wtorek, 7 kwietnia 2015

Książka dla wszystkich blogowiczów

Kiedy internet staje się narzędziem manipulacji i nadużyć............

Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, szefa zalegającego z wypłatą, matki niemogącej sobie poradzić ze zdradą męża oraz tajemnicy ojca, jest założenie bloga.
Początkowo to tylko forma rozrywki, jednak z czasem blogowanie wciąga dziewczynę coraz bardziej, stając się prawdziwą obsesją.
Antidotum na kłopoty powoli staje się trucizną...


„Dynamiczne postaci, ciekawa główna bohaterka, życiowe problemy, codzienność, podane z nutką humoru i pewną refleksją, którą otrzymujemy po zakończeniu lektury.
Polecam, wejdźcie razem z bohaterką, Sylwią, w ten stan, zwany Blogostanem”
Sylwia, chcąc uciec od problemów codzienności zakłada blog, w którym zwierza się internautom ze swoich problemów, rozterek i radości. Pisze o pracy: szefie, który zalega z wypłatą wynagrodzeń, o koleżance z pracy, która mimo podeszłego wieku zakochała się. Wspomina o chłopaku, który myśli tylko o zabawie, nie w głowie mu żona czy gromadka dzieci. Sylwia przed swoimi czytelnikami otwiera serce, a gdy dostrzega, że wielu z nich naprawdę angażuje się w jej sprawy, traci dla nich głowę. Czy rzeczywiście blog może stać się antidotum na kłopoty, a może bliżej mu do trucizny, która dzień po dniu zatacza kręgi w organizmie Sylwii?Sylwia poprzez swoją wrażliwość i naiwność nie dostrzega prawdziwego oblicza swojego chłopaka: jego egoizmu, traktowania ją jak „mebel”. Dla niego to zabawa. Każde jego słowo, czyn, nad interpretuje, co sprawia, że zostaje wykorzystana z premedytacją przez człowieka, któremu ufała. Którego kochała. Dla mnie to jednak niepojęte, jak można godzić się na takie traktowanie, szczególnie takim, jak przy końcu książki.Natomiast wirtualny świat jest całkiem inny… Sylwia pisze ukradkiem, w tajemnicy przed rodziną i znajomymi, na blogu, na którym publikuje swoje szczere, od serca przemyślenia m. in. o mężczyznach, rodzinie, relacjach w pracy, toksycznych związkach. Jej posty są czytane przez wiele osób, dostaje sporo komentarzy i maili, co sprawia, że „rośnie jej serce” i jest podekscytowana. Gdy przeleje już myśli na ekran monitora, czuje się lepiej, może przestać myśleć o dręczących ją rzeczach i denerwować się. Taki sposób archiwizacji danych. Z czasem ta chęć dzielenia się swoim życiem z internetowymi czytelnikami staje się nałogiem, oczywistą „potrzebą”. Czuje odpowiedzialność za czytelników, nie chce ich zawieść. Każda godzina bez dostępu do Internetu jest udręką. Przy komputerze traci poczucie czasu, pisze bloga w pracy, w nocy, w domu, gdy jest w odwiedzinach, dzieląc swoją uwagę między niego, a otoczenie. Czasoprzestrzeń Internet coraz bardziej ją pochłania…
W końcu publikuje to, co jest nieodwracalne. Bo tragedia przyciąga ludzi. Anonimowość sprzyja wyrzuceniu z siebie frustracji.


Bardzo dobra książka. Autorka powieści porusza bardzo ważne i życiowe tematy.. Główna bohaterka, Sylwia, może troszkę naiwna, może po prostu zakochana, zakłada blog. Jak wielu z nas.
Świat wirtualny wciąga ją bezgranicznie, a czytelnika wciąga życie Sylwii oraz jej problemy, takie namacalne i realne. Główna bohaterka nie upublicznia swoich personaliów. Jest anonimowa, jedną z wielu...Tak książka pokazuje jak bardzo szybko można się uzależnić od internetu.
Książka ukazuje drugie dno Internetu, a jak wisienka na torcie autorka serwuje nam rewelacyjne zakończenie!
To nie jest zwykła książka, to pozycja obowiązkowa!
W dzisiejszych czasach jednym z nieodzownych narzędzi, które wtargnęło w ludzkie życie jest internet. Czasami jesteśmy zmuszeni korzystać z niego, jako, że wymaga tego nasza praca zawodowa, ale też chętnie korzystamy z internetu w życiu prywatnym. Warto wyznaczyć sobie granicę, bo notorycznie korzystanie z sieci może nam zasłonić nam prawdziwie dostrzeganie świata, ale także przysłonić własne życie i problemy, których nie widzimy, bądź też nie chcemy widzieć.
Po tą książkę sięgnęłam nie tyle co z ciekawości ale chciałam porównać jakie są uzależnienia blogowe.A że,ja prowadzę bloga książkowego w sam raz dla mnie. Na szczęście przyznam się szczerze ja nie jestem tak, uzależniona od mojego bloga jak bohaterka książki,W dzisiejszych czasach Internet jest swego rodzaju przyjacielem i powiernikiem w trudnych codziennych sprawach. Chętnie zawieramy nowe znajomości dzieląc się z innymi osobami swym intymnym życiem, gdyż, jako osoby na wpół bądź całkowicie anonimowe, nie musimy obawiać się odrzucenia i zranienia, które niejednokrotnie dotyka nas w prawdziwym życiu. Czasem jednak wirtualna sieć może doprowadzić człowieka do zguby.
Oczywiście świat blogów nie jest mi obcy bo uwielbiam czytać inne blogi,przeważnie z recenzjami.Na moim blogu także lubię pisać ciekawostki z mojego życia ale,niektóre takie osobiste i prywatne sprawy zostawiam dla siebie i nie piszę na blogu.
Co tu dużo ukrywać przecież każdy może wejść na mojego bloga i wszystko przeczytać,dlatego ja wolę skupiać się na recenzjach książek  niż na moim życiu osobistym.A anonimowość na blogu jest czasami fajną sprawą,tylko dla mnie najważniejsze jest to żeby,się nie uzależnić jak Sylwia.Dla mnie koniec książki mnie zdenerwował i nie spodziewałam się takiego zakończenia,ale ogólnie książka mi się podobała .

1 komentarz:

  1. Choć książkę czytałam dawno temu to jej treść pozostała ze mną do teraz. Świetna powieść.

    OdpowiedzUsuń

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...