czwartek, 21 sierpnia 2014

podobno siedem lat to szczesliwa liczba

Siedem lat później 
 
Podobno siedem to szczesliwa liczba,podobno charatker czlowieka zmienia sie co siedem lat,Podobno wiele małżeństw rozpada się po siedmiu latach.
Tessa i Nick Russo zakochali się od pierwszego wejrzenia. Teraz są już siedem lat i dwoje dzieci później. Kiedy w rocznicę ich ślubu romantyczną kolację przerywa telefon ze szpitala, żadne z nich nawet nie domyśla się, ile może się zmienić. Tego wieczoru doktor Russo spotyka Valerie.


 Nie ma rzeczy idealnych. Nie istnieje perfekcyjne życie, dziecko, a tym bardziej małżeństwo. Słowa przysięgi, wypowiadane w dniu zaślubin, to tylko tradycyjne, puste obietnice. Wraz z upływem czasu uczucie się wypala a „miłość, wierność i uczciwość małżeńska” odchodzą w niepamięć.
W życiu Tessy, na pierwszy rzut oka, niczego nie brakuje. Trzydziestoparoletnia kobieta ma kochającego męża, dwójkę wspaniałych dzieci i stabilną sytuację finansową. Po zrezygnowaniu z kariery nauczycielki, postanawia zająć się wychowywaniem potomstwa i przejąć funkcję gospodyni domowej. Jej ukochany Nick pracuje jako chirurg plastyczny w pobliskim szpitalu. Nie jest on jednak specjalistą w powiększaniu piersi czy korekcji nosów, z czym z pewnością kojarzy nam się jego profesja. Mężczyzna poświecił się pomaganiu dzieciom, ofiarom wypadków. W związku ze swoim zawodem nie spędza on z rodziną zbyt dużej ilości czasu. Jednak jego żona ma do niego całkowite zaufanie i rozumie jego pasję, dlatego nie robi mu z tego powodu większych kłopotów.
Równocześnie poznajemy drugą, główną bohaterkę. Jest nią drobna, ciemnowłosa Valerie, która raczej nie wyróżnia się swoją urodą ponad przeciętność. Prawniczka stanowi całkowite przeciwieństwo jasnowłosej i atrakcyjnej Tessy. Dodatkowo kobieta nie może się też pochwalić tak udanym życiem. W przeszłości nie miała ona szczęścia do facetów, nigdy nie zaznała prawdziwej miłości, a ostatecznie została samotną matką.
Fabuła książki rozpoczyna się w siódmą rocznicę ślubu państwa Russo. Tessa i Nick udają się do ekskluzywnej restauracji, aby świętować kolejny wspólnie spędzony rok. Lecz romantyczna atmosfera zostaje szybko przerwana przez telefon ze szpitala. Chirurg musi natychmiast stawić się w pracy. Na miejscu poznaje on historię nieszczęśliwego wypadku synka prawniczki – Charliego. Chłopczyk, w trakcie opiekania pianek na przyjęciu u swojego dobrego kolegi, zostaje dziwnym trafem wepchnięty do ogniska. Skutkuje to głębokim poparzeniem twarzy i ręki. Nick decyduje się podjąć leczenia dziecka i szybko nawiązuje bliższą relację Valerie. Na pozór idealny mąż nawiązuje romans z matką swojego pacjenta.
Coraz późniejsze powroty do domu, nieobecność i roztargnienie wzbudzają podejrzenia małżonki lekarza. Kobieta domyśla się zdrady, jednak mimo wszystko nie jest w stanie dopuścić do siebie myśli, że Nick mógł się tego dopuścić. Mężczyzna jednak darzy uczuciem obie partnerki i musi wybierać, czy pozostanie z żoną i dwójką dzieci, czy może założy nową rodzinę? Ostatecznie byłam zadowolona z końcowego obrotu sprawy, ale żeby się przekonać jaka była decyzja lekarza, sami musicie sięgnąć po tę powieść.
Od pierwszej chwili to Tessa wzbudziła moją sympatię. Momentami jednak bardziej utożsamiałam się z Valerie, choć coś w jej sposobie bycia skutecznie mnie odtrącało od jej osoby. Historia jest opowiadana naprzemiennie przez obie panie. Zabieg udany, lecz dość ostatnio pospolity.
Styl pisania Emily Griffin jest prosty i lekki, jak chyba w większości kobiecych powieści. Oczywiście cała fabuła nie jest może wyszukana, powiedziałabym nawet, że jest ona typowa i banalna, jednak książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie.

Kto pragnie zapoznac sie z cudowna powiescia zachecam jak najbardziej. Słowa przysięgi nie są pustymi obietnicami.
Czasami wszystko moze sie zmienic niespodziewanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...