sobota, 16 kwietnia 2016

Filmowa sobota

Cześć!!
Szukałam dzisiaj natchnienia i czegoś co poprawi mój humor.
Znalazłam ciekawy film zaraz wam powiem dlaczego.



Autyzm - to całościowe zaburzenie rozwoju

w którym, istotną rolę odgrywa działanie mózgu.

Do typowych cech należą :  problemy z komunikacją

uczuć i związkami społecznymi.






Wszystko, czego pragnie Thomas, to normalna dorosłość. Jednak jego autystyczny brat Charlie skutecznie jego marzenia udaremnia. Czy Thomas, z pomocą swojej dziewczyny Jackie, zaakceptuje swojego brata?

Cudowny film!
Zawsze jak oglądam takiego typu filmy są, dla mnie bardzo przejmujące i za każdym razem płaczę.
Jednak ten film mnie oczarował,

"Czarny balonik" to historia rodziny Mollisonów, której życie koncentruje się wokół autystycznego Charliego. Wprawdzie na pierwszy plan wysuwa się postać brata Charliego, 16-letniego Thomasa, to główną bohaterką filmu jest właśnie rodzina jako całość, gdyż nic w zasadzie nie dzieje się poza nią. Poczucie wspólnoty jednoczy Mollisonów w starciu z gorzką rzeczywistością, gdzie ludzie w jakikolwiek sposób odróżniający się od innych są napiętnowani. I nie chodzi tu tylko o niepełnosprawność - jak pokazuje już na początku filmu reżyserka, wystarczy nie mieć chociażby odpowiednich kąpielówek na basenie, by stać się pośmiewiskiem.
Thomas powoli przestaje akceptować fakt, że wszystko, co robi rodzina, robi ze względu na Charliego. Thomas wie, że musi stać niejako w drugim szeregu i rozumie, że jego autystyczny brat wymaga ciągłej opieki i uwagi, a rodzina nie zrobi niczego ze względu na Thomasa. Charlie monopolizuje zwłaszcza czas i energię, jaką poświęca rodzinie matka (Toni Collette). Nie liczy się fakt, że jest w zagrożonej ciąży, liczy się tylko Charlie. To przez Charliego Thomas sam staje się w pewnym stopniu wykluczony ze społeczeństwa - nie może ot tak zaprosić dziewczyny do domu, gdyż jej obecność za bardzo podnieciłaby Charliego. Kiedy w szkole wychodzi na jaw, że Thomas ma autystycznego brata, sam staje się pośmiewiskiem wśród kolegów.
Po tym, jak następuje punkt kulminacyjny filmu (w którym bracia za pomocą agresji wyładowują na sobie całą wzajemną niechęć), Thomas zaczyna godzić się z sytuacją, w której się znajduje. Jednak dopiero w świetnym finale weźmie w pełni odpowiedzialność za brata, ale też zacznie traktować go jako równego sobie. Otóż w czasie przedstawienia teatralnego, w którym gra Charlie, Thomas jest zmuszony towarzyszyć bratu na scenie przed pełnym audytorium . Dopiero kiedy Thomas znajdzie się w takim samym położeniu, jak Charlie, zrozumie, co to znaczy być odrzuconym przez społeczeństwo. Jednak to zakończenie nie jest tak do końca optymistyczne, jak mi się wydawało. Otóż tak naprawdę niezwykle rzadko mamy szansę znaleźć się na miejscu "innego" i zrozumieć jego sytuację, dlatego uprzedzenia w stosunku do ludzi różniących się od ogółu będą wiecznie żywe.
Jest to film o bezgranicznej miłości która,jest wstanie przejść wszystko,ale i nienawiści, wzrastającej agresji i bezsilności.


Rodzina posiadające,niepełnosprawne dziecko w tym przypadku autystyczne,musi liczyć się z tym że, ludzie mogą się wyśmiewać i wytykać palcami.
Muszą być gotowi na wszystko.


Ja wiem coś o tym choć nie jestem osobą autystyczną,wiem co to znaczy być wyśmiewana poniżana.
Moja choroba jest ciut inna.
Gdyż ja mam dziecięce porażenie mózgowe,też dużo przeszłam ale,nigdy się nie poddałam zarówno ja jak i moi rodzice,rodzina.

Uwielbiam takie filmy,choć przyznam że, poleciała mi łezka ale,był cudowny polecam!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...