czwartek, 29 czerwca 2017

Wiek nie jest najważniejszy,ale uczucie i szczęście przy boku ukochanej osoby :)



,,Gdy pojawiają się uczucia ,
cały świat zmienia się na dobre"



Czas pokaże, to książka, w której autorka na ponad 700 stronach, przedstawiła nie zbyt obszerną historie. Młoda studentka, która zakochuje się w dużo starszym mężczyźnie. Banalna sprawa, zdarzająca się raczej dość często. Urok tej historii polega jednak na tym, że opowiedziana jest w bardzo wolnym tempie, niczym łaszący się kot, daje czytelnikowi ciepło i przyjemność przyswajania zapisanych słów.
Można zastanowić się nad ich sensem, można odszukać kawałek swojego świata, można też uznać ją za nudną......każdemu według potrzeb :)
Ja bardzo lubię książki tej autorki, chociaż na razie jest ich niewiele.


Powieść o codzienności, o wyborach jakich musimy dokonać.Jest to romans obyczajowy. Bohaterką jest Julka, współczesna studentka psychologii, mieszkająca w Warszawie z matką. Ma też dwie ciotki, stare panny i starsze rodzeństwo: brata księdza i siostrę mężatkę. Oraz przyjaciółkę Nelę. Oprócz studiowania, Julka wraz z Nelą chodzą na wolontariat na dziecięcy oddział onkologiczny.
Powieść opisuje jej perturbacje uczuciowe i rodzinne. Taką współczesną warszawską codzienność w małym metrażu. Po bardzo lekko i dowcipnie napisanym wstępie o rodzinnych obiadkach i harmonogramie tygodnia Julki i Neli, zawiązują się romanse: najpierw ten Neli, a potem Julki. Miłość Julki jest trudniejsza, bo wymaga odpowiedzialnej decyzji. Powieść pokazuje dorastanie dziewczyny do dorosłości. Ale i pokazuje współczesną wielkomiejska rzeczywistość. Bardzo ciekawe i potrzebne są epizody z onkologii dziecięcej. Ten wolontariat koleżanek jest okazją pokazania, iż taka pomoc tym chorym dzieciom jest potrzebna i pacjentom i wolontariuszom. Na oddziale przydają się talenty czytelnicze, malarskie i zwykła empatia. A dodatkowo, można spojrzeć na swoje problemy z innego punktu widzenia.

Zdziwiło mnie, jako sporadyczną czytelniczkę obyczajówek kobiecych, wybranie na bohaterkę studentki. Przyzwyczaiłam się do kobiet trzydziestoparoletnich, po przejściach, zamieszkujących na wsi, kupujących tam dom itd. A tutaj mamy młodą dziewczynę, która zmaga się z decyzją usamodzielnienia się psychicznego od rodziny i związania się z rozwodnikiem. Dziewczyna jest wrażliwa na świat, studiuje, pracuje i jeszcze działa w wolontariacie. Jest to więc codzienność wielu współczesnych dwudziestoparolatek. Taka odmiana tematyki w sumie jest dobra, bo ciekawa. Tym bardziej, że chyba każdy kojarzy okres studiów jako czas szczęścia i autentycznych przyjaźni. Więc bohaterki powieści przywołują dobre skojarzenia, pozytywne i ciepłe. Odrywamy się od pracy, obowiązków i troszkę przypominamy sobie jak to i u nas w życiu bywało...


Książka gruba, nawet powiem obszerna ale, mi się świetnie ją czytało.
Uwielbiam takiego typu powieści w których losy bohaterów, pokazują nam że, my też możemy
przeżyć coś pięknego tylko trzeba się odważyć .........Żyć!!!!!!!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...