środa, 8 października 2014

Uzależnienie od kawy trochę wierszy i opowieści.

Nie wiem czy wam kiedyś opowiadałam ale uwielbiam pić kawę i to pod każdą postacią!!!
Ogólnie wiem że,kawa jest niezdrowa i szkodzi sercu i zdrowiu ale uwielbiam zapach i smak kawy dzisiaj wam opowiem o tym nałogu.

Ogólnie kawę zaczęłam pić jak miałam około 18 lat,pamiętam jak dziś pierwszą kawę wypiłam z moją babcią, ciocią  i mamą u babci w domu. Ten aromat i smak jest niedopisania.Trochę o tym cudownym napoju opowiem wam:)

Kawa

Kawa – napój sporządzany z palonych, a następnie zmielonych lub poddanych instantyzacji ziaren kawowca, zwykle podawana na gorąco. Pochodzi z Etiopii, w Europie pojawiła się około XVI wieku. Jedna z najpopularniejszych używek na świecie i główne źródło kofeiny. Działa pobudzająco i orzeźwiająco oraz przyspiesza przemianę materii. Zawiera przeciwutleniacze, które zapobiegają powstawaniu wolnych rodników. Spożywana w dużych ilościach może jednak być szkodliwa dla zdrowia. Rocznie produkuje się około 6,7 miliona ton kawy.


Nazwa kawy pochodzi prawdopodobnie od arabskiego kahwa. Do większości języków europejskich przeniknęła poprzez tureckie słowo kahve i utworzoną od niego włoską nazwę caffè. Drugą prawdopodobną etymologią nazwy kawa jest nazwa etiopskiego miasta Kaffa, dziś – Kefa. W Polsce pojawiła się po bitwie pod Wiedniem w 1683 w formie tureckiej (choć wcześniej już znana była regionalnie, np. w Kamieńcu Podolskim, gdzie dla wojsk osmańskich stworzono po zajęciu przez nie miasta kawiarnie, tak że i polscy mieszkańcy Kamieńca mogli się wówczas zapoznać z kawą i kawiarnią). Jej dokładna etymologia nie jest znana. Kahva oznacza po arabsku zarówno kawę, jak i wino, z czego drugie znaczenie jest starsze. Często przyjmuje się, że nazwa ta wywodzi się od znanego z uprawy kawy regionu Kaffa w Etiopii. Może ona pochodzić także od słowa kohwet oznaczającego siłę.
Odkrycie kawy

Owoce kawowca wykorzystywane były w Etiopii już w I tysiącleciu p.n.e. Spożywano je gotowane z dodatkiem masła i soli, lecz nie uprawiano, tylko zbierano ze stanowisk naturalnych. Przypuszczalnie w XIII lub XIV w. przywiezione zostały przez kupców arabskich do Jemenu, który do dziś dostarcza najdroższą kawę. Prawdopodobnie tam opracowano metodę preparowania nasion przez prażenie i wytwarzanie z nich napoju, który Beduini rozpowszechnili w całej Arabii. Z odkryciem kawy wiążą się dwie legendy. Pierwsza przypisuje związane z tym zasługi sufiemu Shaikh ash-Shadhilemu. Miał on w czasie swojej wędrówki po Afryce przypadkiem natrafić na stado wyjątkowo pobudzonych kóz. Z ciekawości spróbował zjadanych przez nie owoców, poznając ich niezwykły wpływ na organizm człowieka. Druga, bardzo podobna historia jako odkrywcę podaje etiopskiego pasterza o imieniu Kaldi.

Nowa używka na Bliskim Wschodzie
Już w końcu XV wieku położony na południowym krańcu Morza Czerwonego arabski port Al-Mucha (bardziej znany jako Mokka) był dużym ośrodkiem handlu ziarnami rośliny zwanej kohwet. Wraz z ekspansją arabską zwyczaj picia kawy rozpowszechnił się na całym Bliskim Wschodzie. Początkowo budził on wiele nieufności, czy wręcz niechęci. Spożycie kawy zostało zabronione w Mekce w roku 1511, a w Kairze w 1532. Wobec szybkiego wzrostu popularności napoju zakazy wkrótce zniesiono. W 1554 w Stambule otwarto pierwszą kawiarnię. O ile w Arabii kontrowersje wokół nowej używki szybko zanikły, o tyle nad Bosforem jej kariera rozwijała się znacznie wolniej. Pobudzające właściwości palonych ziaren bywały obiektem krytyki religijnych ortodoksów, a pierwsze kawiarnie stawały się nieraz forami burzliwych dyskusji, co niepokoiło sułtanów. Restrykcje ustały u schyłku XVI wieku. Zarazem Imperium Osmańskie jako pośrednik w handlu stało się mocarstwem kawowym.

Kawa w Europie i Ameryce
Jako pierwszy Europejczyk kawę opisał niemiecki botanik i podróżnik Leonard Rauwolf. W 1573 rozpoczął on trzyletnią podróż po Bliskim Wschodzie. Celem eskapady było odkrycie nowych ziół i lekarstw dla kompanii kupieckiej jego szwagra, Melchiora Manlicha. Rauwolf powrócił z wieloma cennymi towarami, jak również obfitymi zapiskami dotyczącymi tureckich zwyczajów. Na temat kawy wyraził się w następujący sposób:

Bardzo dobry napój zwany przez nich „Chaube”, który jest niemal tak czarny jak inkaust i bardzo dobry na dolegliwości, szczególnie żołądkowe. Spożywają go oni o poranku, w otwartych miejscach, przed wszystkimi i bez najmniejszej oznaki strachu czy ostrożności. Napój popijają małymi łyczkami, tak ciepły jak to tylko możliwe, z glinianych i porcelanowych kubków.

Duże znaczenie dla rozpowszechnienia wiedzy o używce miały również zapiski włoskiego botanika i lekarza Prospera d’Alpino. Towarzyszył on weneckiemu poselstwu do Egiptu i po powrocie opisał lecznicze działanie kawy. Prawdopodobnie to dzięki niemu nazwa „caffè” przeniknęła do większości języków zachodniej Europy (ang. coffee, fr. café).

Trudno określić dokładnie kiedy kawa po raz pierwszy trafiła do Europy. W oparciu o zapiski Leonarda Rauwulfa z 1583 roku można stwierdzić, że stała się ona dostępna jeszcze w XVI wieku. Jej import był zasługą dwóch kompanii wschodnioindyjskich: brytyjskiej i holenderskiej. Pierwszą kawiarnię w Anglii otwarto w Oksfordzie w roku 1650. Należała ona do osmańskiego Żyda imieniem Jakub (ang. Jacob lub Jacobs). W Londynie podobny przybytek rozpoczął działalność dwa lata później przy alei świętego Michała.

Na kontynencie kawa rozpowszechniła się ze sporym opóźnieniem. Pierwszy raz sprowadzono ją do Francji prawdopodobnie dopiero w roku 1644. W 1669 napój poznały elity paryskie na przyjęciu wydanym przez posła osmańskiego Mustafę Paszę. Pierwszy kafehauz w stolicy kraju otwarto w 1671. W tym czasie w Anglii działało już ponad 3000 kawiarni. Napój zyskiwał także rosnącą popularność za oceanem. W 1670 rozpoczęła działalność pierwsza kawiarnia w Bostonie.

Po zwycięstwie pod Wiedniem w 1683 Jerzy Franciszek Kulczycki założył pierwszy kafehauz w stolicy Austrii. Legenda mówi, że zrobił to korzystając z zapasów kawy porzuconych przez uciekających Turków. Następnie pomógł on spopularyzować zwyczaj dodawania do napoju cukru i mleka. Do niedawna w Wiedniu istniała tradycja wywieszania portretu Kulczyckiego (niem. Kolschitzky) w oknach kawiarni. Ostatnio mówi się, że pierwszym właścicielem kawiarni w Imperium Habsburgów był jednak Ormianin Johannes Diodato[1].

Pierwszą kawiarnią w Salzburgu była istniejąca do dziś Café Tomaselli. Kawiarnia ta jest najstarszą do dziś istniejącą kawiarnią Europy Zachodniej. Bywali w niej: Wolfgang Amadeusz Mozart, Michael Haydn, Hugo von Hofmannsthal i Max Reinhardt.

Nowa używka budziła na starym kontynencie wiele kontrowersji. Była produktem pochodzenia arabskiego, niektórzy widzieli więc w niej dzieło szatana. Na początku XVII w. na temat kawy wypowiedział się sam papież Klemens VIII, za którego przyzwoleniem napój ten wkroczył do świata chrześcijańskiego. W XVII i XVIII w. wielkie potęgi kolonialne rozpoczęły uprawę kawowca w swoich koloniach. Holandia w 1658 założyła pierwsze plantacje na Cejlonie. Następnie rozszerzyła uprawę na Jawę, z której rozprzestrzeniła się ona na cały Archipelag Sundajski. Francja pierwsze plantacje założyła na Martynice. Wkrótce uprawę kawy rozpoczęto również w Gujanie Francuskiej.

W 1719 Portugalczycy wykradli z Gujany sadzonki i założyli pierwsze plantacje w Brazylii. Dzięki nim do roku 1800 kawa zmieniła się z używki dla elit w ogólnodostępny napój dla każdego. Przez cały wiek XIX i pierwsze dekady XX Brazylia pozostawała głównym producentem i niemal monopolistą na rynku kawy. Dopiero w kolejnych latach polityka utrzymywania wysokich cen otworzyła drzwi dla kolejnych państw: Kolumbii, Gwatemali i Indonezji.

Pod koniec XIX wieku Wiedeń posiadał ponad 1200 kawiarni.


Obecnie kawa jest jednym z najpopularniejszych na świecie napojów. Wypija jej się około 400 mld filiżanek rocznie.
Kawa w Polsce
Do Polski kawa dotarła pod koniec XVII wieku z południa, od panujących nad Mołdawią Turków. Wiadomo, że jej miłośnikami byli Jan III Sobieski oraz Bohdan Chmielnicki, powszechnie jednak nowy napój uznawano za niesmaczny, a nawet szkodliwy. Potępiali go m.in. Wacław Potocki i Jan Andrzej Morsztyn. Kawa zyskała większą popularność dopiero na przełomie XVII i XVIII w. Najpierw moda na jej spożycie ogarnęła Gdańsk, gdzie powstały pierwsze kawiarnie zwane kafehauzami. Następnie rozpowszechniła się na resztę kraju. Już na początku XVIII wieku znalazła się w podręcznikach medycznych jako specyfik na schorzenia przewodu pokarmowego. Początkowo kawa była napojem elitarnym, ale od XVIII w. stała się bardziej popularna i łatwiej dostępna. Propagowały ją czasopisma „Monitor” i „Patriota Polski”, zapewniając, że nowa używka nie szkodzi zdrowiu i nie pozbawia zdolności do pracy. W połowie stulecia Józef Epifani Minasowicz przyczynił się do opublikowania pierwszej monografii na temat kawy w języku polskim, którą napisał jezuicki misjonarz i orientalista Tadeusz Krusiński. Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III opisał rozpowszechnienie się zwyczaju picia kawy, popularnej nawet wśród rzemieślników i zamożnego chłopstwa.

Mimo protestów przeciwników, kawa zyskiwała sobie coraz większe grono zwolenników. Uwielbiał ją Ignacy Krasicki, w 1779 Adam Kazimierz Czartoryski napisał nawet komedię „Kawa”. W 1795 ukazał się pierwszy w języku polskim podręcznik dla kawiarzy „Krótka wiadomość o kawie i jej właściwościach i skutkach na zdrowie ludzi spływających...” – przekład z jęz. francuskiego.

Najchętniej kupowano sprowadzaną z Turcji de mocca. Gdy jej nie było, sięgano po ziarna z Lewantu, Martyniki, Indii Holenderskich. Spopularyzowanie się używki pozwoliło rozwinąć wytwórczość porcelany i fajansu w manufakturach w Białej Podlaskiej, Żółkwi czy Ćmielowie.

Początkowo kawę pito na wzór wschodni, czyli bez żadnych dodatków. Szybko zaczęto jednak dodawać m.in. mleko, słodką śmietanę, cukier, a nawet sól. Pod koniec XVIII wieku mocna kawa „po polsku”, pita z wyborową tłustą śmietanką, wśród cudzoziemców dorównywała sławą naszemu chlebowi. Dla odróżnienia kawę słabą zwano „niemiecką” lub „śląską”. Czarną kawę pijano już tylko w czasie postów celem umartwiania się.

W drugiej połowie XVIII wieku z Prus przyszła praktyka mieszania kawy z cykorią. W 1818 Ferdynard Bohm założył we Włocławku pierwszą wytwórnię kawy zbożowej. W użyciu, szczególnie wśród ludzi niezamożnych były też inne jej substytuty wytwarzane m.in. z bobu, żołędzi lub palonego grochu.
Wielką karierę w miastach zrobiły kawy lub kafehauzy, z czasem nazwane kawiarniami. Na początku XVIII wieku Antoni Momber założył sławną później kawiarnię w Gdańsku, a w 1724 Francuz Henri Duval otworzył lokal w Warszawie. Życie kawiarniane nabierało tempa. W 1822 w Warszawie działały 122, a w 1844 aż 180 kawiarni. W Krakowie w połowie stulecia naliczono 55 lokali, które rywalizowały z zachowującymi odrębność cukierniami. W XIX wieku kawiarnie przekształciły się na lokale o charakterze klubowym. Istniał, szczególnie w różnego rodzaju karczmach, obyczaj wzmacniania kawy alkoholem.
Odmienny obyczaj spożycia kawy wykształcił się wśród ziemiaństwa. Zamożna szlachta zatrudniała wykwalifikowaną służbę (tzw. „kawiarkę”), której zadaniem było parzenie kawy. Za idealny napój w XIX wieku uznawano ten mający „czarność węgla, przejrzystość bursztynu, zapach mokki i gęstość miodowego płynu”. Kawę podawano rankiem do łóżka państwa „na rozbudzenie”. Pijano ją także dla smaku podczas podwieczorku.
Handlem kawą na ziemiach polskich zajmowali się początkowo kupcy obracającymi wszelkimi towarami. Firmy specjalizujące się w obrocie kawą pojawiły się około połowy XIX wieku w Galicji. Aż do końca XIX wieku sprzedawano kawę w postaci surowej. Palić należało ją samemu. Służyły temu skomplikowane maszynki do kawy, będące obowiązkowym wyposażeniem mieszczańskiego, bądź inteligenckiego domu. Ponieważ efekt nie zawsze był dobry, lepiej było wybrać się do kawiarni. Przełom nastąpił w 1882, gdy Tadeusz Tarasiewicz, właściciel firmy „Pluton”, zaoferował kawę paloną we własnej palarni.
W odrodzonej Polsce wśród firm handlujących kawą największe znaczenie miały: Pluton, Spółdzielnia Spożywców Społem, Wielkopolski Skład Kawy, a także Julius Meinl oraz warszawskie przedsiębiorstwa Józefa Fettera i Alfreda Jurzykowskiego. Z powodu kryzysu gospodarczego firmy powołały Zrzeszenie Importerów Kawy i Herbaty RP, a następnie Kompanię Handlu Zamorskiego.
Podczas II wojny światowej powróciły dawne sposoby wytwarzania kawy domowymi sposobami. Otrzymywano ją przede wszystkim z żołędzi palonych na płycie kuchennej. Niedobory kawy nie zniknęły w okresie PRL-u, stając się ważnym problemem społecznym. Dopiero w 1964 r. udało się przekroczyć wysokość jej przedwojennego importu. Kawa stała się niezbędnym elementem życia biurowego, szczególnie po wprowadzeniu w latach 60. w Warszawie przepisu o rozpoczynaniu pracy o godzinie szóstej. W efekcie używka zaczęła stanowić jeden z najpowszechniejszych rodzajów łapówek. Importowane ziarna bezskutecznie próbowano zastąpić kawą zbożową rodzimej produkcji („Inka”). Spadkiem po PRL-u stał się między innymi zwyczaj podawania kawy w szklankach, a nie filiżankach. Obecnie, zwłaszcza wśród młodego pokolenia upowszechnił się zwyczaj picia kawy z ceramicznych kubków.
Wraz z wprowadzeniem gospodarki wolnorynkowej zniknął problem niedoborów kawy, która ponownie stała się napojem ogólnodostępnym.
Uprawa i przygotowanie
Uprawa kawy wymaga odpowiednich warunków klimatycznych. Optymalny klimat do uprawy kawy zależy od gatunku jaki jest uprawiany. Arabikę uprawia się w klimacie subtropikalnym, gdzie panują wysokie temperatury. Wysokości na jakich uprawia się arabikę mieszczą się w przedziale 600–1200 m n.p.m. Warunki występujące w klimacie subregionalnym powodują, że kawa w jednym sezonie rośnie, a w drugim dojrzewa. Drugim klimatem sprzyjającym uprawie arabiki jest klimat równikowy, który cechują częste opady deszczu powodujące nieprzerwane owocowanie kawowca. W przypadku tego klimatu arabika wymaga wysokości od 1200 do 2000 m n.p.m. W klimacie równikowym zbiór kawy odbywa się 2 razy w ciągu roku: pierwszy w okresie największych opadów, drugi w okresie opadów najmniejszych. Uprawa robusty ogranicza się do 10 równoleżnika na północ i południe od równika. Plantacje kawy typu robusta znajdują się na wysokości od 400 do 600 m n.p.m. oraz często na równinach. W porównaniu z arabiką gatunek ten jest bardziej odporny na szkodniki oraz choroby, lecz mniej odporny na zimno.


Kawa to jeden z podstawowych artykułów spożywczych i najważniejszych towarów handlowych na świecie. W skali globalnej 25 milionów drobnych producentów zajmuje się jej wytwarzaniem. Dla przykładu, w samej Brazylii (1/3 światowego rynku) 5 milionów osób jest zatrudnionych przy uprawie 3 miliardów krzewów kawowca. Uprawa kawowca jest znacznie bardziej pracochłonna niż innych roślin regionu (soja, trzcina cukrowa, pszenica), ponieważ wymaga stałej uwagi i nie podlega automatyzacji.
Najwięksi światowi producenci kawy to Brazylia (2,44 mln ton rocznie), Wietnam (1,17 mln ton), Kolumbia (0,88 mln ton) i Indonezja (0,70 mln ton). Główną giełdą, na której odbywa się sprzedaż i kupno kawy, jest Nowojorska Giełda Kawy i Cukru. Największy port przeładunkowy tego towaru znajduje się w Hamburgu (Niemcy).
Według danych opublikowanych przez Międzynarodową Organizację Kawy ceny ziaren kawowca utrzymywały się na stałym wysokim poziomie (powyżej 100 UScents/funt) przez całe lata 70. i 80. Dopiero pod koniec lat 90. nastąpił ich gwałtowny spadek do minimalnego poziomu 41,17 UScents/funt we wrześniu 2001. Tak zwany kryzys kawowy trwał do 2004 roku. Przyczyny załamania to między innymi unieważnienie Międzynarodowego Porozumienia w Sprawie Kawy, które w latach 1975–1989 sztucznie wymuszało wysokie ceny. Dodatkowym czynnikiem było wejście na rynek Wietnamu po zniesieniu w 1994 embarga nałożonego na ten kraj przez Stany Zjednoczone. Bardziej wydajne uprawy wietnamskie zaczęły wypierać z rynku producentów z tradycyjnych „krajów kawowych”, m.in. Brazylii, Nikaragui i Etiopii. Doprowadziło to do obniżenia cen i bankructwa wielu amerykańskich i afrykańskich plantatorów.
Ceny zaczęły ponownie rosnąć w 2005 roku, we wrześniu dochodząc do 78,79 UScents/funt. W marcu 2006 było to już 101,44 UScents/funt. Podstawowym powodem wzrostu były prawdopodobnie niezbyt urodzajne zbiory, o 10 do 20% niższe od rekordowych z wcześniejszych lat. Znaczenie mogła mieć także zwiększająca się konsumpcja kawy w Rosji i Chinach. Dzięki wzrostowi cen wielu plantatorów ponownie odnosi zyski z upraw, choć istotnym problemem pozostają wysokie ceny ropy naftowej zwiększające koszty transportu.

Dla mnie picie kawy to największa przyjemność!!


Kilka wierszy o tym cudownym i uwielbianym przez mnie napoju.

Kawa wierna kochana
Jest coś na świecie co serce krzepi
burząc krew w żyłach, czasem niemało
aromat wonny przy tym wydając
przeszywa dreszczem spragnione ciało
znacząc dzień każdy – kończy zarazem
jak wdech powietrza ostatnim łykiem
i długo jeszcze zasnąć nie daje
czekaniem świeżej spełnionym świtem

wymiata przy niej miłość małżeńska
co w obowiązkach,  ślubach obnosi
ta prochem racząc i kubkiem wrzątku
prawdziwą ucztę zmysłom przynosi

niezapomnianą randkę we dwoje
bez żadnych obaw że ktoś ci spije
że inne lepsze wzrok twój przyciągną
każda herbata się do niej zmyje

dopóki ciepła, kusi i nęci
zazdrośnie wzrok twój i dłoń wołając
– całuj kochany i spijaj czule
reszta zaczeka, praca nie zając

żadna różnica co cię usidli
skoro twą radość zawsze odbiera
wszystko co tracisz gdy nie skosztujesz
każdego w końcu jakiś rak zżera

i jak  nie kochać tej czarnej damy
i towarzyszki życia niedoli
kiedyś w Peweksie i za dolary
dziś w każdym sklepie – pijesz do woli.

Dzień bez kawy
Gdy otwierasz oczy z rana,
Gdy ci się nie chce jeść śniadania
nic nie poprawi ci humoru jak poranna kawa.
Kiedy woda się bulgocze i zalewasz nią kawusię wtedy serce się raduje,gdy możesz łyk napoju tego zrobić.
Kawa jest jak żona ona kusi i dodaje energii i też można się od niej uzależnić

lub jaka czekolada która, gdy poczujesz jej smak nie możesz się oderwać od niego.
 Jest jak namiętny pocałunek, co dzień zapach budzi nas do życia a smak ukaja smutki.
W ciszy i chaosie kawa ci towarzyszy.

Trzy żonkile

Przez niedomknięte sklepienie snu
zobaczyłem cztery żonkile w wazonie
więc to już,
zwyczajny, cichy koniec ?
A ja
jak zwykle nieprzygotowany
rozum, serce chcą jeszcze tyle ogarnąć
Co z moim wytrwałym towarzyszem
słyszę, słyszę.
Już oczy otwarte
trzy żonkile rozkwitają uśmiechnięte
żywe, zaparzam kawę.


Zabawa Króla

Nowego króla bawią treściwe edykty
wieszane na skrzyżowaniach na kawałkach dykty
w rodzaju
”Każdy poddany musi zaopatrzyć się
w srebrnik we własnym zakresie”.
Dzisiaj celnicy mają święto.
piją wino gęste jak wierna krew
rozstrzelanych za brak srebrników
na przejście po pasach dla biedoty
i naiwnych ryzykantów.
Dwór drepce w grupkach
ważniejszych i głupszych
wesołych i smutnych.
wszyscy piją wino posrebrzane
i kawę czarną jak sumienie.


Azalie 

Przy kawie w ogródku
w światłach miesiąca szukam kluczy
do krainy kwitnących słońcem słoneczników
z cichym źródłem zatroskanym
o zmurszałe rodzime skały.

Azalie posadzone przez matkę
dyszą ciepłem minionego dnia
w amfiteatrze uciekających gwiazd.

Smętek śmiechu kobiet nocy i dni
nad kieliszkiem drwi
wypłowiały błękity, granaty
zwiędły czerwienie róż i korale.

Tylko twoje azalie otwierają się
młodzieńczą czułością, oddaniem
pachną bukietem pierwszego spotkania
zmierzchu mgła na nich tli.


komu kawę...

głośno przed inną z hasłami
"dość tego, precz z facetami!"
po cichu zaś w domu marzy
mieć komu kawę zaparzyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przyjemna lektura na wakacyjne dni :)

Książka dotyka trudnego tematu, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie lektury. Piotr ma koszmary senne, wspomina zdarzenia, jakie miały ...