poniedziałek, 4 sierpnia 2014

I polały się łzy

Gwiazd naszych wina– amerykański dramatyczny romans z 2014 roku w reżyserii Josha Boone'a. Film jest ekranizacją powieści Johna Greena "Gwiazd naszych wina".

Główni bohaterowie filmu – Hazel (Shailene Woodley) i Gus (Ansel Elgort) to nastolatkowie, którzy mimo młodego wieku musieli stawić czoła przeciwnościom losu. Ona – szesnastolatka ze zdiagnozowanym rakiem i nadopiekuńczymi rodzicami, on – były koszykarz, któremu świat się zawalił, gdy amputowano mu nogę. Poznali się na spotkaniu grupy wsparcia dla chorych na raka. Oprócz ciężkich doświadczeń połączyła ich miłość do książek. Dziewczyna pragnie poznać autora ulubionej powieści, Petera van Houtena (Willem Dafoe), jednak mimo prób kontaktu, spotkanie nie doszło do skutku. Jednak Gus nie poddaje się łatwo. Udaje mu się skontaktować i zdobyć zaproszenie na spotkanie z pisarzem w Amsterdamie. Postanawia jako towarzyszkę podróży zabrać dziewczynę.

Przepiękny film przy którym ryczałam jak bóbr. Dzięki temu filmowi zrozumiałam jak wiele można się nauczyć od człowieka który choruje.
Film rozbroił mnie do całości uwielbiam oglądać takiego typu historię.
Oboje zarówno jak i Hazel i Gus mieli swoje marzenia,Hazel spełniła swoje ale młoda kobieta się rozczarowała. Cóż nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli.
Od dzisiaj jest to mój ulubiony film uwielbiam go.Płakałam i śmiałam się przez łzy,ale warto naprawdę było go obejrzeć.

Jest to idealny film,nie ma lepszego!!!


1 komentarz:

  1. Uwielbiam 'Gwiazd naszych wina', to jeden z moich ulubionych :) A na filmie również płakałam jak bóbr, tylko że niestety w kinie, przy zupełnie obcych ludziach :/ Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...