Szukaj na tym blogu

piątek, 13 lutego 2015

Wierszomania

Cześć za oknem mamy piękny widok świeci słońce i jest przepięknie choć to jeszcze nie wiosna z tego powodu i z mojego dobrego humoru chce pokazać wam kilka wierszy.


Gdy świat ci robi na przekór i los nie sprzyja.
A wszystkie plany i marzenia odchodzą w zapomnienie.
Ty się nie przejmuj bo wierzysz a wiara dodaje siły.
Ta siła zachęca di działania i daje nam szansę na lepsze życie.



W dniu  w którym cię poznałam konwalię pachniały miłością a róże czarowały namiętnością.
Wtedy wszystko było piękne,a gdy byłeś obok było tak przyjemnie.
Blask księżyca oświetlał moje ramiona,gdy byłam w ciebie wtulona.
Serce z miłości podskakiwało a twych pocałunków wciąż było mi mało.



Kiedyś i dziś...
Kto dziś pamięta te dawne lata?
w bzach i jaśminach schowana chata.
Na dachu złote słomy poszycie
pod oknem malwy w pełnym rozkwicie.
Skrzypiący żuraw, stągwie drewniane
sztachety w płocie nie malowane.
Garnki gliniane, pościele lniane
echo kijanek, wcześnie nad ranem.
I polne kwiaty, zioła, jagody
sad antonówek pięknej urody.
Poziomki w lesie, dorodne grzyby
teraz też mamy - ale na niby.
A wieczorami koncerty żabie
zielona rzęsa na dzikim stawie.
Wąsate raki na szczypcach grały
smaku fenolu nie wyczuwały.
Na łąkach konie i mleczne krowy
dzwoniły pęta, oraz podkowy.
Słodka to była dla nich niewola
nie znały strachu plagi Ebola.
W sadzawce, stawie, zwyczajnym rowie
gdzie smukłe trzciny, dzikie sitowie.
Mleko chłodzili w blaszanych kanach
na wierzchu pyszna, żółta śmietana.
Na liściach chrzanu bochenki chleba
krzyżem znaczone - prośba do nieba.
Siwa kapusta z grochem i kaszą
kraszona była sadłem, kiełbasą.
W oberżach lało się stare wina
nie oszczędzano nawet węgrzyna.
Cne śliwowice i pitne miody
oraz dziewice średniej urody.
Wciąż na kopciuszki był popyt wielki
które traciły z nóg pantofelki.
Dzisiaj pod lasem stoi ich szereg
i gubią majtki - nie pantofelek.
Jeśli chcesz wiedzieć co mgła osłania
starodruk sięga aż do zarania.
Wtedy ludziska świat szanowali
kromka upadła - wnet całowali.
A teraz pełne śmietniki chleba
kwitnącą pleśnią - skarga do nieba.
A ludzie szemrzą, że ciągle mało
może przypomnieć by się przydało?




A po burzy wychodzi słońce
po złych, dobre nadchodzą dni
po mroźnej zimie, lato gorące,
a po rozpaczy, radości łzy.
Jeszcze tylko zapomnieć
wymazać z pamięci,
by nigdy więcej nie wspomnieć
tych chwil, w których zabrakło tęczy
zapomnieć o smaku łez
i bólu, co serce poranił,
a żal zostawić za sobą gdzieś,
by duszy goryczą nie karmił,
przecież słońce już świeci,
a uśmiech pojawił się na twarzy
nadzieja jak ptak znów przyleci
i nowy płomień rozżarzy.
Życie zaprasza do tańca
sunąc w radosnym pochodzie,
a smutek w roli wygnańca
znika, jak kamień rzucony do wody.
Jak dzień przychodzi po nocy,
tak słońce wychodzi po burzy
i wiatr przestaje wiać w oczy
w tej dziwnej życia podróży. ..

Czasami myśl się z myślą mija,
a słowo nie ogrzewa dłoni,
czasem zdarzy się taka chwila,
co niepotrzebnie trochę boli.
Czasami idziesz inną drogą,
wcześniej się kładziesz,
później wstajesz.
Czasem chcesz pobyć
tylko z sobą, podążać tropem
własnych marzeń.
Czasami coś jest bez znaczenia,
choć wcześniej było najważniejsze,
Czasem potrzeba smugi cienia,
by jutro pragnąć jeszcze więcej...



Największa odległość nie dzieli nas kochany ale,nasze serca.
One nie wiedzą co to miłość i vice versa.
Ta miłość ukryta w wierszach jest tylko gdyż powiedzieć tego się nie powinno.
Czasami w życiu tak bywa że,uroda przemija ale,nie miłość -ona wiecznie trwa jak szczęście co twoje imię ma,
To  co kiedyś było daleko jest bardzo blisko i nic nie rozdzieli tego,bo ta miłość jest wieczna .












Czy tylko w snach jesteś mój?
Czy na jawię muszę tylko o tobie śnić?
Czy tylko me myśli cię dotykają?
A ciało twój dotyk odczuwa?
Lecz ja bym chciała mieć Cię na jawie,nie w śnie.
Chciałabym dotykać i całować a także Ci szepnąć Kocham Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W środku zimy najlepsze są książki o lecie i wakacjach :)

Nie boję się powiedzieć otwarcie, że uważam tę pozycję za najlepiej napisaną współcześnie polską powieść obyczajową. Książka wbrew sympa...