środa, 12 sierpnia 2015

Czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie?



“Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios:rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex odważą się ją wykorzystać,,?

Książka niesamowita pierwszą rzeczą która jest wyjątkowa jest sposób czytania bo czytało mi się ją fantastycznie,lekko i przyjemnie.
Cała książka jest napisana w formie listów,e maili i SMS-ów co bardzo lubię w książkach,
Pierwszy raz gdy ją otworzyłam i zaczęłam czytać miałam wahania co do tej książki ale,okazała się fantastyczna.
Tym co sprawiło że, zakochałam się w tej książce to fakt że,czytając książkę czytelnik raz się wzrusza a raz śmieje do łez.
Słynne słowo ,,wjem" powaliło mnie z nóg i dodawało uroku książce.

 "Wszystko wokół nas wiruje - praca, rodzina, przyjaciele, kochankowie... Chciałoby się krzyknąć "STOP", rozejrzeć się, zmienić porządek paru rzeczy, a potem znowu ruszyć."

Nie mogłam się oderwać od tej książki,fakt czytałam ją sporo czasu ale to nie dlatego że,mi się nie chciało ale,dlatego że,chciałam ją ,,smakować"jak najdłużej.
,,Love Rosie" to jedna z tych książek którą,albo się kocha albo nienawidzi"
Ja osobiście się w niej zakochałam.

Mam wielki sentyment do powieści Cecylii Ahern ale,po raz kolejny się na niej nie zawiodłam !!
Cudowna powieść..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...