środa, 15 kwietnia 2015

Pierwsza część bestsellerowego kwartetu weselnego NORY ROBERTS – o miłości, przyjaźni i nieprzewidywalnych kaprysach losu…



Co może być lepsze od robienia tego, co kochasz – i to razem z najlepszymi przyjaciółkami, jakie kiedykolwiek miałaś?
Cztery przyjaciółki z dzieciństwa, Parker, Emma, Laurel i Mac, prowadzą jedną z najlepszych agencji ślubnych w Connecticut. Po latach urządzania wymarzonych ślubów i przyjęć weselnych, przygotowywania bukietów, deserów i dopracowywania każdego szczegółu – właśnie w tym są najlepsze – gwarantują swoim klientom idealną, niepowtarzalną uroczystość, po której wspomnienia pozostaną na całe życie. Ma w tym swój wielki udział Mackensie „Mac” Elliott – jej ślubne fotografie to prawdziwe dzieła sztuki. Już od dzieciństwa Mac najlepiej czuła się za aparatem – gotowa uchwycić za pomocą zdjęć szczęśliwe chwile, których sama nigdy nie przeżyła.
Pewnego dnia, tuż przed ważnym spotkaniem służbowym, Mac wpada na brata przyszłej panny młodej… Chociaż Carter Maguire, seksowny nauczyciel literatury angielskiej, nie jest w jej typie, Mac uznaje, że przelotny romans pomoże jej przestać myśleć o rozhisteryzowanych pannach młodych i nieustannych telefonach matki. Czy niezobowiązująca znajomość może przerodzić się w coś poważnego? Z pomocą trzech przyjaciółek Mac musi się nauczyć, jak zatrzymać szczęśliwe chwile…

Nadszedł czas na wielki powrót książek Nory Roberts,co bardzo mnie cieszy gdyż uwielbiam tę autorkę.Pierwsza część cyklu była magiczna,dzięki tej książce poczułam się jak taka przysłowiowa ,,księżniczka".Co może być najważniejsze dla kobiety jak wyjście za mąż o tym marzy każda z nas.
To opowieść o Mac, która spotyka na swojej drodze życiowej Cartera. Boi się zaangażowania i odrzucenia. Jej życie nie było usłane różami, bo jej rodzice nie interesują się nią i jedynymi osobami na które może liczyć są jej przyjaciółki. Czy zaryzykuje swoje serce i odda się uczuciu?
Lektura jest lekka i czas przy niej spędzony był dla mnie taką lekkością dla duszy.
Tę książkę najlepiej czytało mi się wieczorem wtulona w koc lub w kołdrę oddawała klimat.
To co lubię w Norze Robert to to że,pisze o kobietach i dla kobiet,przy jej książkach nie idzie się nudzić.UWIELBIAM tą książkę, na pewno powrócę do kwartetu ślubnego już niedługo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...