czwartek, 23 lipca 2015

Wieczór filmowy

Cześć!!
Dziś wieczorem postanowiłam odpocząć od książki i obejrzeć jakiś film.
Wybrałam film z tamtego roku ,,Serena"

George i Serena osiadają w Karolinie Północnej. Wykorzystując naturalne zasoby lasów, rozwijają imperium składów drewna. Serena, dzięki swojej przedsiębiorczości i kierowniczym umiejętnościom, może dorównać każdemu mężczyźnie w zarządzaniu posiadłością i majątkiem. Wspólnie z mężem stanowią znakomitą parę, której nic nie jest w stanie przeszkodzić w realizacji wspólnych planów i ambicji. Niestety przyszłość imperium składów drewna George’a Pembertona staje pod znakiem zapytania, kiedy okazuje się, że żona potentata jest bezpłodna. Wszystko wskazuje na to, że spadek przypadnie nieślubnemu synowi męża. Serena, nie zamierza pogodzić się z takim stanem rzeczy. 

Początek filmu zapowiadał się tak sobie myślałam że,będzie taki sobie film
ale,postanowiłam obejrzeć jeszcze kawałek.I tak obejrzałam do końca cudowną opowieść.

Film ten ukazuje główna postać jako osobę okrutną, bezwzględną, idącą po trupach do celu...więc nie jestem pewna czy jest się czym zachwycać. Świetnie zagrane role przez Jennifer Lawrence i Bradleya Coopera oraz naprawdę dobra zdjęcia powinny was przekonać że warto obejrzeć ten film.
Od pierwszych scen film zachwycił mnie pod względem technicznym. Krajobrazy, zdjęcia, scenografia i ta rewelacyjna muzyka. Film nierzadko zaskakuje, ma kilka naturalistycznych scen. Na szczęście nie przeczytałam opisu na filmwebie, bo inaczej miałabym 50% mniej frajdy z seansu (spojler w opisie, który wpada w oko jak tylko przeczyta się tytuł filmu). Pomimo kilku tematów jakie przewijają się w filmie i kilka razy naprawdę intrygującego i niepokojącego klimatu przez większość seansu przebija się klimat po prostu melodramaty.  Do tego film pozostawia nas ze specyficznym uczuciem, które nie każdy lubi.

Nie wiem dlaczego lubię nieraz tego typu melodramaty które,mają niesamowity klimat.

Mam nadzieję że,znajdę książkę którą,z chęcią przeczytam bo warto.Film był genialny.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powrót

Cześć właśnie wróciłam 4 tygodniowej rehabilitacji dzisiaj pokaże wam przeczytane książki :) ,,Wielbiciel" To książka zaled...