Posty

Uzależnienie od kawy trochę wierszy i opowieści.

Nie wiem czy wam kiedyś opowiadałam ale uwielbiam pić kawę i to pod każdą postacią!!! Ogólnie wiem że,kawa jest niezdrowa i szkodzi sercu i zdrowiu ale uwielbiam zapach i smak kawy dzisiaj wam opowiem o tym nałogu. Ogólnie kawę zaczęłam pić jak miałam około 18 lat,pamiętam jak dziś pierwszą kawę wypiłam z moją babcią, ciocią  i mamą u babci w domu. Ten aromat i smak jest niedopisania.Trochę o tym cudownym napoju opowiem wam:) Kawa Kawa – napój sporządzany z palonych, a następnie zmielonych lub poddanych instantyzacji ziaren kawowca, zwykle podawana na gorąco. Pochodzi z Etiopii, w Europie pojawiła się około XVI wieku. Jedna z najpopularniejszych używek na świecie i główne źródło kofeiny. Działa pobudzająco i orzeźwiająco oraz przyspiesza przemianę materii. Zawiera przeciwutleniacze, które zapobiegają powstawaniu wolnych rodników. Spożywana w dużych ilościach może jednak być szkodliwa dla zdrowia. Rocznie produkuje się około 6,7 miliona ton kawy. Nazwa kawy pochodzi prawd...

śmierć najlepszej aktorki mojego dzieciństwa

Obraz
Pamiętacie ,,Złotopolskich"? Dzisiaj wam opowiem o znanej i lubianej prze zemnie aktorce która dziś pożegnała się z życiem:( Anna Przybylska ur. 26 grudnia 1978 w Gdyni, zm. 5 października 2014  polska aktorka oraz fotomodelka.Absolwentka IX LO w Gdyni. Zadebiutowała w kinie w 1997 rolą „Suczki” w filmie Ciemna strona Wenus. W telewizji natomiast zadebiutowała w 1998 rolą Marylki w serialu TVP2 Złotopolscy. Właśnie ta rola przyniosła jej popularność. W 2001 zagrała również w filmie Bogusława Lindy Sezon na leszcza, w którym wcieliła się w rolę „Laski”. Uważała za perełkę swoją niewielką rolę w filmie Lekcje pana Kuki, gdzie zagrała prezent urodzinowy dla głównego bohatera. Brała udział w wielu kampaniach reklamowych. W latach 2004-2013 aktorka była ambasadorką kosmetyków marki Astor w Polsce. W listopadzie 2000 i w czerwcu 2002 wystąpiła w sesjach zdjęciowych dla magazynu „Playboy”. W maju 2013 została Kobietą Dekady „Glamour”. Była zamężna z tenisistą Domini...

Domowe leczenie chrypki

Obraz
Cześć!! Jak wam minął weekend? Ja pojechałam do babci ale gdy  wczoraj rano obudziłam się ledwo mogłam mówić niestety moje gardło się zbuntowało i ledwo mówię. Dzięki Bogu znalazłam na to sposób ale nie do końca jeszcze jestem zdrowa. Moja mama i babcia poradziły mi żebym piła mleko i herbatę z miodem może mi przejdzie. Ale mówię wam chyba nikt nie lubi chorować,to jest najgorsze ja zawsze tak mam jesienią że,co kilka tygodni jestem przeziębiona niestety mam małą odporność. Także dużo ciepłego muszę pić i na pewno dzisiaj nie wyjdę z domu,gdyż nie chce się bardziej rozłożyć. Mimo że,na dworze słoneczko ja wolę posiedzieć w ciszy mojego pokoju i się zrelaksować:) Mam nadzieję że,jutro już lepiej będzie i będę mogła iść do ośrodka na zajęcia a dzisiaj postanowiłam poświęcić ten dzień na czytaniu i haftowaniu,choć może nowy wiersz napisze kto wie?

Muzycznie

Obraz
Wczoraj leżąc w łóżku i czytając książkę przypomniała mi się piosenka którą,miałam okazję zaśpiewać kilka miesięcy temu dla mojej kochanej mamy z okazji jej święta. A że,była to piosenka dość stara więc większą uwagę przywiązałam do jej nauczenia a dzisiaj wam ją zaprezentuje i powiem co nie co o zespole Filipinki – polski żeński zespół wokalny powstały w listopadzie 1959 roku przy Technikum Handlowym w Szczecinie (przy ul. gen. Sowińskiego 1, gdzie do dziś mieści się Zespół Szkół nr 3) z okazji 15-lecia szkoły. Założony został przez Jana Janikowskiego - nauczyciela ekonomii, towaroznawstwa i muzyki. Nazwa zespołu pochodzi od tytułu pisma dla dziewcząt "Filipinka". Początkowo był to nonet, potem oktet, a ostatecznie septet w składzie: Zofia Bogdanowicz (od 1959 do czerwca 1967 roku), Niki Ikonomu (od 1961 do lipca 1970 roku), Elżbieta Klausz (od 1959 do czerwca 1967 roku), Krystyna Pawlaczyk (od 1959 do października 1974 roku), Iwona Racz (od 1959 do lu...

Domowa kolekcja kubków

Obraz
Cześć! Dzisiaj wam chce pokazać moją maleńką kolekcję kubków które,uwielbiam dostawać i kupować. Nie mam ich za wiele gdyż od niedawna mam hopla na tym punkcie a dokładnie od tamtego roku gdy kupiłam sobie kubek w Jarosławcu od tamtego czasu gdzie jestem lub ktoś z mojej najbliższej rodziny wyjeżdża zawsze mi przywozi kubek i opowiem wam skąd każdy kubek mam zacznijmy od kubka z  Jarosławca-kupiłam go będąc na wczasach z moją babcią. Obok stoi kubek z apteki i dostałam go o mojej mamy. Następnie kubek ze Szklarskiej Poręby-prezent najnowszy od siostry i jej chłopaka ma zaledwie kilka dni. Następnie ten duży kubek kupiłam sobie w Niemczech jak byłam na wakacjach u cioci. Ostatni kubek też jest prezentem od mojej siostry ciotecznej z Karpacza. Wiem że,jeszcze tych kubków mam o wiele za mało ale mam nadzieję że,będzie ich coraz więcej i więcej!!!!!!!!

Opowieść o bibliotece

Obraz
Opowiem wam o książkach wypożyczanych z biblioteki moja wypowiedz będzie w formie punktów. 1. Gdy wybieram się do biblioteki zawsze muszę mieć dużo czasu nie lubię na szybkiego szukać książek,a gdy tak się zdarza przeważnie mnie nie interesują. 2.Chodzenie po regałach z książkami to dla mnie największa frajda. 3.Gdy biorę książkę do ręki zawsze czytam jej recenzję. 4.Przeważnie szukam książek jakie mam zaznaczone do przeczytanych na portalu Lubimy czytać! 5.Gdy chce jakąś określoną książkę przeważnie proszę panią bibliotekarkę o pomoc. 6.Zawsze w bibliotece wyłączam dźwięki telefonu gdyż to czas tylko dla mnie! 7.Nigdy nie potrafię się ugiąć pokusie i nie wziąć książki autora którego lubię. 8.Do biblioteki chodzę raz w miesiącu. 9.Zawsze kilka książek mi zostaje z poprzedniego miesiąca i te przeczytane oddaje i wypożyczam nowe,a te pozostawione czytam po kolei. 10.W bibliotece zawsze mogę się odprężyć i nie muszę o niczym myśleć. 11.Gdy wychodzę z biblioteki przeważnie mam ...

Wesołe miasteczko oczami Kinga

Obraz
Jeden z najpopularniejszych pisarzy wszech czasów powraca! Devin Jones, student college’u, zatrudnia się na okres wakacji w lunaparku, by zapomnieć o dziewczynie, która złamała mu serce. Tam jednak zmuszony jest zmierzyć się z czymś dużo straszniejszym: brutalnym morderstwem sprzed lat, losem umierającego dziecka i mrocznymi prawdami o życiu – i tym, co po nim następuje. Wszystko to sprawi, że jego świat już nigdy nie będzie taki sam... Życie nie zawsze jest ustawioną grą. Czasem nagrody są prawdziwe. Bywają też cenne. Pasjonująca opowieść o miłości i stracie, o dorastaniu i starzeniu się – i o tych, którym nie dane jest doświadczyć ani jednego, ani drugiego, bo śmierć zabiera ich przedwcześnie. „Joyland” to Stephen King w szczytowej pisarskiej formie, równie poruszający jak „Zielona Mila” czy „Skazani na Shawshank”. To jednocześnie kryminał, horror i słodko-gorzka powieść o dojrzewaniu, która poruszy serce nawet najbardziej cynicznego czytelnika. Oj szybko poszło jak zawsze ...