czwartek, 11 lutego 2016

Największa miłość boli najbardziej




Oj romantycznie się zrobiło!





Jest wiele filmów, które wyrwały na mnie ogromne wrażenie, ale żaden z nich nie równa się z niezwykłym, zapierającym dech w piersiach, jakim bez wątpienia jest Titanic.
Jest to niesamowita historia miłosna która,zabiera dech w piersiach.
Przechylony do połowy, jakby ugodzony śmiertelną słabością, nie ma szans, by obronić się przed zatonięciem... Znamy ten obraz. Od tragedii luksusowego brytyjskiego parowca minie niedługo 86 lat, ale mit Titanica, wyobrażenie jego katastrofy ukształtowane przez filmy, książki i obrazy, jest ciągle żywy. Zresztą, każda morska katastrofa robi na nas szczególne wrażenie. W tragediach rozgrywających się na morzu wyraźniej widzimy patos starcia człowieka i techniki z naturą. Silniej przeżywamy nieuchronność wyroków losu i bezradność zmagających się z żywiołem.
Gdy po raz pierwszy obejrzałam ,,Titanica" padłam z wrażenia i tak jest za każdym razem.

   Titanic – niezatapialny statek, który pewnego kwietniowego dnia 1912 roku wypłynął na wody Oceanu Atlantyckiego, by długim rejsem dotrzeć do Stanów Zjednoczonych. Kiedy pasażerowie z Europy wsiadają do potężnej maszyny, swoje miejsce w statku zajmuje także Rose De Witt Buketer (Kate Winslet) wraz z matką Ruth (Frances Fisher). Ponieważ ojciec 17-letniej damy niedawno umarł, nie zostawiając tej arystokratycznej rodzinie nic, prócz nazwiska, Rose musi wyjść za mąż za niechcianego bogacza, Caledona Hockleya (Billy Zane).
   Tuż przed startem rejsu, 23-letni ubogi chłopak, który ma niezwykły talent malarski, Jack Dawson (Leonardo Di Caprio) wygrywa w pokerze bilet na pokład Titanica. Podróżując trzecią klasą, odnajduje pewnego wieczoru pannę Rose, która pragnie popełnić samobójstwo, rzucając się w otchłań oceanu. Jack ratuje ją, a między młodymi rozkwita zakazana miłość.
   Kiedy romans trwa, na statku zdarza się tragedia. 15 kwietnia 1912 roku Titanic uderza o górę lodową na ocenie i przez dwie godziny statek tonie. W nocy z 15 na 16 kwietnia, kiedy większość pasażerów jest już na dnie Atlantyku, Jack i Rose ostatkami sił utrzymują się na powierzchni. W końcu Jack umiera, zostawiając w pamięci swojej ukochanej szaloną przygodę miłości.
   Całą historię w filmie opowiada starsza już Rose (Gloria Stuart).
Podróż rozpoczyna się 10 kwietnia. Siedemnastoletnia wówczas Rose deWitt Bukater /Kate Winslet,/ w luksusowych apartamentach podróżuje do Filadelfii wraz z matką i bogatym narzeczonym Caledonem Hockleyem /Billy Zane/. Na pokładzie Titanica ptyną także - tyle ze w trzeciej klasie - Jack Dawson /Leonardo DiCaprio/ i Fabrizio De Rossi /Danny Nuccl/, którzy bilety na statek marzeń... wygrali w pokera. Rose całkowicie załamana myślą o “małżeństwie z rozsądku" z prymitywnym bogaczem, Calem, postanawia popełnić samobójstwo i skacze do morza, ale jej aniołem stróżem okazuje się właśnie Jack. By uniknąć skandalu, uratowana Rose przekonuje wszystkich, że wypadła za burtę przypadkowo I wersja o nieszczęśliwym wypadku zostaje przyjęta. Jack odbiera gratulacje za odwagę I poświęcenie, a Cal w swoim stylu okazuje Rose “ czułość” , ofiarowując jej najdroższy diament świata - Serce Oceanu.To niejako początek rywalizacji o względy Rose - szastającego pieniędzmi bufona z obieżyświatem o artystycznych talentach. Samo życie na statku jest dla całej trójki pełne emocji, a do tego jeszcze Titanic zbliża się we mgle do niebezpiecznego rejonu gór lodowych, nie zmniejszając przy tym tempa rejsu - walczy przecież o tzw. błękitną wstęgę, prestiżowe wyróżnienie za najszybsze pokonanie Atlantyku. Nie chciałem powielać schematu filmów katastroficznych - mówił James Cameron. - Dlatego nie ma u mnie tragedii przeżywanej przez kilka modelowych postaci, na tyle przeciętnych, by mogli się z nimi utożsamić widzowie na całym świecie. Mój "Titanic" to fikcyjna historia miłosna wpisana w historyczne tto. Uważam, że tylko w taki sposób można uzmysłowić dzisiejszej publiczności ludzki wymiar katastrofy z 1912 roku. Przywołując je j wyobrażenie, widzimy zbiorową tragedię, ale o niej może przejmująco opowiadać tylko film dokumentalny. 14/ kinie fabularnym potrzebna jest indywidualna ludzka sprawa. Postacie głównych bohaterów wybrane zostały tak, by ich uczuciowy związek zwiastował ducha nadchodzącej wówczas epoki, przemiany społeczne, burzące wiele międzyludzkich barier. Dlatego tak bardzo zależało mi na udziale Leonardo DiCaprio. On potrafi grać ludzi poniżonych, zepchniętych na margines, ale dla mnie DiCaprio w swym ekranowym wizerunku jest przede wszystkim niezależny i niepokorny, uosabia pasję i upór.



Zapewne, jak i ja tak i wy moi kochani oglądaliście ten film już,nie raz.Ale nawet jeśli ja go będę oglądała tysięczny raz,to ta historia nigdy mi się nie znudzi.
Ten film pozostanie na zawsze w moim sercu,za każdym razem gdy go oglądam czuje się jakbym ,,płynęła"razem z tą historią.Nie da się opisać słowami jaką,radość czuję gdy po raz kolejny zasiadam do obejrzenia tego filmu. On mimo lat zawsze będzie świeży i nigdy mi się nie znudzi.
Dla mnie jest oglądanie go po raz kolejny, to niezapomniana przygoda która może,trwać i trwać bez końca.
Na koniec opowieści o Titanicu mój najnowszy wiersz właśnie o tym statku:)
 

..Titanic"
Niby nie zniszczalny,nie zatapialny a zwykła skała go zmyliła.
Nie pomogła jego wielka siła.
Swym blaskiem zachwycił wiele ludzi,a jego piękno nawet na dnie oceanu zachwyt budzi.
Bo któż spodziewać się by mógł że,tak luksusowy statek zatonąć by mógł.
Wszystko pięknością lśniło,nowoczesnością i świeżością,bo przecież pierwszy raz wypłynął w rejs.
Każdy pasażer los wygrał na loterii że,płynął w rejs tym statkiem wielkim lecz,jedna mała skała na dno go wepchała.
Teraz tylko pamięć po nim pozostał w tych ludziach co tam byli i przeżyli.
Teraz na dno oceanu leży i już ludzkich oczu nie cieszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...