sobota, 29 sierpnia 2015

Piękno które zachwyca

Jari ma osiemnaście lat i w porównaniu z najlepszym przyjacielem, Mattim, jest nieporadny w kontaktach z dziewczętami. Nic dziwnego. Żył dotąd w uporządkowanym świecie stałych norm i krochmalonych koszul – brakuje mu doświadczenia. To wszystko zmienia się, gdy spotyka Jaschę. Ta wywierająca niezwykłe wrażenie dziewczyna prowadzi go ze sobą do domu w samym środku leśnej pustelni. Tam Jari odkrywa świat piękna, finezyjnych ornamentów i zmysłowego upojenia. Ale wkrótce okazuje się, że Jascha skrywa pewną tajemnicę. I że za pięknymi złudzeniami kryje się porażająca prawda. Dom na odludziu. Błądzący wędrownik. Las, skrywający zbyt wiele grobów I niebezpieczeństwo, które wychodzi poza granice wyobrażeń.

Słowik to piękny,mały,niepozorny ptaszek który słynie z pięknego trelu.Co ma więc wspólnego z ostatnią podróżą młodego człowieka,piękną dziewczyną i tajemniczym lasem będącą mocną scenerią tej historii?Aby się przekonać trzeba sięgnąć jak najbardziej po tę książkę która,porwie,zachwyci!
W lesie mgieł, w samym jego sercu stoi ogromny dom,a w każdym pokoju mieszka oddzielna bajka.
Skrzypiące schody opowiadają historię,w lustrach mieszkają wspomnienia, w jego piwnicy rosną kwiaty a w ogrodzie biją serca. Więc dom nie jest opuszczony!

Historia mająca wiele w sobie zagadek,choć nie spodziewałam się po tej książce aż,tak dobrej powieści.Trochę psychologiczna i dająca do rozmyśleń.Ale odczuwać można lekki niepokój co jest bardzo ekscytujący.Książka moim zdaniem jest cała jak stary opuszczony dom mający w sobie wiele tajemnic do odkrycia.
Moim zdaniem książka warta uwagi,co zauważyłam nie da się jej odstawić na bok.Choć gdy ją pierwszy raz wzięłam do ręki nie byłam zachwycona okładką.A wiadomo nie ocenia się książki po okładce więc odważyłam się ją przeczytać i nie żałuje.Świetna lektura dla osób lubiących coś innego!

Sięgając po książkę nie było jeszcze żadnych ocen ani opinii, czyli nie miałam do czego przyrównywać. Dopiero później rozpoczęła się fala wielkiego zachwalania tej pozycji i uważam ją za cudowną powieść.
Opowiem Wam jednak o bohaterach. Po pierwsze Jari. Chłopak, który ma jednego przyjaciela, który jest mistrzem uwodzenia. Miał wiele dziewczyn i kilka razy się zakochiwał. Czyżyk zazdrości mu tego i gdy zauważa jak piękna jest Jasha idzie za nią tylko z jednego powodu. Bo za miast myśleć głową pokierował się tym co ma w spodniach. I to jest jego największa wada. On w ogóle nie myśli. Robi wszystko na autopilocie i nie zastanawia się nawet nad swoimi czynami co jest niesamowicie irytujące i sprawia że ma się ochotę go udusić albo chociaż potrząsnąć nim, aby otrzeźwiał. Dla mnie jest on bezbarwną postacią, którą można sterować jak marionetką.
Po drugie Jasha. Dziewczyna tak niezrozumiała, tajemnicza, poplątana i tak… wkurzająca. Bawiąca się Jarim i niezważająca na jego uczucia. Zwodziła go dość długa, a on pozostawał przy niej wierny jak pies. Ona wiedziała wszystko o nim, a on o niej nic. Dla mnie sama jej postać była niedopracowana i zbyt ulotna. Mimo że była ważna w całej książce to tak naprawdę nie poświęcano jej zbyt wiele uwagi. Tak jakby autorka chciała skupić się na mniej istotnych faktach.

 „Bycie samotnym jest straszne. Kiedy jesteś sam, na dworze wieje wiatr, skarżąc się i płacząc w konarach. Zimno staje się nie do zniesienia zimne, a ciemność nie do zniesienia ciemna. I w kątach czai się strach. Kiedy jesteś sam w lesie, wariujesz. I wtedy jesteś stracony. Zostawiony na pastwę losu. Bezbronny. Wtedy pożera cię noc”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...