Szukaj na tym blogu

czwartek, 17 lipca 2014

Życie ludzkie nie jest usłane różami



Opowieść o dziewczynie, która uciekając przed trudnościami życia, wpadła w pułapkę stworzonego przez siebie świata obłędu. Przejmująca historia schizofreniczki, która miała odwagę rzucić wyzwanie chorobie. Autorka opisując własne zmagania z chorobą, napisała powieść wzruszająca, agresywną, przenikająca do głębi, wstrząsającą, delikatną.
BLAU, DEBORAH, K, 16 LAT.
HISTORIA CHOROBY: Nie hospitalizowana
DIAGNOZA WSTĘPNA: SCHIZOFRENIA

Doktor Fried usiłowała opisać uczucia kogoś, kto nigdy w życiu nie zaznał prawdziwego zdrowia psychicznego.
– My, którzy nigdy nie doświadczyliśmy tej choroby z pierwszej ręki, możemy się tylko domyślać, jakie to musi być straszne i samotne. Żąda się teraz od niej, aby zlikwidowała w sobie wszystkie te lata, które uznawała za rzeczywistość, i przyjęła inną wersję świata na wiarę. Choroba Deborah jest teraz rozpaczliwą walką o zdrowie.

Cudowna i poruszająca powieść już od pierwszego zdania mnie porwała.
,,Życie to nie bajka"to opowieść o dziewczynie która,toczy walkę w której nie potrafi poradzić sobie ze współczesnym światem i zaczyna tworzyć swoją czasoprzestrzeń,krainę Ur, gdzie padła w ramiona pełnych zrozumienia i akceptacji bogów. Z czasem jej życie w owej krainie przerodziło się jednak w koszmar. Bogowie stawali się coraz gorsi, coraz mniej wyrozumiali, a coraz bardziej wymagający i szyderczy. Dziewczyna pogubiła się. My, czytelnicy, jej walkę z samą sobą, krainą Ur i rzeczywistością, mogliśmy obserwować bezpośrednio, jakbyśmy byli jednym z pacjentów ośrodka, do którego trafiła, albo jedną z osób zamieszkujących jej głowę. Książka bowiem, choć pisana w trzeciej osobie, jest jak pamiętnik, który zdradza nam więcej, niż wie jakakolwiek postać, poza Deborah, czyli główną bohaterką. W chwilach, gdy dziewczyna traci przytomność, tracimy ją i my. Akcja się zatrzymuje, by rozpocząć się tuż po ponownym otwarciu oczu. Dzięki temu zabiegowi utożsamiamy się z Deborah, rozumiejąc ją i współczując. Sądzę też, że każdy znajdzie w jej osobowości i słabościach taki element, który pojawia się również u niego. Jakiś lęk, jakąś fobię, jakiś niepokój. Oprócz przedstawienia przypadku głównej bohaterki autorka delikatnie wskazuje także na to, że w pewnym sensie i stopniu obłąkany jest każdy - i pacjent, i jego opiekun, i lekarz, i ty, i ja. Wszyscy czasem cierpimy, tylko nie mamy odwagi, by się do tego przyznać. Nasz świat rządzi się bowiem swoimi zasadami, a milczenie i trzymanie sekretów za drzwiami własnych mieszkań to jedne z nich.

Książka przenosi czytelnika w świat którego nie zna.Kiedy zobaczyłam ją na stosiku w bibliotece po okładce wiedziałam że,muszę ją przeczytać że,ta książka coś wniesie w moje życie.
I wniosła wiele zobaczyłam oczami czytając co tak naprawdę oznacza cierpieć na chorobę psychiczną jak straszne musi być to że,nikt cię nie chce i nie potrafi zrozumieć i dla każdego jesteś nikim tylko zwykłą kobietą chorą na umyślę. Schizofrenia jest chorobą nie do końca zbadaną przez specjalistów, na swój sposób tajemniczą, a my, ludzie na pozór zdrowi nie potrafimy do końca zrozumieć tego, co obserwujemy patrząc na osobę chorą i podajemy ją ocenie, często niesprawiedliwej i krzywdzącej.
Poznajemy szesnastoletnią dziewczynę, która trafia na oddział psychiatryczny. Kraina i postacie z jej głowy przewyższają życie realistyczne. To one decydują o jej kolejnych krokach. Wydają kolejne polecenia i nie pozwalają żyć normalnie jak nastolatce. W szpitalu Deborath trafia pod opiekę doktor Fried. Między dziewczyną, a terapeutką nawiązuje się trudna nić porozumienia. Nastolatka zaczyna rozumieć, że ktoś ją oszukiwał. Tylko pytanie, kto to jest? Mieszkańcu Ur? A może ludzie ze świata, w którego ramach czuła się nieswojo i którzy każdego dnia próbowali ją zrozumieć?
Po raz pierwszy czytałam tak wstrząsającą i celnie napisaną książkę,od dzisiaj uznaje ją za jedną z ulubionych książek uwielbiam ją za wszystko.

Cudowna opowieść dla ludzi którzy,wiedzą jak wiele można w życiu wycierpieć!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W środku zimy najlepsze są książki o lecie i wakacjach :)

Nie boję się powiedzieć otwarcie, że uważam tę pozycję za najlepiej napisaną współcześnie polską powieść obyczajową. Książka wbrew sympa...