wtorek, 25 kwietnia 2017

Kolejna część historii na poddaszu

Braciszek nastoletniej Clary Sue ginie pod kołami samochodu. Nastolatka jest zrozpaczona, tym bardziej, że kilka lat wcześniej w równie tragicznym wypadku zginęli jej rodzice. Dziewczynka została sama z pustką, której nikt nie potrafił wypełnić. Z dorastaniem z dnia na dzień, w którym nie miał jej kto pomóc. Z dziadkiem i garstką służących, którzy mimo najlepszych chęci nigdy nie zastąpią jej szczęśliwej rodziny. Jakby tego było mało, w dniu śmierci brata w szpitalu zostaje porzucony mały chłopiec. Jego stan jest ciężki. Malec nie chodzi, nie mówi i w dodatku cierpi na amnezję. Dziadek Clary postanawia przygarnąć chłopca i zająć się nim jak własnym wnukiem. Nastolatka, która tkwi w głębokiej żałobie, nie potrafi zaakceptować nowego lokatora. Z tego też powodu postanawia dowiedzieć się kim jest ów przybysz i pozbyć się go jak najszybciej. Okazuje się, że zadanie wcale nie jest proste, a kolejne kroki raczej oddalają ją niż przybliżają do odkrycia prawdy.

Powieść „Tajemniczy brat” zamyka cykl „Pamiętników Christophera” i mimo, że jest lansowana za najbardziej zaskakującą opowieść od czasów bestsellerowych „Kwiatów na poddaszu”, nie ma w niej nic wyjątkowego. Uważam, że w porównaniu do innych powieści Virginii Andrews (chociażby „W matni marzeń” zamykającej cykl o rodzinie Casteelów) jest najzwyczajniej w świecie słaba.

Czytając, miałam wrażenie, że powieść nie do końca ma związek z poprzednimi częściami. Nieznani bohaterowie, nieznane miejsca i jakaś niedopowiedziana przeszłość nie wzbudzali mojego zaufania, ale czytałam dalej z nadzieją, że wreszcie wyłapię jakiś element łączący wszystkie tomy sagi. Napięcie, w stylu Andrews, było budowane stopniowo, ale… mam wrażenie, że nie zostało ono w żaden sposób rozładowane. Tajemnica adoptowanego dziecka zostaje odkryta nagle, na ostatnich trzech kartach powieści. Uważam, że każdy przeciętny czytelnik, gdyby przeczytał dwa pierwsze rozdziały i krótki epilog, wiedziałby jak na dłoni o co chodzi i mógłby sam sobie dośpiewać cały środek. To tak jakby zakochana w sobie para rzucała sobie ukradkowe spojrzenia i dłuższy czas tkwiła w platonicznej miłości, a następnie bez słów przeszła do seksu. Tak samo jest w tej powieści. Rozbudowany, niekończący się początek, skrywany sekret chłopca i nagłe rozwiązane, podane czytelnikowi na talerzu.


Czekałam bardzo długo, na tą książkę lecz się trochę zawiodłam.
Okazało się że, ta ostatnia część jest bardzo związana z pierwszymi tomami.
Miałam wrażenie że, ja już to czytałam i wiedziałam co będzie dalej.
Ogólnie cała saga wspaniała, lecz ta część mnie nie zachwyciła.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Spotkanie autorskie z panią Dorotą Schrammek



Dzisiaj u  nas w bibliotece miejskiej odwiedziła nas milutka,ładniutka pisarka Dorota Schrammek.
Urocza, uśmiechnięta kobieta,opowiadała nam historię swojego życia.
Słuchałam jej jak zaczarowana!!
A przeważnie ujęła mnie,opowieść o książce ,,Niepełka "aż tak bardzo że,postanowiłam sobie ją kupić!!!

Zadebiutować nie jest trudno, natomiast sztuką jest wydanie swojej powieści w dobrym, uznanym wydawnictwie. Mnie się udało. Powieścią Stojąc pod tęczą szybciutko zainteresował się Świat Książki. Wiele osób gratulowało mi tego dostrzeżenia. Sam proces wydawniczy trwał rok, co jest jednocześnie ogromną próbą cierpliwości dla autora. Mój debiut od razu spodobał się czytelnikom. Nie chciałam jednak czekać kolejnego roku na wydanie następnej powieści, dlatego zdecydowałam się na związanie z katowickim wydawnictwem Szara Godzina. I była to bardzo dobra decyzja. W Szarej Godzinie wyszły Horyzonty uczuć i Na brzegu życia, a 14 czerwca pojawi się Wiatr wspomnień, kończący pobierowską trylogię. To ta trzyczęściowa opowieść, dziejąca się w niewielkiej nadmorskiej miejscowości sprawiła, że zyskałam ogromną ilość czytelników. Zapewniam, że to nie koniec moich powieści na ten rok.

Jej słowa które, do nas przemawiała uświadomiły mi.
Że,warto walczyć o swoje marzenia.
Miałam okazję porozmawiać z panią Dorotą i ona uświadomiła mi, 
jak wiele może zależeć tylko i wyłącznie od mnie.
Dała mi do zrozumienia że, i Ja kiedyś mogę,
stanąć na szczeblu pisarek i promować własne książki.

A jak wiecie bardzo o tym marzę,
kto wie może kiedyś i moje marzenia się spełnią.

To był cudowny poniedziałek,
pełen wrażeń dla mnie i mam
nadzieję że,te rady które dostałam 
w przyszłości mi się przydadzą!!!!


Nie byłabym sobą gdybym, nie kupiła sobie książki.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Kryminalnie ,tajemniczo - to lubię !!


Książki opisujące prawdziwe zbrodnie, autentyczne sprawy kryminalne, zawsze budziły moje zainteresowanie w o wiele większym stopniu niż powieści. Zawsze też budziły we mnie dużo więcej emocji.

"Zbrodnia niedoskonała" napisana we współpracy Katarzyny Bondy z Bogdanem Lachem, znanym policyjnym profilerem, opisuje morderstwa, których sprawcy pozostaliby bezkarni, gdyby nie profil psychologiczny. Zbrodnie te zostały przez autorów podzielone według rodzajów, np. na tle seksualnym, z zemsty, i wiele innych.

Książka, od której powinien zacząć każdy zainteresowany profilowaniem. Krótka, zwięzła i treściwa. Świetnie wprowadza w temat i prowadzi przez kolejne autentyczne sprawy. Nie należy spodziewać się zaskakujących zwrotów akcji, jej zawieszeń czy innych trików budujących napięcie. Zazwyczaj jest to schemat: przedstawia nam się ofiarę, przedstawia okoliczności zbrodni i czerpiąc z tych dwóch źródeł profiler wyciąga wnioski, na podstawie których typuje sprawcę, który później zostaje ujęty przez Policję. Rozdziały odpowiadają różnym typom sprawców i każdy zakończony jest podsumowaniem z podkreśleniem najważniejszych kwestii co pozwala świetnie usystematyzować wiedzę i pomaga gdy potrzebujemy wrócić do książki po najprzydatniejsze informacje. Miłośnicy przekombinowanych, fikcyjnych kryminałów, którzy lubią wytężać umysł wraz z głównym bohaterem ustalając czy zbrodni dokonał ogrodnik, kamerdyner, pokojówka czy szatniarz, który pojawił się w fabule na 5 minut, mogą być rozczarowani, że wszystko im się na sucho wykłada na stół. Ale każdy, kto chce podglądnąć warsztat profilera, poznać styl jego pracy, nauczyć się czegoś konkretnego z pewnością będzie zadowolony. A jeszcze większą satysfakcję sprawi mu poprawne rozwiązanie zagadki dla czytelnika. Polecam!


Katarzyna Bonda z którą zetknęłam się po raz pierwszy, bardzo mile mnie zaskoczyła.
W trakcie czytania, miałam różne myśli ale całość była genialna.


Napisana prostym i zrozumiałym językiem. Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się na czym polega praca profilera "od kuchni". Ciekawie opisane zbrodnie + stworzenie profilu zabójcy , który wyjaśnia daną sprawę. Dzięki takim ludziom jak Pan Bogdan Lach najtrudniejsze sprawy znalazły swoje rozwiązania w bardzo szybkim tępie... nawet te , które były przykryte grubą warstwą kurzu w "Archiwum X". W książce znajdziemy również BONUS w postaci sprawy , która sami możemy rozwiązać tworząc profil mordercy... Naprawdę fajna zabawa ! Oczywiście na odpowiedniej stronie znajdziemy rozwiązanie tej zagadki :) Polecam !

środa, 12 kwietnia 2017

Wiosenny stosik








Wiosna w pełni więc i w bibliotece same nowości, oczywiście nie mam tego co szukałam ale,
i tak piękne książki znalazłam.

1. Virginia Cleo Andrews  ,,Tajemniczy brat t. 3"
2.  Jan Kaczkowski ,,Grunt pod nogami"
3. Emily Giffin ,,Ten jedyny"
4.  Anna Ficner-Ogonowska   ,,Czas pokaże"
5. Maria Ulatowska ,,Sosnowe dziedzictwo"
6. Maria Ulatowska  ,,Ostatni list"
7. Harlen Coben ,,Sześć lat później"
8. Evans ,,Obiecaj mi"

Książki na tym wiosennym stosiku na pewno będą fantastyczne i każdą z nich przeczytam i zrecezuje :)

Pozdrawiam was serdecznie i piszcie która z tych pozycji jest najlepsza i którą czytaliście, czekam na wasze opinie moi czytelnicy.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Dalsze emocje historii kwiatów na poddaszu!!!!!!!!

Kwiaty na poddaszu nie ujawniły wszystkich sekretów Foxworth Hall…

Kontynuacja bestsellerowego cyklu o rodzinie Dollangangerów.

Odnaleziony w ruinach posiadłości Foxworth Hall dziennik Christophera Dollangangera ma dziwny wpływ na rzeczywistość –jak gdyby duch uwięzionych tam niegdyś dzieci prześladował kolejne pokolenia. Nie przypadkiem przebudowy spalonego domostwa podjął się ojciec Kristin Masterwood, której przedwcześnie zmarła matka była daleką krewną Foxworthów?
Kristin zdradza sekret pamiętnika swojemu chłopakowi. Nieoczekiwanie Kane Hill proponuje jej wspólne czytanie na poddaszu, przemienionego zawczasu w poddasze Dollangangerów.
Odtąd wydarzenia biegną dwoma torami – z jednej strony ojciec Kristin z zapałem realizuje plany tajemniczego inwestora, który na miejscu dwukrotnie spalonego Foxworth Hall buduje nowoczesną posiadłość. Z drugiej strony dwójka młodych ludzi w sugestywnej scenerii poddasza coraz mocniej przeżywa tragiczne wydarzenia opisane w dzienniku. I stopniowo, nieświadomie, odgrywają historię, w której coraz większą rolę odgrywa wątek zakazanego uczucia i budzącej się seksualności. Niepokojąca atmosfera coraz bardziej przenika życie młodych ludzi. Co zwycięży w tej dziwnej rozgrywce – obsesja przeszłości czy energia przyszłości? Rodzinna klątwa czy nowe życie?

Magiczna powieść i bardzo wzruszająca,po raz kolejny dałam się podejść czarowi tej, cudownej powieści.

Jest to taki Nowy Bukiet kwiatów na poddaszu, który wszystko uzupełnia i scala w jedność.
Genialna, zaczarowana ,cudowna powieść!!

czwartek, 6 kwietnia 2017

Wzrusza do łez,daje do myślenia :)


Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jest to taki typowy słodki romans. Na początku i ja tak myślałam, jednak powiem Wam, że romansu jest tu bardzo niewiele. Jest to raczej książka życiowa, o problemach, o dokonywaniu wyborów, o decyzjach, o zmianach w życiu, o próbie dojścia do ładu ze sobą, o samotności, relacjach międzyludzkich, pomocy...
,,Gdy jesteś młody myślisz, że możesz przejść przez życie jak lokomotywa parowa na prostych torach z jednego punktu do drugiego. Nie wiesz, że wcześniej czy później trafisz na góry, na które nie uda ci się wspiąć, i kaniony, których nie przekroczysz. Będziesz wybierać objazdy i zatrzymywać się, by zbudować most, będziesz zabierać pasażerów, wysadzać pasażerów, doświadczać rzeczy, których się nigdy nie spodziewałeś."

Ten cytat pokazał mi że, w życiu wszystko może się zdarzyć nieoczekiwanie.
Mimo wszystko człowiek nigdy się nie poddaje i chce zdobyć wymarzone cele.
Ma w sobie coś takiego że,czytają miałam wrażenie że, mimo przeszkód jakie  mamy do pokonania w naszym życiu. To i tak prędzej czy później pojawia się słońce,
Uwielbiam takiego typu książki,dające wiarę na lepsze jutro.

,,Jezioro szczęścia" to książka przy której złapałam głęboki oddech i pozwoliłam sobie na chwile szczęścia.Tak mogę powiedzieć o czasie który spędziłam przy tej książce.
 Dla mnie to największy atut, jakim mogę obdarzyć powieść, która znajduje się w kategorii literatury pięknej. Często zdarza się, że historie opowiadające o miłości są spłaszczone do granic. I aż szkoda czytać książkę do końca, kiedy wie się, jakie będzie zakończenie.
Książka w sam raz na jedno popołudnie, bo czyta się ją przyjemnie i szybko. 
Mi zajęło trochę więcej ale,nie żałuje warto było poświęcić kilka popołudni na czytanie tak,cudownej książki.
Mimo lekkich zawirowań na końcu, książka jest przewidywalna, ale nie zniechęca do czytania. Po prostu wiedziałam jak się skończy, ale nie byłam w stanie przerwać czytania, musiałam dokończyć.

Książka pokazuje jak ciężko wrócić do  normalnego życia po ciężkich przeżyciach i jak ciężko odbudować więzi rodzinne oraz jak ciężko jest znowu komuś zaufać, gdy już raz zostało się oszukanym.  Cudowna powieść polecam!!

sobota, 1 kwietnia 2017

Podsumowanie Marca i marcowe wiersze!!



Wiosna a w wiosnę przeczytałam ;4 książki!

Tanya Valko ,,Arabska krew"
Virginia Cleo Andrews ,,Upadłe serca"
 Virginia Cleo Andrews  ,,Bramy raju"
Wioletta Sawicka ,,Wyjdziesz za mnie kotku?"

Te książki przeczytałam w tym miesiącu,wynik nie zadowalający ale ,lepiej niż w tamtym.



Teraz pokaże wam wiersze napisane w tym miesiącu, mam nadzieję że, wam się spodobają!!

Jednak to prawda że,
ten co za dużo próbuje
nic nie zyskuje!
Niekiedy odpuścić trzeba,
nie warto tyle poświęcenia.
Czas pokaże, czy dowiemy się
czemu tak się stało.
Dało nam wskazówkę że,
to znaczenia wielkiego nie miało.
Z tej lekcji jednak coś dobrego wynikało,
dużo nas nauczyło i wiele w życiu naszym
się zmieniło!

Mieszkała sobie,
mała dziewczynka w baśniowym świecie.
Biegała boso po łące,
podziwiała kwiaty pachnące.
Spała pod muchomorem,
i tupała sobie nóżką.
Bardzo maleńkie miała serduszko,
lecz miłość do przyrody była wielka.
Kochały ją wszystkie leśne zwierzęta.
Jej śnieżna suknia w słońcu świeciła,
ona się nigdy się smuciła
Ona Alicja miała na imię,
w krainie czarów zamieszkała ,
bo ten świat zawsze od dziecka poznać chciała!!


Brzydka zawsze była,
straszne gogle na nosie nosiła.
Przeważnie długie
sukienki, na sobie miała.
I zawsze z uśmiechem dzień
witała.
Życie figle jej przeważnie płatało,
nigdy jej nic się nie udawało.
Lecz pewnego dnia coś się zmieniło.
W życiu brzyduli słońce zaświeciło.
Po tylu porażkach,
w końcu sukcesu się doczekała.
Marzenia swoje w końcu spełniła.
W końcu słońce na jej bezchmurnym niebie zaświeciło,
blaskiem coraz bardziej biło.
Wyszła do świata,
poznała dobrych ludzi.
Może, to do walki ze światem ją zmusi!!

Samotnie się budzisz,
po nocy spędzonej,
na marzeniach o Niej.
O jej jasnych jak orzech włosach
i błękitnych jak ocean oczach.
Miałeś tak wiele,
takiej dziewczyny zazdrościli
Ci przyjaciele.
Lecz głupotę zrobiłeś,
bo ją samą zostawiłeś!
Ona w milczeniu,
czekała na ciebie całymi dniami.
płakała w poduszkę nocami.
Ty jej błagań i próśb nie słuchałeś,
zrobiłeś jak chciałeś!
Wsiadłeś w samochód i odjechałeś!!!

Cudownie jest chodzić po łące,
patrzeć jak kwiaty pięknie rozkwitają.
Mieć chwilę tylko dla siebie,
pomarzyć sobie nad gołym niebem.
Podziwiać łąki i pastwiska.
Poczuć się przez chwilę,
jak wolny ptak
co z góry spogląda,
na nasz piękny świat!!

Wiosenny spacer,
błękitny nieba blask.
Słońce nam sprzyja,
nasze twarze swoim blaskiem okrywa.
Wietrzyk nam włosy rozwiewa,
ptak nam nad głowami piękną piosenkę śpiewa!!

Wiosenny dzień,
wszystko do życia się budzi.
Spacer po lesie,
do działania energii nam dodaje.
Nasi przyjaciele to także drzewa.
One ochronę nam dają,
ciepło na zimę
a w latem przed słońcem nas ochraniają.
Pięknie jest wśród łąk,
najpiękniej wśród zielonych.
W tym czasie co wiosna do życia się budzi,
każdy na spacer z chęcią się skusi .
By podziwiać skarby matki natury,
znaleźć to co w zimę się schowało i tyle czasu
na wiosnę czekało.
Pójść na spacer prostą leśną drogą,
poszukać śladów tych co
z nami być nie mogą!!


Piszcie i oceniajcie moje wiersze ,to wszystko na dzisiaj miłego dnia!!!

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...