poniedziałek, 9 lutego 2015

Cudowna książka


Po ukończeniu liceum Leksi, Teo i Luśka, czyli Aleksandra, Teodora i Jolanta, trzy przyjaciółki z tej samej klasy, postanowiły, że bez względu na to, jak potoczą się ich losy, będą się spotykały co pięć lat w umówionym miejscu, zawsze tego samego dnia. Każda opowie wtedy, co się wydarzyło przez ten czas w jej życiu. A dzieje się wiele, jak to w życiu. Pojawia się pewien mężczyzna, jest więc miłość, odrzucenie, tęsknota, ból po stracie najbliższej osoby, zdrada, wybaczenie… Ale czyż z tym wszystkim nie poradzi sobie prawdziwa przyjaźń? Ta największa, trwająca przez lata…

Osadzona w trzech planach czasowych opowieść o wielkiej próbie lojalności, wierności i pamięci; o wartościach, dla których czas jest najtrudniejszym sprawdzianem.

W tle – Bydgoszcz i Gdynia oraz pewne schronisko dla zwierząt i kilka futrzanych czworonogów.


Fantastyczna, pełna ciepła opowieść o prawdziwej przyjaźni.
Leksi, Teo i Luśka, czyli Aleksandra, Teodora i Jolanta to przyjaciółki bliskie sobie prawie jak siostry. Nic dziwnego więc, że kiedy na koniec liceum postanawiają spotykać się regularnie co pięć lat i opowiadać sobie, co się u nich zmieniło, tak naprawdę wcale się nie rozstają. Okazuje się jednak, że jest coś, co może je rozdzielić. Właściwie to ktoś – mężczyzna, który namiesza w życiu każdej z dziewczyn. Nie potrafiąc zdobyć serca Teo, postanawia uwieść jej dwie koleżanki i wzbudzić w niej zazdrość. Plan się powodzi, Aleksandra i Jolanta najpierw wpadają w sidła amanta, ale później wszystko się komplikuje i staje powodem kłótni przyjaciółek.

W powieść pojawia się także urocza ciocia czarnego charakteru,która jest dyrektorką schroniska.Momentami czułam się jak u mojej babci na wsi,te ciepło jakie autorka opisuje jest niesamowite i bardzo przyciągające.

Pomysł na fabułę oceniam pozytywnie, zwłaszcza na historię kobiecej przyjaźni, jednak wykonanie zupełnie nie przypadło mi do gustu.
Autorka po raz kolejny w swojej powieści pokazuje swój styl i wielką klasę.
Twórczość pani Ulatowskie bardzo polubiłam po przeczytaniu książki  ,,Całkiem nowe życie",tak jak poprzednia tak i ta książka jest pełna ciepła i domowego ogniska.
Największym atutem tej książki jest przyjaźń ze szkolnej ławki która,trwa do dzisiaj i jest jeszcze bardziej mocna.
Dziewczyny  pomagają sobie nawzajem i chcą dla siebie jak najlepiej.
Uwielbiam takie książki:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...