wtorek, 26 lipca 2016

Książka która,daje siłę i wiarę na lepsze jutro

Jane jest wykształconą, pełną zapału opiekunką społeczną, która właśnie podjęła swoją pierwszą pracę. Ivy, jej podopieczna, razem z babką i starszą siostrą żyją w skrajnej biedzie. Fatalna sytuacja materialna tej rodziny sprawia, że Jane, zgodnie z obowiązującymi w Karolinie Północnej przepisami, ma doprowadzić do sterylizacji Ivy. Sytuacja się komplikuje, gdy dziewczyna zachodzi w ciążę…
Czy uda jej się zachować przy sobie córeczkę i uchronić ją przed adopcją?Jane dopiero skończyła dwadzieścia lat, stoi u progu małżeństwa z niezwykle poukładanym mężczyzną, który jest dla niej niczym książę z bajki. Pomimo posiadania narzeczonego, który ma dobry zawód, Jane też chce pracować. Wychowano ją tak, aby chciała pomagać, dlatego postanawia ubiegać się o pracę w opiece społecznej. To ciężka praca w której młoda idealistka dosyć brutalnie zetknie się z prawdziwym życiem. Pan mąż jest niezadowolony, bo dla mężczyzny w jego otoczeniu, pracująca żona to hańba. No i jak to jest, że zamiast wysłuchiwać o jego pracy, żona ma swój kawałek podłogi. Kawałek bardzo zabałaganionej podłogi. Jane jeździ na prowincję, do ludzi biednych, z problemami i sama jest sobie winna bo się przejmuje.
Ivy jest jedną z podopiecznych Jane. Dziś powiedzielibyśmy – patologia. Wychowuje ją chora babka, bo matka jest w zakładzie dla obłąkanych, a ojciec nie żyje. Siostra, niewiele starsza ma nieślubnego syna opóźnionego w rozwoju. W chałupie bieda aż piszczy. Dlatego w ramach projektu eugenicznego jej siostrę Mary Ellę poddano sterylizacji. Opieka społeczna chce również wysterylizować Ivy, bo może głupia nie jest, ale najpewniej prędko zajdzie w ciążę i będzie rodzić kolejne, korzystające z opieki społecznej dzieciaki.

Pomiędzy Jane i Ivy, chociaż obie pochodzą z dwóch różnych światów rodzi się specyficzna więź. Jane przekracza swoje uprawnienie i popełnia zawodową zbrodnię, zaczyna się przejmować. Rozpoczyna walkę z systemem, z uprzedzeniami, walczy o przyszłość Ivy i o spokój swojego sumienia.

Autorka podjęła ważny i trudny temat osobistej wolności człowieka, odpowiedzialności i wyborów, które nie każdemu są dane i nie zawsze przynoszą oczekiwane skutki.
Trudne decyzje towarzyszą bohaterkom niemal na każdym kroku, zarówno młodej i pełnej pasji pracownicy społecznej, jak i jej podopiecznym. Postacie pokazane są jednak nieco schematycznie.

Pani Chamberlain świetnie pokazała klimat prowincjonalnej Ameryki początku lat 60. minionego wieku - sporo tu informacji na temat relacji między białymi i czarnymi mieszkańcami Karoliny Północnej, jeszcze więcej jest obrazków z codziennego, pełnego pruderii i konwenansów życia klasy średniej, zwłaszcza sytuacji młodych kobiet.


Czy komukolwiek wolno ingerować w życie i przyszłość kobiety, nawet niepełnoletniej, jeśli z całego serca pragnie zostać matką? Co dzieje się w sytuacji, gdy problemy finansowe, rasa lub choroba dają „lepszym” prawo do ubezwłasnowolnienia „gorszej” jednostki? Jak dokonać słusznego wyboru między obowiązkiem a własnym sumieniem?


,,Czasami książki otwierają nam oczy na życie"
Ten cytat był w mojej głowie,przez cały czas czytania tej powieści.
Książka uświadomiła mi, jak wiele młodych kobiet borykają się z problemem,szybkiego zajścia w ciąży. Przepiękna powieść!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...