Szukaj na tym blogu

środa, 24 czerwca 2015

Noc Świętojańska

Cześć!!
Dzisiaj będzie o najdłuższej i najpiękniejszej nocy w roku która,się odbyła kilka dni temu.


Noc świętojańska wywodzi się ze słowiańskiego święta - Nocy Kupały. Noc Kupały poświęcona była starosłowiańskiemu bóstwu – Kupale. Nie do końca wiadomo czy to bóstwo ognia czy wody, źródeł i innych cieków. Niektórzy twierdzą, że Kupała była boginią miłości, zachodniosłowiańską boginią płodności i urodzaju oraz patronką "mądrych niewiast". Swoje święto obchodzi w nocy z 21 na 22 czerwca czyli w noc rozpoczynającą lato. Kiedyś było to święto ruchome. Aby zatrzeć słowiańską tradycję Kościół Katolicki znalazł temu świętu patrona. Jest nim święty Jan i stąd druga nazwa tego święta – Noc Świętojańska, która obchodzona jest w nocy z 25 na 26 czerwca. Noc Kupały była jednym z najradośniejszych słowiańskich świąt. Ludzie niechętnie rezygnują z radości dzięki czemu większość zwyczajów i tradycji przetrwała do dziś.
Noc kupały to przede wszystkim święto ognia i wody. Przed rytualnym krzesaniem ognia należało zgasić wszystkie paleniska w całej okolicy. Na cześć słońca - ognia niebieskiego, krzesano ogień z jesionowego koła ze szprychami (symbol słońca) i brzozowego kołka.(brzoza - święte drzewo boga słońca). Koło oplecione słomą, polane smołą i przymocowane na paliku w ziemi obracano tak szybko, że poprzez tarcie o kołek dochodziło do jego zapalenia. Następnie toczono koło i zapalano nim kolejne stosy tworząc wiele ognisk. Stosy pod ogniska przygotowane były zwykle wcześniej na polanach, wzgórzach i koło wody. Przy ogniskach gromadziły się całe wsie ponieważ udział w uroczystościach zapewniał szczęście, urodzaj i obfite plony.



W Dzień Kupały wiele roślin nabierało czarodziejskiej mocy. Był to przede wszystkim bylica ale również paproć, dziurawiec, tymianek, rumianek, czarny bez, geranium, leszczyna, koper włoski, piołun, mięta, biedrzeniec, krwawnik pospolity, ruta czy piołun (chroniący przed niebezpieczeństwem).

Zioła te wrzucano do ognisk, noszono wszyte w ubrania, przypięte do pasa, wieszano na drzwiach domów oraz stajen i rozrzucano na rozstajach dróg aby odgoniły złe moce, uroki i zło. Dym ziół unosił się po polach, lasach i wsiach chroniąc je przed gradem i klęskami żywiołowymi.

Zioła te zwane były ziołami świętojańskimi dlatego należało je zerwać wcześnie rano lub w południe tego samego dnia.

Wrzucając zioła do ognia dziewczyny w wiankach na głowach, trzymając się za ręce tworzyły krąg wokół ogniska i śpiewały pieśń:

"Myśmy przyszły tu z daleka, popalili ognie święte, 
nie zabiorą nam już mleka czarownice te przeklęte! 
Niechaj ruta w ogniu trzeszczy, czarownica w ogniu wrzeszczy, 
niech bylicy gałąź pęka, czarownica w ogniu stęka…"

Również szczególną moc miała tej nocy roślina nasięźrzał, która rosła w na polanach. Panny szukały tej rośliny wcześniej a później o północy w Noc Kupały biegły do niej, kąpały na golasa w rosie nocnej z rozpuszczonymi włosami i z krzakiem nasięźrzału w ręce wypowiadała zaklęcie:

"Nasięźrzele, rwę cię śmiele 
pięcią palcy, szóstą dłonią, niech się chłopcy za mną gonią"

Szukanie paproci

O północy wszyscy się zbierali i wybierali na poszukiwanie paproci, która w tą noc miała zakwitnąć. Kwitnąca paproć miała promieniować blaskiem, który wskazywał miejsce w ziemi w którym zakopany jest skarb. Kto go znalazł ten do końca życia był szczęśliwy i bogaty. Na poszukiwanie paproci wybierali się szczególnie młodzi zakochani, którzy wykorzystywali tą okazję do pobycia sam na sam i do kilku ukradkowych pocałunków i uścisków.
Puszczanie wianków

Wianki jako symbol panieństwa i dziewictwa według tradycji puszczały panny na wydaniu. Wianki składały się z kwiatów i ziół mających magiczne właściwości oraz ze świecy. Zarówno wianek jak i świeca przymocowane były na deseczce i w taki sposób przygotowane puszczały były na wodę. Jeśli wianek popłynął z nurtem a świeca się paliła, zbliżył się do innego wianka lub wyłowił go bliski sercu dziewczyny kawaler wówczas wróżyło to szczęście. Jeśli wirował, świeczka zgasła lub co najgorsze - zatonął, wówczas panna nie miała co liczyć na męża.




Piękna świętojańska noc, która ma magiczną moc.
Wszystkim takiej nocy życzę, kwiat paproci Was zachwyci.
A że dzisiaj imieniny Jana i Janiny, więc serdeczne życzenia Wam składam.
Hej Kupała, sobótka,
piękna noc świętojańska,
usiana gwiazdami, paprociami,
świetlikami barwnymi
i od samego rana wiankami usłana.

Na wody rzek puszczane,
są pięknie ozdabiane,
w środeczku ze świecą,
niechaj chłopcy lecą.

Złowić wianek najmilejszej
dla miłości cudowniejsze,
a co który lepszy chwat,
po paproci z lasu kwiat.

Niech przyniesie pannie swojej,
ta miłością go ustroi
i buziaka nie poskąpi,
w taka piękną, jasną noc,
świętojańską wielką moc
będzie miał ten buziak.


Noc świętojańska
Coś zaszumiało, zawirowało
w noc świętojańską jak bajda plecie
za pniem pradębu - sów kamienicy,
sapie i jęczy, siorbie, bulgoce.

W pospiesznej trwodze zwierz ziemno-lotny
skrywa swe cienie pod mchu poduchy
złowróżbna cisza zalega puszczę
aż staje serce, aż puchną uszy.

I tylko srebroń, rycerz z wysoka,
znudzone gwiazdy o niebo wyżej -
ciekawe, wolne przyziemnych strachów
strzelają oczkiem pod strzechę lasu.
Zamarł cień dębu, w blasku rozpłynął:
srebrno-złocisty teatr-polana,
a na niej krasnal z gąsiorkiem miodu
na chwiejnej nóżce, do domciu wraca...

Spuszczają rzęsy ze sromu sosny,
sowy by chciały lecz ich nie mają...
o takich, innych dziwach przy ogniu
gwarzy dziad siwy, kupały nocą.

Bardzo piękna i niezapomniana noc w roku.Każda panna i każdy kawaler powinien/na brać w niej udział.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W środku zimy najlepsze są książki o lecie i wakacjach :)

Nie boję się powiedzieć otwarcie, że uważam tę pozycję za najlepiej napisaną współcześnie polską powieść obyczajową. Książka wbrew sympa...