piątek, 17 lipca 2015

Czy więź łącząca matkę i córkę może być silniejsza niż śmierć?

Od ponad dziesięciu lat Jenny Metcalf nie może przestać myśleć o swojej matce, Alice, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Jenny nie chce uwierzyć, że została porzucona, więc uparcie tropi matkę w Internecie i przegląda jej stare pamiętniki. Alice była badaczką słoni i pisała głównie o nich, ale Jenny ma nadzieję, że zapiski kryją wskazówki co do miejsca pobytu matki. 

Niestrudzona w poszukiwaniach, zyskuje dwoje nieoczekiwanych sprzymierzeńców. Pierwszym jest Serenity Jones, jasnowidza, która wsławiła się odnajdywaniem zaginionych osób – a następnie zwątpiła w swój dar. Drugi to Virgil Stanhope, zgryźliwy prywatny detektyw, który niegdyś prowadził sprawę zaginięcia Alice oraz dziwnej, być może powiązanej z nim śmierci jednego z jej współpracowników. I gdy wspólnymi siłami dążą do odkrycia prawdy, uświadamiają sobie, że zadając trudne pytania, staną w obliczu jeszcze trudniejszych odpowiedzi. 

Czy więź łącząca matkę i córkę może być silniejsza niż śmierć? Czy świat, który poznajemy za pomocą zmysłów, to jedyna rzeczywistość, jakiej możemy doświadczyć?


Przepiękna opowieść jak zwykle autorka powaliła mnie z nóg,nic więc dziwnego pisze przepiękne książki.
Uwielbiam książki Judi Picoult i zawsze sięgam po nie z wielkim uwielbieniem.

Janne ma trzynaście lat i na własną rękę postanawia odnaleźć swoją matkę, która zaginęła tuż po tym, jak w rezerwacie dla słoni, prowadzonej przez ojca Jenny, została stratowana jedna z pracownic. Nastolatka szuka pomocy u byłego detektywa, który zajmował się tą sprawą i u upadłej jasnowidzącej, która utraciła swój dar. Rozważają wiele scenariuszy wypadków tamtej nocy a każde z nich liczy na coś innego; Jenna na odzyskanie matki, detektyw Virgil na zamknięcie sprawy, która pchnęła go na dno a wróżka Serenity chce po prostu podarować dziewczynce trochę ulgi. Razem odkrywają historię, która wygląda zgoła inaczej niż wydawało się im wszystkim. W międzyczasie stają się nie tylko towarzyszami podróży, ale i przyjaciółmi uginającymi się pod trudną i bolesną prawdą.  

„Słonie potrafią bezbłędnie określić kto im sprzyja, a kto wręcz przeciwnie. Tymczasem my, ludzie, nadal włóczymy się po nocach w ciemnych zaułkach, dajemy się nabierać na piramidy finansowe i pozwalamy wciskać sobie kit w komisie samochodowym.”

Picoult często w swoich książkach porusza tematy kontrowersyjne; w "Już czas" pojawia się coś, o czym pisała już w poprzednich częściach - ludzka dusza, życie pośmiertne, jasnowidzenie i czary. Trzeba przyznać, że jest ona niezwykle konsekwentna w tym temacie i odnoszę wrażenie, że szczerze wierzy w to, co kreuje w książkach. A mianowicie to, że każda dusza podlega reinkarnacji; istnieje by tylko na chwilę znaleźć się w ludzkim wcieleniu i w nim istnieć a następnie ruszyć dalej. Nie istnieje coś takiego jak niebo - po prostu wędrujemy dalej, rzadko spotykając kogoś z poszczególnych żyć. Czy wobec tego tak naprawdę wszyscy jesteśmy skazani na samotność? 

Książka jest przepełniona miłością matki do córki,opowiada o dążeniu do prawdy,wytrwałości, o niedoli słoni oraz o parapsychologii.
Jednym słowem- świetna! Uwielbiam książki autorstwa Jodi Piocoult, stąd tak czekałam na "Już czas".
Cudowna powieść polecam ją gorąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...