęła mnie do reszty.
Świetny kryminał napisany przez młodą osóbkę która od niedawna  jest na rynku.
Prokurator to książka, którą pochłonęłam  w dwa dni, ku memu zdziwieniu ten szał, ta cała prokuratorska zagrywka i ten cały wątek miłosny, lub bardziej tematyka seksu.
Urzekła mnie do reszty, jeszcze nigdy nie czytałam tak świetnego kryminału.
Nie powiem że, to jakiś hit.
Bo do hitu jej daleko, ale jest to książka taka można powiedzieć szybka i pozwalająca zabić czas.
Coś innego niż do tej pory czytałam, ale i bardzo przyjemnego ..

poniedziałek, 3 września 2018

Polskie historie najlepsze :)


Raisa Hedwig korzysta z wczesnej pory, aby podlać ukochane róże w przydomowym ogrodzie. Zastanawia się, jak spędzi dzisiejszy dzień. Nie wie jeszcze, że wszystko potoczy się zupełnie inaczej, niż zaplanowała.

Magda Sajewicz, popularna dziennikarka stacji NTV zmierza do Bornego Sulinowa, by zrealizować wystrzałowy materiał, którego bohaterką będzie właśnie Raisa. Reporterka ma nadzieję, że będzie na miejscu przed innymi ekipami.

A wydarzenie jest nie byle jakie. Raisa Hedwig, według raportu WHO i Human Resources Institute, została ogłoszona najbardziej pechową osobą na świecie. Wszystkie media chcą dowiedzieć się u samego źródła, jak to jest przeżyć m.in. porażenie piorunem, katastrofę promu czy atak szaleńca w Madrycie. Starsza pani jest zaskoczona wizytą dziennikarki, ale już nie tak bardzo nadanym jej tytułem. Magdzie udaje się zdobyć wyłączność na wywiad z Raisą, tej zaś wraca nadzieja na odzyskanie utraconego spokoju. Jednak okazuje się, że sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Pani Hedwig otrzymuje list gratulacyjny od prezydenta z zaproszeniem do pałacu...

Ostra zazwyczaj dziennikarka, ujęta ciepłą osobowością Raisy, realizuje przychylny jej materiał, pokazując ją jako ofiarę wydarzeń losowych. Wkrótce dowiaduje się jednak o skrywanym przez nią epizodzie z życia, który stawia jej bohaterkę w nieco innym świetle. Magda Sajewicz ma swoje powody, aby chcieć dociec prawdy o pani Hedwig.


Ostatnie dni wakacji spędzałam z książką Agaty Kołakowskiej, powiem wam że to był strzał w dziesiątkę. Lekka, zabawka i tak bliska memu sercu.
Zawsze książki Polskich pisarek bardziej się przyjemniej czyta.
,,Pięć minut Raisy" to urzekająca powieść,dziejąca się w malowniczym Bornie Sulinowie. To właśnie tutaj mieszka starsza pani Raisa, która przez międzynarodową organizację zostaje uznana za najbardziej pechową osobę na świecie. Wydarzenie to ściąga do tej małej miejscowości wielu dziennikarzy, którzy chcą dowiedzieć się o nominowanej jak najwięcej rzeczy, najchętniej tych mało pochlebnych. Jednak wyłączność na wywiad z bohaterką dostaje Magdalena Sajewicz - dziennikarka z internetowej telewizji NTV.
Kobiet spędzają ze sobą wiele godzin, by przygotować reportaż, który ma być wyemitowany w wieczornych wiadomościach. Magdalena bardzo polubiła się ze starszą panią. Uważa ją za wspaniałą kobietę, wręcz wzór do naśladowania. Gdy wraca do redakcji okazuje się, że Raisa nie jest tak nieskazitelna, za jaką się podawała. Pewna tajemnica z młodości bohaterki wypływa na powierzchnię i nie daje spokoju Sajewicz, która zaczyna grzebać w przeszłości swojej rozmówczyni.
Co takiego odkryła redaktorka i jaki to będzie miało wpływa na życie Raisy i jej bliskich musicie już przeczytać sami. A powiem, że warto.

Historia z życia wzięta, taka prawdziwa i zaskakująca ....

sobota, 1 września 2018

Podsumowanie miesiąca



Czas na podsumowanie sierpnia, lato dobiega końca na szczęście mam książki i jest piękne :)
Dzisiaj podsumowanie sierpnia :)

 Harlan Coben ,,Już mnie nie oszukasz"
Dorota Schrammek ,,tam, gdzie czekał anioł"
 Regina Brett  ,,Bóg, zawsze znajdzie ci pracę"
Robert Ludlum ,,Dziedzictwo Bourne'a"
Cathy Glass ,,Czy mnie pokochasz?"


5 genialnych i poruszający książek, skończyły się wakacje czas powrócić do obowiązków i znaleźć coraz ciekawsze lektury :)

piątek, 31 sierpnia 2018

Prawdziwe historie


Lucy urodziła samotna matka, która przez większą część swojego dzieciństwa była ofiarą przemocy. Od samego początku nie radziła sobie macierzyństwem, a jej córeczka w pierwszych latach życia była stale pozbawiona należytej opieki. Sąsiedzi i nauczyciele wielokrotnie zwracali na to uwagę, a mimo to Lucy trafiła pod stałą opiekę rodziny zastępczej dopiero jako ośmiolatka. Była zamknięta w sobie, stale odmawiała jedzenia, a jej zaległości w nauce sięgały trzech lat. Gdy w wieku lat jedenastu zamieszkała ze mną, sądzono, że urazy psychiczne, których doznała, są nieodwracalne. Jednak w głębi serca była po prostu dzieckiem, które rozpaczliwie poszukiwało kogoś, kto je pokocha.


Serce ściskało Mi się od pierwszej strony.Biedne, skrzywdzone i tak cudowne dziecko musiało tyle przejść w swym życiu.Dzięki Bogu znalazł się na jej drodze anioł, który odmienił jej życie.
Cudownie mi się czyta takiego typu książki, mają w sobie tyle prawdy i tak dobrze trafiają w serce jak żadne inne.Nawet nie mamy pojęcia ile dzieci, na świecie jest skrzywdzonych i cierpi przez swoich rodziców..

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Kryminalne powieści wcale nie takie złe :)

David Webb, dawny agent o kryptonimie Jason Bourne wykonujący tajne misje dla rządu Stanów Zjednoczonych, wiedzie spokojny żywot jako profesor lingwistyki na Uniwersytecie Georgetown, jednak już niebawem upomni się o niego przeszłość. Gdy na terenie uniwersyteckiego campusu strzela do niego tajemniczy snajper, Webb jedzie do rezydencji przyjaciela i mentora z CIA, Alexa Conklina, licząc, że ten pomoże mu w rozwiązaniu zagadki. Za późno. Conklin oraz psycholog Morris Panov, który pomagał Bourne’owi odzyskać utraconą pamięć, nie żyją.Kilka minut później w domu Conklina zjawia się policja. Wrobiony w morderstwo, były agent musi uciekać nie tylko przed CIA i policją całego świata, ale również niebezpiecznym zabójcą imieniem Chan, który z nieznanego powodu chce go zlikwidować. Podążając tropem znalezionej w domu Conklina kartki, na której przyjaciel zapisał tajemniczą nazwę „NX 20”, Bourne odkrywa, że śmierć mężczyzn ma związek ze zniknięciem doktora Schiffera prowadzącego tajne badania nad nową bronią biologiczną. Ślady prowadzą do Rejkiawiku, gdzie trwają przygotowania do konferencji poświęconej walce z terroryzmem. Ale nie tylko Bourne wybiera się do stolicy Islandii, na skalistą wyspę leci również Stiepan Spalko, węgierski milioner i prezes międzynarodowej organizacji humanitarnej Humanistas, zaraz za nim zaś grupa czeczeńskich rebeliantów, których szanowany filantrop zwerbował do tajnej operacji.


Uwielbiam Ludluma, od jakiegoś czasu czytanie jego książek to magia dla Mnie..
Od jakiegoś czasu lubię poczytać, książkę gdy coś się dzieje, jakieś zabójstwo albo intryga.
No cóż, czasami trzeba i takie książki  poczytać.Zaskakująco dobra.
Sądziłam, że nie dorówna mistrzowi Ludlumowi i długo się wstrzymywałam z lekturą. A jednak... w końcu sięgnęłam i się nie rozczarowałam. Dobra, wartka akcja.
Fajny kawał sensacji - świetny materiał na film.
Choć film - jak wiadomo powstał pod tym samym tytułem... jednak po obejrzeniu filmu i po lekturze książki, zastanawia mnie tylko jedno: jak można było stworzyć coś tak ZUPEŁNIE innego niż książka.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Nowości biblioteczne



Dzisiaj po raz kolejny wybrałam się do biblioteki,
ku zaskoczeniu znalazłam same perełki oto i one  :)


Agata Kołakowska ,,Pięć minut Raisy"
Robert Ludlum ,,Imperatyw Bourne'a"
Cathy Glass ,,Czy mnie pokochasz?"
Cathy Glass ,,Ukryty"
Małgorzata Gutowska-Adamczyk  ,,Serenada"
Małgorzata Gutkowska-Adamczyk ,,Kalendarze"
Dorota Schrammek ,,W słońcu i we mgle"
Maria Nurowska ,,Drzwi do piekła"
Maria Nurowska ,,Imię twoje.."
Maria Nurowska ,,Miłość rano, miłość wieczorem"
Katarzyna Bonda  ,,Tylko martwi nie kłamią"



No więc tak, idzie jesień a ja  jak zwykle mam co czytać.
I tym razem nie są to nudne książki...
Od jakiegoś czasu czytam Ludluma i powiem wam, że jestem mile zaskoczona ...
Dziś zaczęłam kolejną jego książkę   ,,Dziedzictwo Bourne"a mam nadzieje że, recenzja będzie niedługo ,fantastyczna książka polecam...

By życie było piękniejsze, trzeba sięgnąć po pouczające książki.......



„Jeśli nie chcesz czegoś zrobić, znajdziesz wymówkę. Jeśli chcesz coś zrobić, znajdziesz sposób.”
Ja wiem, że poradniki kojarzą nam się źle. Nikt mi nie będzie dyktować, jak mam żyć! Ale w książkach pani Brett odnajdujemy inspirację na dalsze działanie. Siłę na kolejne dni. Uśmiech na ustach i dozę współczucia.
„Zastanów się, co sprawia, że czujesz w sobie siłę.”
Oczywiście każda sentencja jest wprowadzona w ładnej opowiastce, felietonie lub wspomnieniach. Autorka przeżyła dużo przykrych chwil, wiele doświadczyła i chce się z nami podzielić czymś, na co chyba każdy z nas zasługuje.
„Każdy ma jakąś supermoc.”
Taki podnośnik samooceny. Trochę wiary w siebie, przecież jesteśmy wspaniali.
„Jeśli chcesz wygrać na loterii, kup los.”
I trochę działania! Dlatego zaraz leć poszukać tej książki i bierz się za czytanie! Ja nie mogę wszystkiego napisać, bo... musiałabym wszystko przepisać od deski do deski. Dlatego tym razem rada ode mnie: zrób sobie prezent, kup książkę Reginy Brett, niezależnie od wieku, zainteresowań czy wiary!!


Długo zabierałam się do przeczytania tych poradników,aż w końcu się odważyłam.
To już druga książka Reginy Brett jaką przeczytałam i powiem szczerze że, mnie oczarowała tak samo jak pierwsza.
To miła,lekka i ciepła książka pozwalająca znaleźć, w sobie to co najważniejsze powinno być dla nas w życiu.
Często gonimy za pieniędzmi, za czymś co daje nam na chwilę radość.
A co z radością z życia, przecież rzeczy materialne przemijają .
W życiu moim zdaniem warto pomyśleć co tak naprawdę chcemy od życia,
dawać dobro i okazywać szacunek innym ludziom.
A najważniejsze to musimy umieć kochać, przebaczać i starać się byś szczęśliwymi ludźmi,
a w  niebie kiedyś nas spotka za to nagroda.

wtorek, 14 sierpnia 2018

Cudowna powieść z aniołami ...........

Mama dwójki dorosłych dzieci,wyjeżdża do Ueckermünde, by uporządkować swoje życie. Pomimo wielu obaw podejmuje pracę jako opiekunka starszego małżeństwa. Wkrótce na drodze bohaterki pojawiają się osoby, które zmieniają jej życie. Czy to przeznaczenie? Małe niemieckie miasteczko stopniowo staje się dla Beaty oazą spokoju, jednak ta pozorna równowaga zostaje zakłócona zaskakującymi wiadomościami.
Książka Tam, gdzie czekał anioł to pozytywna, pełna nadziei i przebaczenia oraz wiary w drugiego człowieka opowieść zmuszająca Czytelnika do przemyśleń nad swoim życiem.


Panią Dorotę Schrammek poznałam osobiście w naszej Łobeskiej bibliotece, na jednym ze spotkań.
I powiem wam szczerze choć ogromnie lubię tą kobietę,
to tylko jedną jej książkę przeczytałam i była to  ,,Niepełka"..
Lecz gdy zobaczyłam tę książkę, wiedziałam że, ona odmieni moje myślenie na życie i się nie myliłam.


W tej książce urzekł mnie magiczny czas świąt Bożego Narodzenia .Lecz nasza główna bohaterka Beata która, nie spodziewa się niczego dobrego już od życia. Nagle dostaje szansę na jego zmianę.
Nieoczekiwanie, zostawia swoją rodzinę i wyjeżdża do pracy do Niemiec jako opiekunka do starszego małżeństwa. W życiu jej osobistym wiele się zmieniło,gdy się dowiedziała o zdradzie męża i stracie pracy nic już jej nie trzymało w Polsce.
Jej kochane dzieci uszanowały matki decyzje a Beata z bolącym sercem,wyjechała do Niemiec.
 Zawsze lubiła język niemiecki, teraz ma szansę go podszlifować, a przy okazji uciec na jakiś czas od dotychczasowego życia, w którym zajmowała się odgrywaniem ról matki, żony, synowej, zapominając tak naprawdę o sobie.

Szok wywołany życiem w innej kulturze pozwala jej spojrzeć na swoje problemy z koniecznego dystansu. Beata poznaje ludzi, którzy stają się jej aniołami, a niecodzienne sploty wydarzeń spowodują pozytywne zmiany nie tylko w jej życiu.

Jak to zwykle bywa w takich opowieściach, wkrótce okaże się, że na miłość nigdy nie jest za późno i że warto doceniać to, co mamy. Na bohaterce wielkie wrażenie robi znaleziony wśród starych rzeczy w likwidowanym mieszkaniu pamiętnik Loli, więźniarki pobliskiego obozu pracy z czasów drugiej wojny światowej. Opisy codziennego cierpienia i tęsknoty za synkiem pozostawionym w Warszawie pozwalają Beacie docenić własne szczęście. Z jednej strony tamte zdarzenia mogą stać się przyczynkiem do siania nienawiści między narodami, a z drugiej – powinny być impulsem do wybaczenia. Bohaterka mocno angażuje się w lokalne życie małej, polsko-niemieckiej społeczności, odkrywa źródła wzajemnej niechęci, starając się jej przeciwdziałać.Nie byłoby tej opowieści bez aniołów, które pełnią w niej ogromną, choć nie do końca przekonującą, rolę. Są wszędzie – stanowią elementy kolekcji starszej pani, którą opiekuje się Beata, pojawiają się jako pomniki, znajdowane przypadkiem figurki, ale - przede wszystkim - jako dobrzy ludzie, bezinteresownie niosący pomoc innym.

Autorka za wszelką cenę starała się przybliżyć historię regionu, co przejawia się w przydługich, niestety, opisach i przemowach postaci drugiego- i trzeciego planu. Nie wnoszą one wiele do fabuły, a tylko opóźniają jej rozwój. Przez historyczne dygresje pewne wątki zostają porzucone, nie są wyjaśnione do końca, powieść Doroty Schrammek pozwala jednak uwierzyć na nowo w siłę miłości i wybaczania, co jest cenną lekcją. Niesie też nadzieję - bohaterowie odnajdują bowiem swoje połówki. Czy raczej – prywatne anioły.


Podsumowując tę magiczną powieść, mogę dojść do wniosku że,na miłość i spełnienie marzeń nigdy nie jest za późno. Nigdy nie wiemy co może nas jutro spotkać.Jakie jest nasze przeznaczenie?
Czytając, tę książkę uwierzyłam po raz pierwszy że, szczęście może nas spotkać każdego dnia.
A na miłość warto cierpliwie czekać...

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Niektóre róże mają ostre kolce

Karin Palmer, była nauczycielka z Berlina ogarnięta chęcią zmiany dotychczasowego życia, decyduje się wyjechać na angielską wyspę Guernsey, gdzie przed laty spędziła cudowne wakacje. Na miejscu okazuje się niestety, że pokój, który zarezerwowała, został oddany komuś innemu i kobieta nie ma się gdzie podziać. Przez przypadek trafia do uroczego domu z ogrodem pełnym róż, który należy do 71-letniej Beatrice Shaye.

Karin ulega urokowi staruszki, jej pięknego ogrodu i eleganckiego, przytulnego domu. Między kobietami szybko nawiązuje się serdeczna przyjaźń mimo dzielącej ich różnicy wieku. Wspólne rozmowy stają się coraz bardziej intymne i szczere. Beatrice powoli zaczyna opowiadać o przeszłości. Nie mówi jednak wszystkiego.

Jednak w chwili, gdy policja zacznie znajdować zwłoki kolejnych zamordowanych osób, Beatrice będzie musiała komuś zaufać. Jej wybór pada na Karin…
Bohaterkami powieści są dwie bardzo wiekowe panie zamieszkujące wspólnie spory dom. Beatrice jest właścicielką posesji, w chwili wybuchu wojny miała 11 lat, w wyniku pecha pozostała sama w domu, gdy rodzice uciekli do Londynu. Helen tymczasem, o dziesięć lat starsza, była żoną oficera niemieckiego, który zaanektował domostwo na czas okupacji wyspy. Prawda, że to ciekawe? Jak doszło do sytuacji, w której pięćdziesiąt lat po wojnie mieszkają razem osoby, które raczej powinny do siebie czuć niechęć, może nawet nienawiść?


 Jak zawsze Charlotte Link napisała coś pięknego, opowieść która chwyta za serce.

Tym razem historia opisana przez autorkę, przeniosła mnie na Wyspy Normandzkie do Guernsey, gdzie poznałam od podszewki historię dwóch niesamowitych kobiet – Beatrice Shaye oraz Karin Palmer. Na pozór zupełnie różne i obce sobie panie, nieoczekiwanie stają się sobie bliskie, niczym powierniczki najbardziej strzeżonych tajemnic. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, co zdecydowanie pozwoliło mi poznać losy bohaterek na każdej płaszczyźnie.

Zadziwiające jest, z jaką łatwością i lekkością, Charlotte Link tworzy portrety psychologiczne swoich bohaterów. Po raz kolejny udowadniła, że niemiecka precyzja jest kluczem do tworzenia wielobarwnych i ciekawych postaci, których historia wciąga niczym wir rwącej rzeki.

Akcja książki jest dokładnie przemyślana i doskonała idealny kryminał, który posiada w sobie dramatyczne wątki.
Po przeczytaniu książki czuje się jakbym dotknęła kawałek nieba i mogła osiągnąć wszystko...

wtorek, 31 lipca 2018

Podsumowanie Llipca

 Charlotte Link ,,Ostatni ślad"
Maria Nurowska ,,Nakarmić wilki"
Remigiusz Mróz ,,Czarna Madonna"
Regina Brett  ,,Jesteś cudem"



Wiersze napisane w tym miesiącu :)


,,Wyznanie"

Napisałam krótki list,
w tym liście wszystko wyjaśniłam.
To list o życiu we dwoje,
lecz ciągle osobno jesteśmy.
Często się mijamy,
lecz bardzo się kochamy.
Nie,wiem co się dzieje.
Ja z tęsknoty oszaleje.
Wypatruje ciebie w oknie,
ciekawe czy Ty myślisz o Mnie?
Bo Ja,
usta twe pamiętam,
każdy dotyk i spojrzenie.
Z Tobą zawsze jest jak w niebie.
Więc ten list wysyłam do Ciebie kochany,
może przeczytasz i wrócisz bardzo stęskniony.
Bo jesteś ten jedyny ,
Mój wymarzony...
Te krótkie wyznanie,
te czułe słowa.
Mówią o Tym że,
Ciebie kocham...
Na papier wszystko przelałam
i krótki wiersz ułożyłam,
za to w niego swoją miłość włożyłam.


Z nastaniem nowego dnia,
wyszło słońce i znów życie inny blask nabrało.
A przecież,
cały czas ciągle lało.
Te burze,
nieprzespane noce już za nami.
Bo w końcu jesteśmy sami.
Już nie będę przytulała poduszki,
nie będę chodziła do wróżki.
Będę szczęściem się cieszyła,
co noc się o nie modliłam.
Chciałam zatańczyć wśród gwiazd,
więc teraz zatańczymy razem.
Wtuleni w siebie,
odnajdziemy nasze szczęście.
Teraz każda noc ,
każda chwila będzie nasza.
Już nie będę rozpaczała,
bo będziesz przy Mnie kochany.
W twoich oczach widzę miłość,
czyżbyś był we Mnie zakochany?
Dzisiejsza noc da Nam szczęście,
a poranek pokaże co jeszcze nas czeka.
Już wypatruje Cię z daleka.
Za chwilę nasze życie się odmieni,
dzisiejszej nocy zaśniemy w siebie wtuleni.
Bo kocham Cię kochanie,
tak jest i będzie,
Tak już zostanie..

W Lipcu odwiedziłam bibliotekę w Węgorzynie,
tam gdzie mieszka moja przyjaciółka.
A także wypoczywałam z rodziną...
Lipiec dobiega końca,
lecz wakacje trwają dalej.
Miłego ,słonecznego i pełnego wrażeń  sierpnia kochani :)

Cudownie uczyć się życia od najlepszych...........



Regina Brett to amerykańska dziennikarka, która za oceanem zdobyła rozgłos za sprawą regularnie ukazujących się w tamtejszej prasie felietonów. Ich popularność sprawiła, że wydała je w formie książkowej jako Bóg nigdy nie mruga, a doskonałe wyniki sprzedaży pierwszej stały się zapewne motywacją dla kolejnej odsłony felietonów – Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym.Zgodnie z tytułem na treść książki składa się 50 niewielkiej objętości rozdziałów mających formę felietonów. Brett radzi w nich swoim czytelnikom, jak uczynić życie lepszym. Ujmuje to bardzo szeroko: czasem przekonuje, że warto zmieniać świat dokoła siebie, czasem, że sami mamy największy wpływ na swoje życie, więc zmiany warto rozpocząć od wnętrza. Jej rady nie układają się w żaden konkretny program, nie mają praktycznego wymiaru, sprowadzają się zwykle do ogólników, czasem nawet banałów (nie spóźniaj się, współpracuj z innymi – tego typu rzeczy).
 Jesteś cudem to książka w dużej mierze motywacyjna. Autorka przytacza rozmaite historie, które wydarzyły się jej bądź komuś innemu, i z których wyciąga jakiś morał, dostrzegając w nich coś na kształt życiowych mądrości. Tyle że owe mądrości nie zawsze pokrywają się z realną, naukową wiedzą. Brett odwołuje się bardziej do obiegowych opinii i utartych komunałów, niż rzeczywistych badań psychologicznych czy społecznych. Swoje twierdzenia buduje na podstawie własnych doświadczeń i interpretacji, rozciągając własną wizję świata do rozmiarów ogólnie obowiązujących norm. Nie wchodzi w dialog z innymi koncepcjami szczęścia, spełnienia – posiada monopol nie tylko na prawdę, ale nawet na definiowanie tego typu pojęć i kategorii. Dlatego brzmi przekonująco, a przy tym wydaje się nie znosić sprzeciwów.

Motywacja do porażki

Regina Brett to amerykańska dziennikarka, która za oceanem zdobyła rozgłos za sprawą regularnie ukazujących się w tamtejszej prasie felietonów. Ich popularność sprawiła, że wydała je w formie książkowej jako Bóg nigdy nie mruga, a doskonałe wyniki sprzedaży pierwszej stały się zapewne motywacją dla kolejnej odsłony felietonów – Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym.

Zgodnie z tytułem na treść książki składa się 50 niewielkiej objętości rozdziałów mających formę felietonów. Brett radzi w nich swoim czytelnikom, jak uczynić życie lepszym. Ujmuje to bardzo szeroko: czasem przekonuje, że warto zmieniać świat dokoła siebie, czasem, że sami mamy największy wpływ na swoje życie, więc zmiany warto rozpocząć od wnętrza. Jej rady nie układają się w żaden konkretny program, nie mają praktycznego wymiaru, sprowadzają się zwykle do ogólników, czasem nawet banałów (nie spóźniaj się, współpracuj z innymi – tego typu rzeczy).

Jesteś cudem to książka w dużej mierze motywacyjna. Autorka przytacza rozmaite historie, które wydarzyły się jej bądź komuś innemu, i z których wyciąga jakiś morał, dostrzegając w nich coś na kształt życiowych mądrości. Tyle że owe mądrości nie zawsze pokrywają się z realną, naukową wiedzą. Brett odwołuje się bardziej do obiegowych opinii i utartych komunałów, niż rzeczywistych badań psychologicznych czy społecznych. Swoje twierdzenia buduje na podstawie własnych doświadczeń i interpretacji, rozciągając własną wizję świata do rozmiarów ogólnie obowiązujących norm. Nie wchodzi w dialog z innymi koncepcjami szczęścia, spełnienia – posiada monopol nie tylko na prawdę, ale nawet na definiowanie tego typu pojęć i kategorii. Dlatego brzmi przekonująco, a przy tym wydaje się nie znosić sprzeciwów.

W książce pojawia się bardzo duża ilość odwołań do figury Boga i chrześcijańskiej moralności. Niektóre z nich są bezpośrednie (Każda przeszkoda jest misją od Boga, Święty jest ten, kto wie, jak mocno kocha go Bóg i tym podobne), ale wymowa całości jest realizacją chrześcijańskiej myśli w sposób dużo bardziej subtelny. Choć Jesteś cudem zachęca do aktywności, to jest to aktywność na niewielką skalę. Prawdziwe, nieskończone życie nie jest dostępne na ziemi, lecz dopiero w niebie – głosi doktryna chrześcijańska. Nie możemy dostąpić najwyższej radości tu i teraz. To, co jest w zasięgu naszych możliwości, to drobne przyjemności, małostki, które czynią nasz czas na ziemi bardziej znośnym. I taki jest ogólny zarys książki Brett, choć nigdy w takiej formie nie zdradza go przed czytelnikiem.

To jednak zdradza charakter adresata książki i wyjaśnia tajemnicę jej sukcesu. To nie jest książka o tym, jak odnosić sukcesy. To książka o tym, jak znosić porażki. Jak nie przejmować się dalekosiężnymi planami i skupić na teraźniejszości i codzienności. Problem w tym, że skupiając się jedynie na dniu dzisiejszym, możemy nigdy nie stworzyć niczego wielkiego. Intuicja podpowiada nam jednak, że świat w większości składa się właśnie z ludzi, którzy nie osiągają wielkich celów. I to ku nim kierowane są słowa Brett. Jest ona pocieszycielką mas. Bardzo sprawną, karmiącą czytelników mało wyszukanymi frazami, budującą nadzieję, dostarczającą motywacji, ale jednocześnie budzącą zadowolenie. Masz wszystko, czego ci potrzeba – wydaje się stwierdzać, dodając: tylko naucz się tym cieszyć. I choć w pierwszym odruchu odbieramy to jako pozytywną zachętę do działania, w praktyce nakłania do postawy silnie pasywnej. Skoro bowiem posiadamy wszystko, czego potrzebujemy (dostaliśmy to zapewne od Boga), to na cóż mamy się starać?
                                 ,,Osiągniesz wszystko, jeśli w to wierzysz".

A kiedy człowiek uwielbia czytać, otwiera się przed nim cały świat.


Regina Brett udowodniła mi, że z pisania felietonów można uczynić misję. Zmieniać świat na lepsze i dotykać dusz.
Czytając tę książkę, dużo sobie uświadomiłam.Każdy jest cudem naszego pana.
Jesteśmy stworzeni do popełniania błędów, do naprawiania świata.
Czytając książkę uświadomiłam sobie jak ważne i cenne jest moje życie.
Ta książka dała mi takiego zwanego kopa, uświadomiła że warto walczyć o swoje i chcieć zmienić świat.
Czy warto walczyć o to co się kocha i jest tobie zakazane?
Tak, myślę że tak ale tylko cierpliwość i czas może nam pokazać, czy warto o to walczyć.

czwartek, 26 lipca 2018

Z mojej półeczki najlepsze książeczki


Akcja rozpoczyna się tak naprawdę od zniknięcia Boeinga 747, który miał wylądować w Tel Awiwie, lecz gdzieś nad Morzem Śródziemnym utracono z owym samolotem kontakt. Jednym z pasażerów była narzeczona Filipa, która kierowała się na pielgrzymkę do Jerozolimy, gdzie znajduje się Bazylika Grobu Świętego. Nic nie wskazuje, że zniknięcie Boeinga 747 jest aktem terroru, a straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, jednakże do kontroli lotów dociera co jakiś czas sygnał z transportera. Filip stara się wierzyć, że jego narzeczona nadal żyje i próbuje zrozumieć, co tak naprawdę stało się z samolotem.

„Czarna Madonna” już samym swoim tytułem sugeruje nam, że książka zawiera w sobie wątki religijne, a nawet egzorcystyczne, przez co całkowicie odbiega od reszty powieści Remigiusza Mroza. Niby miała straszyć i sprawiać, że na rękach miały jeżyć się włosy, lecz z mojej perspektywy tak nie było. Ogólnie wszystkie wątki opierające się o Stary i Nowy Testament oraz listy apostolskie sprawiają, że cała historia nie podchodzi pod jakąś fantastykę, a raczej pod filmy o egzorcyzmach, które absolutnie nigdy mnie nie straszyły.


Na tą książkę czekałam do lata by ją przeczytać, dostałam ją od przyjaciółki .
Ostatnio moje życie tak się zmieniło że, postanowiłam w końcu ją przeczytać i udało się.
Cudowna i niepowtarzalna książka.
Od zawsze fascynowały mnie książki pana Mroza, to tak jakby miały w sobie coś magicznego.
Dla Mnie ta książka była przepiękna, ukazująca piękno Matki Boskiej.
Polecam każdej wierzącej osobie i kochającej twórczość Mroza.

środa, 18 lipca 2018

Romantyczna historia zakochanych w przyrodzie młodych ludzi

Oto Katarzyna, młoda doktorantka leśnictwa, miłośniczka wilków wyjeżdża w Bieszczady, aby gromadzić materiały do swojej pracy naukowej. Razem z dwoma kolegami po fachu zamieszkuje w lesie, w prymitywnej chatce z bali. Obserwuje wilki, tropi ich ślady, pisze notatki, zaprzyjaźnia się ze współlokatorami i odkrywa wiele prawd życiowych, jak choćby to, że "czym innym jest czytać, a czym innym zobaczyć na własne oczy", "wszystko w naturze jest takie pełne, prawdziwe i niesamowite" oraz "życie daje tyle, ile ma się odwagę z niego brać"
Wilki, ciekawe stworzenia stadne. Można się od nich sporo nauczyć jak i od całej otaczającej nas przyrody. Tylko musielibyśmy najpierw zwrócić na to uwagę, a my jesteśmy tak zadufani w sobie, że nie widzimy tego co nas otacza. Nurowska ładnie tutaj pokazuje to zjawisko. Książkę poleciła mi mama abym przeczytał, jednak nie wywarła ona na mnie takie wrażenia jak się można było spodziewać po jej słowach. Było w porządku ale bez zbytnich uniesień. Główna bohaterka dość ciekawa, wydarzenia rozgrywające się wokół interesujące. Mimo tego nie uważam aby to była książka dla mnie, cały czas czegoś mi w niej brakowało. Także teraz wiem, że za drugą część się nie zabiorę, tylko coś innego teraz sobie wezmę.

Za co uwielbiam powieści Marii Nurowskiej?
Za obszerną treść, przemyślenia, refleksje, uczucia, marzenia, morały... etc., etc.
A to wszystko mieści się w niewiele sobie liczącej stron książeczce.
Ot tak, niepozornie wyglądającej, jak letnia lektura.
A głębią swą sięgającej dna oceanu, i przybrzeżnych wodorostów.
Ba, nawet opływającej okoliczne kontynenty.
A tego Piękna starczyłoby i na całą kulę ziemską.

Bardzo romantyczna powieść, jak zawsze pani Nurowska napisała książkę pełną przeżyć i wielu emocji.Książka przybliża życie wilków co mnie bardzo zaskoczyło, gdyż bardzo mnie te zwierzęta interesują.Piękne uroki Bieszczad ukazują nam piękno naszego kraju.Uwielbiam jak coś się dzieje w powieści a w tej działo się bardzo wiele.

sobota, 14 lipca 2018

Kryminalnie .....

Dwudziestotrzyletnia Elaine Dawson otrzymuje od koleżanki Rosanny zaproszenie na ślub. Kupuje bilet lotniczy do Gibraltaru, jednak w dzień podróży okazuje się, że mgła w najbliższych okolicach lotniska Heathrow uniemożliwia wszystkie odloty. Do młodej Elaine dociera wówczas bolesna świadomość, że nic jej się w życiu nie udaje. Jest nieatrakcyjna, brak jej ciekawej osobowości, opiekuje się kalekim bratem oraz mieszka w małej, nie dającej żadnych perspektyw wiosce. Zapłakana, zderza się w drzwiach z nieznanym mężczyzną. Ten szargany litością proponuje dziewczynie nocleg w swoim domu. Elaine godzi się na tę propozycję i od tego momentu ślad po dziewczynie ginie. Pięć lat później Rosanna dostaje propozycję napisania serii artykułów dotyczących zaginionych osób. Wśród nich jest także tajemniczy przypadek Elaine Dawson. Dziennikarka osobiście angażuje się w śledztwo i natrafia na interesujący trop. Do głosu dochodzą przypuszczenia, że być może Elaine wciąż żyje, ukrywa się tylko przed despotycznym bratem bądź wiedzie szczęśliwe życie z kochankiem.


Jak zwykle i tak książka okazała się świetną powieścią.
Od jakiego roku czytam książki Charlotte Link i za każdym razem mnie zaskakuje, tak samo było i tym razem.Charlotte Link to fenomenalna pisarka! Uwielbiam jej pisanie.

Motywem przewodnim książki jest zaginięcie 22letniej dziewczyny - Elaine Dawson. 5lat wcześniej wybierając się na ślub swojej przyjaciółki Rossane - Elaine ginie bez wieści. Po latach Rossane dostaje zlecenie, aby napisać artykuł o zaginionych dziewczynach, w tym m.in. o Elaine. Rossane zabiera się za to zadanie z zaangażowaniem, bowiem ciągle dręczą ją wyrzuty sumienia, że to właśnie w drodze na jej ślub nieśmiała, zahukana Elain zaginęła. Podczas podążania śladami swojej przyjaciółki, Rossane poznaje mężczyznę, u którego zatrzymała się Elaine. Nawet się w nim zakochuje... Elaine była zagubioną, nieznającą życia, niedoświadczon dziewczyną, która całe swoje życie poświęciła opiece nad kalekim bratem... Dlatego łatwo i bez oporów zaufała obcemu mężczyźnie poznanemu na lotnisku, a nawet opowiedziała mu historię swojego życia. 
Jej zaginięciu przypisywano różne motywy. 
Dopiero Rossane trafia na trop i znajduje odpowiedź na pytanie co się stało z Elain. Swoją drogą zaskoczyło mnie bardzo rozwiązanie tajemnicy zaginięcia Elaine Dawson. Co rusz, już prawie jest się blisko rozwiązania zagadki, a za chwile okoliczności zmieniają się o 180 stopni. Charllotte Link jest świetna w wodzeniu czytelnika za nos i podsysaniu jego ciekawości.
Mamy tu też wątek nieudanego małżeństwa Rossane, jej przyjaźni z 16to letnim pasierbem - Robertem. Poznajemy też matkę Roberta, samotną kobietę, która urodziła syna, gdy była bardzo młoda, a później go porzuciła, gdyż nie dorosła do roli matki. Jednym słowem wiele bardzo ciekawych wątków. Książkę wręcz pochłania się jednym tchem. Thrillier psychologiczno-obyczajowy - do takich kategorii bym ją zaliczyła. 
Ta książka miała w sobie tajemnice i dreszczyk emocji co uwielbiam w kryminałach.
Cudowna książka polecam wszystkim miłośnikom kryminałów.

sobota, 7 lipca 2018

Stosik



Czas na kolejny stosik i kolejne perełki :)

Charlotte Link ,,Ostatni ślad"- właśnie czytam
Maria Nurowska ,,Dom na krawędzi"
Maria Nurowska  ,,Nakarmić wilki"
Charlotte Link  ,,Ciernista róża"
Regina Brett ,,Jesteś cudem"
Regina Brett  ,,Bóg znajdzie cię wszędzie"
Ludlum ,,Dziedzictwo Brournera"
Robert Ludlum ,,Imperatyw Bourne:a "
Agata Kołakowska ,, Pięć minut Raisy"
Dorota Schrammek ,,Tam, gdzie czekał anioł"
Cathy Glass ,,Czy mnie pokochasz?"
Cathy Glass ,,Ukryty"



Ciekawy stosik w sam raz na letnie, długie wieczory..

Klasyka...........



Oto powieść, z utworów Dostojewskiego kto wie czy nie największa, na pewno zaś najgłębiej badająca mroczne tajniki duszy, a zarazem wzywająca do wytrwania w poszukiwaniu piękna jej wnętrza, chrześcijańskiej caritas, miłości współczującej i wybaczającej. Taki jest główny bohater, książę Lew Myszkin, który bez grosza przy duszy przyjeżdża do Rosji, by objąć spory majątek. Swej dobrotliwości, pokorze oraz irytującej wręcz naiwnej ufności do ludzi, zawdzięcza on tytułowy przydomek, jakim obdarzają go inne postaci. Myszkin to postać z innego czasu i innych krain. Być może zagubiona wprost z Ewangelii w XIX-wiecznym świecie, bezwzględnym dla słabych, pełnym nierówności i złych namiętności. Książę Myszkin chce naśladować Chrystusa, chce być człowiekiem przepięknym, ale wikła się w sieci, które na niego nastawia złość i pożądliwość ludzka. Idiota to zarazem arcydzieło dwóch portretów kobiecych, Nastazji Filipownej i Agłai Iwanownej, pomiędzy których uczucia rozdarte jest serce księcia. To przypowieść o bezgranicznym opętaniu miłością, która może doprowadzić wręcz do unicestwienia osoby kochanej…



Dostojewski od czasów szkolnych mnie zachwycał, gdy znalazłam go na półce w bibliotece od razu wiedziałam że, to będzie numer jeden.
Wśród takich idiotów chciałoby się pożyć. Spotkany w pociągu. Myszkin. Okręt samotny a prawy. Kanciasto odmienny. I nie jest z nim łatwo. A falą są petersburskie salony.
Szkic psychologiczny jednostki to wizja. Nie jest realny. Szkic społeczeństwa jak najbardziej tak. Kopalnia myśli, postaw, poglądów. Dyskusje jak wrzątek, a w nich polityka, taka co żyje. Ma kształt i miarę. Rozsiadła się między tymi ludźmi. Liczą się jeszcze wartości.
Miłość, nienawiść, nieokiełznane emocje. Wzloty jeszcze czy już upadek? Żadnej w kochaniu kontroli! Widzę słowiański rys w tworzeniu prądów sercowych. Nastazja w szalonym rajdzie przez miasto. Tej sceny nie potrafię zapomnieć.
Kolejne akapity - sączenie drinka. Wolniej a w głowie szum. I boli. Ależ gratka. Ależ uczta!

Świetna powieść, choć długa i trochu męcząca ale polecam gorąco..

poniedziałek, 2 lipca 2018

Podsumowanie czerwca

Czas na podsumowanie czytelnicze czerwca oto co czytałam  :)

Katarzyna Michalak  ,,Spełnienia marzeń"

Charlotte Link ,,Dom sióstr"

Katarzyna Michalak ,,Rok w poziomce"

Katarzyna Michalak ,,Powrót do poziomki"

To, na tyle z przeczytanych książek, jak zwykle lipiec będzie obfity, lecz teraz czytam ,,Idiotę" Dostojewskiego więc, kilka dni mi to zajmie.

środa, 27 czerwca 2018

Wzruszająca, zaskakująca,piękna ....... kolejna powieść pani Kasi :)


Jak sam tytuł tej książki wskazuje, będzie można w niej spotkać bohaterów znanych Czytelnikom już z "Roku w Poziomce" oraz tych całkiem nowych.

Główna bohaterka "Powrotu do Poziomki", Ewa, nie zatraciła umiejętności wpadania w kłopoty  dosłownie co 5 minut.

Trzydziestokilkulatka ma wszystko to, czego pragnie z pewnością niemal każda kobieta, a jednak... Właśnie. Jednak.

Rutyna i codzienność powoli niszczą to, co każdego dnia powinno się z największą troską pielęgnować - wzajemną miłość. Poszukiwania szczęścia, które powoli traci, przywiodą kobietę do Indii, kraju pachnącego przyprawami, brzmiącego gwarem ludzkich głosów. Ewa ujrzy kontrasty, jakich nie ma nigdzie indziej na świecie: wielkie bogactwo i równie wielką, a może jeszcze większą biedę. To właśnie tam, w indyjskich slumsach na nowo nauczy się doceniać to, co otrzymała od kapryśnego Losu. Pojmie również, że szczęście może spotkać człowieka w każdej chwili, w każdym zakątku świata, ale tylko wtedy, gdy mu na to pozwoli...
Poziomka jest najpiękniejszym i najprzyjemniejszym miejscem na ziemi. Istny raj dla zapracowanych ludzi oraz osób, których zaczął męczyć miejski hałas. Maleńki, uroczy domek na pobliskiej wsi niedaleko Warszawy swoją magią powoduje, że już po kilku godzinach pobytu, chcemy w Poziomce zostać na zawsze. Jednak na razie możemy sobie o niej tylko pomarzyć, gdyż szczęśliwą posiadaczką domku została Ewa z Julisią oraz dwoma sajgonkami.
Ewa w końcu czuje się spełniona. Ma kochającego męża Witolda, najcudowniejszą córkę pod słońcem, dobrą pracę no i oczywiście Poziomkę. Rodzinny spokój zaburza wyjazd Witolda do Korei w sprawach służbowych. Jego żona jest z tego powodu zrozpaczona i wściekła, dlatego żegnają się w nieprzyjemnych okolicznościach. Natomiast Andrzej z Karoliną oczekują bliźniąt. Ciąża jednak sprawia kłopoty i okazuje się, że jeden z chłopców stwarza pewne komplikacje. Ewa stara się pomóc swoim przyjaciołom i zarazem ukryć zazdrość o szczęśliwą i pełną rodzinę. Z czasem i przerażeniem, właścicielka Poziomki odkrywa, że nadal czuje coś do Andrzeja. Przez problemy w wydawnictwie, wyjazd Witolda i pobyt Karoliny w szpitalu, coraz bardziej się do siebie zbliżają... Co z tego wyniknie?

Pierwszy tom owocowej serii bardzo mi się spodobał. Polubiłam chyba każdą postać i z przyjemnością czytałam o ich perypetiach. Kiedy dowiedziałam się, że autorka napisała kontynuację przygód Ewy, czym prędzej chciałam ją przeczytać. No, ale jak zwykle, wyszło jak wyszło i dopiero teraz miałam okazję sięgnąć po Powrót do Poziomki. Byłam ciekawa co też, tym razem zgotowała nam Katarzyna Michalak.

Mmmm, romantyczna i bardzo wzruszająca książka pani Kasi.
Zresztą jak wszystkie książki są, cudowne i bardzo wzruszające.
Ta książka, bardzo mnie wzruszyła, jest bardzo ciepła i pełna rodzinnego ciepła.
Uwielbiam książki pani Kasi, są tak ciepłe i pełne nadziei, że aż chce się je czytać.



„Nawet jeśli ty straciłaś wiarę w marzenia, one wciąż wierzą w ciebie.”


Ten cytat idealnie, uświadamia nam że, warto wierzyć i spełniać swoje marzenia.

niedziela, 24 czerwca 2018

Cygańskie klimaty........

Już po raz kolejny, miałam okazje wsiąść udział w Festiwalu osób Niepełnosprawnych.


Nasz ośrodek w tym roku obchodził dwudziestolecie istnienia.
Urodziny obchodziliśmy, w cygańskim stylu.
Były tańce,hulance i wiele emocji w naszych sercach gościło, oczywiście tych pozytywnych.

Uwielbiam nasze przeglądy, to cykliczna impreza daje nam wiele siły i energii na kolejne lata pracy.
Choć nie jestem zbyt ładna , moim zdaniem cyganką mogłabym być :)


piątek, 22 czerwca 2018

Dobra literatura kobieca , coś na lato...

Historia Ewy – trzydziestokilkuletniej kobiety po przejściach, która postanawia spełnić wreszcie swoje marzenie i zamieszkać w ukochanym domu. Ale jak wszystko w życiu to marzenie ma również swoją cenę: Ewa, chcąc zarobić na kupno wymarzonego domku po lasem podejmuje pracę w wydawnictwie przyjaciela (skądinąd bardzo atrakcyjnego) i ma za zadanie znaleźć prawdziwy bestseller…

I tu zaczynają się przygody…

Urzekająca historia ludzi, do których szczęście przyszło wtedy, gdy już przestawali w nie wierzyć. Sympatyczni bohaterowie, którzy przekonali się, że podarowane dobro – powraca podwójnie.

Wzruszająca, pełna ciepła opowieść o tym, że marzenia się spełniają. Zawsze - jeśli w to wierzysz.

Cudowna, lekka i idealna książka której bardzo potrzebowałam, by choć na chwile uciec od rzeczywistości.
Książki Katarzyny Michalak zawsze mnie urzekały i przy tej książce, też się nie zawiodłam .
\
Która z kobiet nie marzy o ciepłym domku w przytulnej okolicy, pełnym miłości, szczęścia i przede wszystkim ukochanej rodziny? No właśnie, prawie każda. Dlatego Pani Michalak wychodzi nam naprzeciw serwując, może odrobinę naiwną, lecz podnoszącą na duchu opowiastkę o spełnianiu marzeń...
Książka przeniosła mnie w czasy dzieciństwa i beztroski, do okresu gdy wszystko było proste i łatwe...
Dała nadzieje że, marzenia mogą się spełnić w nieoczekiwanym momencie.

niedziela, 17 czerwca 2018

Wyrafinowana i dramatyczna aż do ostatniej strony; wspaniała książka, która miesiącami nie schodzi z list bestsellerów! Barwna, wielowątkowa powieść, która łączy w sobie historię namiętnego romansu z sagą rodzinną. Wyjazd na Boże Narodzenie do Yorkshire, krainy wyżynnych torfowisk w północnej Anglii, miał być prezentem urodzinowym i ostatnią próbą uratowania rozpadającego się małżeństwa. Jednak od początku Barbarze i Ralphowi Ambergom nic się nie układa. Już od pierwszej nocy wynajęta przez nich posiadłość Westhill House zostaje odcięta od świata z powodu śnieżycy. Barbara, myszkując po domu, natrafia niespodziewanie na zapiski byłej właścicielki posiadłości, Frances Gray. Ich lektura ożywia niezwykłą historię sprzed pięćdziesięciu lat. Zagłębiając się w aurę miłości, nienawiści, pogardy i tęsknoty za wolnością, Barbara zaczyna poznawać własną duszę i dojrzewa do najważniejszej decyzji. Decyzji, która nie tylko zmieni jej życie, ale będzie zarazem dopełnieniem losu Frances Gray. Charlotte Link należy do najpopularniejszych współczesnych niemieckich autorek. Sławę zyskała dzięki powieściom obyczajowym, m.in. "Sturmzeit", jak i pasjonującym thrillerom psychologicznym, książkom dla dzieci, opowiadaniom oraz licznym artykułom prasowym. Bestseller "Dom sióstr" ugruntował jej pozycję utalentowanej i cenionej pisarki.


Uwielbiam książki Charlotte Link, a ta była nadzwyczajnie piękna.
Rzadko kiedy, pisze że książka jest piękna ale, 
ta właśnie taka była.
Cudowna i bardzo ciepła książka.
Musze przyznać, że Pani Link zaskakuje mnie coraz bardziej. Każda kolejna książka jej autorstwa po jaką sięgam, jest lepsza od poprzedniej! Aż boje się otworzyć kolejną - chciałabym, żeby uczucie ogromnego spełnienia po przeczytaniu z "Domu Sióstr" pozostało jak najdłużej.
Barbara i Ralph, to dwójka prawników których małżeństwo zaczyna się rozpadać. Barbara postanawia jednak o nie zawalczyć i na czterdzieste urodziny męża zabiera go w miejsce, które ten chciał od dawna odwiedzić - do Yorkshire w północnej Anglii. Zbliżające się święta i sylwester będą dobrą okazją, żeby odpocząć na uboczu i zawalczyć jeszcze o swój związek. Spokojny wypoczynek przerywa jedna gwałtowna śnieżyca, która odcina i tak już odludny dom od reszty świata, skazując tych dwoje na brak ogrzewania i jedzenia. Jednak prawdziwe problemy przynosi dopiero odkrycie pamiętnika poprzedniej właścicielki domu, Frances Gray. Barbara mimo sprzeciwu męża chce poznać treść tajemniczych zapisków. Czy poznanie mrocznej tajemnicy nie ściągnie na nich jeszcze większych kłopotów jak te w których już się znaleźli?


Uwielbiam książki pani Link a ta była wyjątkowo piękna  :)

sobota, 9 czerwca 2018

Wakacyjny stosik



Lato za pasem, a najlepiej lato przywitać książkami na które się długo czekało oto one  :)

Fiodor Dostojewski  ,,Idiota"
Katarzyna Michalak ,,Lato w jagódce"
Katarzyna Michalak ,,Rok w poziomce"
Katarzyna Michalak ,,Dla ciebie wszystko"
Maria Nurowska ,,Nakarmić wilki"
Maria Nurowska ,,Dom na krawędzi"
Katarzyna Michalak ,,Powrót do poziomki "
Charlotte Link ,,Ciernista róża"
Regina Brett ,, Jesteś cudem "
Charlotte Link ,,Ostatni ślad"
Regina Brett ,,Bóg zawsze znajdzie ci prace"

Mam nadzieję że , każda z nich będzie wyjątkowa :)

Romantico

,,Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawi...