poniedziałek, 5 października 2015

Historia pisana przez życie


"Wiesz, że mama mnie nie chciała, Cathy? - zwierzała się dalej Donna. - Byłam wypadkiem. Próbowała się mnie pozbyć, wkładając w siebie drut od włóczki, ale się nie udało (...) Dlaczego to robiła, Cathy?


Łza spłynęła po policzku Donny. Potem następna. "Mama mówi, że muszę zmyć ten brud, ale on nie chce zejść, choć wciąż próbuję." Patrzyłam, nie wiedząc jak zareagować, a Donna przełożyła szczoteczkę i zaczęła szorować drugą dłoń z dziką determinacją w oczach.
Wzruszająca opowieść i dziesięcioletniej Donnie, krzywdzonej przez matkę i rodzeństwo. Znęcali się nad nią fizycznie i psychicznie na wszelkie sposoby, bo była „najsłabsza w miocie“. Gdy trafiła do rodziny zastępczej Cathy Glass, jej traumatyczne przeżycia wyszły na jaw. To książka o cudownej, uzdrawiającej sile miłości. Gdy dziecko jest kochane, nawet najgorsze przeżycia odchodzą w zapomnienie.


,,Najsmutniejsze dziecko" to historia bezbronnej, skrzywdzonej,niewinnej dziewczynki,której los mimo młodego wieku nie oszczędził bólu,cierpienia i upokorzeń.Całe jej życie składa się z upokorzeń i przemocy fizycznej i psychicznej ze strony najbliższych.
Dzięki Bogu w życiu tej dzielnej istotki pojawiają się ludzie, którzy jak dobre anioły wyrywają ją ze szponów piekła w jakim się znalazła.

,,Myślę, że chyba spodoba mi się mieszkanie w rodzinie zastępczej, Cathy. Wszyscy są dla mnie tacy mili.”


Z jej oczu wypływał smutek i ból, którego nie sposób opisać. Barki miała pochylone jakby na niej spoczywał cały ciężar świata. Takich uczuć nie powinno odczuwać dziesięcioletnie dziecko, ono powinno być beztroskie, powinno chłonąć wszystko garściami. Powinno być kochane… Smutna mała dziewczynka, która jedyne czego potrzebowała to pokazanie jak może wyglądać dzieciństwo… prawdziwe dzieciństwo.

Nie tak powinno spędzać czas dziecko które,musi dbać o dom.Gotować,sprzątać i zajmować się rzeczami którymi tak naprawdę powinni się zajmować dorośli. Myślę że,to dzięki temu że,Dona trafiła do domu Cathy Glass poznała smak prawdziwego dzieciństwa choć,wiadomo z początku z tym dzieckiem nie można było się porozumieć.

Kiedy czytam książki Glass wydaje mi się czasem, że historie opisywanych w nich dzieci nie mogłyby być już cięższe i okrutniejsze. Wtedy przerzucam następną kartkę i z przerażeniem wczytuję się w kolejne wersy... A jednak. Cathy Glass to pseudonim brytyjskiej pisarki, opiekunki zastępczej, piekielnie dobrze znającej się na swej pracy, którą opisuje w bestsellerowych książkach. Każda z nich jest inna, jak opowiadana w nich przeszłość kolejno przygarnianych dzieci dotkniętych najróżniejszymi problemami. Wszystkie książki pani Cathy są bardzo poruszające i smutne ,ale lubię je czytać ,bo dają nadzieję ,że są jeszcze takie osoby,które walczą o dobro skrzywdzonych dzieci i kochają je jak swoje.Są bardzo prawdziwe,pouczające i dające dużo do myślenia.
Tym razem zastanawiałam się nad tym,że opieka społeczna ma związane ręce na niektóre istotne sprawy i choć ,jak w tym przypadku wiedzieli ,że matka znęcała się nad dzieckiem ,a nawet na spotkaniach poniżała i obrażała dziewczynkę ,to nie mogli zabronić jej w ogóle spotykania się z nią. O wszystko musieli się jej pytać i w ogóle obchodzić się z nią ,jak z "jajkiem".

Niejedna łza spłynęła po moim policzku, jak czytałam tą książkę. Historia prawdziwa, napisana przez życie, choć mi jako matce ciężko zrozumieć jak można tak traktować własne dziecko. Opisy życia w rodzinie zastępczej, jak i rozkwit samej bohaterki wzruszają do łez.

"muszę przeprosić Paulę. Muszę przeprosić. Chcę przeprosić Paulę,żeby znów mnie kochała. Nie chcę,żeby nienawidziła mnie tak jak reszta mojej rodziny. Chcę,żebyście wszyscy mnie kochali. Proszę,nie przestawaj mnie kochać,Cathy. Bardzo chcę,żebyś mnie kochała."-to zdanie z tej książki sprawiło,że zaczęłam płakać... Te słowa mną wstrząsnęły niesamowicie i bardzo w tym momencie współczułam tej dziewczynce.

Książka wzruszająca,ukazująca wielki problem jaki są rodziny patologiczne.Zastanawiam się choć może to się wydać okrutne patrząc na matkę Donny ,która jest uzależniona od alkoholu i narkotyków, zastanowiłabym się nad przymusową sterylizacją takich kobiet. Dzieciom z patologicznych rodzin nawet jeśli zostaną adoptowane, pozostaje trauma z dzieciństwa na całe życie.Polecam, szybko się czyta mimo, że nie jest to łatwa książka. Z niecierpliwością oczekiwałam końca. Byłam ciekawa czy Doonie uda się wejść na właściwą drogę życia. Zakończenie napawa optymizmem. „Najsmutniejsze dziecko” to jedna z wielu książek z serii Pisane przez życie. Z pewnością zajrzę do kolejnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...