sobota, 15 października 2016

Książka pokazująca jak walczyć o własne szczęście



Nie chciałbym żeby ktoś tak mnie kochał.
Nie chciałbym czuć tak palącej na przemian pasji,niechęci,żalu i nienawiści.
Dzięki Bogu,że to nie moja historia!

Bałam się tej książki jak i obrazów napływających z ekranu telewizora.
Bałam się tego obłąkania,jakby miało mnie to skalać na odległość.
Zakrywałam oczy,aby nie patrzeć(jednak czytać tak nie mogłam).
Widzę jak on patrzy na nią...
Widzę i czuję jak szaleńczo w jego duszy odbijają się różne emocje.
Widzę jej uśmiech,ni to delikatny,ni przebiegły...
I wiem jak on na niego podziała.

Jestem w ciasnym pokoju,coś jakby komórka,za oknem szaleje burza...
Trzymam świecę w dłoni,to mojej jedyne światło w tym mroku...
Czuję chłód,otulam się ciaśniej wełnianą chustą,ale i tak niewiele to daje.
Czuję się obco...sama w tym nieznanym miejscu.
Wiatr zawodzi na zewnątrz,jak udręczona dusza...
Jestem ciekawa tej melodii.
Na tyle ciekawa,ze pcham się w ramiona tej nieznanej bestii,z każdym krokiem zbliżając się do ciemnej otchłani,od której oddziela mnie tylko cienka szyba.
Kuszona jej zawodzeniem małymi kroczkami podchodzę bliżej...
ŁUP! ŁUP! ŁUP! ŁUP!
Serce zamiera mi ze strachu...
To tylko gałęzie.
To tylko gałęzie.
To muszą być tylko smagane wiatrem gałęzie,bo cóż innego?!

Jeśli ma mnie spotkać w życiu miłość,to oby nie taka!
Wolę kochać spokojnie,nudnawo,ze stałą siłą,lojalnością i oddaniem!
Nie chcę zaprzedać duszy!
Nie chcę jej ofiarować niewłaściwej osobie!
Nie chcę umierać z dnia na dzień to z tęsknoty i odrazy do siebie!

"Wichrowe wzgórza"to nauka o tym,czego nie należy robić dla swojego szczęścia!

Zawsze pragnęłam, przeczytać tę książkę, w końcu mi się udało nasyciłam się jej pięknem:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...