środa, 3 maja 2017

Życie i miłość są jak gra albo się ją wygra albo przegra!!

Każdy miłośnik sportu wie, że czasem ma się tylko jedną, niepowtarzalną szansę. Nie zawsze jest czas na to, by myśleć, czekać i planować. Bywa, że trzeba po prostu wykorzystać to, co się nadarzy. najlepszy,ostatni i ten jedyny moment.

A jeśli ten jedyny, którego pragniesz, nie jest tym, którego powinnaś kochać...
Czasem wymarzony książę z bajki okazuje się wielką pomyłką.
Czasem ktoś, kto miał kochać, głęboko rani.
Czasem miłość rodzi się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.
W życiu Shei wszystko jest pokręcone. Zamiast chodzić z matką na proszone obiadki, woli oglądać mecze. Zamiast cieszyć się, że ma chłopaka, który jest obiektem powszechnych westchnień, zastanawia się, czy to na pewno ten jeden jedyny. A jeśli nie on, to kto? I dlaczego nowe uczucie jest takie trudne?
Czy Shea wybierze lojalność i przyjaźń, czy odważy się postawić wszystko na miłość?

Czytając tę książkę nasuwało mi się tylko jedno pytanie,
Co by było gdyby? gdyby zakochać się w narzeczonym swojej najlepszej przyjaciółki? Co by było, gdyby sto dni po ślubie spotkało się swoją wielką miłość? Co, jeśli któregoś dnia spotkasz swoje osiemnaście lat wcześniej oddane do adopcji dziecko? Pod tym względem siódma z kolei książka Giffin nie jest inna. W tym wypadku pada pytanie: Co, jeśli zakochałabyś się w ojcu swojej najlepszej przyjaciółki? A w dodatku uświadomiła sobie to zaraz po śmierci jego ukochanej żony i wspaniałej matki, która również prawie i Ciebie wychowała?

Shea jest najlepszą przyjaciółką Lucy,pomaga jej w jej na trudniejszych chwilach jakie przechodzi po śmierci ukochanej matki.
Tkwi w skomplikowanym związku ze swoim chłopakiem Mattem, nie widząc przyszłości na dalsze życie z nim.
Jednak szybko się przekonuje że, darzy uczuciem Trenera Carra, ojca jej przyjaciółki i od niedawna wdowca.
Widzi w nim osobę godną do  naśladowania,łączy ich wzajemna wielka miłość do futboolu.
Lecz z biegiem czasu połączy coś jeszcze!
Co to będzie?  Łatwo się do myśleć, jednak nikt nie wie jak się potoczą losy bohaterów tej bajki.

Czytając tę książkę czułam wielką adrenalinę, uwielbiam takie powieści mające w sobie to coś co przyciąga czytelnika.
Wątek bardzo mnie wciągnął i uważam że, to była rewelacyjna książka .
Po raz kolejny przekonałam się że, ta autorka potrafi skraść nie jedno czytelnicze serce!!

2 komentarze:

  1. Próbowałam, naprawdę próbowałam przeczytać któraś z książek autorki. Jednak mi sie nie udało :( typowo babska literatura, nudna, sztampowa ... niestety nie jest to cos co misie lubią najbardziej. Jednak blog dodaje do obserwowanych. Piszesz krótkie i konkretne recenzje co mi sie podoba. Będę zaglądać
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...