czwartek, 15 grudnia 2016

Trochę kryminału nikomu nie zaszkodzi!!!



Uwielbiana serialowa aktorka, Nina Frank, nie żyje. Jej ciało znaleziono w należącym do niej dworku, w sielskiej przygranicznej miejscowości Mielnik nad Bugiem. Znanej celebrytce, o czym wiedzą nieliczni, daleko do granej przez nią postaci szczęśliwej i dobrej zakonnicy Joanny. Jednak to właśnie ta rola przyniosła Ninie Frank pieniądze i sławę. Prawdę o pełnym skandali życiu aktorki, o dwuznacznej drodze do kariery, licznych kochankach i nałogach odkrywa psycholog policyjny Hubert Meyer, który przybywa na miejsce zbrodni. Czy poznanie sekretów Niny Frank i stworzenie profilu sprawcy pozwoli policji ująć mordercę? Jakie znaczenie ma to, że los aktorki został określony przez jedną z run?


Powiem tak no genialna powieść z nutą dreszczyku!
To była moja pierwsza przygoda z twórczością Katarzyny Bondy,mam nadzieję że,nie ostatnia!
Lekki i przyjemny język sprawiał że,czytało się szybko i przyjemnie, jednak końcówka mnie troszeczkę nudziła ale, dobrnęłam do końca.
Cała akcja trzymała w napięciu ale,po kilku stronach popłynęłam stałam się, obserwatorem tej całej sprawy.
Książka „Sprawa Niny Frank” Katarzyny Bondy jest pierwszą, przeczytaną przeze mnie książką tej autorki. W przeciwieństwie do wielu kryminałów, profiler Hubert Meyer ani Szeryf Kula nie są alkoholikami, choć życie osobiste Meyera do udanych zaliczyć nie można. Funkcja profilera w procesie poznawania sylwetki mordercy jest ciekawym wątkiem. I jak to w pracy policji bywa, zależności służbowe, przestrzeganie regulaminów, wprowadzają pewne zamieszanie w prowadzonym śledztwie ale akcja toczy się gładko od początku do końca.
Zostaje zamordowana serialowa aktorka, grająca zakonnicę. Dla widzów to kobieta uduchowiona, piękna i bez skazy. Naciski przełożonych aby jak najszybciej odnaleźć mordercę są bardzo silne. Wiadomo, osoba medialna więc widzowie chcą znać mordercę. Poznajemy sposób tworzenia profilu mordercy, pracę kierownika posterunku, Kuli, oraz życie Niny Frank zapisane w jej pamiętnikach. Bo akcja toczy się dwutorowo. Mieszkańcy Mielnika nad Bugiem, gdzie toczy się akcja, przedstawieni są ze wszystkimi wadami i zaletami lokalnej społeczności.
W ten ciekawy wątek kryminalny wplecione jest trochę ezoteryki pod postacią run. Niewiele wnosi i zupełnie nie są to rzeczy które zaciekawią większość czytających. Są jeszcze inne rzeczy które nie spodobają się czytelnikom, ale o tym każdy napisze sam.
Ponieważ jest to debiut Katarzyny Bondy książkę zaliczyć można do udanych debiutów.

Czekam aż,znajdę kolejną książkę tej autorki cudowna pisarka Polecam!!!

1 komentarz:

  1. Też niedawno skończyłam tę książkę i jestem oczarowana. Czytałam też "Florystkę" (oczywiście ja jak zwykle zaczynam od końca czytanie...) i była równie dobra. Przede mną jeszcze tylko 2 część cyklu, ale myślę, że też nie się zawiodę ;)

    Pozdrawiam! ♥
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...