czwartek, 16 marca 2017

Kolejny tom rodziny Castelów

Piękna i dumna Heaven Leigh Casteel rozpoczyna nowy rozdział swojego życia. Uwolniwszy się od wpływu ojca i zdradliwego uroku Farthinggale Manor, wraca na Wzgórza Strachu, aby – tak jak zawsze marzyła – uczyć w szkole w Winnerow. Poślubia swoją dawną miłość, Logana Stonewalla i z nadzieją patrzy w przyszłość.
Niestety Heaven, ulegając Loganowi, zgadza się, aby przyjęli zaproszenie Tony’ego Tattertona i spędzili swój miesiąc miodowy w Farthy. Na wspaniałym weselnym przyjęciu Tony zwodzi Logana perspektywą zamieszkania w okazałej rezydencji i podjęcia lukratywnej pracy w Fabryce Zabawek Tattertonów.
Upiorna przeszłość po raz kolejny upomina się o Heaven, przejmując władzę nad jej losem i niszcząc z trudem wywalczone, kruche szczęście. Heaven musi zmagać się z demonami grzechu i zdrady, walczyć o własną niezależność. Nie poddaje się, ale czy wystarczy jej sił?




''Jakie kruche,ulotne i nieprzewidywalne jest życie,myślałam.W jednym momencie jesteśmy beztroscy i szczęśliwy, a w następnym-zrozpaczeni,załamani w żałobie...''

''Upadłe serca'' to trzeci tom serii o rodzinie Casteel. Żałuję,że tak długo książka leżała na mojej półce i czekała na przeczytanie.Okazało się,że kolejna powieśc Virginii C.Andrewis jest bardzo wciągająca i oszałamiająca! Co chwila zmieniała się akcja,na początku było średnio,ale po przeczytaniu większej ilości stron napięcie narastało i chciało się czytac bez przerwy!
Heaven w powieści jest już dorosła i ma męża-swoją młodzieńczą miłośc-Logana.Niektóre jej zachowania naprawdę mnie zadziwiły,jeśli chodziło o pieniądze.Spotykamy się także z rozprawą sądową,która ciągnie się dosc długo.

Powieść zaczyna się błogo - dowiadujemy się, że Heaven w końcu osiągnęła spokój, poślubiła swoją pierwszą miłość, Logana Stonewalla, powróciła by zamieszkać w rodzinnym Winnerrow i robić to, o czym zawsze marzyła - nieść kaganek oświaty w szkole, która ją ukształtowała.

Sielanka nie trwa jednak długo - powracają duchy przeszłości, z którymi Heaven musi się zmierzyć i nagłe wyzwania, którym musi sprostać.

Każdy, kto lubi powieści V. C. Andrews (czy też jej ghost writera - teraz już trudno stwierdzić kto tak naprawdę pisał tę książkę... ) wie, jak bardzo umie ona komplikować życie swoim bohaterom :) W "Upadłych sercach" jest nie inaczej. Dużo tu zaskakujących zwrotów akcji... Autorka ewidentnie lubi grać z uczuciami czytelnika i trzeba przyznać, że nieźle jej to wychodzi.
Czasami monotonna ale to nie zmienia faktu, że książka jest doskonałym czytadłem - pochłania się ją dosłownie w mgnieniu oka.

Już się nie mogę doczekać kolejnych dwóch części tej sagi, zwłaszcza ostatniej, która zapewne będzie retrospekcją wyjaśniającą przyczyny wydarzeń z poprzednich części, jestem pewna, że poznamy wtedy Leigh Casteel! <3 V. C. Andrews pisząc swoje serie powieści zawsze opiera się na tym samym schemacie :)
Uwielbiam tę pisarkę a sagi przez nią pisane są,cudowne!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...