Szukaj na tym blogu

czwartek, 5 marca 2015

Coś dla dużych i małych

Powieść Lucy Maud Montgomery „Ania z Zielonego Wzgórza” rozpoczyna się od ogólnego zdumienia. Zdumienia pani Linde na wiadomość, że Cuthbertowie, ludzie nie mający zielonego pojęcia o wychowywaniu dzieci, podjęli decyzję o zaadoptowaniu chłopca. Zdumienia Mateusza na widok rudowłosej i piegowatej dziewczynki, która przez całą drogę na Zielone Wzgórze mówi o swym szczęściu, bo właśnie zmierza do wymarzonego domu. Zdumienia Maryli w chwili, gdy zamiast oczekiwanego chłopca zjawiła się niechciana dziewczynka. W taki właśnie sposób – zdumiewając – Ania Shirley wkroczyła w życie dwojga starych ludzi i diametralnie je zmieniła.

„Ania z Zielonego Wzgórza” to wzruszająca i zabawna historia dziecka, którego nikt nigdy nie chciał i które dzięki pomyłce trafia do domu Cuthbertów. Niefortunne zdawać by się mogło nieporozumienie, okazuje się darem losu dla trojga ludzi, którzy uczą się czym są miłość, radość i szczęście.Główna bohaterka powieści urzeka radością życia, bujną wyobraźnią, dzięki której dostrzega w kwitnącej wiśni „Królową Śniegu” i światem, który tworzy dzięki wyobraźni. Śmieszy swą egzaltacją, wzbudza sympatię roztargnieniem, wzrusza romantyzmem i przekonaniem, że życie jest piękne a jutro wolne od błędów. Świat Ani Shirley to świat widziany oczami dziecka o wrażliwej i niepospolitej duszyczce. Ania dorasta na oczach czytelnika, z zagubionej i samotnej dziewczynki zmienia się w uroczego podlotka, który rozumie, jak ważna w życiu jest miłość drugiego człowieka. Dlatego właśnie warto zaprzyjaźnić się z Anią Shirley – bo jej radość życia staje się sposobem na szarość codzienności i wywołuje uśmiech na twarzy.

Lucy Maud Montgomery stworzyła niepowtarzalny i nieomal sielankowy świat, w którym na pierwszym miejscu są postawiane tak ważne wartości, jak miłość, przyjaźń i dobro. Można wiele zarzucić stylowi pisarskiemu autorki – że jest cukierkowaty i egzaltowany, ale jedno trzeba przyznać – pisarka stworzyła niepowtarzalny klimat powieści, opartej na dość prostej fabule. Zachwyciła barwnością opisów i świetną kreacją bohaterów, którzy ożywają w wyobraźni czytelnika i nabierają realnych kształtów. Czasami złoszczą, czasami śmieszą, ponieważ jak każdy człowiek posiadają wady i zalety.

Wychowałam się na tej powieści i była ona pierwszą, którą przeczytałam od deski do deski. Przygody głównej bohaterki bawią do łez, wzruszają i co najważniejsze uczą tego, że nigdy nie należy się poddawać, zawsze trzeba iść za marzeniami i robić wszystko żeby się spełniły a poza tym nigdy nie należy zaprzestać zabaw ze swoją wyobraźnią.
Zawsze mile wspominam zielone wzgórze i pyskatą Anię,dla mnie zarówno film jak i książka jest najlepsza.
Dla mnie numer 1 od zawsze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W środku zimy najlepsze są książki o lecie i wakacjach :)

Nie boję się powiedzieć otwarcie, że uważam tę pozycję za najlepiej napisaną współcześnie polską powieść obyczajową. Książka wbrew sympa...