poniedziałek, 24 listopada 2014

Pierwsza powieść J.K.Rowling dla dorosłych



Powieść rozpoczyna śmierć Barry'ego Fairbrothera, który dostaje nagłego wylewu. Prolog zwiastuje naturalizm, który będzie obecny przez całą lekturę. Brytyjka detalicznie opisuje fizyczne niedoskonałości bohaterów: podbródki trzęsące się przy obleśnym śmiechu, krosty na twarzach nastolatków, bezzębny uśmiech heroinistki.
Fairbrother był szanowanym mieszkańcem Pagford, członkiem wpływowej Rady Parafialnej. Urodzony na robotniczym osiedlu Fields, stanowił dowód tego, co klasa średnia może uczynić dla ludzi z marginesu społecznego. Ale konieczność cięć finansowych skłania mieszkańców Pagford do myśli, że może każdy powinien sobie radzić sam, w szczególności narkomani i bezrobotni. Nie wszyscy tak sądzą, dlatego zwolniony przez Barry 'ego mandat jest decydującym głosem w podzielonej Radzie.

Wybory zaburzają wpisy na stronie internetowej Rady. Osoba tytułująca się „Duchem_Barry'ego_Fairbrothera" zdradza skrywane szczegóły życia w Pagford. Z jednej strony strach przed kompromitacją, z drugiej podniecenie wywołane sensacyjnymi plotkami. Wielogłosowa narracja daje wgląd w umysły różnorodnych postaci. Atmosfera gęstnieje z każdym rozdziałem, a małomiasteczkowa ciekawość bohaterów udziela się czytelnikom.
Najlepiej wypadają wątki młodzieży: wulgarna Krystal troszcząca się o młodszego brata, Andrew zmagający się z trądzikiem i bijącym go ojcem, wycofana Sukhvinder i nihilistyczny „Fatsy". Bardzo dobre są również sceny zbiorowe, np. kolacja dwóch par w domu zamożnego prawnika. Wieczór przeradza się w awanturę rodem z „Rzezi" Romana Polańskiego.„Trafny wybór" byłby jeszcze lepszy, gdyby pod koniec nie grzązł w schematycznych rozwiązaniach. Jeden bohater dostał nauczkę, drugi uronił łezkę, a trzeci chce się zmienić i postanawia poprawę. Rowling idzie tropem zaangażowanych filmowców brytyjskich – Kena Loacha, Andrei Arnold. Nie oszczędza swoich bohaterów, ale trzeba przyznać, że bije sprawiedliwie. Kpi nie tylko z klasy średniej. Nieżyczliwość i egoizm to wady wszystkich, a każda rodzina jest dotknięta jakąś skazą. Jednak w każdej postaci tli się iskierka człowieczeństwa. Może trudno je lubić, ale ciężko też skazać na potępienie.

Nie mogę uwierzyć, że minęło już dziesięć lat, kiedy pierwszy raz wzięłam do ręki pierwszy tom przygód Harry'ego Pottera. Tyle lat minęło a  tu teraz wspomnienia wróciły i to miłe wspomnienia.
Dzięki tej książce zatęskniłam za Harrym Potterem.
Cóż powiedzieć mogę dla mnie to była cudowna powieść.
Po raz kolejny autorka którą,uwielbiam pokazała swoją klasę.
J.K. Rowling, wszystkim znana J.K. Rowling. Nie muszę mówić z czego znana, ba!, nie wypadałoby. Jako pokolenie, które miało zaszczyt być w samym centrum Potteromani muszę przyznać, że niesamowicie obawiałam się tej książki. Z jednej strony byłam ogromnie ciekawa, co autorka mojego dzieciństwa umieściła w swej najnowszej powieści, z drugiej myślałam nad tym czy na Potterze nie powinno się to wszystko zakończyć. Z wielkim hałasem przyszedł do nas „Trafny wybór” – książka dla dorosłych. Były pytania, były niepewności. Ostatecznie dla mnie „Trafny wybór” okazał się dość trafnym wyborem.Rowling ponownie stworzyła zamknięty świat, jakim jest Pagford. Skupiła się na jego mieszkańcach i ich problemach. 
Czytając tę książkę czułam się tak,jakbym znowu odzyskała dawnego przyjaciela z dzieciństwa.


2 komentarze:

  1. Tak naprawdę nigdy nie chciałam czytać tej książki, bo bałam się, że zniszczy mi obraz Harrego Pottera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację ale,nie była aż tak bardzo porównywalna do Harrego Pottera całkiem inna opowieść:)

      Usuń

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...