czwartek, 24 grudnia 2015

Święta ach święta








Kochani!!
W ten wyjątkowy czas chciałabym, wam moi blogowicze złożyć najserdeczniejsze życzenia,aby te święta były tak pięknie przeżyte  niczym z bajki.
Pamiętajmy że,najważniejsze jest to by spędzić czas świąteczny w gronie najbliższej rodziny.

Wesołych świąt i pięknych prezentów pod choinką:)
Życzy Ewelka:)

niedziela, 20 grudnia 2015

Ostatni wypad do biblioteki w roku 2015

Cześć!!
W Piątek wybrałam się z wielkim entuzjazmem do biblioteki,postanowiłam że,wcześniej się wybiorę dopóki u nas w domu jeszcze nie zapadła świąteczna gorączka.Podejrzewam że,w tym tygodniu bym nie poszła i nie miałabym co czytać.Więc warto było skorzystać z wolnej chwili.
A znalazłam bardzo ciekawe książki

1.Irys Johassen ,,Córka pandory"
2.Alice Munuro ,,Drugie życie"
3.Danielle Steel ,,Idealne życie"
4.Natalia A.Bieniek ,,Uśpione marzenia"
5.Krystyna Mirek ,,Prom do Kopenhagi"
6.Agata Kołakowska ,,Przyjaciółki"

Taki oto zestaw mam dol przeczytania na  najbliższy miesiąc,po drodze napewno przeczytam kilka moich powieści .Obecnie czytam ,,Przyjaciółki".

wtorek, 15 grudnia 2015

Świątecznie

Cześć!!
Dokładnie za 9 dni będzie Wigilia Bożego Narodzenia,uwielbiam ten okres szykowania,gotowania i pakowania prezentów.Nawet polubiłam bieganinę po sklepach ma to swój urok.
Nie wiem jak u was ale,u mnie już od niedzieli stoi choinka gdyż mój ośmioletni brat nie  mógł się doczekać i namówił rodziców i już jest piękna ja każdego roku.

W tym roku tak mi się wydaje  że,wygląda jeszcze piękniej niż zawsze.Są na niej robione bombki przez moją mamę i brata w fabryce bombek jak byli na wycieczce.

A w moim pokoju wisi robiona prze zemnie bombka no,coś mi się udało w tym roku :)

Stroiki na drzwi i koło lustra  są naszym wspólnym wykonaniem moim i mojej mamy.
Jeszcze na pewno będzie żywy stroik bo co roku kuzynka nam przynosi w prezencie bożonarodzeniowym :)

Jeszcze tylko zapakowanie i kupienie kilku prezentów dla najbliższych. w tym roku miałam nieziemski problem z panami w mojej rodzinie ale,jakoś z tego wybrnęłam został mi jeszcze przyszły szwagier ale,już mam upatrzony dla niego prezent.Dla najmłodszego pana w rodzinie czyli mojego 8 letniego brata też,już coś mam. No i dla moich ukochanych kobiet czyli mamy i siostry już są prezenty od kilku dni tylko czekają na zapakowanie.

Uwielbiam te oczekiwanie na święta,już po jutrze mamy jasełka u nas w ŚDSie a później,przygotowanie potraw i oczekiwanie na święta Bożego Narodzenia.
Na pewno będą bardzo magiczne już,nie mogę się doczekać

A u was kochani święta blisko czy jeszcze nie zaczęliście przygotowań?
Pozdrawiam serdecznie buziaki:)
Do następnego wpisu:)

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Miłość,która przekracza granice śmierci

W życiu trzydziestokilkuletniej Amerykanki Brett Bohlinger wszystko jest ułożone. Ma dobrą pracę w wielkiej firmie, jej partnerem jest przystojny i ambitny prawnik, a po śmierci matki ma odziedziczyć pakiet większościowy spółki wraz ze stanowiskiem dyrektora generalnego. Odczytanie testamentu ujawnia jednak, że matka precyzyjnie zaplanowała dla niej zupełnie nową drogę życiową. No, może nie całkiem nową, bo zgodną z listą postanowień, które sama Brett spisała kiedyś, jako dorastająca dziewczynka. Lista opowiada o tym, jak Brett mimowolnie odnajduje siebie i powraca do marzeń i aspiracji z czasu, kiedy jeszcze „nie znała życia”.


Za pewno każda z nas w dzieciństwie pisała listy marzeń,bo ja na pewno tak.Czy przypominacie sobie, co z nimi zrobiłyście? Tak jak myślałam, pewnie nie macie zielonego pojęcia co się z nimi stało - może trafiły do kosza na śmieci, a może przez przypadek gdzieś je zostawiłyście. Ale z pewnością do nich nie wróciłyście. Jak zareagowałybyście na wiadomość, że taką kartkę zachowała Wasza mama i chce, abyście wywiązały się z zadań, które wyznaczyłyście sobie kilkadziesiąt lat wcześniej? Zaśmiałybyście się, czy może zdenerwowały, że to przecież jest takie dziecinne? 

,,Lista marzeń"wzruszyła mnie niesamowicie,. To opowieść o śmierci, załamaniu po śmierci jej matki. Później obserwujemy ją podczas odczytywania testamentu, które jest absolutnym zaskoczeniem dla Brett bowiem okazuje się, że nic nie dostała, choć jej ukochana mama ma dla niej plany. Adwokat wręcza jej listę marzeń jakie miała jako nastolatka. Prośba matki to wykonanie zadań z listy: od tych dziecinnych do poważnych np. posiadania dziecka.Książka pokazuje jak wiele mama i jej słowa może,wpłynąć na główną bohaterkę.

Każdy z nas ma marzenia i priorytety życiowe, do których dąży. Jednak, czy lista marzeń stworzona przez nastolatkę jest aktualna dla dorosłej już kobiety? Czy zmieni jej życie? Urocza i przyjemna lektura do czytania,mocno wzruszyłam się ją czytając ale,nie żałuję że,po nią sięgnęłam polecam.
Książka WSPANIAŁA,czyta się ją szybko a jej treść jest rewelacyjna.Warto gonić za swoimi marzeniami.

wtorek, 8 grudnia 2015

Wiersze me wiersze

,,Kobieta patrząca sercem"

Wiele lat temu,na przedmieściu zwyczajnych prostych ludzi.Mieszkało małżeństwo co w oczach ludzi smutek przynosiło.Kobieta piękna i delikatna jak płatek róży,lecz los przez całe życie nic dobrego jej nie wróżył.Przez wypadek wzrok swój straciła,a mimo to była dla wszystkich bardzo dobra i miła.Miłość i dobroć sercem widzieć jej pozwalała i przez to nigdy nie była sama.Jej świat wypełniał przyjaciel który,przynosiłby dla niej wszystkie złote góry.
Lecz ona go nie chciała w bogaczu się zakochała,lecz była zbyt biedna.Radzić sobie w życiu nie umiała gdyż ciemność jej życie zaślepiała.Nie liczyła na pochwały ale była pełna wiary.Wierzyła że,los się odwróci i przez swą dobroć czyjeś serce do kochania jej zmusi.


,,Róża symbol miłości"
Lubię kwiaty ich zapachy i kolory.Lecz najbardziej różę mamy.W tym tak pięknym i wspaniałym kwiatku,widzę Ciebie mój kwiatku.Lecz różyczka kolce posiada i cię zrani moja mała.Jej piękna nikt nie zrozumie bo kto raz pokocha kwiaty ten wszystko zrozumie,że, kwiaty nadzieje na lepsze jutro ofiarują.Miłość przy nich szybciej rozkwita i jest przepiękna i taka przemiła.

W mieście tak małym i szarym mieszkały dwie siostry co bardzo się kochały,w obowiązkach domowych mamie z chęcią pomagały i prawie wcale się na siebie nie gniewały.
Ale nadeszła jedna chwila co piękne życie sióstr,w koszmar zmieniła.
Każda z nich przestała być  miła i o swoją ukochaną siostrę już się nie troszczyła.
Każda poszła inną drogą z biegiem czasu,rozmawiać ze sobą przestały i te cudowne dwie siostry zapomniały,jak kiedyś się bardzo kochały.


Nawet jak zdobędziesz miliony a serca do drugiego człowieka nie otworzysz,nie będziesz szczęśliwy w swym życiu.
Bo...dobro jest amuletem który,pozwala człowiekowi żyć w szczęściu i harmonii.
A taki amulet nie zawsze się je odnajdzie a to jest wielkie wyzwanie,mieć amulet i umieć go utrzymać.

piątek, 4 grudnia 2015

Poznaj świat z Baśni tysiąca i jednej nocy.Kolorowy,pełen zapachów,magiczny,ale także niesprawiedliwy.Przede wszystkim wobec kobiet.


Jaki naprawdę jest świat arabski? 

Jacy są Arabowie? Jak odnoszą się do kobiet? Jak arabskie kobiety odnoszą się do mężczyzn? Czym jest arabska kultura i obyczajowość? Na te i wiele innych pytań odpowiada Emire Khidayer. 
Autorka, żyjąca na styku dwóch kultur i obyczajowości, z pasją, a jednocześnie niezwykłą łatwością dokonuje swoistego przekładu sposobu myślenia i działania mieszkańców Bliskiego Wschodu na kategorie charakteryzujące europejskie spojrzenie na świat. Opowiada o pięknie kultury arabskiej, która jest bardzo odległa od panujących w Europie stereotypów, a – wbrew pozorom – bardzo bliska nam samym, pod warunkiem, że włożymy odrobinę wysiłku, by naprawdę ją zrozumieć.


Świat i kultura Arabska są pełne przekłamań i cały czas opiera się na stereotypach. Świat arabski, a w szczególności postrzeganie go przez inne kultury jest dla mnie ciągłą zagadką. Często nie możemy znaleźć "złotego środka": bezkrytycznie zachwycamy się pięknym Orientem pełnym tajemnicy, bądź też krytykujemy go za przewodnika mając strach, uprzedzenia bądź po prostu niewiedzę. 
Autorka książkę rozpoczyna od przybliżenia Czytelnikowi podstawowych faktów - geograficznych, geopolitycznych czy też religijnych; wspomina również o dialektach arabskiego świata. Z początku ciężko było mi przebrnąć przez suche fakty, jednak czytanie kolejnych kartek książki było już czystą, nieskrywaną przyjemnością. Emire płynnie wprowadza nas w problemy dnia codziennego; nie ucieka jednak od tematów bardzo trudnych, takich jak terroryzm, uzależnienia, ksenofobia czy seksualność. Nie pomija historii, które opisują dyskryminację kobiet, co więcej - potępia je. 

Spodobał mi się fakt, że autorka mimo swojego w połowie arabskiego pochodzenia, zachowała obiektywizm, bądź też nawet spojrzenie przeciętnego Europejczyka. Nie pomija historii, w których roi się od przemocy i niesprawiedliwości, szczególnie w stosunku do kobiet, a nawet wykazuje pewne oburzenie w stosunku do takich zachowań. 

Cudowna książka jak dla mnie,uwielbiam poznawać inne kultury i upodobania innych ludzi.
Świat arabski nie jest łatwy przeważnie dla kobiet,te kobiety nie mają odpowiedniego wykształcenia i dużego startu w życie.Dla mnie jest bardzo wartościową książką gdyż,pozwoliła mi poznać inną kulturę.Przyjemnie się czytało :)Ale co dobre szybko się kończy.

poniedziałek, 30 listopada 2015

Podsumowanie miesiąca



Kochani moi w tym miesiącu strasznie dużo chorowałam i naprawdę miesiąc był bardzo kiepski w sumie skupiłam się na dwóch książkach z serii ,,Wybrani"i jednej książce lekkiej i przyjemnej.
1.  C.J. Daugherty  ,,Zagrożeni"
2 C.J. Daugherty .,,Zbuntowani":
3.Jackie Collins ,,Mała dziwka"

Ale także wróciłam do moich książek które kiedyś czytałam i bardzo lubię m.in.
Barbara Wood ,,Ulica rajskich dziewictw"

Dużo się wydarzyło także mało czasu mi zostało na czytanie.Ale za to powstało kilka moich wierszy z których jestem przeogromnie dumna.Oto jeden z nich.
Jeden był na wyjątkową okazję gdyż mój ulubiony wujek obchodził 40 ste utodziny ale to był bardziej osobisty wiersz.
Mam nadzieję że,w grudniu więcej będzie książek i wierszy.


Życie zaczynamy krzykiem i płaczem,nie wiedzących co nas czeka.Z biegiem lat w czasie dzieciństwa płaczemy z błahych powodów.W młodzieńczych latach nasze łzy są przez młodzieńcze niespełnione miłości. W dorosłym życiu płaczem nad losem naszych dzieci i boimy się utraty ludzi którzy nas stworzyli i życie nam dali. Płaczemy nad rodzicami gdy są bezbronni tak jak my jak byliśmy mali.

czwartek, 26 listopada 2015

Po ataku Nathaniela szkoła staje się miejscem paranoicznym – jest w niej więcej strażników niż uczniów. Ceną za bezpieczeństwo podopiecznych jest ich wolność.
Zdesperowana Allie zrobi wszystko, by powstrzymać podstępnego wroga. Zgadza się nawet na udział w niebezpiecznych nocnych misjach zorganizowanych przez Lucindę. Carter i Sylvain są gotowi walczyć u jej boku. Obaj ją kochają, lecz dziewczyna musi podjąć jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Żaden z nich nie będzie czekać wiecznie.


C. J. Daugherty szturmem podbiła zarówno swój rodzimy, jak i zagraniczny rynek wydawniczy. Jej debiutancka powieść, „Wybrani”, która otwiera cykl zwany „Nocną szkołą”, bardzo szybko zyskała liczne grono fanów, które z utęsknieniem wyczekuje kolejnych tomów. „Zbuntowani” to już czwarta odsłona serii, która również we mnie ma swoją wielbicielkę.

Alle i Rachel po miesiącach ukrywania się wreszcie wracają do szkoły. Jednak to, co z początku wyglądało na istne wybawienie od nudy i samotności, w ogólnym rozrachunku może okazać się jeszcze gorsze.

W Cimmerii panuje klaustrofobiczna oraz paranoiczna atmosfera. Wszystko z powodu ostatniego ataku, jaki Nathaniel przeprowadził na terenie szkoły. Aby zapewnić jak najlepszą ochronę uczniom Isabelle oraz Raj Patel postanawiają zwiększyć nie tylko liczbę ochroniarzy, ale także zakazów i nakazów, jakim uczniowie muszą się podporządkować. Niestety uderza to przede wszystkim w ich wolność. Allie ma serdecznie dosyć takiego stanu rzeczy już po kilku pierwszych dniach. Dlatego bez mrugnięcia okiem zgadza się na uczestnictwo w rokowaniach pomiędzy Nathanielem i jej babką – Lucindą. Jednak dziewczyna nie spodziewa się, jaką burzę może wywołać wśród swoich przyjaciół tym postanowieniem.

Trzeba przyznać, że tym razem autorka rozpoczęła powieść w dość nietypowy dla siebie sposób. Dlaczego?Ano dlatego, że na pierwszych stronach na próżno szukać pościgu połączonego z ucieczką Allie przed zbirami Nathaniela czy też innej aktywności znacząco zwiększającej tempo akcji (jak to miało miejsce w poprzednich tomach). W „Zbuntowanych” jest po prostu odwrotnie. Zmiana o 180 stopni. „Obrazek”, jaki zaserwowała autorka, jest spokojny, można wręcz pokusić się o określenia: idylliczny, a nawet romantyczny. Niby nie trwa to długo, ale z pewnością na tyle, że uśpiło moją czujność. Innymi słowy mówiąc: dałam się podejść jak mała dziewczynka. Autorka szybko bowiem wraca do tego, co poznałam i do czego przyzwyczaiłam się w jej twórczości - nagłych zwrotów akcji, które nie tylko wbijają mnie w fotel, ale także powodują totalny mętlik w głowie.

Genialna książka polecam.

Moja twórczość

Witam!!
Po raz kolejny zaprezentuje wam moje najnowsze wiersze przeczytajcie.


Życie zaczynamy krzykiem i płaczem,nie wiedzących co nas czeka.Z biegiem lat w czasie dzieciństwa płaczemy z błahych powodów.W młodzieńczych latach nasze łzy są przez młodzieńcze niespełnione miłości. W dorosłym życiu płaczem nad losem naszych dzieci i boimy się utraty ludzi którzy nas stworzyli i życie nam dali. Płaczemy nad rodzicami gdy są bezbronni tak jak my jak byliśmy mali.

Nawet jak zdobędziesz miliony, a serca do drugiego człowieka nie otworzysz.
Nie będziesz szczęśliwy.Dobro jest amuletem, który pozwala człowiekowi żyć w szczęściu i harmonii ze światem.A takie amulety trudno w dzisiejszym świecie znaleźć a co dopiero utrzymać je przy sobie.

środa, 11 listopada 2015

opowiesc o kobiecie ktora prowadzi agencje towarzyska

Opowieść o agencji towarzyskiej.
Piękna Bella Svetlana,z domu Annabell Maestro,còrka pary sławnych aktoròw filmowych ,chlubi się tym że,bez pomocy rodzicòw zapewniła sobie pozycję i byt materialny.Prowadząc ze sswoimm chłopakiem najbardziej ekskluzywną i najdroższą agencję dziewczyn na telefon w Nowym Jorku.Może sobie pozwolić na luksusowy apartament przy Park Avenue,o czym jej rodzice nie mają pojęcia.
Śmierć matki ,zamordowanej we własnym łòżku w Beverly Hills strzałem w głowę,doprowadzi do ujawnienia dość skandalicznego charakteru zarobkowej działalności Annabell.Przy okazji zbliża ją z dawnymi koleżankami z gimnazjum.W obliczu trzech młodych kobiet pojawi się Bobby Santangelo,przystojny dziedzic olbrzymej fortuny,właściciel najgorętszego klubu w Nowym Jorku ,całą piątkę połączą wspòlne interesy,romanse,skandale i zagadkowe morderstwo…

Oj cudowna książka,choć długo mi się ją czytało.Świat pełen kobiet do towarzystwa.
przepełniony pełen seksu i pożądania.

sobota, 7 listopada 2015

weekendowe czytanie

Czesc wszystkim😊
jak wam mija weekned? U mnie jak zwykle czytelnica
 Od kilku dni czytam książkę ,,mała dziwka,jest tak dobra że nie sposòb się od niej oderwać. W takie dni jesienne jak dziś,uwielbiam wejść pod koc z kubkiem dobrej herbaty i przenieś się w świat książkowy.Choć jak sami zauważyliście u mnie ostatnio z czytaniem jest kiepsko,wynika to z tego że,od jakiegoś czasu przygotowuje się na turniej tańca towarzyskiego osòb niepełnosprawnych i po wyczerpujących pròbach jestem wykończona i często śpię.Ale mam nadzieję że,w zimę więcej znajdę czasu na czytanie.Obiecuje że,nadrobię zaległości i napewno napisze świetne recenzję.A u was jak z czytaniem w weekend?Pozdrawiam i zabieram się do czytania buziaki.

środa, 4 listopada 2015

Długie jesienne wieczory

Cześć!!
Co tam u was?
U mnie w miarę spokojnie,za kilka dni jadę na konkurs tańca osób niepełnosprawnych w Drawsku Pomorskim.Mam nadzieję że,będzie fajna zabawa.Tańczę z kolegą który jest na wózku ale,mimo to wszystko idzie jak najlepiej.Ale o tym za kilka dni.

Dzisiaj chciałam wam napisać jak spędzam zwykły,listopadowy wieczór.Ogólnie rzecz biorąc dużo czytam, w tym momencie jestem w trakcie czytania ,,Mała dziwka"Jackie Collins.A tak po za tym skupiam moją uwagę na filmie w sumie serialu  ,,Singielka"
 "Singielka" to opowieść o Elce (w tej roli Paulina Chruściel), samotnej dziennikarce, która zamierza w 274 dni znaleźć prawdziwą miłość. Motywacją jest dla niej ślub siostry. Elka nie ma dobrych doświadczeń z poprzednich związków, więc cel wydaje jej się prawie nieosiągalny. O jej serce zaczynają walczyć Filip Bobek i Mateusz Janicki. Główna bohaterka serialu "Singielka" to niepoprawna romantyczka, która wierzy w prawdziwe uczucie i nie godzi się na żadne półśrodki. Może właśnie dlatego w ciągu ostatnich lat rzadko chodziła na randki, dorobiła się lekkiej nadwagi, a w jej garderobie znajdują się tylko ciemne, praktyczne ubrania. Elka nie traci jednak życiowego optymizmu, w poszukiwaniu „tego jedynego" jest gotowa na wiele wyrzeczeń. Zaczyna się wielkie odliczanie…i nowe życie singielki. Główna bohaterka, Elka Kowalik, grana przez Paulinę Chruściel, jest tytułową singielką i mieszkanką dużego miasta. Jest też, jak próbuje nam wmówić matka młodej dziewczyny i właściwie wszyscy bohaterowie serialu, brzydka, gruba, bez gustu, łajzowata i prosta, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu. Elka nie może równać się z modnie ubranymi i atrakcyjnymi koleżankami z redakcji, z którymi pracuje. Nie wychodzi jej w życiu towarzyskim, zawodowym i rodzinnym. Nikt się z nią nie liczy.

Singielka to idealny serial stworzony dla kobiet,lekka komedia która pozwala się odstresować i zapomnieć choć na chwilę o codziennych obowiązkach.Uwielbiam ten film i codziennie oglądam go z wyprzedzeniem kolejnego odcinka.Dzięki temu serialowi można zrozumieć wiele wartościowych rzeczy ale ,także zrozumieć że,my kobiety wcale nie musimy być cieniem mężczyzn i niekiedy bez mężczyzny damy sobie świetnie radę same.

Bycie singielką nie musi być smutne. Wręcz przeciwnie!

1.Siedzenie w domu, przed telewizorem przez cały wieczór brzmi przyjemnie, ale na pewno nie sprawi, że staniesz się szczęśliwszą osobą. Dlatego zastanów się - co sprawia mi radość? Podróże? Koncerty? Imprezy? Teraz nikt, ani nic cię nie ogranicza i możesz tak naprawdę zrobić wszystko, na co tylko masz ochotę. Korzystaj z tej możliwości.
2.Wbrew temu co myślisz nie wszyscy twoi znajomi żyją w wyjątkowych i szczęśliwych związkach.. Na pewno masz koleżanki singielki, które tak jak ty, pragną bawić się i korzystać z życia. Nawet jeśli do tej pory nie należały do grona twoich najbliższych przyjaciół, może przyszedł czas, aby to zmienić?
3.Jeśli masz pracę skup się na niej,to właśnie dzięki pracy którą kochasz i daje ci satysfakcję.Jeśli natomiast codziennie spędzasz czas w miejscu, w którym nie jesteś szczęśliwa, zmień to.
4.Flirtuj z cudownymi facetami.Nikt cię nie ogranicza, dlatego możesz flirtować z cudownymi mężczyznami do woli! Jako singielka, możesz także spędzać mnóstwo czasu na imprezach i poznawać wielu ciekawych ludzi. Jak już wspominałyśmy - nie masz ograniczeń, dlatego możesz dostarczać sobie odrobiny szaleństwa i zabawy!
5.Nosisz tylko to, co lubisz.Będąc w związku, zawsze starasz się uszczęśliwić tą drugą osobę. Dlatego na przykład nosisz to, w czym podobasz się swojemu mężczyźnie. Będąc singielką, nie musisz tak bardzo dbać o niczyje samopoczucie. Możesz nosić, co tylko chcesz i robić to, na co masz ochotę!
6.Wszystko, czego potrzebujesz, to TY.W trakcie życia, ludzie przychodzą i odchodzą. Tak to niestety wygląda. Musimy nauczyć się jak żyć z nimi, a także jak żyć bez nich. Jedyną osobą, która nigdy cię nie opuści, jesteś ty sama. Dlatego dbaj i pielęgnuj związek z samą sobą każdego dnia.

Rady które wam przedstawiłam są genialne,przecież każda singielka ma prawo się dobrze bawić ze znajomymi,poznawać  świat i ciekawych ludzi.
A film jest przecudowny polecam!!

sobota, 31 października 2015

Podsumowanie miesiąca

Dużo dzisiaj się na zbierało na napisanie na blogu ale,to chyba dobrze przynajmniej będziecie mieli co czytać.A teraz czas na podsumowanie miesiąca.Choć nie jest dużo przeczytanych książek,ale liczy się jakość a nie ilość.



Cathy Glass ,,Najsmutniejsze dziecko"
 Harlan Coben ,,Mistyfikacja"
C.J. Daugherty ..Zagrożeni"

W między czasie przeczytałam jeszcze książkę,na szybkiego o Dianie.
Wiem że,mało ale,czas jakoś uciekał mi przez palce dużo się w moim życiu wydarzyło i dużo zmieniło.Myślę że,to jest powód tego że,mam tak mało przeczytanych pozycji.

Powrót do niezwykłej szkoły

Cześć!!
Dzisiaj jeszcze będzie jeden post bo,zrobię podsumowanie miesiąca .
Ale jak na razie zrecenzuje wam książkę z serii ,,Wybrani"kolejny tom czyli ,,Zagrożeni"


Akademia Cimmeria stała się dla Allie czymś więcej niż szkołą – była jej schronieniem. Jednak grupa ludzi powiązanych z rodziną dziewczyny próbuje zniszczyć wszystko to, co dla Allie ważne. Co gorsza, ktoś blisko związany z uczniami Cimmerii dopuścił się zdrady i wszystkich opanowuje paranoja. W obawie przed atakiem Nathaniela wybuchają wewnętrzne walki.
Jednak to nie uderzenia z zewnątrz należy się obawiać…
Jest to już nasze trzecie spotkanie z Allie i towarzyszącymi jej przygodami. Czym tym razem zaskoczy nas dziewczyna? Przekonajmy się !
„Zagrożeni” swoją formą różni się od swoich poprzedniczek. Mnie się spodobała ta zmiana. Wydaje mi się, że w tym tomie autorka skupiła się bardziej na uczuciach towarzyszących Allie niż zagadkach( fabule). Po pierwszych stronach można wyczuć, iż priorytetem wszelkich działań dziewczyny jest zemsta. A jak każdy wie… zemsta nie jest dobrym drogowskazem, za którym powinno się podążać .


Tajemnice,spiski,morderstwa,przyjaźń,zaufanie,podejrzliwość,szpiedzy,miłość,ból,strata,zemsta.
Wokół tego wszystkiego ostatnimi czasy kręci się życie Allie Sheridan. Jednak dziewczyna ma w końcu dość - szalę przeważyła niedawna śmierć jej najlepszej przyjaciółki Jo. Właśnie z tego powodu postanawia uciec z Cimmerii i na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość winowajcom. Niestety szybko okazuje się, że Nathaniel nie próżnuje…Allie wraca do szkoły i chce, czy nie chce, musi zgodzić się na warunki stawiane przez jej babkę. Tylko w taki bowiem sposób może dopaść tych, którzy skrzywdzili Jo. Jednak dziewczyna nie ma zamiaru siedzieć bezczynnie, szczególnie, że w szkole zaczyna dziać się nie najlepiej a instruktorzy Nocnej Szkoły i dyrektorka, nagle gdzieś zniknęli. Allie razem z przyjaciółmi postanawia wziąć sprawy we własne ręce…
Ogromne emocje! Czyżby zapowiadało się ostateczne starcie z Nathanielem? I jeszcze ten wątek miłosny, który stanowi dla mnie wyzwanie, bo nie umiem wybrać między Carterem, a Sylvainem...

Cudowna saga od której nie można się oderwać,świetna wręcz genialna była trzecia część.Przyznam szczerze że,teraz nie miałam zbyt wiele czasu by czytać i za każdym razem gdy mogłam przysiąść do czytania byłam prze szczęśliwa.

Halloween noc duchów:)


Halloween – zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach w wieczór 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych. Odniesienia do Halloween są często widoczne w kulturze popularnej, głównie amerykańskiej.

Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Mimo że dzień nie jest świętem urzędowym, cieszy się po święcie Bożego Narodzenia największą popularnością. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90.

Głównym symbolem święta jest wydrążona i podświetlona od środka dynia z wyszczerbionymi zębami. Inne popularne motywy to duchy, demony, zombie, wampiry, czarownice, trupie czaszki itp.

Dokładna geneza Halloween nie jest znana. Może nią być rzymskie święto na cześć bóstwa owoców i nasion (Pomony) albo z celtyckiego święta na powitanie zimy.. Według tej drugiej teorii Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i północnej Francji w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych.Druidzi (kapłani celtyccy) wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym, jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk. Na ołtarzach poświęcano bogowi resztki plonów, zwierzęta i ludzi. Paląc chciano dodawać słońcu sił do walki z ciemnością i chłodem. Wokół ognisk odbywały się tańce śmierci.Symbolem święta Halloween były noszone przez druidów czarne stroje oraz duże rzepy, ponacinane na podobieństwo demonów. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Czarownice w towarzystwie czarnych kotów przepowiadały przyszłość.

Po 835 roku pod wpływem chrześcijaństwa zwyczaj zaczął zanikać, gdy uroczystość Wszystkich Świętych została przeniesiona z maja na 1 listopada.

Kościoły chrześcijańskie przeciwstawiły się obchodzeniu Halloween wprowadzając Dzień Zaduszny. Święto w 998 roku wprowadził św. Odylon, francuski benedyktyn i przełożony opactwa w Cluny. W XIV wieku wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych zostało wprowadzone do liturgii rzymskiej i upowszechnione w całym Kościele.31 października 1920 roku w mieście Anoka w stanie Minnesota odbyła się pierwsza w Stanach Zjednoczonych parada z okazji Halloween. Uczestnikami parady byli mieszkańcy, przebrani w kolorowe stroje popularnych postaci. W kolejnych latach pochód organizowano corocznie 31 października. W roku 1937 Anokę ogłoszono światową stolicą Halloween.
W drugiej połowie XX wieku święto trafiło do zachodniej Europy, a po upadku żelaznej kurtyny pod koniec XX wieku to święto trafiło do środkowej i wschodniej Europy.


Święto duchów, wampirów, wiedźm i wszelkich innych straszydeł; niezwykle popularne w Ameryce i z roku na rok osiągające coraz większą popularność także w Polsce. Co do sensu jego konwersji na nasz grunt, zdania są mocno podzielone, jednak nie można się nie zgodzić, że jest to idealny czas na oglądanie horrorów. A jaki lepszy horror można obejrzeć w Halloween, niż… Halloween.

Halloween jest świętem pogańskim, wywodzącym się z celtyckiego obrządku Samhain. Celtowie wierzyli, że w dzień Samhain zaciera się granica między światem ludzkim a zaświatem, a duchom łatwiej dostać się do świata żywych. Dobre duchy przodków zapraszano do domów na uczty, oddawano im cześć, złe zaś – przepędzano. Prawdopodobnie, to właśnie z potrzeby odstraszenia złych dusz, wywodzi się zwyczaj przebierania się w dziwne, straszne stroje oraz zakładania różnego rodzaju masek potworów i duchów. Charakterystycznym elementem obchodów Samhain było również palenie ogniska.Znanym chyba przez wszystkich symbolem Halloween jest wydrążona dynia ze światełkiem wewnątrz. Kolorami, które dominują podczas tego święta są czarny i pomarańczowy. W noc Halloween organizowane są liczne imprezy, często także odwiedza się tzw. straszne farmy, czyli duże przestrzenie, które specjalnie na tę okazję przeistaczają się w scenerie filmów grozy. Popularną zabawą jest "cukierek albo psikus". Dzieci i młodzież odwiedzają domy okolicznych mieszkańców i proszą o cukierki. Jeśli ktoś nie chce dać słodyczy, dzieci robią mu jakiś kawał - psikusa.
W Stanach Zjednoczonych Halloween obchodzone wyjątkowo hucznie. W tym roku mieszkańcy Nowego Jorku mogą liczyć na wyjątkową zabawę. Przez tę jedną noc, ulice miasta będą wyglądały niemal jak plan najstraszniejszego horroru. Nowojorczycy już kupują oryginalne stroje, przygotowują dynie, a także dekorują ulice i domy.

„Na Manhattanie największą atrakcją ostatnich dni jest zwiedzanie Nawiedzonego Dworu. W dworze, stworzonym w miejscu dawnego magazynu, straszy 40 aktorów przebranych za duchy, zombie, ghule, psychopatów i klaunów. Zwiedzający odbywają wycieczkę po labiryncie pokoi, w których znaleźć można wiszące świnie czy ochlapane "krwią" ściany. Wstęp kosztuje 45 dolarów, ale nowojorczycy chętnie płacą.
- Poświęciliśmy wiele uwagi dekoracjom, charakteryzacji, kostiumom - mówi Jim Faro, współtwórca Nawiedzonego Dworu. - Chcemy, by ludzie zapomnieli, że są w dawnym magazynie - dodaje. Sami zwiedzający potwierdzają: - Chcemy się bać. Byle nie za bardzo.
Kwitnie też handel kostiumami i dekoracjami. Na Brooklynie można zamówić wydrążoną dynię. Już kilka dni przed Halloween pełno ich w restauracjach, barach i witrynach sklepów. „

No i mam wiersz na Halloween

Gdy mrok zapadam i ciemność otula świat,wtedy każdy
przebieraniec wyrusza w dal.
Wszędzie światła mroku otulają,a w  oknach domów przeróżne zjawy się pojawiają .
Czarny kot w te noc jest bardzo straszny,wybałuszy oczy kto podejdzie ,ten odważny.
Przed upiorami każdy ucieka,dzieci słodycze zbierają i się dobrze bawią.A kto drzwi im nie otworzy,ten psikusa dostanie albo prawdzie lanie.

środa, 28 października 2015

Moje osiągnięcia

Cześć!!
Chce wam się dzisiaj czymś pochwalić!
Dokładnie kilka tygodni temu,moje dwa wiersze pojawiły się w naszej gazecie regionalnej.I dzisiaj chciałam wam pokazać tę stronę.

Jestem mega szczęśliwa i dziękuje za to że,w końcu zostałam zauważona:)
To tyle o wierszach a teraz z innej beczki.
Przed wczoraj przyjechała na dwa dni,do domu moja siostra z Wolina .A że,dawno w domu nie była udało jej się wyrwać z pracy i przyjechała bez swojego chłopaka.Z racji tego byłam zarówno ja jak i wszyscy domownicy mega szczęśliwa.W rodzinnej i pełnej atmosferze domowej postanowiliśmy,wczoraj upiec babeczki.
Ja tym razem byłam tylko pomocnicą gdyż prawie wszystko robiła moja siostra Andżelika ale,gdy wybraliśmy się na szybkie zakupy kupiliśmy Halloween ciasteczka:) 

Wszystko było przepyszne i to były najlepsze dwa dni spędzone z moją siostrą:)
Uwielbiam takie dni gdy siostra przyjeżdża choć na trochę:)

niedziela, 25 października 2015

Filmowe niedzielne popołudnie








Witajcie w jesienny dzień, dzisiaj w nocy został czas zmieniony z letniego na zimowy.Szybciej teraz będzie ciemniej i będą krótkie dni,za to długie wieczory co mnie bardzo cieszy szybciej zrobię porządki domowe i będę mogła czytać.
A z racji tego że,dzisiejszego dnia chciałam troszkę odpocząć od książki bo mnie oczy bolą postanowiłam obejrzeć jakiś ciekawy film.Szukając odpowiedniego dla mnie filmu znalazłam film ,,Wyznania gejszy":)

"Wyznania gejszy" opowiadają historię młodej Japonki - biedaczki, sprzedanej do domu gejsz. Chiyo przez lata przyjmuje nauki poprzez okrutne traktowanie przez właścicielkę domu i główną gejszę - Hatsumomo. Zostaje w końcu uratowana przez wroga Hatsumomo i tak rozpoczyna się prawdziwa nauka i prawdziwa kariera gejszy - Sayuri. 

Film rozpoczyna się od słów :" To historia która nigdy nie powinna być opowiedziana" .Nie bez przyczyny. Świat gejsz, często mylony z prostytucją, pozornie jest szczęśliwy i kolorowy, lecz w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie to świat wzajemnej rywalizacji, chciwości, dwulicowości, wyrzeczeń, poświęceń i nieopisanego bólu niechcianej egzystencji. 






Rok 1929. 9-letnia Chiyo Sakamoto i jej 15-letnia siostra Satsu zostają sprzedane do Kioto. Dzięki nietuzinkowej urodzie i wspaniałym, błękitno-szarym oczom Chiyo trafia do oki-ya w Gion - dzielnicy rozrywki. Satsu trafia do domu publicznego. Chiyo próbuje szukać siostry i uciec z Gion, ale zostaje na tym przyłapana. W oki-ya dziewczynka poznaje jedną z najsławniejszych gejszy ówczesnych czasów - Hatsumomo. Znajduje też koleżankę - Dynię. Poniżana, pozbawiona uczuć, traci chęć życia. Jednak pewnego dnia, nad potokiem Shirakawa, poznaje Prezesa - Iwamurę Kena, który zmienia jej spojrzenie na świat. Po tym spotkaniu, dziewczyna postanawia zostać gejszą za wszelką cenę, aby kiedyś stać się częścią życia Prezesa. Dzięki pomocy jednej z najsłynniejszych gejsz – Mamehy – mała Chiyo przeobraża się w Sayuri.Sayuri zyskuje starszą siostrę w osobie Mamehy. Pewnego wieczoru wybierają się one na turniej sumo, gdzie Sayuri spotyka Prezesa i poznaje jego współpracownika - Nobu, który nie przepada za gejszami. Młoda gejsza zdobywa jednak jego sympatię. Później poznaje Doktora Kraba oraz Barona, który jest danna Mamehy. W rok po debiucie, mizuage Sayuri zostaje sprzedane za rekordową cenę 15 tysięcy jenów, dzięki czemu dziewczyna spłaca długi wobec oki-ya i zostaje adoptowana przez Mamę - "dyrektorkę" oki-ya i zyskuje nazwisko Nitta Sayuri. Stając się córką oki-ya, Sayuri traci przyjaciółkę z dzieciństwa - Dynię, która, zostając młodszą siostrą Hatsumono, przyjmuje imię Hatsumiyo. Pewnego dnia Hatsumomo, która chce w końcu zniszczyć rywalkę, wchodzi do pokoju Sayuri i odkrywa "skarb" - chusteczkę Prezesa, którą dawna Chiyo przechowuje od spotkania z biznesmenem. Hatsumomo postanawia wydać skret Sayuri Mamie, ale ta młoda gejsza powstrzymuje ją, lecz Hatsumomo wznieca pożar w jej pokoju. W końcu Hatsumomo ucieka z oki-ya.W czasie II wojny światowej, Sayuri ukrywa się w górach. Po zakończeniu wojny, Amerykanie obejmują tymczasowa władzę, a Mameha, Sayuri i Dynia zostają poproszone przez Prezesa o pomoc w zabawianiu amerykańskich żołnierzy. Przed rozpoczęciem zabawy, Sayuri rozmawia z Nobu, który chce zostać danna gejszy, gdyż wzbudziła ona w nim głębokie uczucie. Dziewczyna, wierna swej miłości do Prezesa, postanawia odegrać małe "przedstawienie" dla Nobu. W tym celu, prosi Dynię, aby ta przyprowadziła Nobu do małego pokoju niedaleko stawu, a sama zwabia tam generała amerykańskiego. Dynia przyprowadza jednak Prezesa. Zrozpaczona Sayuri pyta gejszę o kierujące nią pobudki i dowiaduje się, że była to zemsta za utracony jej kosztem tytuł - miano córki oki-ya.

Po tym zdarzeniu, Sayuri umawia się nad mostkiem ze swoim danna. Spodziewa się, że będzie nim Nobu i jest zdziwiona, gdy pojawia się Prezes. Okazuje się, że Nobu dowiedział się o "incydencie" z amerykańskim generałem i zrezygnował z bycia danna Sayuri. Prezes wyjawia jej, że to dzięki niemu Mameha przygarnęła Chiyo i pozwoliła jej stać się gejszą. Mówi jej też o tym, że wie iż Sayuri jest dziewczyną , którą spotkał piętnaście lat wcześniej nad potokiem Shirakawa. Sayuri wyznaje mu swoją miłość. Film kończy się, gdy gejsza z Prezesem spacerują w japońskim ogrodzie.





Jedna z najbardziej rozpowszechnianych i zasłużonych adaptacji filmowych .Produkcja zdobyła 3 Oskary, 2 złote globy ,3 BAFTY oraz 1 Grammy oraz 19 innych nominacji.
Powiem szczerze że,już dawno miałam ochotę zabrać się do obejrzenia tego filmu ale,zawsze odkładałam na później.
Po dzisiejszym obejrzeniu jestem wprost rozanielona tak piękną opowieścią o Gejszach i ich życiu.Cudowny film:)
 

piątek, 23 października 2015

Poznajemy świat-Wenecja państwo na wodzie

Cześć!!
Pamiętacie co jakiś czas robię posty na temat różnych krajów,miast na ziemi.Dzisiaj doszłam do wniosku że,dawno tego na blogu nie było więc dzisiaj czas nadrobić zaległości i jedziemy do
Wenecji.:)

Któż  z nas nie zna legendarnej Wenecji? Przepięknego, wyspowego  miasta na wodzie znajdującego się w północnej części Włoch tuż nad Adriatykiem, w rejonie Zatoki Weneckiej. Zdaje się, że nie ma osoby, która nigdy nie słyszała o tym magicznym miejscu.
Wenecja to znane w całym świecie miasto pałaców, kanałów i gondolierów. Słynie też z misternie wykonanych masek weneckich, cieszących się ogromną popularnością wśród turystów, wspaniałego karnawału weneckiego, niemalże na miarę karnawału w Rio de Janeiro, historii życia miejscowego uwodziciela wszechczasów- Casanovy, Placu św. Marka, „Wielkiego Kanału” („Canale Grande”) czy corocznie odbywającego się we wrześniu Międzynarodowego Festiwalu Filmów. Wenecja zyskała sobie światową sławę jeszcze dzięki pewnemu zjawisku. Otóż, od wielu lat regularnie się zapada w płytkiej lagunie, w której jest osadzona. Według przeprowadzonych badań średnio o 2 mm rocznie! Niestety wszelkie próby powstrzymania tego procesu, jak do tej pory, okazały się fiaskiem. Z tego względu, przy obecnej prędkości opadania miasta i wzrostu pułapu wód można oczekiwać, że w ciągu kolejnych 20 lat Wenecja w stosunku do poziomu morza osunie się aż o 80 mm.











Leży na 117 wyspach połączonych zawiłą siecią kanałów wodnych.
To jedno z najbardziej romantycznych miast na świecie. Zakochane pary często obierają ten kierunek jako cel romantycznych wojaży.Mieszkańcami historycznego centrum Wenecji jest ludność żyjąca głównie z turystyki. Stanowią ją: sprzedawcy pamiątek, właściciele i obsługa miejscowych restauracji, kawiarni, hoteli, gondolierzy, taksówkarze wodnych taryf  itd.Wenecję każdego dnia odwiedza kilka tysięcy turystów. Rocznie daje to sumę 18 mln zwiedzających!Zawód gondoliera jest kontynuowany z pokolenia na pokolenie, z ojca na syna. Zanim jednak gondolier stanie się gondolierem, czeka go szkolenie zakończone egzaminem. Przypomina to troszkę kurs na prawo jazdy.Mieszkanie w centrum historycznej Wenecji to nie lada spory wydatek, na który nie każdy Włoch może sobie pozwolić. Każdy mieszkaniec jest zobowiązany do posiadania własnej oczyszczalni ścieków oraz środka transportu do przemieszczania się po licznych, wodnych kanałach.Od nazwy miasta na wodzie wywodzi się również okno weneckie zwane „serliana”. Jest to element architektoniczny  w postaci zwieńczonego łukiem otworu okiennego oflankowanego dwoma mniejszymi prostokątnymi otworami. Cechą charakterystyczną tego okna jest fakt, że sięga od sufitu do podłogi i przepięknie zdobi liczne budynki Wenecji.W weneckiej architekturze króluje przepiękny styl romański.


1 cały transport Wenecji odbywa się drogą wodną lub pieszo – nie doświadczymy tu ruchu samochodów czy autobusów!
2 w Wenecji zbudowano największą na świecie choinkę za szkła. ma siedem i pół metra wysokości, trzy metry średnicy i waży trzy tony
3 Wenecja jest pomysłodawcą starożytnego wina, które w tamtych czasach mieszało się z dużą ilością wody, gdyż tamtejsze winogrona podlewane były kwaśnymi deszczami, przez co alkohol miał więcej 'procentów'
4 od 1987 roku w Wenecji zanotowano ponad 2 miliony podtopień ze skutkami powodzi
5 Wenecja jest to wyspa połączona z 18 innymi, które 'docierają' do siebie za pomocą ponad 420 mostów.




Piękne romantyczne miasto do którego bym się z chęcią wybrała.

wtorek, 20 października 2015

Kolejny wypad do biblioteki

Cześć!!
Kolejny miesiąc zbliża się ku końcowi więc,nadszedł dzisiaj czas na kolejny wypad do biblioteki.Jak zawsze zeszło mi trochę czasu,żeby coś ciekawego wybrać i oto co znalazłam.



1. Jackie Colins ,,Mała dziwka"książka z początku miesiąca dlatego jeszcze ją zostawiłam,gdyż nie zdążyłam jej przeczytać,a ciągnie mnie do niej!
2.  Emire Khidayer ,,Arabski świat"
3. Andrew Klavan ,,Nikomu ani słowa"
4.C.J. Daugherty ,,Zagrożeni"
5.C,J. Daugherty ,,Zbuntowani'
6.  Mika Dunin ,,Alkoholiczka"
7.Lori Nelson Spielman ,,Lista marzeń"


No i tak prezentuje się mój listopadowy stosik,zaczynam od książek serii ,,Wybrani",gdyż nie mogłam się doczekać kiedy je znajdę i się udało :)
Miłego wieczoru:)



sobota, 17 października 2015

Relaks przedewszystkim

Cześć!!
Właśnie sobie uświadomiłam że,uwielbiam sobotnie wieczory w cieple mojego domu a przeważnie pokoju,zamykam się w swoim świecie i robię to co lubię i na co mam ochotę.Właśnie obejrzałam poniedziałkowy odcinek mojego ulubionego serialu ,,Singielka"i uświadomiłam sobie że,j
estem do niej bardzo podobna (w pewnym sensie oczywiście)!!
Nie to że,jestem singielką choć,tu bym się mogła zastanowić .....
No mam chłopaka,bardzo go kocham ale,przychodzą dni że,mam ochotę być sama,sama i swoim życiem kierować.Fakt powiedzenie że,miłość rozum odbiera to chyba jest prawda.
Nie chce wam tutaj narzekać a broń Panie Boże ale,czasami mam odczucie że,nie tego oczekuje od świata.No bo,to jest tak ja jakiś tam sukces osiągnęłam,bo niedawno moje wiersze ukazały się w naszej lokalnej gazecie,byłam z siebie dumna. Ale,mam wrażenie że,to jeszcze nie to.
Oglądając właśnie ,,Singielkę"dużo myśli mam w głowie,niekiedy nawet takie same jak ona!
Ale chwila,każdy mówi że,nasze uczucia,nasze przemyślenia są dla nas a przeważnie powinny być najważniejsze.
Ale,jak tu się zrelaksować,gdy świat pędzi nie ubłagalnie szybko ,no zobaczcie moi drodzy nie dawno były wakacje a tu już połowa października. I zima tuż,tuż.
Nie dość że,jesienna chandra u mnie jeszcze trwa w najlepsze ,nawet ksią jeżkę ciężko mi się czyta to,jak ja sobie pomyślę że,zaraz zima to mi się normalnie zimno na samą myśl robi.
A propo książek,mam nadzieję że, Cobena skończę po niedzieli bo już za długo jak na jedną książkę.
Choć nie powiem bardzo mi się podoba,ba chyba za bardzo że,tak długo czytam.Trudno nic na siłę,na pewno nie długo dobrnę do końca powieści.

Siedząc z kubkiem herbaty teraz przed laptopem,zastanawiam się czy jeszcze coś mnie w życiu zaskoczy.No niedawno dużym zaskoczeniem było to że,pojawiłam się w gazecie.A wszystko dzięki mojej sąsiadce gdyż,napisałam jej błogosławieństwo na ślub jej syna.No a że,ona zna redaktorkę naszej Łobeskiej gazety to wyszło że,pani Magda przyszła i zrobiła ze mną wywiad dwa moje wiersze wraz,z zdjęciem ukazały się gazecie ,,Forum Regionalne"
Mówię wam,cudowne przeżycie jak wszyscy mi gratulowali i zachwycali się moją poezją.
Ah,jaka ja byłam szczęśliwa.Od tego czasu minęło 3 tygodnie a ja dalej mam motylki w brzuchu jak o tym pomyślę.I oczywiście dalej pisze,ale nie z obowiązku bo pisanie sprawia mi wielką przyjemność i pozwala mi się oderwać od dnia codziennego.
Mam nadzieję że,kiedyś i moja powieść ujrzy światło dzienne ale,to czas pokaże.

Jak na razie to tyle o moich przemyśleniach jest godzina 22.45.Za chwilę się położę,mam nadzieję że,jeszcze stronkę jedną lub dwie przeczytam:)

A tak na odchodne dnia dzisiejszego życzę wam cudownego wieczoru .A dzisiejszy dzień praktycznie spędziłam przy książce właśnie tak :)

Dobranoc kochani!!

piątek, 16 października 2015

Światowy dzień żywności

Przed nami dwa dni w czasie których wszyscy powinniśmy zastanowić się nad poważnymi problemami, z którymi boryka się cały świat – problemem głodu i niedożywienia.

Od 1979 roku w dniu 16 października obchodzony jest Światowy Dzień Żywności, zaś dnia następnego – Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem.Światowy Dzień Żywności upamiętnia utworzenie FAO – Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa. Celem obchodów tego dnia jest pogłębianie świadomości opinii publicznej na temat globalnych problemów żywnościowych i wzmocnienie poczucia solidarności w walce z głodem, niedożywieniem i ubóstwem. Lata 1997 – 2006 oraz 2008 – 2017 zostały ogłoszone „Dekadami Walki z Ubóstwem”.

Pierwowzorem Międzynarodowego Dnia Walki z Ubóstwem, ustanowionego w 1992 roku, był Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Nędzy. Dzień ten jest wyrazem hołdu dla ofiar nędzy na całym świecie, znakiem solidarności i braterstwa z najuboższymi. Obchody tego dnia mają uświadamiać opinii publicznej konieczność likwidacji ubóstwa na całym świecie. W Polsce Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem, jak i Program Walki z Ubóstwem znajdują się pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wiele osób na całym świecie, w wielu krajach głoduje niekiedy umiera z głodu.To przykra rzecz mając świadomość że,gdzieś w Afryce albo w innych krajach są ludzie którzy nie mają co jeść.
16 października, na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Żywności. Jego celem jest pogłębienie świadomości społecznej na temat globalnych problemów żywnościowych oraz wzmocnienie poczucia solidarności w walce z głodem i ubóstwem. Święto co roku przyjmuje nowe hasło, tym razem brzmi ono „Marnowanie jedzenia to śmierdząca sprawa”.

Oto mój wiersz

Wielu ludzi cierpi z głodu,wielu nie ma na jedzenie dochodów.Smutno Ci się robi gdy widzisz człowieka głodnego i z zimna zmarzniętego.Bo człowieka stworzył Bóg by nie żył w głodzie i ubóstwie ale,po to by pracował.Ale jak tu godnie żyć,gdy niekiedy pusto w kieszeni i na jedzenie nie mamy nic.Smutek w naszym sercu straszny gości gdy,dzieci twoje potrzebują ciepła i żywności a w tobie żal serce ściska że,nie potrafisz zapewnić im jedzenia.
Garnki pustką świecą przymierzasz z głodu a wielu ludzi o tym nie wiedzą.A jak byś powiedział i by ci pomogli.Świat z tego punkt jest dobry,Dobrzy ludzie się zdarzają i biedakom wsparcie dają.



Tu są warzywa i owoce
promienie słońca zamknięte
w jabłkach, gruszkach, śliwkach,
nawet w główkach kapusty.
A cóż dopiero mówić o cytrynach
i pomarańczach,
które mają w sobie blask i gorąco
promieni z dalekich krajów.
Jest tu czerwień pomidorów
I złoto na łuskach cebuli,
spod naci spryskanej wodą
wyglądają marchewki,
jak pomarańczowe
czapki krasnoludków.
Nie sposób wszystkiego opisać.
Proszę, przyjdźcie tu dzisiaj,
żeby zobaczyć, co przywiózł o świcie
zielony wóz ogrodnika.


Lubie zdrowo sie odżywiac
i na wizażu przebywać
tutaj każdy mi pomoże
bo z tłuszczykiem coraz gorzej
tutaj dużo, a tu więcej
zaraz na siłownie pedzę
bo sposobem małych kroczków
szybko się pozbede boczków
Węgle zjem na sniadanie
by mieć siłę na bieganie
zdrowe tłuszcze też gdzieś wcisnę
wtedy intelektem błysnę
bo orzechy- to nie nowość
pomagaja żyć nam z głową.
A kolacje zjem białkową
Przecież się odżywiam zdrowo!
Takie życie nie jest trudne
dzięki temu zdrowo schudnę
nie narzekam bo jedzenie
to nie kara- a przyzwyczajenie.
W pewien zimny poniedziałek
Wielki kucharz - pan Michałek
Podał danie wysławione
Pierogi kaszą zaprawione

- Nie oscypek, inne twory
Stąd wyjadą pierogów wory!
- Tak rzekł kelner w restauracji
Będąc pewnym swojej racji

Usłyszawszy to wyznanie
Popatrzyłem na me danie
Stos pierogów parujący
Wydał mi się czarujący

I pierogi, moi drodzy
Dotąd pokarm polskich wodzy
W świat szybko się rozjadą
I tym sławy nam nadadzą.




Z tej okazji pokazuje wam pierwsze moje zrobione pierogi:)

Jedz owoce i warzywa,
Będziesz piękna i szczęśliwa.
Słodkie malinki dla ślicznej minki,
Rumiana gruszka dla płaskiego brzuszka,
Zielone ogórki dla gładkiej skórki.
Jedz zdrowo i eko, a dobiegniesz daleko.
Ryby i sery dla pięknej cery.
Cytryna i ciecierzyca to zdrowia skarbnica
Pamiętaj też , że marchewka i szczypiorek to witamin worek.

czwartek, 15 października 2015

Moje kulinarne umiejętności

Cześć!!
Przychodzę do was z nieco opróżnionym postem z przed kilku dniu.
W sobotę z racji tego że, moja mama miała wenę na chrusty postanowiliśmy upiec chrusty i przyznam się szczerze że,pierwszy raz piekłam chrusty


A to jeszcze nie wszystko w tamtym tygodniu brałam udział w turnieju zadań praktycznych osób niepełnosprawnych i zrobiłam i pierwszy raz,wyszły mi pierogi ruskie;)







No więc wygląda na to że,jednak klejenie pierogów nie jest takie trudne i się mi udają będę,napewno próbowała dalej:)

niedziela, 11 października 2015

Polskie filmy zawsze najlepsze



















,,Życie to nie bajka"


Nigdy w Życiu. Zapewne powie tak każdy mężczyzna, jeśli jego kobieta poprosi go, aby poszedł z nią na film "Nigdy w życiu!". A ja mówię: "Nigdy w życiu nie odmawiajcie".

Film powstał na podstawie  bestsellerowej powieści Katarzyny Grocholi pod tym samy tytułem.

To opowieść o kobiecie, której jednego dnia wali się bezpieczny świat, w którym żyła i która zaczyna walczyć o swoje życie i szczęście, znajduje swoje miejsce na ziemi, buduje dom - i za to wszystko spotyka ją nagroda w postaci wielkiej, szczęśliwej miłości. Judyta, bohaterka filmu, mieszka w Warszawie, jest mężatką, ma 16-letnia córkę, Tosię. Większość czasu spędza w domu gotując, sprzątając i wychowując córkę. Stara się być dobrą żona i matką, choć dorastająca córka weszła właśnie w okres "burzy i naporu" i dostarcza Judycie nieco problemów. Mąż - biznesmen jest bardzo zajęty. Judyta dorabia odpisując na listy czytelnikom popularnego pisma kobiecego. Listy dotyczą zarówno porad z dziedziny gospodarstwa domowego, jak i dotykają poważnych życiowych problemów. Judyta jest więc dla czytelniczek pisma spowiednikiem, adwokatem, psychologiem i przyjaciółką w jednej osobie. Listy do Judyty i od Judyty stanowią istotny element fabuły filmu, najpierw są bowiem kontrapunktem i komentarzem do jej własnych problemów i kłopotów, by w końcu stać się ważnym, dramaturgicznym elementem losów Judyty. Judytę poznajemy w przełomowym momencie jej życia. Mąż, Tomasz informuje niczego nie spodziewająca się Judytę o tym, że ma kochankę, więcej - że niebawem będzie miał z nią dziecko. Na początku żąda rozwodu i samochodu, obiecuje zostawić wspólne mieszkanie Judycie i Tosi. Jednak już po sprawie rozwodowej zmienia zdanie - mieszkanie zatrzyma on, gdyż odziedziczył je po swoich dziadkach. Proponuje, by Judyta wraz z Tosią przeniosły się do ciasnej, obskurnej kawalerki. Judyta jest załamana, nie wyobraża sobie życia w takich warunkach, jednak nie może liczyć na pomoc - jej rodzice, po czterdziestu latach wspólnego życia tez postanowili się rozwieść! Zamiast wspierać córkę w trudnej sytuacji dzielą mieszkanie i dobytek, komentując tylko krytycznie wszelkie postępki córki. Judyta pod wpływem przyjaciółki Uli podejmuje desperacką decyzję - kupuje za część wartości kawalerki kawałek ziemi położony pod Warszawą, nieopodal domu jej przyjaciółki Uli, ma bowiem irracjonalne, wypływające z romantycznych marzeń, przeczucie, że to jest "jej miejsce na ziemi". Za resztę pieniędzy zamierza wybudować dla siebie i córki niewielki domek. Oczywiście, w trakcie braknie jej pieniędzy, musi wyprowadzić się z "małżeńskiego" mieszkania, mieszka kątem u Uli i z wysiłkiem, pokonując kolejne kłopoty i problemy buduje swój dom. Pomagają jej w tym przyjaciele oraz w końcu również i rodzice. Jednocześnie z budową domu Judyta cały czas odpisuje na listy czytelników. Tą drogą nawiązuje korespondencję z niejakim Leonem Zakrzewskim, który napisał do redakcji po poradę i wsparcie jako zdradzony i porzucony mąż. Korespondencja zaczyna z "służbowej" przeradzać się w całkiem prywatną, Leon nawet w końcu proponuje Judycie spotkanie. Wygląda na to, że kroi się jakiś flirt, ale Judyta zamiast iść na randkę ze swoim listownym znajomym wybiera spotkanie z Adamem, współpracującym z redakcją socjologiem, przedstawionym jej przez jedną z koleżanek. Judyta oczywiście zastrzega się - "żadnych facetów więcej, nigdy w życiu!", ale znajomość z Adamem zaczyna się coraz bardziej zacieśniać - Judyta zakochuje się z wzajemnością w Adamie, Tosia akceptuje nowego partnera matki. Kiedy Adam postanawia zamieszkać z Judytą i Tosią w nowym domu Judyty zjawia się skruszony Tomasz. Dziecko, które było przyczyna rozwodu okazało się nie jego. Tomasz kompletnie (ale pozytywnie) zaskoczony tym, jak Judyta sobie poradziła po rozstaniu z nim chce do niej wrócić - ale przy boku Judyty jest już Adam. Wszystko wydaje się zmierzać do szczęśliwego końca. Jednak Judyta odkrywa, że Adam jest wobec niej nielojalny - mimo wcześniejszych ustaleń, że nigdy tego nie uczyni, musiał zajrzeć do jej komputera, bo znał szczegóły jej korespondencji z Leonem. Judyta, urażona do żywego zrywa z Adamem. Teraz postanawia już nieodwołalnie - żadnych facetów, nigdy w życiu...

Najlepsze teksty z filmu:)


Judyta:Ja mam 38 lat!
Matka:No właśnie! A Tosia ma szesnaście!
Judyta: A Adam na 40...no i co wynika z tej arytmetyki?

Tosia:(czyta list)Droga redakcjo!Mam 15 lat...O, to tyle co ja! Ostatnio zauważyłem, że mój penis we wzwodzie...
Judyta:Stop!Nie czytaj tego!
Tosia:Myślisz, że nie wiem, co to jest?(czy coś tam..)
Judyta:No, mam nadzieję, że nie wiesz!
Tosia:No, to muszę cię rozczarowac!
Judyta:Jezus Maryja!
Tosia:Czy wiesz, jak wygląda Statua Wolności?
Judyta: A co ma do tego Statua Wolności, pewnie, że wiem!
Tosia: A widziałaś ją? Tzn, czy widziałaś ja na żywo?

Judyta:(do eksmęża o rozmazanym makijażu):No nie mogłeś mi powiedziec?
Mąż:Dawałem ci ostrzegawcze znaki!
Judyta:No, dawałeś mi! Dawałeś mi do zrozumienia, że mam nie równo pod sufitem!

Koleżanka Judyty: Judyta, otwórz!
Judyta: Nie ma mnie, wyjechałam do Peru! A Tosia do Gowidlina!
Koleżanka:No to otwórz, bo muszę podlac ci kwiaty!

Eksmąż Judyty po zobaczeniu domu: O k....

Fantastyczne są też dialogi z robotnikami i naczelnym z gazety.

Ten film jest REWELACYJNY uwielbiam go!!
Nigdy się nie można przy nim nudzić,daje świeżość i za każdym razem choć znam cały film na pamięć zawsze,się świetnie bawię.
Judyta choć jest matką i dojrzałą kobietą,starszą od mnie w pewnym sensie mnie przypomina może,dlatego że,ja też lubię to co robię?
A może,jestem tak samo wrażliwa jak ona i umiem sobie radzić beż faceta.Ale cóż,każda z nas marzy o miłości.
Nie ma jak to odprężyć się przy dobrym,kobiecym filmie.Judyta godna podziwu i równa babka:)

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...