Szukaj na tym blogu

niedziela, 31 marca 2019

Podsumowanie miesiąca



Cześć , koniec Marca wiosna w pełni więc trzeba zobaczyć jak w  tym miesiącu moje książkowe wyniki...


Justine Picardie ,,Coco Chanel"
Laurie Frankel ,,Na razie żegnaj"
Teresa Fortis  ,,Zew pustyni"
Aleksanda Szarłat ,,Pierwsze Damy III Rzeczypospolitej"
Remigiusz Mróz ,,Rewizja"
Remigiusz Mróz ,,Immunitet"
Remigiusz Mróz ,,Inwigilacja"
Izabela Frączyk ,,Koncert cudzych życzeń"
Izabela Frączyk ,,Spalone mosty"
Izabela Frączyk ,,Jedną nogą w niebie"

Oj w tym miesiącu było wyjątkowo , przeczytałam 10 książek cud.......:)
Jestem z siebie dumna..

piątek, 29 marca 2019

Cudownej końskiej trylogii naszedł koniec




Dotychczas Magda dała z siebie bardzo wiele. Teraz już chyba nikt się nie zdziwi, że ta młoda i dzielna kobieta powie w końcu DOSYĆ! Ile można naginać karku? Jak długo można oszukiwać samego siebie i tłumaczyć, że kiedyś wszystko będzie dobrze? Jak długo można zaklinać rzeczywistość i udawać, że sukces stoi tuż za rogiem? Nie stoi. Nic w tej historii nie dzieje się samo. Magda, podobnie jak większość z nas, ma chwile zwątpienia, ale teraz nawet i jej zabraknie sił. Czy podoła?
Co jeszcze wydarzy się w Stajni w Pieńkach? Czy trafi ona w obce ręce? I jak ułoży się życie Magdy?
Izabella Frączyk porwała tysiące czytelniczek swoją wciągającą sagą. Długo wyczekiwany tom, który jeszcze nas zaskoczy!

Powrót do Stajni w Pieńkach może stać się dla Was niezapomnianą przygodą. Historia Magdy, która raz po raz trafia na swej życiowej drodze na jakąś przeszkodę, może być tak naprawdę historią każdej kobiety. Ludzkie historie, tak prawdziwe, tak swojskie, są receptą na opowieść, od której nie sposób się oderwać. Czy Magda i Adam mają szansę na nowe wspólne szczęście? A może w życiu dziewczyny pojawi się ktoś inny? Musicie koniecznie przeczytać, gwarantuję, w III tomie to dopiero będzie się działo! Polecam!


Cudowne perypetie Magdy,Adama i Alicji dobiegły końca.Powiem szczerze że, dawno takiej cudownej trylogii nie czytałam.Świetna, poruszająca i urocza powieść.Piękna, cudowna, wciągająca i interesująca. Czytając zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Ta powieść była dla mnie taka prawdziwa, życiowa. Miało się wrażenie, że jest się częścią tej historii, a wszelkie zmagania, problemy i przygody przeżywa się razem z bohaterami powieści. Przyjemna i lekka w czytaniu. Idealna na leniwe popołudnie czy samotne wieczory.
Żałuje tylko że, taka krótka...

środa, 27 marca 2019

Drugi tom pięknej historii w Pieńkach


"Spalone mosty" autorstwa Izabelli Filarczyk to życiowa opowieść, która ukazuje, że każdy moment życia jest dobry, aby rozpocząć w nim nowy rozdział i nowe wyzwania.

W "Spalonych mostach" już nie ma wiarołomnego męża, ani natrętnej teściowej, którzy przez długi czas okradali Magdę z marzeń. Za to w Pieńkach jest gospodarstwo, przy którym są pełne ręce roboty, a mało tego! Zamiast pracy ubywać, ciągle jak na złość jest jej więcej, co z kolei mocno da się we znaki funduszom i cierpliwości bohaterki. Czy na wsi odnajdzie w końcu szczęście, którego nie znalazła u boku męża?

"Spalone mosty" to ciepła opowieść o walce z przeciwnościami losu, które nieraz potrafią wymierzyć cios i powalić na kolana. W dokładnie takim stanie jest stajnia pozostawiona w spadku przez babcie, ale Magda nastawia drugi policzek i postanawia dać szansę sobie oraz posiadłości na drugie lepsze życie. Nowa właścicielka gospodarstwa z całą pewnością nie będzie się nudzić przy różnorodnym zwierzyńcu, który zamieszka w towarzystwie koni i pociesznej krowy Carmen. Jednak mimo ogromu pracy Magdzie, jako świeżo upieczonej rozwódce będą asystować mężczyźni, z których jednemu być może uda się zawrócić w jej głowie. Jakby tego było mało dawne sekrety stajni w Pieńkach znowu dadzą o sobie znać i kto wie, czy nie pociągną za sobą kolejnych tajemnic?

Zacząć wszystko od nowa, to dobra myśl..
Wiecie że, czytając te książkę uświadomiłam sobie że, warto czasami zacząć wszystko od nowa.
Tym bardziej że, już wiosna za oknem a ja jakoś zawsze wiosną mam dobre nastawienie do życia.
Ale , wróćmy do książki.
Ciepła i dająca wiarę książka która, przenosi czytelnika w inny świat.
Świat który jest taki beztroski i nierealny. Czytając książkę, bardzo chciałam uciec gdzieś , gdzie będę sobie beztrosko żyć.
Bez niczego ,bez zmartwień i obaw..Cudownie nieraz zagłębić się w marzenia ...:)
A że, ja lubię czasami sobie pomarzyć, to ta trylogia jest idealna dla Mnie....

wtorek, 26 marca 2019

Lekkie i przyjemne czytanie

Czasem trzeba porzucić wszystko, żeby odnaleźć drogę do własnego świata. Sprawdzone przyjaciółki, dobrze płatna praca i kochający facet – czy może być coś ważniejszego? Magda była zadowolona ze swego życia… do czasu gdy w drzwiach jej mieszkania stanęła teściowa z walizkami. A to dopiero początek nieoczekiwanych zmian w jej życiu… W spadku po babci otrzymuje stadninę koni w Pieńkach, która okazuje się podupadającą i zadłużoną ruiną. Ale może to właśnie ten moment, gdy los daje szansę, by zacząć wszystko od nowa? Izabella Frączyk w niezwykłej historii o uśmiechach losu, przyjaźni i zaufaniu do ludzi.
Magda wiedzie na pozór szczęśliwe życie i małżeństwo. Jej mąż to typowy maminsynek. Żyje pod dyktando matki Leontyny, która potrafi umiejętnie grać na emocjach syna. Do tego od jakiegoś czasu steruje życiem Magdy i chce by ta spełniała jej fanaberie. Jej intrygi i kłamstwa... oj nie chciałabym mieć takiej teściowej. Narobiła długów i ma plan, by synowa je spłaciła sprzedając otrzymaną po babci w spadku stadninę koni w Pieńkach, która jak się okazuje jest zadłużoną ruiną. W pewnym momencie Magda mówi dość, bierze życie w swoje ręce i zaczyna wszystko od nowa wyjeżdżając na wieś. Dla kobiety będzie to wielkie życiowe wyzwanie. Czy podoła i rozkręci biznes? A co z prywatnym życiem? Tego wszystkiego dowiecie się na kartach niniejszej powieści.
Uwielbiam takie książki, w których konie grają główną role.
Pierwszy to książki pani Frączyk był niesamowity.
Główni bohaterowie Magda i Tomek to młode małżeństwo na dorobku,mieszkają z teściową która uwielbia swojego synka .Jednak Magda jako szczęśliwa mężatka miała serdecznie dość tego że, jej mąż słucha się mamusi.Bardzo mi się podobało jak się postawiła.Czytają książkę bardzo szybko zaprzyjaźniłam się z głównymi bohaterami, Magda stała się dla mnie kimś bliskim i w pewnym sensie ją rozumiałam dokładnie jej obawy o małżeństwo.
Najlepsze w tej książce to jest koński wątek, który ma w sobie lekką magie .
Bardzo świetnie napisana książka polecam serdecznie..

sobota, 23 marca 2019

Seria z Chyłką u mnie nadal na topie


Podczas rodzinnych wakacji w Egipcie zaginął młody chłopak, zdruzgotani rodzice robią wszystko, żeby go odnaleźć, jednak bez skutku, ślad po nim zaginął. Kilkanaście lat później odnajduje się pod innym imieniem i nazwiskiem na jednym z warszawskich osiedli. Utrzymuje, że z zaginionym chłopakiem nie ma nic wspólnego, ale rodzice są przekonani, że to ich syn. Mężczyzna przeszedł na islam, po powrocie do Polski znalazł się na celowniku polskich służb, które oskarżyły go o planowanie ataku terrorystycznego w Warszawie. Rodzina oskarżonego zwraca się o pomoc do Joanny Chyłki, która jakiś czas temu świetnie sobie poradziła z obroną pewnego Roma. Sytuacja budzi wiele skrajnych emocji, Chyłka na początku niechętnie podejmuje się tej sprawy. Nie jest do końca pewna czy człowiek którego ma bronić nie planuje zamachu.



Inwigilacja to nie tylko kolejna część przygód Chyłki i Oryńskiego, jest to przede wszystkim świetna lektura ze współczesnym tłem. Sprawy, które mogą się dziać blisko nas. Terroryzm, inwigilacja obywateli przez służby specjalne, a wszystko przedstawione w tak realny sposób, że momentami aż przechodziły mnie ciarki. Książka przez współczesną tematykę wciąga jeszcze bardziej i czyta się ją właściwie jednym tchem. Mam wrażenie, że z każdą kolejną częścią tej serii autor podejmuje coraz ciekawsze tematy, a każda następna coraz bardziej wciąga swoją fabułą. Zakończenie Inwigilacji mocno uderzyło mnie w twarz i pozostawiło ogromny niedosyt oraz jeszcze większą chęć na więcej.


Piąta cześć prygód specyficznego duetu trzymająca w napięciu do samego końca, poruszająca jakże aktualny i na topie temat- zagrożenie terroryzmem. Pani mecenas trochę bardziej ustabilizowana, zmuszona zerwać z nałogami w obliczu zaistniałej sytuacji próbuje odbudować swój wizerunek w adwokaturze, pracując nad sprawą człowieka oskarżonego o planowanie zamachu terrorystycznego. Nie ma dla niej znaczenia czy oskarżony jest winny , czy nie, liczy się tylko wygrany proces. A sprawa jest o tyle skomplikowana, że człowiek, którego broni nie istnieje ani w realnej, ani w wirtualnej rzeczywistości, nie wykazuje chęci do współpracy, mimo iż jak twierdzi jest niewinny. Szykujący się proces też jest problemem, gdyż po drugiej stronie jest profesjonalny oskarżyciel i sędzia niesprzyjający obrońcom. Mimo budowania schodów, po których pragnęła wspiąć się na szczyt, wspierana przez aplikanta, z każdej strony mają pod górę.Niszczenie prywatnego mienia,prokurowanie fałszywych dowodów, przemoc fizyczna, wrabianie niewinnych ludzi. Tropy prowadzące do terrorystów, członków ISIS, indoktrynacja dzieci i szkolenie ich na zabójców. Znaczenie ustawy inwigilacyjnej, uświadamiającej, jak wielkie pole do działania ma państwo i służby bezpieczeństwa w stosunku do zwykłego obywatela.Powalające zakończenie, które jest zapowiedzią kolejnej części, a że Autor jest bardzo płodnym w tej dziedzinie, na pewno długo nie przyjdzie mam czekać na kolejną sprawę do rozwiązania.

Najlepsza para prawników na świecie, zarówno jak i Chyłka tak i Zordon mają w sobie wiele pozytywnej energii i chęci do walki ze światem.Moi zdaniem najlepsza część ,niesamowicie szybko mi się ją czytało..
Wspaniała seria już niedługo zabiorę się za kolejne części...

czwartek, 21 marca 2019

światowy dzień Downa i dzień kolorowych skarpetek









Światowy Dzień Zespołu Downa ustanowiono z inicjatywy Europejskiego Stowarzyszenia Zespołu Downa w roku 2005. Od roku 2012 został objęty patronatem Organizacji Narodów Zjednoczonych. Pierwszy raz obchodzono ten dzień w 2006 roku.


Wiele organizacji wspierających Światowy Dzień Zespołu Downa zachęca wszystkich do założenia 21 marca kolorowych skarpetek i koniecznie nie do pary! Tym właśnie drobnym gestem każdy może wyrazić swoją solidarność i potrzebę integracji z osobami dotkniętymi trisomią chromosomu 21. Kolorowe skarpetki nie do pary symbolizują społeczne niedopasowanie, odmienność, zróżnicowanie – wszystko, z czym muszą borykać się osoby dotknięte zespołem Downa na co dzień. A zatem – jak jeden mąż 21 marca załóżmy kolorowe skarpetki i obowiązkowo nie do pary. Pokażmy, że nie są sami, że stanowimy z nimi jedność.


,,My niepełnosprawni"

Nie wiem czy wy wiecie...
Ale,niepełnosprawni ludzie
są najwspanialsi na świecie.
Nie zawsze dużą wiedzę posiadamy,
lecz na pewno do nauki wielkie zdolności mamy.
Zawsze z uśmiechem dzień witamy i nigdy się nie poddamy.
Niepełnosprawność,
to nic strasznego można przyzwyczaić się do tego.
My niepełnosprawni nigdy się nie poddamy,
bo swoje życie bardzo kochamy.

Data obchodów Światowego Dnia Zespołu Downa jest symboliczna. Przypada na 21. dzień trzeciego miesiąca w roku, ze względu na nazwę zaburzenia - trisomia 21. To właśnie dodatkowy, trzeci chromosom w 21. parze chromosomów powoduje występowanie tej wady genetycznej.

Celem światowego dnia jest podniesienie świadomości na temat życia i potrzeb osób z zespołem Downa. Ludzie na całym świecie zakładają w tym dniu dwie różne skarpetki, aby w ten sposób okazać swoją solidarność z osobami z zespołem Downa. Dzięki takiemu zachowaniu wysyłamy sygnał, że akceptujemy odmienność osób z zespołem Downa.

sobota, 16 marca 2019

Chyłka i Zordon najlepsza paczka


Tym razem zostaną zamordowane dwie kobiety - matka i córka. Wszystkie dowody wskazują na Cygana - męża i ojca ofiar. Tym bardziej, że w grę wchodzi wysokie, milionowe ubezpieczenie. Wszyscy w to wierzą, oprócz Chyłki, która sama zmaga się z chorobą alkoholową, ale jej perfekcjonizm i wyczucie pozwalają na pewność, że nie do końca wszystko jest jasne. Staje po jednej stronie przeciw całemu środowisku prawniczemu. Zaczyna prowadzić własne śledztwo. Ryzykuje życiem, zapuszczając się do dzielnic cygańskich. Kobieta wydaje się nie dbać o swoje bezpieczeństwo, balansując na granicy prawa, próbując za wszelką cenę odkryć prawdę, lekceważąc innych i swoje zdrowie.
Chyłka po odejściu z korporacji prawniczej "Żelazny & McVay" podjęła się doradztwa prawnego w jednym z boksów Galerii ARKADIA; jej dotychczasowa kariera legła całkowicie w gruzach i tylko w ten sposób mogła utrzymać się jakoś w zawodzie. Ale to nie jedyna porażka cenionej dotychczas adwokat; Joanna zaczęła pogrążać się w nałogu alkoholowym, coraz bardziej tracąc kontrolę nad ilością wypitej gorzały. Popijała codziennie; w przerwach rozpraw sądowych, na ulicy, w parku. Nawet pozbawienie prawa jazdy i obawa przed zakazem wykonywania zawodu nie powstrzymały jej od picia. Zerwała też dotychczasowe kontakty z Zordonem. 

Nie przeszkodziło jej to jednak podjąć się sprawy obrony Roma, podejrzanego o brutalne zabójstwo żony i córki, rzekomo celem wyłudzenia milionowej polisy ubezpieczeniowej. 


No i znowu się zakochałam....
Dla mnie seria z Chyłką jest najlepsza.Po raz trzeci zagłębiłam się w tajemnicze zlecenie świetnej pary adwokatów.Pomysł na książkę bardzo mi się spodobał, szczególnie ciekawe było postawienie po przeciwnych stronach dotychczasowych przeciwników. I za to daję plusa. Kolejny plus za lekką narrację, ciągłą akcję, ciekawych bohaterów. 
Dla mnie w każdej części Chyłka jest najlepsza.Po raz kolejny przekonałam się że, to najlepsza seria jaką czytałam...Po razk kolejny ,przekonałam się że, to cudowna książka.Dla mnie mistrzostwo świata.

piątek, 15 marca 2019

Muzycznie

Cześć!
Od kilku dni znowu słucham mojego ulubionego zespołu z młodych lat.
Chciałabym się dzisiaj z wami podzielić kilkoma informacjami.

Nazwa zespołu pochodzi od łacińskiego słowa (ira) oznaczającego gniew. Jej autorem jest Jakub Płucisz.
Ira – debiutancki album studyjny radomskiego zespołu Ira, wydany w grudniu 1989 roku, przez wytwórnię Pronit z Pionek. Propozycja nagrania krążka pojawiła się po dwóch latach koncertowania, oraz po entuzjastycznie przyjętym występie grupy na Festiwalu w Opolu, który właśnie obchodził swoje 25-lecie. W nagrywaniu albumu, zespół wspomagał zaprzyjaźniony z zespołem realizator nagrań Jarosław Regulski.

Wiele utworów zostało nagranych już wcześniej w innych studiach. W lutym 1988 roku w Radiu Kielce nagrano Zostań tu, Iluzja oraz Twój cały świat. Potem w sierpniu 1988 roku w studiu S-4 w Warszawie pod okiem Rafała Paczkowskiego ponownie Zostań tu i Twój cały świat, oraz w kwietniu 1989 w tym samym studiu tylko pod okiem Jarosława Regulskiego, Odsłoń twarz, Srebrne sny oraz Iluzja. Te trzy utwory zostały nagrane specjalnie na potrzeby programu Premie i premiery. Miesięczny pobyt w studiu sfinalizowała Telewizja Polska.Płyta była nagrywana w studiu "CCS Studio" im. Waltera Chełstowskiego w Warszawie w listopadzie 1989 roku. Do płyty odbyło się tylko dziesięć sesji nagraniowych (związane to było z dość skromnym budżetem zespołu). Początkowo właściciel studia nie chciał się zgodzić na to aby realizatorem dźwięku był Jarosław Regulski, który żądał zbyt wysoką cenę, dlatego zespół oddał swoje oszczędności z diet. Zespół w studiu nagraniowym przebywał nieco ponad tydzień. Podczas nagrywania, w studiu było tak zimno iż można było nagrać tylko wokale, zamiast perkusji na płycie jest tylko automat perkusyjny.

Premiera krążka nastąpiła w grudniu 1989 roku. Album został wydany na 12-calowej płycie winylowej, nakładem firmy Pronit z Pionek. Zdjęcia do sesji zdjęciowej wykonali: Marek Kotlimowski, Andrzej Stachura oraz Tadeusz Szmidt. Był to zbiór piosenek zdradzających fascynację komercyjną odmianą amerykańskiego heavy metalu spod znaku Bon Jovi i Mötley Crüe (wtedy właśnie muzycy fascynowali się tymi wykonawcami). Kompozytorem większości utworów na płycie jest gitarzysta Kuba Płucisz, teksty w większości napisał wokalista Artur Gadowski.

Krążek cieszył się umiarkowanym powodzeniem wśród fanów, nie odniósł jednak żadnego znaczącego sukcesu. Zespół promował ten album grając trasę koncertową po Polsce oraz po byłym ZSRR, na którą to zespół wysłał Pagart. Ira była jedyną grupą rockową grającą na tej imprezie. Średnio na koncertach obecnych było ok. 5 tysięcy ludzi. Zespół nagrał także dwa utwory w wersji angielskiej Wszystko mogę mieć oraz Mów do mnie, które zostały zaprezentowane podczas koncertu w sierpniu 1990 roku na Festiwalu w Sopocie. Do pierwszej z nich powstał także teledysk, który kręcono w styczniu 1990 roku.

W 1992 roku po ogromnym sukcesie płyty Mój dom, firma fonograficzna Top Music wydała reedycję albumu, która tym razem ukazała się również na CD. Na okładce płyty, firma fonograficzna błędnie umieściła zdjęcie zespołu w nowym już składzie z 1991 roku.


Ha, ale mi się na wspominki wzięło.
Czasy licealne, choć już w gimnazjum kolega zaraził mnie 
miłością do tego zespołu.
Od kilku dni,
wieczorami sobie słucham przeważnie ich piosenek.
I powiem wam,
że czuje się tak jakbym wróciła do szkolnych lat. :)






Najnowsza piosenka Iry to ,,Powtarzaj to"
Jest świetna jak każda z piosenek.

Naprawdę dzisiejszego wieczoru przeniosłam się,
w lata młodzieńcze.
Ah,jak ta młodość szybko minęła...
Niedawno było naście lat.........
Teraz jest dzieści  :)
Czasu nie cofniemy ale, 
chociaż we wspomnieniach i muzyce ,
możemy się cofnąć wstecz.
Choć przez chwile.
Choć teraz te zespoły nie są złe,
ale Ira ma w sobie tą magię.
Którą mnie zaczarowali...

czwartek, 14 marca 2019

W świecie pisarzy



W świecie Mroza

Remigiusz Mróz


Urodzony 15 stycznia 1987 roku w Opolu z wykształcenia jest doktorem nauk prawnych i specjalistą od prawa konstytucyjnego, ale zerwał z karierą prawniczą na rzecz pisarstwa i do tej pory (31 sierpnia 2018 roku) wydał już dwadzieścia dziewięć (29!) powieści, a we wrześniu na księgarskich półkach pojawi się jego trzydziesty tytuł! To nie wszystko, bo jak chodzą plotki podsycane przez samego Remigiusza – w jego szufladach kotłuje się jeszcze mnóstwo rękopisów, które tylko czekają na ponowną edycję i wydanie.

Co więcej, posiada przynajmniej jeden pseudonim – Ove Løgmansbø, pod którym wydał serię kryminalną o Wyspach Owczych.

Jakby tego było mało, polscy producenci wykupili już prawa do serialowych ekranizacji sensacyjnego cyklu prawniczego z Joanną Chyłką oraz cyklu z Wiktorem Forstem. Natomiast amerykański wydawca wykupił prawa do publikacji „Nieodnalezionej” za oceanem!

To były znajome fakty, a teraz czas na…


10 RZECZY, KTÓRYCH NIE WIESZ O REMIGIUSZU MROZIE
Wpis stworzony we współpracy z Remigiuszem, a który sam pisarz zatytułował:

10 RZECZY, O KTÓRYCH WIE WIELKI BUK, A TY NIE!


Zanim zdecydował się zostać pisarzem na pełny etat, miał prowadzić ćwiczenia z prawa konstytucyjnego i administracyjnego.
Remigiusz: Miałem taki mętlik, że w końcu rzucałem monetą. Wyszło na moje, ale gdyby los się zbiesił, rzucałbym do skutku.
Jednym z dań, które mógłby jeść na okrągło, jest sushi.
Najchętniej futomaki z łososiem w sosie teriyaki. Z górą wasabi.

Słucha chyba każdej odmiany metalu.
Nie każdej. Ale wyjątkowo chętnie skandynawskiego melodyjnego death metalu – szczególnie starszych albumów In Flames i Children Of Bodom.

Wciąż odmawia wszystkim propozycjom udziału w kampaniach reklamowych znanych marek.
Sam nie wiem dlaczego, bo teoretycznie nie mam nic przeciwko, szczególnie kiedy do realizacji jest jakiś ciekawy pomysł – jak na przykład ostatnio ze Szczepanem Twardochem. Świetnie wyszło.

Przynajmniej raz w miesiącu musi obejrzeć jakiś odcinek Star Treka.
Chyba nawet częściej. Najchętniej TNG, ale od trzeciego sezonu w górę.

Nie potrafi pracować, kiedy ma wyznaczony termin.
Fakt, na wszelkie terminy mam reakcję alergiczną – moi wydawcy wiedzą, że lepiej mi ich nie wyznaczać. Pisanie to wolność, nie powinno się jej ograniczać w żaden sposób, bo może stracić cały urok.

Był bliski podjęcia decyzji o wzięciu udziału w dwóch egzotycznych reality show.
Nie tak bliski, bo nie mógłbym na tych wyjazdach pisać – choć na pewno byłaby to ciekawa przygoda i świetna okazja do zrobienia z siebie durnia. Tak czy inaczej cieszy mnie, że w kraju, gdzie nikt rzekomo nie czyta, producenci namawiają na takie rzeczy pisarzy.

Zdecydowana większość jego nieopublikowanych książek to fantastyka i powieści historyczne.
Ale nie tylko! I kiedyś to wszystko zredaguję… a może raczej przepiszę na nowo.

Zdarza mu się kilka godzin ślęczeć nad jednym zdaniem.
W trakcie pisania nie, ale podczas redakcji rzeczywiście się zdarza. Potrafię się zafiksować na jednej rzeczy i zmieniać ją bez końca – a skoro ona się zmieni, to trzeba zazwyczaj przekształcić cały wers, może stronę, podrozdział… i tak dalej.

Kiedyś zamknął się w domu na dwa tygodnie i nie robił nic poza czytaniem książek.
Nie całkiem, bo codziennie rano wychodziłem po nową książkę do księgarni – dziś wszystkie te powieści zajmują odpowiednie miejsce w mojej biblioteczce, a ja wspominam tamte wakacje jako jeden z najlepszych urlopów od życia, jaki sobie zafundowałem.


Bardzo lubię poczytać takie ciekawostki o pisarzach, więc dzisiaj postanowiłam coś wrzucić.
Mam nadzieje że, coś ciekawego znalazłam a wy sobie poczytacie.
Dla mnie to jeden z wielu moich ulubionych pisarzy...
A seria o Chyłce i Zordonie jest najlepsza na świecie...Uwielbiam...

wtorek, 12 marca 2019

Politycznie a zarazem biograficznie




Status pierwszej damy w Trzeciej Rzeczypospolitej wciąż pozostaje nieokreślony. Małżonki prezydenta nie dotyczy żadna z ustaw. Z polityką jest związana pośrednio – poprzez osobę męża. Mimo to społeczeństwo ma wobec pierwszej damy określone oczekiwania. Przede wszystkim godnego reprezentowania kraju, co wymaga od niej przyswojenia wiedzy z zakresu protokołu dyplomatycznego. Mile widziana jest też działalność charytatywna do czego potrzebne są już tylko dobre chęci pierwszej damy i zespół, który wspomoże ją w tych działaniach. 
Pierwsze damy na świecie to dziś kobiety aktywne, wywierające znaczący wpływ na życie społeczne poprzez swoje działania. Betty Ford walczyła o prawa kobiet, Nancy Reagan brała udział w kampanii zwalczającej narkotyki, Pat Nixon była wolontariuszką i promowała ten sposób pomagania ludziom potrzebującym, Michelle Obama była zaangażowana w program walki z otyłością. To od charakteru prezydentowej, jej wykształcenia, ambicji i charyzmy zależy, czy stanie się ona autorytetem dla milionów kobiet, czy też jedynie ocieplająca wizerunek męża ozdobną paprotką. Inna sprawa, że rola żony prezydenta z założenia nie zostawia wiele pola do zaakcentowania własnych ambicji. 
Polacy przyjaźnie przyjęli Agatę Kornhauser-Dudę jako pierwszą damę: wykształcona, o miłej aparycji – wstydu krajowi na pewno nie przyniesie. Córka opozycjonisty, nauczycielka języka niemieckiego w kampanii prezydenckiej jawiła się jako osoba otwarta i przedsiębiorcza. Dziś po przeszło dwóch latach prezydentury Andrzeja Dudy wydaje się, że były to jedynie pozory stwarzane na rzecz tejże kampanii. Od momentu zaprzysiężenie aż do chwili obecnej prezydentowa woli nie pojawiać się w roli osoby publicznej, jest jedynie tłem na oficjalnych fotografiach męża. Różni się w tym znacznie od wcześniejszych pierwszych dam, które - mniej lub bardziej – angażowały się w życie społeczne i politykę. Danuta Wałęsa objęła patronatem fundację Sprawni Inaczej; Jolanta Kwaśniewska założyła fundację Porozumienie Bez Barier, która działa do dziś. Maria Kaczyńska angażowała się w sprawy kobiet i stawała w obronie ochrony środowiska naturalnego. Anna Komorowska uczyniła wiele dobrego dla rodzin wielodzietnych. 
Według fachowców od marketingu politycznego rodzina może zapewnić kandydatowi nawet 50% poparcia! Rodzina Andrzeja Dudy wykorzystała tę szansę znakomicie. Elegancko ubrana żona przyszłego prezydenta miło się uśmiechała i deklarowała, że jej mąż to słowny człowiek: „Zaufałam mu 20 lat temu i tego nie żałuję. (…) Jeśli Andrzej obiecuje godne życie w bezpiecznej Polsce, to nie jest to pusta obietnica”. Po objęciu urzędu prezydenta przez Andrzeja Dudę płomienne przemówienia skończyły się – pierwsza dama na dobre zamilkła do tego stopnia, że nie udziela nawet żadnych wywiadów. Także prawicowym mediom. 
Czy czuje się samotna w Pałacu Prezydenckim? Trudno powiedzieć, bo życie codzienne mieszkańców Pałacu jest szczelnie chronione. Wiadomo jedynie, że zaraz po objęciu przez obecnego prezydenta urzędu, w Pałacu Prezydenckim została zatrudniona bliska znajoma Agaty Dudy, inna nauczycielka z krakowskiego II LO, gdzie pracowała prezydentowa – matematyczka Bogusława Chwastowska. W jakim charakterze została zatrudniona? - nie wiadomo, Kancelaria nie udziela nikomu takich informacji. 
Po skończonej kampanii prezydenckiej Agata Kornhauser-Duda, tak w niej aktywna, zaczęła unikać publicznych wystąpień, a jej postawę najlepiej określić jako wycofaną i milczącą. Widać to było szczególnie podczas dyskusji na temat aborcji, gdy zagrożona stała się obowiązująca – i tak już restrykcyjna – ustawa. Środowiska kobiece, niemające w Sejmie, ani w rządowych gremiach wystarczającej reprezentacji swoich poglądów, patrzyły wtedy z nadzieją na pierwszą damę. Chciały, by zabrała w tej istotnej dla milionów kobiet sprawie głos ta, która byłaby lepiej słyszana od nich. Na próżno –kobiet do prezydentowej pozostały bez odpowiedzi. Prawicowe media uznały, że te oczekiwania to atak na niepodważalne prawo pierwszej damy do nicnierobienia, jako że nie ma ona wpisanych w swój status żadnych obowiązków. Wielka szkoda, bo - idąc tropem poprzednich pierwszych dam w Polsce - wydaje się, że rolą pierwszej damy nie powinno być tylko jeżdżenie z mężem i milczące stanie z tyłu. To rola bardzo istotna, którą można niezwykle aktywnie wykorzystać dla ważnych społecznych aspektów. Smutne więc i dziwne jest to, że w XXI wieku żona prezydenta środkowoeuropejskiego państwa nie jest w stanie ustosunkować się do tak podstawowego społecznego problemu, jakim jest aborcja. Nie tylko w tej kwestii zresztą prezydentowa milczy. Stało się już tradycją, że kolejne pierwsze damy odwiedzały doroczny, zainaugurowany w 2009 roku, Kongres Kobiet. Na znak solidarności z Polkami były tam wszystkie prezydentowe. Agata Kornhauser-Duda jest tą pierwszą, która zaproszenia nie przyjęła. Zamiast niego wybrała spotkanie z Kołem Gospodyń Wiejskich. Prezydentowa w ogóle zdecydowała się na działalność charytatywną w skali mikro. Wybiera wydarzenia marginalne, środowiskowe, często powiązane z Kościołem, o których nie przeczytamy na pierwszych stronach gazet. Wyjątkiem było ofiarowanie na licytację WOŚP sławnego zdjęcia z nią w roli głównej, witającą w groteskowej pozie hierarchów kościoła podczas Światowych Dni Młodzieży.



Dla mnie to kawał dobrej biografii, mogłam poznać każdą Pierwszą Damę jakby z bliska.
W książce są świetne zdjęcia każdej z pań.Bardzo lubię czytać książki biograficzne,
a ta miała w sobie coś przyciągającego polecam serdecznie.

sobota, 9 marca 2019

W cyklu prawdziwe historie


Młoda kobieta Teresa zostaje zatrudniona jako stewardesa w saudyjskich liniach lotniczych. Jest to praca jej marzeń mimo, że tak naprawdę przypomina bardziej więzienie. Pracownice mieszkają w kampusie otoczonym przez ogromny mur. Na terenie ośrodka jest wszystko: sklepy, lekarz i inne punkty usługowe.
Kobiety owszem mogą opuszczać to miejsce ale najpóźniej o 23 muszą być z powrotem. Młode stewardesy zawsze muszą mieć nienaganny makijaż,pomalowane paznokcie czy określoną fryzurę.To tylko kilka z rzeczy, które kobiet w Arabii muszą. Chociaż może należałoby napisać, które im wolno. Bo można im naprawdę niewiele. Ich rola sprowadza się do służenia mężczyźnie i zaspokajaniu jego potrzeb. Bardzo popularna jest w tym kraju prostytucja, Arabowie płacą ogromne pieniądze za seks z dziewczętami z kampusu.


Książki z cyklu pisane przez życie, lub prawdziwe historie czytam jak najęta, kiedy uda mi się coś znaleźć w bibliotece.
Ta książka pochłonęła mnie do reszty,Bardzo lubię czytać o życiu kobiet ,które żyją w innych kulturach. Interesuje mnie ich życie, zwyczaje jakie panują w ich kraju i wszystko to z czym są związane. Czasami lubię przenieść się w całkiem inny świat, a takie książki jak ta są idealne.

Cudowna lekka książka



"Na razie żegnaj" to pomysłowa i pełna emocji opowieść o miłości i stracie. I o tym, w jaki sposób można pozwolić ukochanej osobie odejść.


Jeśli nie możesz spędzać czasu z ludźmi, których kochasz, musisz poświęcać go tym, których nie kochasz. Doskonale wie o tym Sam, programista, który w swojej pracy ma jeden cel – ocalić siebie i innych od samotności. Sam pracuje dla portalu randkowego w Seattle. Tworzy genialny algorytm pozwalający jego użytkownikom na znalezienie bratniej duszy. Algorytm działa idealnie – Sam spotyka dzięki niemu miłość życia, uroczą Meredith – ale przy okazji traci pracę. Bo jak serwis randkowy może przynosić zyski, skoro ludzie odnajdują swoich ukochanych za pierwszym razem? Wkrótce jednak Sam zaczyna wykorzystywać swój informatyczny talent w inny sposób.

Kiedy umiera babcia Meredith – Livvie – dziewczyna nie może poradzić sobie z jej odejściem. Widząc, jak cierpi, Sam postanawia zaprojektować komputerową symulację, która zbuduje wirtualną osobowość Livvie na podstawie danych pozyskanych z e-maili, portali społecznościowych i video chatów i pozwoli Meredith na ostateczne pożegnanie babci. Za namową Meredith i jej ekstrawaganckiego kuzyna Sam tworzy Re Animację – płatną usługę, dzięki której osoby pogrążone w żałobie mogą rozmawiać ze swoimi bliskimi. Niebawem najdoskonalszy wynalazek Sama okazuje się jego największym przekleństwem.

Lekka i bardzo romantyczna opowieść, w sumie na początku chciałam ją odłożyć ale, gdy przeczytałam kilka stron to wciągła mnie niesmowicie. Dostałam ją w prezencie od przyjaciółki kilka miesięcy temu, tak jakoś nigdy nie było okazji jej przeczytać.
Miłym zaskoczeniem było to że, to była cudowna książka polecam każdemu...

wtorek, 5 marca 2019

Modowo i stylowo :)


Wielcy projektanci mody to zazwyczaj osoby, które zwyczajny człowiek kojarzy jedynie z nazwiska. Czytelnik niewiele jest w stanie konkretów o „legendarnym” projektancie powiedzieć, być może tylko to, że sumy, jakie trzeba wydać za wspaniałą kreację bądź kosmetyk sygnowany nazwiskiem twórcy, są wprost bajońskie. Sięgając po biografię, udaje się nieco zmniejszyć tę upiorną niewiedzę. Coco Chanel. Legenda i życie to znakomita, wciągająca i niezwykle barwna podróż w przeszłość. Książka Justine Picardie ukaże czytelnikowi przez pryzmat rodzącej się nowej mody i egzystującej gdzieś na marginesie życia Chanel bohemy, Paryż, Francję, Europę oraz Stany Zjednoczone. A wszystko to na tle niezrównanej i szczerej do bólu grande mademoiselle.



Inspirującą wyprawę po życiu, twórczości i licznych romansach panny Coco czytelnik rozpoczyna w Domu Mody Chanel przy Rue Cambon 31. Kiedy czytelnik zostanie już wprowadzony w atmosferę tego magicznego miejsca, które nierzadko zwane jest także sanktuarium mody, gotów jest do poznania historii życia niezwykle silnej i zdecydowanej kobiety. Gabrielle Chanel urodziła się w 1883 roku w jednej z licznych wsi w Owernii. Niedługo potem, po śmierci matki, ojciec wraz z jej siostrami oddał Gabrielle do sierocińca w Aubazine. Tam też Chanel nauczyła się szyć. Gdy dziewczyna osiągnęła pełnoletniość, opuściła sierociniec i próbowała prowadzić samodzielnie życie. Los jednak nie obchodził się z Chanel łatwo. Poznawała ona kolejnych mężczyzn, dzięki którym zdobyła fundusze na otwarcie salonu z kapeluszami. Biznes zaczął się coraz lepiej kręcić. Chanel ze swoim zamiłowaniem do prostej elegancji wprowadziła do świata mody świeże tchnienie. Stała się rozpoznawalna, jej kreacje zaczęły przynosić spore zyski. Z ubogiej sieroty przeistoczyła się w silną i elegancką projektantkę, mającą świat mody u swoich stóp.

 Wow,świetna książka pod każdym względem.
Nazwisko tej kobiety ma niesamowitą magię, szyk i wielką elegancję.
Bardzo mnie wciągnęła, przyznam się że przeniosłam się do całkiem innej epoki.
Czułam się jakbym była w innym świecie i bardzo mi się to podobało.Świetna lektura która pozwoliła mi się oderwać od codzienności.

niedziela, 3 marca 2019

W cyklu prawdziwe historie

Stany Zjednoczone końcówka lat 70. XX wieku.
Jedna z wielu szkół podstawowych, a w niej klasa bardzo specjalna. Odizolowana od reszty szkoły, tak aby "normalni" uczniowie jej nie musieli oglądać. W klasie ósemka uczniów m.in. sześciolatka z dziecięcą schizofrenią i niewidomy dziewięciolatek ze skłonnościami do agresji. Personel tej nietypowej klasy stanowią nauczycielka Torey, pracownik socjalny Anton i licealistka Whitney. Sala, w której mają się uczyć dzieci, tak jak one, jest nie do końca typowa. Długa, wąska, z jednym oknem.

Początek książki ogólnikowo opisuje okres od rozpoczęcia roku szkolnego, do mniej więcej świąt Bożego Narodzenia. W skrócie poznajemy klasę i efekty jakie udało jej się wypracować przez pierwsze miesiące roku szkolnego.
Zaraz potem pojawia się Sheila. Zbuntowana, zamknięta w sobie sześciolatka, dla której przemoc jest jedyną rzeczą jaką zna. Mimo opisów całej klasy, książka skupia się głównie na Sheili i tym jak Torey stara się do niej dotrzeć i pokazać, że komuś może na niej zależeć.
"Dziecko" jest książką pełną wzlotów i upadków. Wzrusza, bawi, wywołuje lęk i jest historią opartą na faktach.


Bardzo lubię książki na faktach, a ta była wprost idealna .
Niesamowita i wzruszająca historia małej Sheili, która w tak krótkim życiu przeżyła więcej niż dorosły, doświadczony człowiek.Dziewczynka przeszła niesamowitą przemianę,pokazała że potrafi być kochającym i cudownym dzieckiem.
Czytało się ją niesamowicie szybko, uwielbiam takie historię.

piątek, 1 marca 2019

Podsumowanie miesiąca

I mamy trzeci miesiąc Nowego Roku, kiedy to zleciało.
Czas leci nie ubłagalnie czas na podsumowanie miesiąca Lutego.



 Anna Herbich-Zychowicz  ,,Dziewczyny z Syberii"
Katarzyna Bonda ,,Czerwony pająk"
Christina Baker-Kline   ,,Sieroce pociągi"
Lisa Hoodless ,,Uprowadzone"
Katarzyna Michalak ,,Ścigany"
Maria Nurowska ,,Requiem dla wilka"

Niezły wynik zobaczymy co przyniesie Marzec :)

Magiczne chwile z cudowną pisarką


„Ścigany” Katarzyny Michalak, to chyba pierwsza książka tej autorki, w której stronę mój wzrok spoczął z natychmiastowym zainteresowaniem.

Fabuła skupia się wokół Huberta, który otrzymał zadanie w ramach pracy w specjalnej jednostce uderzeniowej, na usługach Rzeczpospolitej. Mężczyzna nie wiedział jednak, że zostanie zdradzony i wrobiony w morderstwo ogromnego kalibru. Z beznadziejnej sytuacji, krwawiącego z ran postrzałowych, ratuje go Danka, była lekarka, która sama mogłaby się pochwalić, niemałym bagażem negatywnych doświadczeń.


Jak zawsze pani Katarzyna Michalak mnie oczarowała, sama okładka przyciągnęła moją uwagę.
Ma w sobie cząstkę tajemnicy i świetnie oddaje klimatowi jaki jest przedstawiony.
Motyw Huberta który zostaje wrobiony w zabójstwo prezydenta jest niesamowity.
Znajduje schronienie u Danki która próbowała popełnić samobójstwo, ich drogi nieoczekiwanie się krzyżują.I tu oba ich  światy się krzyżują, nawiązuje się przyjaźń a później wielka namiętność.

Najchętniej chciałabym ponownie wziąć do ręki "Ściganego". I ponownie przeżyć te wszystkie emocje, które mi towarzyszyły kiedy go czytałam. Jestem tak ogromnie szczęśliwa, tak wielce usatysfakcjonowana, że trafił w moje ręce.

Cudowna książka,warta przeczytania i przeżycia tych cudownych chwil.Doskonała na wieczory przy świecach i to dobry relaks.

Romantico

,,Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawi...