środa, 31 grudnia 2014

Nigdy nie jest z a póżno

Cześć !!
Ja was ogromnie przepraszam że,tak długo mnie nie było ale nie miałam dostępu do internetu.
Ale dzisiaj w ostatni dzień roku nadrabiam zaległości pierwszym postem będzie recenzja przeczytanej książki.



Marta, odnosząca sukcesy prawniczka, wiedzie poukładane życie. Pracuje w renomowanej warszawskiej kancelarii, przerwy obiadowe spędza w zaprzyjaźnionej knajpce, a na wakacje jeździ co roku do Gdańska, do swojej kuzynki Basi. Choć rozwiedziona, ma znakomite relacje z jedyną córką, Anką, dwudziestoletnią studentką malarstwa. Gdyby nie obawa, że spotyka się ona z niewłaściwym chłopakiem, Marta żyłaby sobie spokojnie, bez większych zmartwień.
Pewnego dnia przypadkowe spotkanie z Marcinem, szkolną miłością Marty, burzy spokój bohaterki. Wracają wspomnienia, dawne urazy i pytania, które dotąd pozostawały bez odpowiedzi. Wychodzą na jaw tajemnice sprzed dwóch dekad.

Czy można wybaczyć zdradę ukochanej osobie? A nielojalność najlepszemu przyjacielowi?
Czy da się rozpalić na nowo namiętność wygasłą przed laty? Wreszcie, jaką rolę w tej historii pełni bransoletka z granatami?


Główną bohaterką jest Marta. Kobieta po czterdziestce, odnosząca spore sukcesy w życiu zawodowym. Prywatnie natomiast jest spełnioną mamą wspaniałej córki. Z mężem niestety nie ułożyło się, przez co Marta od kilku lat jest rozwódką.

Życie toczy się z dnia na dzień. Praca, dom i codzienne obowiązki sprawiają, że Marta powoli akceptuje swoja sytuację … aż do dnia, w którym bohaterka spotyka się zupełnie przypadkowo z mężczyzną ze swojej przeszłości. Jak się okazuje, to nie jest zwykły kolega ze szkolnych lat. Marcin był wielką miłością Marty.

Świetna wzruszająca opowieść ciepła i dająca nadzieję na lepsze jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...